Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29133
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Emkamara, to maleństwo nie da sobie rady w schronie. Wielkie dzięki za to, że zgodziłaś się maluszka zostawić choć na kilka dni. Oby Ci znajomi zdecydowali się na Maćka:-) Daj znać czy go biorą, bo jeśli nie, to trzeba na cito robić ogłoszenia! Czy potrzebujesz jakiegoś wsparacia, zakupu karmy czy czegoś innego? Niestety nie mogę dać mu DT, ale finansowo wesprzeć jakoś da radę.
  2. Kochani, odpisałam już Ziutce, że jestem w pracy pierwszy dzień po chorobie i zwaliło mi sie tyle pracy, że nie dam rady do końca tygodnia pojechać. Mysza1 jest z tamtych okolic i jeśłi zgodziłaby się podjechać, to miałybyście super sprawdzony domek. Nie wiem jak u niej z czasem, bo ma mase swoich ogonków w domu, a do tego stale szuka zaginionego Amigo w okolicach Marek. Może jednak dałaby radę wracając do domu zajrzeć do Pani.
  3. [quote name='emkamara']btw. ile gram suchego taki mały przecinek powinien dostawać? Wciąga wszystko jak odkurzacz, bardzo głodny był. [/QUOTE] Najlepiej wrzuć w google nazwę karmy, którą masz i zobacz dawkowanie. W każdej jest inaczej. Jeśli mały jest wygłodzony, to lepiej dać mu częściej, ale mniej, a nie od razu za dużo, żeby skrętu kiszek nie dostał. Emkamara, czy on dużo szczeka, jak jest zamknięty w łazience? Czy zachowuje czystość w domu? To sa pytania, które mogą zadawać DT i warto znać na nie odpowiedź. Niestety nie znam żadnego wolnego domowego tymczasu, ale jeśli któraś z Was o takim słyszała, to ja dołożę się do opłat.
  4. Najważniejsze, że tytuł zmieniony:-) Fajnie dziewczyny, że jesteście;-) Może jak nas będzie więcej, jakoś uda się maluszka wybronić ze schronu?
  5. Przypadkiem weszłam na taki wątek..... sami zobaczcie, jaki maluszek w potrzebie. Macie może jakieś pomysły, gdzie by go można umieścić? [URL]http://www.dogomania.pl/threads/222073-biegał-przy-S7-50km-od-Warszawy[/URL]
  6. Na Paluchu najpierw byłby na kwarantannie, ale po niej może trafić do boksu zewnętrznego albo do nieosłoniętej klatki, których podobno jest sporo przed biurem:-( Twoja łazienka jest wielkim luksusem dla malucham uwierz mi! Płatne DT, to dom tymczasowy, w którym za pobyt psiaka płacisz. Ceny są różne od 10 do 15 zł za dzień. Można tez próbować znaleźć bezpłatny DT, ale nie znam żadnego, który miałby gdzie igłę wcisnąć. Byłoby dobrze, gdybyś zmieniła tytuł wątku. Dobrze jest napisać, że 2,5 kg psiak szuka na już schronienia, bo inaczej trafi na Paluch. Może więcej osób zajrzy i pomoże szukać miejsca. Można zrobić jakąś zrzutkę na hotelik, czy DT dla malucha. Najważniejsze, żeby nie trafił na Paluch:-(
  7. Na Paluchu zamarznie:-( Trzeba mu szybko zrobić ogłoszenia, znajdzie szybko domek. A nie ma szansy na to, żebyś choć tydzień potrzymała go u siebie? To lepsze, niż schron:-( W międzyczasie można czegoś poszukać, myśłę o domowym DT, nawet płatnym.
  8. Agatko, gdyby był jakikolwiek telefon, wiedziałabyś o tym na pewno. Niestety ogłoszeń jest mnóstwo i Sylwusiowi ciężko jest się przebić na pierwszą pozycję:-( Gallegro, czy moglibyście dopytać o numer buta Julki? Trudno strzelać jaki nosi, dzieciaki mają teraz duże nogi, co zauważyła pucka:-) A właśnie, czy skarpetki od niej były dobre na Julkę? Pomyślałam, że przy okazji kolejnej wizyty można podrzucić im jakieś domowe przetwory. Zawsze można powiedzieć, że to przetwory z produktów działkowych i nic nie kosztowaly itp.. Poszperam w piwnici i zobaczę czym mogłabym się podzielić. Myślę, że poza ubraniami i komputerem dla Julki, czy przetworami narazie nie można za bardzo ich zarzucać żeby nie uraziź tych ludzi. Ponieważ macie zamiar utrzymywać z nimi kontakt i zaprosiliście ich do siebie, jest szansa na pewną zażyłość i dopiero wtedy można podrzucić coś dziadkowi. Chyba, że uznacie za stosowne zapytać Dziadka o wymiary... Jeśli ja chcę komuś coś podarować, to mówię że sama dostaję sporo używanych rzeczy od przyjaciół dla siebie, ale nie wszystkie są dla mnie dobre i chętnie oddaję je dalej. To zresztą jest akurat prawda, ale jak tak się powie, to człowiek łatwiej przyjmie prezent. Bardzo żałuję, że nie poznałam Julki osobiście, ale sami widzieliście, że przyjechałam z "ochroniarzem", który pilnował, żebym szybko wsiadała z powrotem do samochodu, żeby się nie rozłożyć od nowa:-) Moje dziecko traktuje mnie czasami jak swoje dziecko, nie pozwolił mi jechać samej, bo na pewno źle się poczuję za kierownicą itp... No nic, lepsze to, niż obojętność na moje samopoczucie, choć naprawdę czułam sie juz dobrze i spokojnie mogłam sama przyjechać:-)
  9. Bidulinka z niej na tym zdjęciu wielka:-( Oby jak najszybciej wyzdrowiało maleństwo kochane:-(
  10. Ja też lubię do niego zaglądać i cieszyć oko jego kondycją i szczęściem:-) Udało mu się znaleźć raj na ziemi:-)
  11. [quote name='wiosenka']Polecam rokitnika, super jako profilaktyka i wspomaganie. Do kupienia np. u Benedyktynów.[/QUOTE] Dzięki za radę, poczytam sobie o rokitniku:-)
  12. Kochani, z moich rozmów z Nutusią wynika jasno, że Masza, to pies domowy, pozostający (podobnie jak u niej) na zewnątrz tylko podczas nieobecności Państwa w domu, która nie przekracza 4-5 godzin. Nie wierzę w to, że człowiek, który gotuje suni smaczne obiadki miałby ją zostawiać na noc na dworze w czasie mrozu. Maszka śpi na fotelu poprzednika, ale fotel wymoszczony jest grubym kocem, do tego stoi na zadaszonej werandzie, która chroni ją od wiatru i mrozu. Podejrzewam, że najfajniejsza i najcieplejsza buda przegra konkurencję z takim wypasionym fotelem. Jestem pewna, że gdyby Nutusia miała cień podejrzeń co do domku, to pierwsza siedziałaby u ludzi i zabierała psa. Państwo to ludzie starsi i raczej nie byliby zachwyceni wizytami ludzi, których nie znają. Poczekajmy aż Nutusia podjedzie do nich na krótką wizytę. Sam fakt, że ją zapraszają świadczy na plus. Gdyby zgodzili się na wizytę dwóch osób, chętnie podjadę z nią do nich, ale nie w nadchodzącym tygodniu, bo będe miała sporo nadrabiania w pracy po chorobie.
  13. Tak mi przykro, że nikt nie chce Grandy... to taka przesympatyczna sunieczka...
  14. Agatko, dopadł mnie jakis paskudny wirus, który wyssał ze mnie siły. Od środy prawie cały czas spałam, dopiero dzisiaj wstałam o 9 rano i jakoś funkcjonuję. Spacery nadal są zakazane, ale mogłam chociaż w kuchni odciążyć Jacka, który przejął na siebie wszystkie moje obowiązki. Syn ma sesję, więc pomaga minimalnie niestety. Ale dzisiaj nareszcie nie pęka mi głowa i mam wrażenie, że do poniedziałku będę zdrowa:-)
  15. Mój Semik też uwielbia spać na podusi:-) Tuptuś jest rozczulający......
  16. [quote name='gallegro']Wyjazd przełożony na niedzielę ok. południa. [/QUOTE] Dla mnie to nawet lepiej, bo będe miała więcej siły, żeby podjechać:-) Mam juz w domu wszystko. Przemiły Pan, od którego kupuję animondy słysząc, że jestem chora, podrzucił mi je do domu:-) Dajcie znać o której mamy się spotkać w niedzielę:-)
  17. [quote name='gallegro']Byłoby wspaniale. Godzinę możemy w pewnym zakresie dostosować do Ciebie. Nam najbardziej pasowałby przedział 11-13-ta, ze wskazaniem na 11-tą. W razie czego będziemy w kontakcie tel.[/QUOTE] Mam już wszystkie fanty u siebie, pozostaje mi tylko umówić się z człowiekiem od puszek. Zadzwonię do niego dzisiaj i uslatę, że muszę odebrać puszki o 10:30 tak, żeby podjechać do Was na 11:00. Niestety nie wejdę do Julki z Wami, żeby nikogo nie pozarażać. Podrzucę tylko rzeczy i wrócę do domu. Szkoda, bo chciałam poznać osobiście miłą dziewczynkę, której nieobojętny jest psi los, ale rozsądek musi zwyciężyć.
  18. [quote name='gallegro']Wystarczy w sobotę, pod warunkiem, że dasz radę najpóźniej do 11-tej.[/QUOTE] Oj, to i ja muszę się wyrobić do tej godziny... Wróciłam własnie z lekarskiego dyżuru nocnego. mam do końca stycznia siedziec w domu, ale nijak mi się to nie uda. Gallegro, dajcie mi znać jutro o której będziecie w sobotę, bo mam do odebrania w sobotę puszki dla Tuptusia. Jutro nie dam rady ich odebrać, bo chce jeszcze poleżeć, a w sobotę jadąc po puszki od razu podrzuciłabym je Wam na Sabały...
  19. Sylwuś wygląda rewelacyjnie, jestem pod wrażeniem. Ponieważ mam teraz sporo czasu do myśłenia, bo od dwóch dni leżę w łóżku i choruję, naszla mnie taka myśl, że Agata i jej TZ są naprawdę fantastycznymi ludźmi:-) Zdecydowali się dać dom psiakowi, o którym było wiadomo, że niszczy, wyje i ucieka..... taką laurkę wystawiła mu larwa, a my nie mogliśmy tego potwierdzić lub temu zaprzeczyć... A oni wzięli psiaka bez chwili zawahania. Okazało się, że Sylwuś doskonale wyczuł ich pozytywne nastawienie i miłość do zwierząt i odwdzięcza się swoim zachowaniam i radością. Kochani, jesteście wspaniali i chwała Wam za to!!!!! Agatko, a jak ma na imię Twój mąż?
  20. Tak bardzo się cieszę, że Sylwek jest grzeczny:-) Trzeba chyba pomyśleć o ogłoszeniach, co?
  21. Przepiękne macie dziewczynki w domu:-) Sherry jest absolutnie rewelacyjna! Nie dość że przyjęła nowy ogonek bez protestów, to jeszcze została nauczycielką Milki:-) Zapowiada się długoletnia psia przyjaźń:-) Milka wspaniale zaklimatyzowała się u Was, myśłę jednak, że ogromna w tym zasługa DT u Nutusi, w którym nauczyłą się, że człowiek nie zawsze krzywdzi, ale potrafi też kochać. Przecież początki u Nutusi były bardzo ciężkie. Przerażone maleństwo chowało sie pod łóżko przed całym światem. Cudowne zakończenie poszukiwań DS marzeń:-)
  22. O losie, dzięki Ci za ten postęp:-) Gdyby nie on, mój Jacek też by mnie nie odnalazł po latach:-) Jego wywiało na wiele lat do Niemiec, ja zostałam w W-wie, ale zmieniłam adres i tylko dzięki internetowi po ponad 23 latach udało nam się ponownie zostać parą:-) Nie było to wprawdzie dogo, ale też nie nasza klasa, ani fb. Za "swatkę" zrobiło niemieckie forum windsurfingowe;-)
  23. Cudowny jest:-) Bardzo się cieszę że zaakceptowała go Inka:-) Dzięki temu możecie go zostawiać bez problemu w salonie na noc. Trafiło się dziadulkowi miejsce w raju:-) Nie pomyślałam dając Tuptusiowi kocyk, że nie bardzo pasuje kolorystycznie do posłanka, ale jemu to chyba nie przeszkadza;-) To posłanko jest dla ślepaczka dobre, bo może się oprzeć pleckami i ściankę i czuć bezpiecznie.
  24. Zdjęcia są rewelacyjne:-) Z jednej stronie fajnie, że ma juz DS, z drugiej smutno będzie Kajakowi bez niej... Dobrana z ich para. Wszystkiego najlepszego Holly w nowym życiu!!!
×
×
  • Create New...