Już jest całkiem w porządeczku. Dużo odpoczywa, ale apetycik wrócił, rosołek wchodzi jak po maśle, trochę spacerkujemy... Już mamy z górki!
Tak, największą radością dla DT jest taki dom, jaki Milusia będzie miała u Marty. To nagroda za wszystko, co się robi :)