-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Ja niestety mam samochód unieruchomiony do wtorku wieczór (mam nadzieję, że nie dłużej). Jak tylko auto będzie na chodzie - oczywiście pomogę w transporcie! Boże, co za matrix! Na czarne kwiatki trzeba tę durną babę wpisać!!!!
-
Bardzo dziękuję... Jeszcze wszyscy razem witaliśmy Nowy Rok - nic nie zapowiadało takich złych wieści :( Wawerku - DZIĘKUJĘ! Wy też macie serducha jak hangary! A Waszym psiakom się udzieliło ;) Sze[B]f[/B]cio ząbalki pokazuje, niestety, bo przez bardzo długi czas dotyk kojarzył się tylko z bólem... Cholercia, uważajcie, bo choć ząbki nie za duże, to jednak boli! Fantastycznie, że Szefula pojechał z tapczanem, bo jest to jedyny "pewnik" w jego dotychczasowym życiu. Mam nadzieję, że z każdym dniem będzie coraz lepiej, będzie poznawał normalne życie, będzie brał przykład z Peta. A na marginesie tylko powiem, że się wszystkim w lecznicy łezka w oku zakręciła. Nawet nasz "twardziel" Doktor zaczął na prędce zwijać sprzęt, sprzątać lecznicę, by zatuszować wzruszenie... Szewuś był u nich pół roku! Z czego pierwsze 4 miesiące to była walka o jego życie i zdrowie! A ja wciąż nie mogę uwierzyć, że STAŁO SIĘ! :)
-
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Nutusia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Może poczekaj jeszcze chwilę - niech trafi do DS ;) Tak, transporter się przydał, choć mała bardzo grzeczniutka. Ale dzięki temu udało się zabrać jeszcze jednego psiaka z Koluszek :) -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Nutusia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Lepiej późno niż wcale!... Kalinka już u mnie - słodka, grzeczna, śliczna, miła... Wykąpana, nakarmiona, wyleguje się to na kanapie, to na fotelu - prawdziwy jamnior! ;) Niestety, po kilku miesiącach w schronie jest na bakier z czystością, ale mam nadzieję, że szybko to opanujemy i do nowego domku pojedzie już jako dobrze wychowana panna :) -
Informuję, że Milusia znalazła się na szkodnikach przez przypadek. Po prostu sprawczynie przestępstwa wpakowały się na tę samą kanapę ;) Milka pogryzła tylko tajlandzką zatyczkę na długopis w formie laleczki... U nas jest już prawie wyluzowanym psem. Ma jeszcze swoje straszki, ale postęp jest ogromny. Zmiana domu z pewnością troszkę ją wycofa - szczególnie, że podróż długa, ale z pewnością szybko uzna, że zmiana wyszła jej tylko na dobre ;)
-
kabaja, skąd jesteś, jeśli można wiedzieć. Ja też mam niedaleko do Pieńkowa. Niestety, nie mogę tam pojechać do wtorku, bo mi nie podstemplowali przeglądu technicznego auta, dopóki go nie naprawię... Trochę strach jeździć bez przeglądu, bo dowód rejestracyjny można stracić :(
-
U mnie dziś wylądowała sunia ze schronu w Częstochowie - moja 14 tymczasowiczka (nie licząc Lili, która została na stałe i Tośki, która miała u mnie dożywotni DT i od której wszystko się zaczęło). I właśnie dziś rozmawiałam z dziewczyną, która się nią opiekowała w schronie, że największą satysfakcję daje patrzenie jak z przelęknionego zwierzątka wyłania się normalny pies, a potem gdy się dostaje wieści z DS, że pies kochany, wyjątkowy, wspaniały, mądry i na zawsze... Wtedy właśnie wszystkie rany w sercu po oddaniu psiaka goją się jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki. Obraczus - TAK TRZYMAĆ!;)
-
Tymczasy wcale nie tymczasowe czyli gromadka psiaków szuka domków
Nutusia replied to mari23's topic in Psy do adopcji
Marysiu... brak mi słów. I łez... -
Jak zwał, tak zwał - ważne, że działa! ;) A, i jeszcze zapomniałam napisać, że Milusia wczoraj ważyła 9,3 kg, a przed zabiegiem - uwaga - trzeba było wygolić brzuszek, który wcale nie okazał się łysy!!!! Doktorzy byli zachwyceni tym, jak porasta i jak fantastycznie dochodzi do formy! Przed chwilą zdjęłam opatrunek. Ranka ładna, suchutka, żadnego zaczerwienienia - książkowo :)
-
3 miesięczny z ropnym zapaleniem skóry maluch W NOWYM WSPANIAŁYM DOMKU
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
No tak - ostatni z ostatnich tymczasów musi być ONkiem - tak z grubej rury! :) ;) A za te wrzaski nocne to bym na Was do straży miejskiej zadzwoniła! ;) -
O rety, jak się cieszę!!!! Kocham Śląsk. Tam dwa z "moich" piesków mają rajskie domki! Delunia, będzie dobrze, nie martw się! :)
-
Ufff.... udało się wreszcie wejść!:) Zabieg przebiegł bez problemów. Miałyśmy szczęście, bo cieczka zbliżała się wielkimi krokami! ;) Zaopatrzone w podkłady i lek przeciwbólowy na dziś, wróciłyśmy do domu o 21.30. Noc była taka sobie - głównie dla mnie, bo spałam jak zając na miedzy. Co się Milka ruszyła, ja się budziłam. Całą noc miałyśmy zapaloną lampkę, bym mogła od razu widzieć gdzie jest i czy wszystko OK. W nocy wstawała, zrobiła siusiu i kupę, napiła się wody. W pewnym momencie zrobiło jej się za gorąco i położyła się na podłodze, ale potem znów wróciła na miękką poduszeczkę ;) Rano długo spała. Załatwia się normalnie, ma chwile większej aktywności, ale jednak dużo śpi, poleguje... No i niestety, na razie gardzi moim rosołkiem... Przed chwilą dostała kolejną dawkę leku p-bólowego i zaraz będziemy zdejmować opatrunek. Jeśli mój rosołek nie wróci do łask do jutra, zabiorę ją ze sobą do lecznicy, jadąc w sprawie adopcji Szewka.
-
Już jesteśmy z Wawerkiem namówione! :) A ja wczoraj odwiedziłam Szewcia przy okazji sterylki Milki. Odpoczywał wreszcie w swoim tapczanie, bo jego kumpel Pluto pojechał wczoraj do domu. Doktor mówi, że dzięki koledze Szewuś bardzo się otworzył, chętniej wychodził spod biurka, interesował się otoczeniem, a nawet chodził na spacerki 7 razy dziennie, a nie z łaski raz. Tak więc jesteśmy pełni nadziei, że się chłopcy jutro dogadają i zechcą zaprzyjaźnić. Godzina "W" o 14-tej ;)
-
Mimo wszystko, bilans nadal wychodzi na plus - warto! Ja uwielbiam Śląsk. Moje 2 psiątka mają tam takie domy, że klękajcie narody!!! ;) Rodziny same po nie przyjechały. Pani Bajki pukała się w głowę i stwierdziła, że albo ona jest nienormalna albo pies wyjątkowy, skoro tak daleko ja wynaleźli. Po niespełna 2 tygodniach dostałam sms-a: "po TAKIEGO psa, warto było jechać tak daleko". Nie można się poddawać, są jeszcze Ludzie na tym świecie...
-
Jestem Kika - ochroniarz Czterech Wspaniałych Muszkieterów :)
Nutusia replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
Może być z tym "za darmo", bo przecie ustawę nową mamy... Ja np. dostałam maila z tablica.pl z informacją o zmianie zasad. NIby dobrze, że się przejmują... -
Tak, dzisiaj. O 18.30. Jutro święto, na poniedziałek biorę urlop, więc wszystko będzie ok. A, i jutro przybędzie nam jeszcze jeden ogonek - ze schronu w Częstochowie. Musimy ją przechować do 29 stycznia...
-
3 miesięczny z ropnym zapaleniem skóry maluch W NOWYM WSPANIAŁYM DOMKU
Nutusia replied to AMIGA's topic in Już w nowym domu
Ech, Ciotka... sprostowanie było... całkiem zbyteczne! ;) -
Milka dziś dostałą turbo doładowania i tak rano z Kreśką szalały, że tornado z nich złożone, przesunęło wielki, ciężki fotel!!!!! Musiała jakoś bidusia odreagować brak śniadania... Zabieg o 18.30. A potem to już będzie... z górki! ;)