-
Posts
14694 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by funia
-
Dora podaję Ci numer na Pw do Pani ELI ,TRZEBA TAM DZWONIC I BYĆ W KONTAKCIE .
-
mam wieści od Bianki0 którai byla dzisiaj u Kropki. Z tego miejsca Bianeczko dzieki za to ,ze pomagasz i obiecuje ze damy Ci już spokój jak tylko Kropka pojedzie .:oops: Bianka0 obejrzała rane a ze wzgledu na swój zawód zna sie na tym jak malo kto i mówi ,ze jest już w porzadku jest zdrowa a rana sie zamknela / Kropka już nie podsikuje ,jest wyprowadzana 5 razy dziennie na dwór i to wspanile wyregulowało te sprawy .Zdążyła nawet pogryżć suczke pani Eli ,i pogonic Sabe :mad: Także charakterek ma ,lubi rzadzić / lubi równiez pogonić kota ,wiec lepiej zeby w przyszłym domu go nie było .Ale za to lubi towarzystwo Psa Pani Eli , Więc suczki be a pieski lubi .
-
Zrozpaczone psie serce porzucone w lesie. Ma dom.
funia replied to funia's topic in Już w nowym domu
zagladajcie ciotki bo sprawa pilna:razz: -
Zrozpaczone psie serce porzucone w lesie. Ma dom.
funia replied to funia's topic in Już w nowym domu
Andzia niebawem wklei zdjęcia suni -
Watek zakładam na prośbę andzi F. Tą suczkę została znaleziona przez przypadek przez andzie i jej męża podczas zbierania grzybów w lesie pod Warszawą . Cytuje jak opisała to Andzia w sobotę byłam w lesie na grzybach i znależliśmy psa a właściwie suczkę. Nie była przywiązana do drzewa ani nic takiego. Ale nie odchodziła daleko od drzewa przy którym spała. Najpierw się nie ruszała, myślelismy, że jest ranna, ale nie musiała się przekonać do nas, zaraz wstała i tak słodko się wtulała. Widać, że suczka miała kontakt z człowiekiem. Ktoś tam musiał ja wyrzucić, bo wygląda na to że ona tam czeka. Jest to dość daleko od jakiś domów, no prawie środek lasu. W sobotę mój TZ jechał do pracy i zajcechał do lasu pies spał pod drzewem. Pojechaliśmy sprawdzić czy w niedzielę bedzie. Psa nie było, penie poszedł szukać jedzenia. Myślałam, że może psa ktoś zabrał, albo sam trafił do domu. Sprawa nie dawała nam spokoju, więc we wtork TZ znou przed pracą pojechał do lasu no i pies znou spał pod drzewem, i w srodę rano był. Wczoraj wieczorem też byliśmy nakarmić psa no i był. No i tak jeździmy taki kawał do tego lasu i dokarmiamy psa. Jest strasznie wygłodniały, nawet na chleb się rzuca. Najgorsze jest to że wydaj mi się, że suka jest w ciąży (oby nie). Ktoś chciał się pozbyć problemu. Dzwoniłam do Emiru w warszawie ale nie mają miejsc na przyjęcie nowego psa, zresztą się nie dziwię po wakacjach to mają na pewno przepełnienie. Pani mi zaproponowała, żeby zadzwonić do urzędu gminy to po psa przyjadą. No i mam straszny dylemat. Przecież ten pies trafi do schroniska. Nie wiem co mam robić. Dowiedziałam, się od koleżanki, że jakiś weterynarz na Służewcu czasami przyjmuje takie znalezione pieski. Może tam jeszcze spróbuję? Pomocy!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
-
JA myslałam w ten sposób jakby co ---Zabrac sunie do naszych kojców które notabene są zajete ale mozna podmienić boks ze szczeniakami ;Lepiej przechować przez noc dwa szczeniaki niż dużą sunie ,Nie wiem pomyslcie mogę pogadać z naszymi .Ale kąpieli niestety nie mogę obiecać .Ja w sobotę pracuje do 14 więc nie pomogę ,ale pomyslcie jak z tym noclegiem. Kilka razy zabierałam psa po godzinach i nie robili problemu ,psy zostały wcześniej odzielone do szpitalika i tam czekały na zabranie przeze mnie . Warunek --trzeba dograć wszystko albo na telefon albo osobiście wskazać sunie Tutaj zastanawiam sie czy nie lepiej kupić ją od razu z boksu ,suka żle wygląda ,więc jak ją wyprowadzą znajda wymówkę ,ze nie wydadzą bo coś tam .Niestety ale weżcie to pod uwage ,już raz tak miałam bali mi sie wydać psa w gorszym stanie /Po moich adopcjach zawsze były jakieś dymy więc napewno sie bali .Lepiej moze kupic ją z marszu ,no taka moja sugesia :roll: Zeby się nie okazało ,ze raptem coś tam suczce jeszce trzeba zrobić ,zeby mozna ją było kupić .Obcemu na 100% sprzedają ale nam walczącym nie radziłabym sie tam pokazywać
-
Uff jak tu miło,witam :eviltong:
-
Miałam duzo telefonów w sprawie szczeniąt,Jeśli bedą nadal dzwonic bedę proponowac także te maluchy
-
nie wiem ,ale cały czas wyrzuca mnie ze zdjęciami:roll:
-
dokładnie tak myślę :lol:
-
Maleńka, czarna, sunia z ZAMOŚCIA - w domku w Warszawie! Hura!
funia replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Amiśku trzymam kciuki :razz: -
Nie bójcie się o to czy on odda psa ,niech tylko spróbuje .Ja pojadę i odda ,już tam byłam to cienki bolek damy radę .Ja bym nawet na te jego wczasy nie czekała ,przecież mógł się zerwać i pobiec za suczką w cieczce.....:diabloti: Tylko właśnie skad wziąć kaske :roll:
-
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
funia replied to funia's topic in Już w nowym domu
Atosik nikt nie dzwoniłm z ogłoszenia :shake: -
dziewczyny to ja uzgadniałam z Panią Elą termin 2tyg,bo myslałam ze to wystarczy ,ale jeśli sie przedłuży to się z nia dogadam jest fajną kobietą i bezproblemowa .Z tym sikaniem to kwestia czasu tak myślę bo sunia była z ulicy i jest zdezorientowana .Pani Ela wspaniale resocjalizuje psy i to kwestia czasu jak wszystko będzie OK .Aczkolwiek przyszły dom musi wiedzieć ,ze moze podsikiwać :roll: Tylko trzeba działać ,zeby tam za długo nie była .No i co z ta sterylką ,moze dogadać się z przyszłym domkiem ?
-
Łatek po długim oczekiwaniu już w super domu!
funia replied to stonka1125's topic in Już w nowym domu
Łatusiu nie wiedziałam nic ,,,,zdrowiej piesku -
[URL=http://img19.imageshack.us/i/dsc02104640x480.jpg/][IMG]http://img19.imageshack.us/img19/8067/dsc02104640x480.jpg[/IMG][/URL]
-
Pobyt na tymczasie opłaca Ala123 > 100zł zwróciła Murka ,to reszta pieniedzy z Muszki .
-
Pies ,który nigdy nie wychodzi z budy!!!!JUZ W CUDOWNYM DOMU
funia replied to funia's topic in Już w nowym domu
Danusiu wielkie dzięki:loveu: -
Zaraz zdjęcia:cool3: