-
Posts
44210 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
13
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nutusia
-
Saba zostanie u swoich właścicieli, my będziemy pomagać i sprawdzać
Nutusia replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Kubrak mogę pożyczyć - proszę o adres do wysyłki. Mogę też wysłać trochę siemienia, tylko nie wiem czy to ma sens, bo przesyłka będzie droższa niż zakup nasionek... -
Szeleczki powinny być na Milunię dobre - co by nie było, z dnia na dzień ma coraz szerszą... klatę! I coraz bardziej kudłatą! Już jej się loczki zaczynają kręcić ;)
-
Jestem Kika - ochroniarz Czterech Wspaniałych Muszkieterów :)
Nutusia replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
O ranyyyyyyyyy...... Ale fajnie!!!!!!! I Pańcia na wątku! :) Jakoś tak czułam, że będzie dobrze, ale żeby aż tak!?... ;) Z Krakowa jest też Amiga - za nią kładę głowę na pieńku :) Kikulec, pakuj walizeczkę!!!!!! Antoś - już Ci zazdroszczę ;) -
Saba zostanie u swoich właścicieli, my będziemy pomagać i sprawdzać
Nutusia replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Proponuję kupić szampon weterynaryjny sebozero - naszą Tosię w tym praliśmy, gdy miała takie pękające rany na skórze. Do karmy dodawaj mielone siemię lniane. Najlepiej kupić w ziarenkach i mielić na bieżąco w młynku (wychodzi najtaniej - ok. 4 zł/kg - i jest świeże). Do każdej porcji jedzenia - dwie łyżki stołowe. Warto też kupić olej z wiesiołka w kapsułkach (najtaniej wychodzą takie opakowania po 100-150 kapsułek) - i podawać 2xdziennie po 1 kapsułce. Doskonałe na sierść są też drożdże, ale dopiero jak się skóra wygoi. Są to sposoby, dzięki którym nasza łysa jak słonik Tosia, zarosła futerkiem ;) Jeśli chodzi o karmę, najlepsza byłaby Hill's z/d, ale jest bardzo droga. Myślę, że wystarczy np. josera (tylko nie pamiętam która, ale jest taka specjalna na lepszą sierść). -
[quote name='deer_1987']No daleko, ja moglam wybrac sama z nia pociagiem ale wole dogo transportem bo moga dziewczyny po drodze stanac gdzies i pojsc na siku czy odpoczac :)[/QUOTE] Oj, obawiam się, że żadnego siku nie będzie... Na chorobę lokomocyjną dostane cerenię rano, przed wyjazdem ode mnie i potem drugą dawkę dasz jej Marta na promie. Myślę, że ona nawet nie pomyśli o tym, że jest głodna, bo i tak ze stresu niczego by nie przełknęła. Trudno, musi jej wystarczyć woda. Za to na powitalne śniadanie przygotuj same smakołyki, z szyneczkę włącznie! ;)
-
Elektryczny pastuch - i po kłopocie. Ale to koszt i trochę pracy. A psa chciałoby się za darmo, z dostawą do domu i z certyfikatem, że będzie IDEALNY!
-
Rozkręca nam się jak szpuleczka ;) I pięknie wytrzymuje - tyle godzin! Moje młode i zdrowe, a 10 godzin trudno im wytrzymać... Brawo, Dusieńko!:loveu:
-
A to drań z tego malucha, no! Nie miał go kto kindersztuby nauczyć... W lecznicy stołu nie było, nie było jak dziadować, to nikt nie wiedział, że z Szefula taki dziad kalwaryjski:crazyeye: Trza ukrócić te zagrywki w zarodku, bo jeszcze kolegów zdeprawuje:cool3: Informacja o chęci do zabawy i ciągłego wychodzenia jest dla nas absolutnie rewelacyjna! Ja tak myślałam, że z niego wcale nie jest taki leniwiec i "staruszek", jak to w lecznicy mówili, że tylko by leżał i spał... Ale żeby aż tak?!?! I to tak szybko??!? No, no...:multi: W lecznicy niby ludzi masa się przewijała, ale Doktorzy wciąż zajęci, a goście zajęci swymi chorymi pupilami. Wcale nie tak często się Szefciowi głaskowicze trafiali... Ja mu ucieknę!!!!:mad: Może mu się po prostu wyjścia poza ogród podobają... Jak był w lecznicy, nie chodził przecież na smyczy, a nigdy się nigdzie daleko nie oddalił. Wypuszczany, leciał trawnikiem do przystanku autobusowego, gdzie trawnik się kończył i... wracał na tapczan. Raz mu się zdarzyło na drugą stronę ulicy pomaszerować! Przejdzie tęsknica, przejdzie... Pół roku to jednak szmat czasu... Doceni to, co ma, zrobi podsumowanie i myślę, że jednak "plusy dodatnie" przeważą;)
-
Gdyby nie ten wywalony brzuchol, zębole robią wrażenie! ;)
-
Jestem Kika - ochroniarz Czterech Wspaniałych Muszkieterów :)
Nutusia replied to Roszpunka's topic in Już w nowym domu
Trzymam za całokształt! Domek w Krakowie... no, no... ;)