Jump to content
Dogomania

Nutusia

Members
  • Posts

    44210
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    13

Everything posted by Nutusia

  1. Starczyć, starczy - jeszcze u Ciebie będzie na 2 tygodnie. Tylko czy ja po tym nie zacznę nerwowo... szczekać, albo co gorsza - warczeć! ;)
  2. Wszystko zależy czy Isadora uzna ją za wystarczająco... długą! ;) No i jeszcze kotolubność (albo przynajmniej tolerancja podstawowa) by się przydała.
  3. Nutusia

    Kapsel & Jenny

    Na środku jest ponoć Piątek :)
  4. Łeeee tam - jamnik w wersji maxi! :)
  5. [quote name='wieso'][url]http://psydoadopcjijedrzejewo.blogspot.com/2012/01/blog-post_7662.html[/url] nie wiem czy ona juz tutaj jest.....[/QUOTE] Isadorka - Ty wiesz co... ;)
  6. To ja czekam na pierwszy puchar wygrany w psich zawodach! :)
  7. Joluś, dzięki! Mamy jeszcze mały zapasik w Stefankowym banku ;) Od kilku dni noszę się z zadzwonieniem do p. Ewy i ciągle coś! Ale mam ją na liście "spraw do załatwienia" :)
  8. A to uparciuch! No cóż... w lecznicy z lekka szefował, choćby przez "zasiedzenie". Byli jednak tacy, co się nie dawali i musiał uznać swą "niższość" i teraz próbuje tych sztuczek na Was. Może on tak z grubsza "całokształtu" pilnuje ;) Lepiej niech się robi malutki i zdziwiony, niż miałby zostać tyranem i despotą (co oczywiście w Waszym domu mu nie grozi, bo zbyt wiele macie psiego doświadczenia i silnej woli - za to drugie podziwiam w szczególności! ;)) Proces wychowawczy bywa długi i trudny, ale zazwyczaj przynosi efekty. No i jak wiadomo - "trudne" dzieci kocha się najbardziej :) Ja myślę, że Szefcio rzeczywiście musiał całe życie walczyć o swoje. Jego przeszłość mi się jawi jako psa wiejskiego, żyjącego własnym życiem, zdanego tylko na siebie i właśnie na to, co sobie zdobędzie :( Szefula - ucz się pilnie i bądź grzecznym wychowankiem, bo kolejną represją będzie... zmiana imienia np. na Szeregowiec! :)
  9. Aha, Elunia maila napisała... no, ciekawostka... W takim razie czekamy! Opisałam Słomkowej Pani całą sytuację - co za historia!!!!! Eluś, zadzwonię do Cię po pracy. Bo potem jadziem do Doktorów z Helutką, Lilciochem i może Netką, więc wrócę późno. Marmosiu, dzięki - w razie czego chętnie skorzystam z takiej "usługi" w Twoim wykonaniu!:evil_lol:
  10. No właśnie ja też cały czas kombinuję jak tu podejść tego gościa:mad::angryy: Czyli co, sądzicie, że dzwonić pod ten numer, który Jola znalazła?... Tylko jeszcze telefon zastrzeżony muszę znaleźć, bo może być nieprzyjemnie!:angryy:
  11. [IMG]http://i232.photobucket.com/albums/ee79/dirdib/DSCF1024a.jpg[/IMG] Kalinka (teraz Netka (od Brunetki ;)) nie ma wątku, bo zabierałam ją ze schronu w Częstochowie wiedząc, że od 29 stycznia ma domek. A zabrałam, bo szkoda mi jej było, żeby 3 dodatkowe tygodnie w schronie siedziała, skoro domek już pewny i na 100% zdecydowany! Nie mogli jej zabrać od razu, bo mieli wcześniej zaplanowany wyjazd feryjny. I w ten oto sposób Państwo na narty, a Netka do mnie na wczasy i do SPA :)
  12. Aleksandro, podaj mi link do tych Twoich superaśnych szarpaków, bo banerek masz nie podlinkowany. Coś mi mówi, że moja Lilci by oszalała na ich punkcie ;) Tego Milkowego nawet jej nie pozwoliłam wypróbować, w obawie, że nie byłoby czego pakować za morze :)
  13. Jeszcze się nie cieszę - najpierw muszę dożyć do soboty. Chyba też sobie stress outa zażyję :) Potem muszę Kalinkę - Netkę do domku wyprawić, za tydzień, a potem... się zobaczy ;)
  14. Numer sobie zapisałam i jeszcze poczekam na wynik śledztwa Ellig ;) Żeby się obcemu chłopu za bezdurno nie oberwało! :) I muszę z jakiegoś "tajnego, zastrzeżonego" telefonu zadzwonić, żeby mnie potem nie ścigali...
  15. Ne ma na zmianę - razem trzymać!!!! ;) A Milcia tak się pięknie i delikatnie wczoraj z Helcią bawiła, że sobie próbowałam wyobrazić, że Helutka to Peppar :)
  16. No właśnie ja nic z tego nie rozumiem! Bbgm - są w tym ogłoszeniu jakiekolwiek namiary na ogłaszających ją?... Bo to jest Słomka!!! Ten biały żabocik i pół skarpeteczki na jednej stópce to nie przypadek!
  17. Tylko Milcia o niczym nie wie. I niech lepiej tak zostanie... ;)
  18. Nie zapominajmy, że w ciąży była... Nóż się w kieszeni otwiera i ręce z majtkami opadają :( Bbgm - są namiary na tego "wrażliwego znalazcę"?... Chętnie bym z nim zamieniła kilka słów!:angryy: Ale na szczęście to już przeszłość, bo właśnie dziś dostałam maila ze Słomianego domku: "Słomeczka w ubiegłym tygodniu zaszczepiona, ma się bardzo dobrze, cieszy się śniegiem a po spacerze daje grzecznie łapki do wycierania. My z mężem znowu w Belgii jeszcze pól roku nam zostało. Tęsknimy za psiczką, wczoraj widzieliśmy ją przez skypa jak wylegiwała się na Kasi łóżku. Jest dobrze zaopiekowana, jedyne co jej grozi to przekarmienie. Duża Pani (czyli moja mama) uważa, że jak pies stoi przy misce to głodny a jak głodny to trzeba nakarmić, wnuczka się okopała i nie daje się karmić więc skupi się na Słomce. Sterylizację planujemy na początek marca (wtedy będę w kraju)." Są też dwie fotki - zaraz wyślę do Ellig z prośbą o wstawienie - nie odchodźcie za daleko, bo warto to zobaczyć ;)
  19. O matko, ile "atrakcji"... Coś czuję, że początkowo najwięcej fotek będzie jednak z domu. Chwilę na te swobodne, spacerkowe, trzeba będzie poczekać (przynajmniej, żeby Milusię na nich ujrzeć) ;)
  20. Przyszło wcześniej, ale konta nie sprawdzaliśmy ;)
  21. [quote name='deer_1987']A ona bez problemu bierze leki w szynce i innych pysznosciach? To znaczy nie wypluwa? bo Niunia potrafila wziac w szynce wszyscy zadowoleni a za chwile wyrzucala tabletke i "dziekowala" za szynke :razz: Cudowne wiadomosci :loveu: Sama jestem ciekawa naszego spotkania, czy bedzie taka przerazona czy troche wesola. Jak na codzien - nie wtedy co Milka sie "kloci" o miejsce u Ciebie - wygladaja relacje stadka? :)[/QUOTE] Na początku "sprawdzała" zawartość szynki czy paszteciku. Ale teraz po posiłku już siada i czeka na swoją obrywkę, a ponieważ reszta nosów się wpycha, więc szybciutko bierze i pochłania, żeby broń boże żaden okruszek nie spadł na podłogę ;) Nasze stadko jest zgodne. Lesio generalnie trzyma się na uboczu. A dziewczyny się bawią, czasem nawet wszystkie cztery na raz. Jak kota ganiają, to wszystko w domu fruwa ;) Ładują się wszystkie cztery na mnie, na kanapę. Po jakimś czasie Milce robi się za gorąco i idzie do posłanka:eviltong: W nocy Milcia śpi na poduszce, której zaciekle broni, a reszta gdzieś "pod kołdrą".
  22. Spokoju, odpoczynku i duuuużo zdrowia!
  23. Oj, Milka też już potrafi ganiać z prędkością światła! Tyle, że powiewają nie uszy, a... chorągiewka na ogonku! ;) No i zołzik z niej niezły wyłazi - nie odpuszcza Netce! Wczoraj za nią dreptała i cały czas usiłowała położyć jej pynio na karku - dominantka, patrzcie ją! :) Żadnej taryfy ulgowej, Martuś - my się chyba trochę za bardzo nad nią użalaliśmy...
×
×
  • Create New...