-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Jestem Kika - ochroniarz Czterech Wspaniałych Muszkieterów :)
Nutusia replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
[quote name='kasiask']Ona ewidentnie woli panów, więc raczej chyba pies na chłopaki. :))[/QUOTE] No i bardzo dobrze, że za dziewuchami nie przepada - będzie bardziej dokładna selekcja potencjalnych... narzeczonych! :) -
Jamniczka Jaszka - wylądowała na Chomiczówce ;-)
Nutusia replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Jak to jest, że jamniśkom ZAWSZE do pynia w czerwonym? ;):) -
No tak - łosoś - jak na Szwedkę przystało ;) Milka ładnie je, nie grymasi, więc sądzę, że będzie zadowolona :)
-
Dwa jamniory w łóżku - phi! Ja mam trzy (z Milką licząc), plus boksię! No, nie powiem, czasem się budzę całkiem zdrętwiała, w przedziwnej pozycji :)
-
Jeżunio za TM :( żegnaj maleńka duszyczko
Nutusia replied to bros's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Nasze Jeżątko kochane - tyle szczęścia go na koniec życia spotkało! :) -
Jestem Kika - ochroniarz Czterech Wspaniałych Muszkieterów :)
Nutusia replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
[quote name='Roszpunka'] Nad tytułem cały czas myślę ;)[/QUOTE] Może "Kika, pies na... dziewczyny!" :) -
Stwierdzam autorytatywnie, że się Milka na Szwedkę nadaje! Śnieżek jej przypasował, a wczoraj, gdy w domu się zrobiło naprawdę ciepło, bo nam się zachciało na ogień w kominku popatrzeć, zeskoczyła z kanapy ziając i położyła się w chłodnym posłanku Lilciowym pod oknem! :) W łóżku śpi przy mojej głowie, na poduszce. Gdy uchylam okno, przykrywam ją kocykiem, ale ona się spod niego wygrzebuje! Za to reszta tryni się pod kołdrę, z nosami włącznie ;)
-
Jestem Kika - ochroniarz Czterech Wspaniałych Muszkieterów :)
Nutusia replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
No, to ja już wiem dlaczego Kasiask się zdecydowała na adopcje Kiki! Przy takich przystojnych synach, musi być ktoś, kto będzie ich bronił przed atakiem dziewczyn!!!! ;) Z pewnością humorek będzie się poprawiał z dnia na dzień. Sterylka to jednak jest poważny zabieg. Kika po nim nie wróciła do dawnego miejsca, była u Mamy Roszpunki, teraz u Was. Trudno się dziwić, że jest trochę zdezorientowana, nie wie co z nią będzie dalej. Sunie, które były u mnie na tymczasie jakiś czas przed sterylką, o wiele szybciej wracały do równowagi i psychicznej i fizycznej. Te, które trafiały na stół niemal z marszu, dłużej "cierpiały". Wierzę, że wszystko będzie dobrze, bo innej opcji po prostu nie ma. A co do karmy - zależy co to za karma. Na każdym opakowaniu jest napisane ile danej karmy na psa o jakiej wadze jest zalecane i tego trzeba się trzymać ;) No i chyba najwyższa pora zmienić ten okropny tytuł wątku! :) -
Jamniki i jamnikowate w potrzebie z całej Polski !!!!!!
Nutusia replied to danka1234's topic in Już w nowym domu
Ale cudaki wszystkie!... A są jakieś wieści o Gemmie, Isadoro? -
O kurczaki - ale wieści! Warto było poczekać! :) Z Doktorami będę się widziała w tym tygodniu - we wtorek albo w czwartek. Ale też zaraz przekleję Twoją relację do maila i wyślę do p. Marty, żeby i jej się tak fajnie tydzień zaczął ;) Poproszę, żeby odpowiedziała w sprawie tej narośli... Buziaki dla psiurów ode mnie też - niestety tylko wirtualne, ale myślę, że jak Pańcia wycałuje to krzywdować nie będą :)
-
Już nie schowany pod brzusiem! :)
-
Jestem Kika - ochroniarz Czterech Wspaniałych Muszkieterów :)
Nutusia replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
Ale super! Ale super!!!!! :multi::multi: A ja wczoraj u nas w lecznicy widziałam identyczną sunię - aż mi serce zamarło z wrażenia!:crazyeye: Szczęśliwą, grzeczniutką Dorcię, w towarzystwie swego Pana i małej Pańci - cudny obrazek!:loveu: -
Pokochana marmosiowa i brosowa Shih Tzu Agusia - cudowna królewna MA DOM
Nutusia replied to bros's topic in Już w nowym domu
Ciocia Karolcia jest niezastąpiona w wielu dziedzinach ;) -
Chyba trwa, bo cisza zapadła;) Szefciu, masz pozdrowienia i mizianki od całej ekipy lecznicowej. Zarzucili mnie dziś gradem pytań. Musiałam opowiedzieć o wszystkim, o czym piszesz, Wawerku. Pani Doktor oczywiście się zakręciła łezka wzruszenia w oku :) Doktorzy powiedzieli, że masz się nigdzie nie szwendać, niepokorny Szefciu!!!!!!! Podejrzewają, że on mógł być takim niezależnym typkiem i stąd się wzięły jego kłopoty. Z lecznicy nie nawiewał, bo najpierw był w ciężkim stanie, potem miał pośrubowaną łapę, potem amputacja, a potem... był czas przywyknąć...