-
Posts
29281 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Oj trzymamy!!!! Już się chłopak wyczekał na swój dom.... -
Piękny onek Lemon wygrał ze śmiercią! Już w kochającym domku :)
Ewa Marta replied to Lemoniada's topic in Już w nowym domu
No właśnie.... pamiętam o Tobie Lemonku. Jak Ci się żyje? -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='UBOCZE']W którym mniej więcej miejscu jest DT Rudolfika? Może i ja coś podrzuciłbym mu... Albo bezpośrednio, albo przez kogoś z Was...[/QUOTE] Na Szolc-Rogozińskiego:-) Jeśli chciałbyś coś podrzucic Rudolfowi, najlepiej umów sie ze mną, bo Pani Eulalia mieszka sama i nie wiem, czy nie będzie się bała wpuszczać wiele nowych osób. A tak, możemy podskoczyc jakoś razem:-) Narazie czekam na telefon Mru i idę do Pani Eulalii powitać nowego lokatora;-) -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Narazie mały będzie jadl RC Renal, bo Mru weźmie coś z kliniki na dwa dni, a ja wzięłam od mojego weta 400g i może wezmę jeszcze kilka szszetek jutro. Nawet, jeśłi dostarcza w poniedziałek, to Rudolf nie umrze z głodu:-) Bardzo dziękujemy za pomoc!!!!! -
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Gallegro, bardzo Cię proszę o pilny kontakt z Neigh (masz jej numer, a ona nie ma Twojego) w sprawie Karmelka . Odbyła rozmowę i powiedziała, żeby prosić Cie o wizytę przedadopcyjną... Jest kilka uwag, ale generalnie bardzo wiele plusów tego domku. Jeśli chcesz znać szczegóły, zadzwoń do Agi. Ona nie ma w tej chwili dostępu do komputera, będzie miała dopiero jutro wieczorem. Bardzo, ale to bardzo dziękuję Ci za pomoc w sprawie Karmelka. Oby ta adopcja doszla do skutku!!!!! -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Chciałam napisać Wam kilka słów n atemat DT Rudolfa... Pani, która się nim zaopiekuje, zajmuje się psami ponad 50 lat. Wiele lat prowadziła hodowlę psiaków, ale potrafiła szukac domu dla swoich szczeniaczków bardzo długo. Nie każdy mógl do niej przyjechac i psiaka zabrać. Szczegółowo badała każdy dom, a zdarzyło jej się kiedyś odebrac psiaka, bo dom okazał się niewystarczająco troskliwy. Jest hodowcą w najlepszym tego słowa znaczeniu, swoimi psiakami opiekuje się bardzo troskliwie. Poza trzema suniami, które ma w tej chwili, ma jeszcze psiaka uratowanego pewnej mroźnej zimy, którego ktoś wyrzucil z samochodu. Kilka dni zajęło jej zdobycie jego zaufania, a kiedy poszedl za nia do domu zostal na zawsze. W tej chwili ma chyba 15 lat i czuje się znakomicie. Poza tym w domu jest jeszcze kotka, która też sie przybłakała. Pani dokarmia ptaki, nie przechodzi obojętnie obok skrzywdzonego zwierzaka. Potrafi bardzo ostro zareagować, kiedy widzi, że ktoś krzywdzi zwierzę. Znam ja ponad dwa lata, widujemy się codziennie na długich spacerach na górce. Widzę, jak traktuje psy, jak je kocha i jak się nimi zajmuje. Gwarantuję, że Rudolf będzie miał najczulszą i najlepszą opiekę z możliwych. Musimy jednak pomóc Pani w utrzymaniu psa, a właściwie wziąć go na nasze utrzymanie, bo ona wszystkie swoje psy utrzymuje ze swojej emeryturty. Wcześniej namawiałam ją na wzięcie płatnego tymczasu, żeby choć parę złotych zostało jej dla własnych psiaków. Gdyby udało nam się zebrac choć parę groszy na ten cel, byłoby wspaniale!!! Na pewno nie możemy zostawić jej samej z utrzymaniem i leczeniem Rudolfa. To człowiek, który sam nie zje, a odda psom, ale nie umiałabym spojrzeć jej w oczy, gdybym ją z tym zostawiła. Dlatego bardzo mi zależy na tym, żeby w zamian za ciepły i kochający dom tymczasowy, sfinansować jego utrzymanie. -
Wpadnę jutro, chciałabym być przed Tobą Aniu, żeby zobaczyć jak mnie chłopak powita:-) Ania dzwoniła ze spaceru i okazało się, że rano Rufusek spacerowal już ze swoim opiekunem!!!!! To znaczy, że będa z niego psy:-) Bardzo się cieszę!!!!! Może ktoś mógłby mu zrobić allegro z jakimis dyplomami do kupienia? Kasa jest bardzo potrzebna, bo za moment staniemy wobec konieczności zabrania psa nie wiem gdzie;-( Przecież nie może wrócić na działki:-(
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Na allegro 7 kg kosztuje w granicach 159 zł, a 14 kg jakieś 249. Jest w Warszawie jedno miejsce, gdzie można odebrac osobiście i 7 kg kosztuje 151 zł chyba. To jest przy ulicy Bruzdowej.... Można tam nawet jutro podjechać. Byłoby super, gdybyś figa mogła kupić karmę:-) Ja postaram się wziąć jakieś próbki od naszego weta, żeby starczyło mu tak asekuracyjnie do poniedziałku. -
[quote name='gusia0106']Dzień dobry Ciociu Gosiu:) Łachudra kwitnie:) Jeszcze trochę i będzie z niego przylepa;) Codzienne głaskanie poranne i wieczorne jest już rytuałem. Na klatce, jak wracamy ze spaceru, już go nawet nie muszę wołać, bo sam leci pod drzwi i wraca do mnie w podskokach. W domu oczywiście słucha mnie jak chce. Jak nie chce to nie słucha;) Uczymy się siadać, ale póki co efektów brak. Tak sobie wymysliłam, że znowu wykorzystam wchodzenie do domu. Jak już przyjdzie wołany milion razu to potem jeszcze na dokładkę będzie musiał usiąść pod drzwiami. I dopóki nie usiądzie to nie wchodzimy do domu. Wczoraj przyszła karma jego ulubiona więc łasuje na potęgę;) On ją traktuje jak smaczki, taka jest pyszna. I w końcu przetestowaliśmy makaron chiński ;), którego dużą ilość dostaliśmy od Ewy. Smakuje:) A dziś będziemy mieć psio- ludzkich gości, prawda 3x?;) Pewnie więc będzie się działo:)[/QUOTE] Ale cudo!!!!! Skoro karma, to smakołyk, to może nie będziesz musiała piec śmierdzących ciasteczek;-) A makaron jest nie ode mnie, ja go tylko przewiozłam samochodem. Jest od cichej wielbicielki Marleja, która chciala pozostać anonimowa. Ty wiesz Gusiu o kogo chodzi;-)
-
Podrzucam Rufusa.... Ech piesku, nikt do Ciebie nie zagląda:-(
-
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mru']ryż mu też trzeba na razie ugotować :) żeby wymieszać karmę.[/QUOTE] Pani Eulalia mówi, że dla takiego staruszka lepsze są płatki ryżowe zamiast ryżu. Ja mogę kupić na początek albo ryż albo płatki. Tylko niech się lekarze wypowiedzą co lepsze. Albo kupię i to i to i zobaczymy co mu lepiej idzie:-) Będę na 20 na pewno. Już się nie mogę doczekać, kiedy Rudolf zaśnie w ciepłym domku. Załatwię mu też jakiś kocyk, żeby miał swój;-) -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
[quote name='mru']Ewa, ja zaraz zadzwonie do tej pani :) chwilowo mam szefa na głowie, jak tylko znajde chwile to zadzwonie! juz siedze jak na szpilach! nie moge![/QUOTE] Już jej powiedziałam, że zadzwoniszi i że psiak może już dzisiaj przyjechać:-) Jeśłi nie będzie odbierała, to znaczy, że jest na spacerze z psami. Konieczna jest karma na dziś i obróżka ze smyczką. Daj znać, jeśli Rudolf nie ma swojej smyczy i obroży, to wtedy podjadę gdzies szybko i kupię. Bardzo podobało mi się, że Pani powiedziała mi, że pierwszym zadaniem będzie wyciszenie psiaka, uspokojenie go i danie poczucia bezpieczeństwa:-) Niestety konieczna jest pomoc finansowa, bo Pani ma swoje 4 psy i jednego kota. Nie da rady wziąć kolejnej bidy na swoje utrzymanie. Ja będę miała okazję widywaćRudolfa prawie codziennie, bo spotykamy sięna spacerach na naszej psiej górce:-) Achaś... czy będziesz w stanie zabrac jego wyniki badań lub choćby ich kopie? Prawdopodobnie zawieziemy Rudolfa do naszego Pana doktora Boliłapki - dr Czajki, któy zajmuje się psami Pani Eulalii i moimi imamy do niego absolutne zaufanie. Ja za pierwszą wizytę zapłacę sama, bo chcemy znać jego zdanie na temat psiaczka. -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mru, odezwij się do mnie koniecznie albo podaj swój numer telefonu. Być może mam dla Rudolfa DT. Mój numer 501-249-804. -
Idolek odszedł za TM:-( Nie chciał już walczyć...
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Czy dopuszczacie możliwość znalezienia DT płatnego? W razie czego postaram się coś dorzucić. Bardzo mi szkoda psiaka:-( Czy wiadomo jaki jest w stosunku do innych psiaków? Pewnie raczej wycofany? -
Podrzucę chociaż, bo narazie nic więcej nie mogę:-(
-
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
[quote name='Neigh']Jedno co jest cholernie istotne, zeby posesja ( o ile taka jest ) nie była ogrodzona siatką.......bo Karmelek lubi desant...... Gallegro, ile masz wzrostu?:-)[/QUOTE] ...żeby nie była, czy żeby była ogrodzona siatką? Nie załapałam... Czy to znaczy, że po siatce potrafi się pięknie wspiąć i dać nogę? Jak dla mnie Gallegro ze swoją Tz-ką mają po cztery metry co najmniej;-) -
Karmelek - pojechał do domu:-) Ale miny mamy pokerowe...;-)
Ewa Marta replied to Neigh's topic in Już w nowym domu
Zaraz wejdzie Neigh i poda Ci numer:-) -
[quote name='AniaGucio']Kiedy przyszedł pan M., pies z początku był miły a potem znowu zaczął na niego szczekać... Co jest z tym psem? A jak wyszliśmy w trójkę na dwór to chodził przy nim jak dobrze ułożony psiak. [/QUOTE] Moim zdaniem on za wszelką cenę chce dobrze wykonac pracę, to znaczy bronić Cie przed wszystkimi. Zapytaj może jutro Pana Maćka, czy zgodziłby się spróbować wyprowadzić go ze mną, ale tak, żeby Ciebie nie było. Oczywiście bezpieczniej byłoby, gdybyś stała gdzieś za winklem w razie czego:-) Ciekawe, jak będzie reagowal na innych, kiedy nie będzie musial bronić dostępu do Ciebie... Postaram się wyrwać w piątek...
-
Byłyśmy u Rufusa... To wspaniały, ale nadal nieufny pies. Ania jest absolutną miłością, ale inni niekoniecznie narazie. Nie ryzykowałyśmy zamiany osoby prowadzącej go na smyczy:-) Po spacerze, już w środku Ania zdjęła Rufusowi kaganiec, troszkę na mnie powarczał, ale kiedy dałam mu smakołyk, zjadł z ręki, a potem mnie polizał. Kiedy wyszłam na momant i zaraz wróciłam, musiałam na nowo wkradać się w jego łaski:-) Nie, żeby był groźny, ale jak mu w oczy patrzę, to nie mam odwagi od razu go głaskać. Niewątpliwie potrzebuje kontaktu z ludźmi, najbardziej z Anią. Po kilkunastominutowym spacerze, rwał do budynku. Tam byl bardzo ożywiony, ale głównie skupiony na Ani. Podobało mi się, że dobrze reaguje na Pana, który się nim opiekuje. W kojcu zachowuje czystość mimo długiej przerwy między spacerami. Być może za dużo dostał smakołyków (moja wina:-( ), bo potem Ania wzięła go jeszcze raz na spacer i stolec był luźniutki.... Straciłam czujność myśląc, że skoro pies był bezdomny i jadł wszystko, co znalazł, to nic mu nie będzie. Jak już lizał mnie po rękach i merdał ogonem, to miałam ochotę wyściskac go, ale te przyjemności zostawiam narazie Ani. Nie chcemy popełnić żadnego błędu, dlatego szukamy kogoś, kto nam podpowie jak druga osoba może wejść bez problemu pomiędzy psiaka i Anię, której on ewidentnie pilnuje. Trochę na mnie szczekał i z daleka udawał, że jest groźny;-) Myślę, że on mógł szczekać, bo czuł ode mnie dwa moje psiaki. Patrząc jednak na to, jak tuli się do Ani, jak się do niej przymila, całuje, skacze na nią, żeby być bliżej, jestem pewna, że jak już zaufa kolejnym osobom, będą z niego psy:-)
-
Nie myślałam, że z Kamy taki zwierzojad;-) Jak dobrze, że Ineczka ma taki wspaniały dom!!! Mam wrażenie, że Beniusia bardzo sie ucieszy z kolejnego maleństwa do opieki. Pytanie, czy Inka pozwoli jej podejść do Niki... Słodkie są obie - Mama i córcia:-) Gdyby się nie odnalazła, nie miałaby szans z maleństwem przeżyć tych mrozów:-(
-
[quote name='Vasco']Dziewczyny, przelew zrobiony. Prośba o wygłaskanie Rufuska od nas wszystkich:)[/QUOTE] Bardzo dziękujemy! Wygłaszczemy go dzisiaj po 11, bo obie jedziemy do niego. Trzeba chłopaka socjalizować, przyzwyczajać do innych ludzi, nie tylko do Ani. Jak nie da mi się wygłaskać, to na pewno zrobi to Ania. On za nią przepada:-) Acha, ja tylko napiszę że kociak, którego przygarnęła Ania - towarzysz Rufusa z działki, będzie dzisiaj kastrowany na koszt Ani.... Wzięła na siebie całkowite utrzymanie kociaka, więc tym bardziej potrzebna jest jej pomoc w utrzymaniu Rufusa. Grzenka, bardzo dziękujemy za deklarację wpłaty - każdy grosik jest ważny!
-
Luna- młoda onka ze schronu już w swoim domu :)))
Ewa Marta replied to mysza 1's topic in Już w nowym domu
Cześć Słodziaku:-) Dobrze, że chociaż Ty śpisz w ciepłym domku i masz dookoła kochających Cię ludzi:-)