-
Posts
29133 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Myszka -w domu jest dziecko uczulone na sierść. PROSZĘ O RADY :(
Ewa Marta replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
[quote name='Nutusia']Tak, ulica Wilanowska jest na Powiślu, w sąsiedztwie hotelu Solec. Dziewczyny, błagam! Jedna pisze, że za młoda, inna mi napisała na PW, że choć stara, to zbyt łatwowierna!To kto ma domy sprawdzać?!?!?!? Chętnych brak, a pies mógłby już w domu być! Na tym też pomoc polega...[/QUOTE] Nutusiu, jeśli nikt odpowiedzialny się nie zgłosi do weekendu, mogę pojechać, ale nie wcześniej niż w sobotę:-( Wolałabym, żeby znalazł sie ktoś lepszy, bo ja nadal mam traumę po nieudanej adopcji Sylwka, ale jak nie będzie innego wyjścia, to trzeba się będzie przełamać. -
[quote name='auraa']Pisała do mnie motylegg, że może w środy wyprowadzać Dinę ale tu się nie odezwała. Nie wiem, czy dziś z do niej pojedzie. Wczoraj wysłałam do niej PW, nie wiem czy czytała................[/QUOTE] No i co? Wiesz coś na temat tego dzisiejszego spaceru?Jeśli motylegg miałaby nie przyjechać, trzeba coś wykombinować:-(
-
Myszka -w domu jest dziecko uczulone na sierść. PROSZĘ O RADY :(
Ewa Marta replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
A co z siusianiem? Nadal nic? Cieszę się bardzo że powoli zaczyna się otwierać:-) A najwspanialsze jest to, że dzięki leczeniu już nie cierpi! -
Opuściłam schron, strach zniknął, znalazłam dom jak marzenie!
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
a może spróbuj Nutusiu wziąć miskę do ręki i podać jej wyżej? MOże coś ją boli, jak się schyla do miski? -
No Gusiu, zdałaś w pełni profesjonalna relację:-) Ale tego akurat byłam pewna, bo ja zazwyczaj zdaję relacje emocjonalnie, a Ty poza emocjami dokonujesz trafnych obserwacji:-) Bałabym się puścić Cię samą na spacer z dwoma psami, bo jeśli będziesz sama, to Dina może chcieć walczyć o Twoje względy. Może umówiłybyśmy się jakoś na pierwszy wspólnie? Może któregoś dnia za dnia? Na przykład sobota? Przyznasz, że ona zapada w serce, co? Jest kochana i tak potwornie potrzebuje człowieka obok siebie, że serce się kraje, że musi tam siedzieć. Dziewczyny, a nie zastanawiałyście się nad domowym DT dla niej, ale takim, gdzie nie ma innych psów? Może warto poszukać finansowania i pozwolić jej na odreagowanie, na posiadanie człowieka dla siebie i na szkolenie jej? Wiem, że to dużo droższa opcja i że takiego DT nie znajduje się ot tak, ale ona zmarnieje w kojcu. Podłoże hormonalne to jedno, niedożywienie to drugie, ale ten koszmarny stres bycia pozostawianym w izolacji też robi swoje. Gdyby można było znaleźć jej taki DT, mogłaby tam być diagnozowana i leczona:-( Za szpital też przecież trzeba zapłacić:-( Ona nie rzucała się rozpaczliwie w boksie, ale jak wychodziłam przerwała jedzenie, skoczyła łapkami na siatkę i tak cichutko piszczała z żalu:-( Gusiu, tego skrótu na SGGW nie znałam, ale narazie i tak podjeżdżam samochodem, bo kolano ciągle dokucza i staram się minimalizować chodzenie, co przy 3 godzinnych spacerach z moimi psami jest dosyć trudne;-) Chciałam jednak pochodzić z Diną jak najdłużej, dlatego wzięłam samochód.
-
[quote name='morisowa']podkradaj i reklamuj :) Maciek nam bardzo pomaga, głównie z psami (ze względu na nasz profil działalności ;) ) - te darmowe porady telefoniczne, leki po kosztach, zabiegi tanie... Głosujta ludzie, glosujta! :)[/QUOTE] Mnie też leczy bezdomniaki za gorsze. Odrobacza, szczepi, kastruje, sterylizuje... a ponieważ jego miłością są koty, trzeba pomóc w zwycięstwie:-) Mam już sygnały, że kilkanaście osób zagłosowało;-)
-
Dziękuję bardzo za głosy!!!
-
Jako, że zebrało się tu sporo Cioteczek z Ursynowa i może mają szczęście znać mojego weta doktora Maćka Czajkę (Gusia zna na pewno:-) ) mam serdeczną prośbę o oddanie na niego głosu w konkursie na Kociarza Roku. Został nominowany, a ludziom, którzy go znają i leczą u niego swoje zwierzaki bardzo zależy na tym, żeby ten tytuł zdobył, bo jak mało kto zasługuje na niego. Zgodziłybyście się zagłosować? [URL]http://www.cztery-lapy.pl/index.php/kociarz.html[/URL]
-
Myszka -w domu jest dziecko uczulone na sierść. PROSZĘ O RADY :(
Ewa Marta replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Obraczus, zerknij na koszty przesyłki na allegro i zamów tyle, żeby załapać się na jakąś sensowną cenę wysyłki. Jeśłi doszły do Ciebie jakieś pieniądze, to warto zamówić od razu więcej, żeby potem nie dublować kosztu wysyłki. Nie wiem sama, 20 puszek? Jeśli nie je suchego, to trzeba jej dawać więcej puszkowej, żeby ciut przytyła. A ja mam do Was ogromną prośbę. Wspomniany tu przy okazji sterylki suni doktor Maciek jest nominowany w konkursie na Kociarza Roku. Ludziom, którzy go znają bardzo zależy na tym, żeby ten tytuł zdobył, bo jak mało kto zasługuje na niego. Zgodziłybyście się zagłosować? [URL]http://www.cztery-lapy.pl/index.php/kociarz.html[/URL] -
Myszka -w domu jest dziecko uczulone na sierść. PROSZĘ O RADY :(
Ewa Marta replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Znalazłam Animondę u tego człowieka, u którego kupuję puszki. Widzę, że ciut podniósł ceny, warto więc porównać z innymi. W każdym razie 800 -gramowa puszka dla dorosłych psów kosztuje 7,75 zł. [URL]http://allegro.pl/animonda-gran-carno-adult-800g-warszawa-i2103109676.html[/URL] Maleńka może ją jeść 2 dni. Z tym, że warto po otwarciu przekładać ją do szklanego słoika i trzymać w lodówce. Trzymanie w otwartej puszce dobę nie jest wskazane. Karma sucha nie powinna być za duża, bo z uwagi na ten języczek może mieć problemy z gryzieniem. Może Josera? Jest taka Josera Festival, ponoć lubią ją nawet wybredne psiaki. Myszka jest prześliczna!!! -
Myszka -w domu jest dziecko uczulone na sierść. PROSZĘ O RADY :(
Ewa Marta replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Fantastycznie, że się załatwiła:-) Obraczus, dobre są puszki Animondy. Mam z allegro kontakt z Panem, który ma je taniej, niż normalnie. Np. 400 gramowe dla seniorów albo juniorów ma po 3,95. Zaraz spróbuje znaleźć go i zobaczyć, czy ma puszki dla dorosłych psiaków. Jeśli kupujesz poza allegro, zawsze ciut opuszcza. Wystawia faktury, jeśłi potrzebujesz. -
[quote name='gusia0106']Zgodnie z deklaracją ja będę u Dinki dzisiaj - myślę, że koło 17:30[/QUOTE] Gusiu kochana, uważaj tylko na swoje kolano, proszę!!! Będziesz zachwycona Diną;-) [quote name='Mazowszanka']A jak Dina do innych psów? Można do nich podchodzić czy lepiej dyskretnie ominąć ? Niektóre psy ( a właściwie większość ) na smyczy są bardzo bojowe.[/QUOTE] Raczej nie spotkasz tam psów, bo to teren SGGW, ale ja bym nie ryzykowała w razie czego spotkania. Chociaż jak mijałyśmy boks z małym psiakiem w szpitaliku, to nie wykazywała żadnej agresji. Fajnie, gdyby udało Ci się pochodzić chociaż z 30 minut, a potem troszkę posiedzieć w boksie i wygłaskać na zapas:-) Ona jest bardzo spragniona kontaktu, ale równie mocno kocha spacerować, więc na spacerze skupia sie raczej na wąchaniu, a na człowieku dopiero w pomieszczeniu.
-
[quote name='Mazowszanka']Czy smycz trzeba przynieść ?[/QUOTE] Dina ma smycz, ale jest krótka, a ona po tym zamknieciu w kojcu chce bardzo biegać. Jeśli masz długą i w miarę mocną, to lepiej weź Mazowszanko. Ja zabrałam ją na flexi dla dużych psów, takiej 4-metrowej, to sobie troche poganiała. Dinka ciągnie i trzeba mocno trzymac smycz, żeby nie wyrwała:-) jeśłi masz jakąś krótszą to można połączyć tą jej i Twoją i też będzie miała swobodę. [quote name='Fela']Ewa, dzięki za obrożę. Czyli już nie kupować? Staruszek na razie nie wychodzi niestety, dla niego kilka kroków po boksie to i tak wyczyn.[/QUOTE] Obróżka zostaje z Dinką:-) Nie wiem tylko, czy nie masz nic przeciwno obrożom zapinanym na klik, a nie na dziurki.
-
Staruszka widziałam dzisiaj, były u niego dwie osoby. Leżał sobie na podłodze, a one koło niego kucały. Nie wiem, czy wychodzi...
-
Myszka -w domu jest dziecko uczulone na sierść. PROSZĘ O RADY :(
Ewa Marta replied to obraczus87's topic in Już w nowym domu
Jeśli nie załatwi się do jutra, konieczna chyba będzie wiayta u weta. Trzeba sprawdzić, czy pęcherz jest pełny i w razie czego wycisnąć. Najważniejsze, że jest już bezpieczna:-) -
Dziewczyny, no co Wy, przecież to nic wielkiego. Gdybym miała możliwość, podskoczyłabym nawet codziennie, niestety w pracy mam ostatnio szaleństwo. Jutro Dionke odwiedzi Gusia, która da jej swoją porcję głasków i przytulania. Dinka będzie szczęśliwa:-) Narazie szukamy kogoś na piątek, pozostałe dni są już zabezpieczone. Jak się nikt nie zgłosi, to może spróbuję się wyrwać z pracy, ale obiecać nie mogę:-(
-
[quote name='Martika@Aischa']aż się popłakałam .....ciocia mimo że Cię Nie znam bardzo CI dziękuję !!!!!!!!!! Tak po prostu ...od siebie za to że sprawiłaś tak wielką radość suni swoją wizytą ...:) Zdrowiej nam malenka :*[/QUOTE] Kochana, to była obopólna radość:-) Mnie też było super miło, że to słonko tak się cieszy z mojej wizyty. Ciągnie niemiłosiernie, ale trudno się dziwić, jest niewybiegana:-(
-
Byłam u Diny:-) Ależ to kochana sunieczka! Energii ma za dwie sunie. Po bardzo grzecznym powitaniu, znosiła moje próby dopasowania nowej obroży. Zapinałam ja jej i odpinałam kilka razy, a ona za każdym razem grzecznie siadała. Obrózka w końcu została założona. Zostawiłam ją jej, a tą starą powiesiłam na siatce od boksu. To nowa obróżka i zostawiam ją w prezencie dla Dinki. Pierwsze 10 minut spaceru, to szalone wąchanie, załatwianie się i gonieie za zapachami. Zrobila bardzo dużą i ładną Qpkę:-) Wzięłam ją na 4 metrowej smyczy, dzięki temu mogła troszke pobiegać. Po załatwieniu swoich potrzeb dalej biegała, a ja razem z nią. Na wołanie, przybiegała radośnie i skakała na mnie, żeby się poprzytulać. Kiedy ją głaskałam, zamierała i chłonęła dotyk. Biegałyśmy w sumie 35 minut, potem jeszcze chwilke byłam z nią w boksie. W szpitalu była jakaś miła Pani, która radośnie przywitała się z Dinką a ona szalała ze szczęście. Dostała porcję jedzenia, którą miała dostać o 15, a była już 16:40. Nie wiem dlaczego. Dina rzuciła się na miskę i jadła z wielkim apetytem. Pani wszystko zapisała na jej karcie, spytała o wypróżnienie i też zapisała. Kiedy wychodziłam Dinka przerwała jedzenie , skoczyła na kratkę i cichutko popiskiwała i to było najtrudniejsze - zostawić ją tam:-( Pstryknęłam jej kilka zdjęć aparatem, ale niewiele na nich widać, bo ciągle była w ruchu. Zostawiłam jej misia - pluszaka, którym się troszkę bawiła. Jest kochana i bardzo potrzebuje kontaktu z człowiekiem. Wszystkie Ciocie mogące poświęcić jej troszkę czasu, bardzo o to proszę....