Byłam u tego człowieka na interwencji w sprawie koni i suczki .Jest to temat którego nie da sie tutaj rozwiązać .To prymityw ,swoje wie .A ten pies jest uwiązany na końcu drugiej działki sam z dala od ludzi ,ma za zadanie pilnować nowo wybudowanego domu swojego ''pana''.
Policja była już kilka razy ale niestety ,buda jest ,łańcuch tez ,miski stoją .To co ,ze puste <Pan twierdzi ,ze właśnie przed chwila wypił .A to ze pies jest ciągle głodny ? eeh ....