Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29282
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Jasne, to doskonały pomysł:-) Puszczyka jest rzut beretem ode mnie, a ok. 19 będe odbierała ciasteczka i od razu mogę ruszyć do koleżanki:-) Wyślij mi może sms-em jej telefon, a ja dogadam się z nią co do szczegółów.
  2. Ta dam:-) Chciałam Wam przekazać że jutro odbieram prezent dla Kajusia:-) Otóż WiosnaA (Ania) upiekła specjalnie dla Kajusia i jego przyjaciół ciasteczka wątrobowe, które przywiezie do warszawy jej syn, przekaże swojej siostrze, a ta spotka się ze mną wieczorem na Ursynowie i odbiorę od niej paczuszkę:-) To się nazywa serce dla psiaków;-) Marta, musimy sie jakoś umówić w mieście, chyba, że jadą do Ciebie w weekend Gusia albo Tora, wtedy mogę dac przesyłkę im:-) Aniu kochana, ślicznie Ci dziękuję za wspaniały i smakowity prezent dla Kajusia:-) Jak go znam, to bardzo go doceni, bo łasuch z niego okropny i na szczęście żołądek ma mocny:-) Ej Dżi aj Dżoł, smacznego:-) Tylko pamiętaj, żeby podzielić się ze wszystkimi domownikami tymi w domu i w kojcach:-)
  3. Duduś jest w hoteliku u Ronji, a opiekę formalną sprawuje Akucha:-) Ja staram się szukać peniędzy dla maluszka, stąd bazarek między innymi dla niego:-) Kwotę, którą dostanę podzielę w takim razie na pół pomiędzy Kaira i Dudusia:-) Obaj potrzebują wsparcia i na obu mi zależy. Dzięki za kaskę i za maila kmurdz:-)
  4. Wiśnia, trzymaj się chłopie i nie rób numerów z tymi kupami:-)
  5. Nutusiu, dr Dembele miał leczyć nużeńca i jak widać efekty leczenia są. Myślę jednak, że skoro sposoby leczenia i diagnoza obu lekarzy jest taka sama, to nie ma sensu męczyć Tośki, ani Was jeżdżeniem taki kawał. Toscanka lubi Waszego doktora, a to też jest ważne, żeby nie dodawać jej stresu. Moim zdaniem to WY decydujecie u kogo ma być leczona. Bardzo jestem tym wszystkim zasmucona:-( za dużo jak na jedną kochaną sunieczkę:-( Całe szczęście, że ma Was!!!
  6. Wpłaciłam stówę, myślę o Tosieńce i trzymam kciuki!
  7. Tosieńko kochana:-( Widać, jak jej ciężko jest. Dziewczyny, trzeba jak najszybciej uzbierać kasę, żeby można było rozpocząć leczenie. Ona nie może pozostac bez naszej pomocy! Nie to jej ludzie, którzy ją ratowali obiecali przecież! Nutusiu, ja deklaruję 100 zł, a nie 50. bardzo zależy mi na tym, żeby jak najszybciej ruszyć z kuracją. Kochani, kto sie jeszcze dorzuci? Bazarek kończy się dopiero zakilka dni, potem kilka kolejnych będą spływać pieniądze, a tu trzeba działać szybko! Poza tym potem też będą potrzebne pieniądze. HELP!!!!!
  8. Ja pierniczę, ale piękność!!!! Chudziutka, zaniedbana, ale jak dojdzie do siebie, będzie cudowna!
  9. Zapraszam serdecznie na bazarek książkowy dla Kaira, kociaków z Helu i Dudusia:-) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/194812-w-przygotowaniu-BAZAREK-KSIĄŻKOWY.-KAŻDY-ZNAJDZIE-COŚ-DLA-SIEBIE!-Do-29.10.-do-22-00?p=15569041#post15569041[/URL]
  10. Zapraszam serdecznie na bazarek książkowy dla Kaira, kociaków z Helu i Dudusia:-) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/194812-w-przygotowaniu-BAZAREK-KSIĄŻKOWY.-KAŻDY-ZNAJDZIE-COŚ-DLA-SIEBIE!-Do-29.10.-do-22-00?p=15569041#post15569041[/URL]
  11. Zapraszam serdecznie na bazarek książkowy dla Kaira, kociaków z Helu i Dudusia:-) http://www.dogomania.pl/threads/194812-w-przygotowaniu-BAZAREK-KSIĄŻKOWY.-KAŻDY-ZNAJDZIE-COŚ-DLA-SIEBIE!-Do-29.10.-do-22-00?p=15569041#post15569041
  12. Przepraszając za offa zapraszam serdecznie na bazarek książkowy dla Kaira, kociaków z Helu i Dudusia:-) http://www.dogomania.pl/threads/194812-w-przygotowaniu-BAZAREK-KSIĄŻKOWY.-KAŻDY-ZNAJDZIE-COŚ-DLA-SIEBIE!-Do-29.10.-do-22-00?p=15569041#post15569041
  13. Zapraszam serdecznie na bazarek książkowy dla Kaira, kociaków z Helu i Dudusia:-) http://www.dogomania.pl/threads/194812-w-przygotowaniu-BAZAREK-KSIĄŻKOWY.-KAŻDY-ZNAJDZIE-COŚ-DLA-SIEBIE!-Do-29.10.-do-22-00?p=15569041#post15569041
  14. [quote name='Nutusia']Tak więc teraz tylko trzeba znaleźć takiego drugiego Sławka i Yumi będzie miała domek!:eviltong:[/QUOTE] I z tym jest największy problem kochana:-) Bo drugiego takiego nie ma;-) Fajny ten Twój małż jest;-) I na kotach się zna, znaczy na tym, które fajniejsze są;-) Ale nie życzę wam wakatu, jakoś inaczej sobie poradzimy.
  15. Nutusiu, trzeba skarba ratować wszelkimi sposobami, ale niestety wszyscy będziemy kiedyś starzy i w końcu leki przestaną działać. Dla Tiośieńki nakważniejsze jest, że ma Was, kochających ją, chcących ulżyć i nie poddających się. Ona to czuje, w końcu mądra z niej psina. Takiej miłości nie dostałaby, gdybyści jej nie przygarnęli. Dlatego jest ufna, dlatego przyczłapuje i wsadza pychol do głaskania. Czuje, że jest kochana!
  16. Cudowna osoba WiosnaA (Ania) przekaże dla Toscanki na bazarek bardzo ładną bluzkę i buty karnawałowe:-) Prawdopodobnie pod koniec tygodnia rzeczy dotrą do Warszawy i może pdrzuciłabym Ci Gosiu i dorzuciłabyś do bazarku Toscanki, co? Zdjęcia rzeczy już mam w mailu, mogę rzesłać, ale nie mam Twojego maila... Może poprosiłybyśmy Anię, żeby podała rozmiary i można by było już wstawić...
  17. Dostałam zaproszenie od ludwy. Jestem i podrzucam narazie. Sunia jest śliczna, mam nadzieję, że szybko znajdzie dom!
  18. Byłam wczoraj u Malutkiej Yumi. Rzeczywiście jest bardzo ładna, choć ciężko było jej zrobić zdjęcia. Jakieś udało mi sie pstryknąć i po południu wgram. Jest generalnie bardzo przywiązana do Pani Doroty i do jej dwóch kotów. Mocno nieufna do obcych. Mimo wysiłków i namawiania przez godzinę, nie udało mi sie jej wziąć bezstresowo na ręce. Dala sie pogłaskać, ale tylko wtedy, kiedy Pani Dorota była obok niej i tez ją głaskała. Widać że jest jej dobrze, że czuje się bezpiecznie, ale jak weszłam, to dla pewności wolała polecieć pod opiekuńcze skrzydła przybranego taty, który chcąc nie chcącrobi za jej mamę:-) Martwię się, że w tej chwili trudno będzie się jej przestawić na nowych ludzi. Ale jest to możliwe, bo podobno jak ktoś zagląda częściej do ich domu, to mała jest odważniejsza. Najważniejsze to znaleźć jej cierpliwy dom, a do tego z conajmniej jednym nieagresywnym kotkiem. Ona bardzo potrzebuje drugiego stworzenia obok, to widać. Zawiozłam jej karmę suchą i mokrą dla juniorów, do tego kilka buteleczek mleka, które uwielbia. Dostała też dla siebie i kolegów zabaweczki:-) Teraz prztymierzam się do jej sterylizacji w listopadzie. U mojego weta, który sterylizowal i kastrował moje psy, zrobię ją za ok. 140 złotych. Ogólnie wyszłam trochę smutna z tego spotkania, bo stanowczo za długo trwa szukanie jej przeze mnie domu. Jakas totalnie niezaradna jestem w tym temacie:-( A ona jest w domowym tymczasie, traktowana jest jak członek rodziny i będzie jej coraz trudniej odnaleźć się w nowym miejscu:-( Mimo wszystko widok rozwalonej na łóżku koteczki jest zdecydowanie lepszy, niż widok głodnego malucha chowającego się pod kontenerem na campingu, zwłaszcza w deszcz...
  19. Cudny Łosiaku, mam dla Ciebie dywan, żebyś sie nie ślizgała na terakocie:-) Podobno ładny i duży:-) Nutusiu, pozostaje tylko dogadac się, jak go odebrac od Pani Eulalii. Pewnie najlepiej byłoby, żeby Twój małż podjechał na Ursynów i pomógl mi go wynieść z domu Pani Eulalii. Dogadamy się przez telefon może. Odpada tylko dzisiaj i jutro, bo mi ... koronka z zęba zleciała i jestem umówiona u dentysty na jutro, a dzisiaj musze nadgonić pracę za jutro:-)
  20. Jest wspaniała i pełna uroku. Zazdroszcze przyszłemu domkowi cudownej, radosnej i przegrzecznej suni:-)
  21. Ja Wam powiem, on miał ogromne szczęście, że zwiał z domu, w którym nikt się nim nie zajmowal i nikt go nie wychowywał. Do tego mial farta, że ozstał znaleziony przez właściwą osobę która wiedziała, co zrobić i gdzie go zabrać:-) Teraz ma Martę i Bartka, którzy wyprowadzą go "na psy" i na spokojnie znajdzie się dla niego cudowny domek! Taki, na jaki zasłużył. Bo uroczy jest łobuziak bardzo i chwyta za serce od razu:-) Potrzebuje tylko mądrego opiekuna, który konsekwentnie będzie sie nim zajmował, a nie puszczal samopas.
  22. Słodka jest!!! Zaglądam do niej, do Misia, do Malutkiej i Kajusia codziennie. Nie piszę, ale jestem z tymi psami i bardzo o nich myślę:-)
  23. Jestem i ja u Misi kochanej... Taka u niej była cisza, że jakoś tak wątek się schował. Martwia mnie wyniki jej badań, bardzo mocno trzymam kciuki za jej zdrowie. W tym miesiącu nie dam rady pomóc finansowo, ale na szczęście widzę, że chwilowo problem zażegnany. Zostanę z Misią i będę o niej czytać. W miarę możłiwości postaram się pomóc. Pamiętam jak ją zabieraliśmy z moim Jackiem z tej ulicy, a właściwie z pomieszczenia ochrony, gdzie usiłowała się przed nami schować... To juz rok minął....
  24. Ale on musi być szczęśliwy, że zamiast mieszkać samotnie w kojcu, ma swoje stado:-) Widać jak mu dobrze Marta! Dla mnie to miód na serce:loveu: Pamiętam go z początku, takiego dzikusa, nie dającego do siebie podejść, nie umiejącego przełamać się, żeby przekroczyc próg domu... A wiecie, że jak byłam u Marty, to Kaluch przełamał się i zamiast czekać na wejście przez balkon, wskoczył za nami przez drzwi? Wprawdzie zawahał się lekko, ale w końcu wskoczył:loveu: Kochany jest teraz, ale musi znać swoje miejsce w hierarchii, bo inaczej wyląduje z powrotem w kojcu. Ja i tak nie wiem, jak Ci Marta dziękować za to, że wprowadziliście go do domu:loveu: Co to będzie za cudowna zima dla Kaluchnego!!!
  25. Oj nieładnie Kaluchny, nieładnie:-( Za pewnie się poczuł i pomyliło mu się kto jest rezydentką, a kto tymczasem (nawet najbardziej kochanym, ale jednak...). Marta, Ty wiesz, że ufam Ci w 100%. Mam nadzieję, że dostał ochrzan...
×
×
  • Create New...