Jesteśmy!
No, szwy zdjęte, wirusówki zaszczepione, frontline zaaplikowany - panna Milka gotowa "na eksport" ;) Pani Doktor wszystko zrobiła, wpisała i... łezki jej poleciały ze wzruszenia...
Fakt, Milucha jak się rozpędzi, Lili dogania bez problemu. Niestety, Kreśka wciąż jest szybsza, ale to dlatego, że robi lepsze zwody :)
Zdjęcia z Sherry cudaśne. My też tak sobie polegujemy - rano, zanim wstaniemy.