Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29133
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Jestem umówiona z Panem Jackiem i Dominiką na środę u Ronji:-)
  2. Moje drogie, wizyta wypadła bardzo pomyślnie:-) Jak sie dodzwonię do Marty, dogadamy się w sprawie wizyty Pana z córką u Opajki. Oni chcą bardzo już jutro jechać po nią:-) Ziutka mówi, że to bardzo sympatyczni, spokojni i kochający psy ludzie. Ogródek mają bardzo dobrze ogrodzony, podmurowany i Opajka będzie mogła bez obaw ganiać na zewnątrz. Oczywiście będzie miała również spacery poza ogród, żeby mieć styczność z innymi psami. Narazie będzie miała swoją młodą Panią przez całe wakacje i będzie mogła przyzwyczajać się do nowego miejsca. Wszystko zależy od spotkania z Opajką, ale jestem dobrej myśli:-) Narazie "kłócą" się u kogo będzie spała. Pan mówi, że na pewno z nim, bo wszystkie psy do niego idą, a córka mówi, że ona chciałaby, żeby z nią:-) Damy znać, jak dojdzie do spotkania:-) Kciuki nadal potrzebne- Ciociu Ziutko, bardzo dziękujemy za wizytę przedadopcyjną!!!!!!!
  3. Ale jestem prosię... dopiero dzisiaj zajrzałam na wątek Kaluszka. Cieszę się, że ładnie ćwiczy. No, ale jak ma nie ćwiczyć, skoro kocha Cię Marta bardzo:-) Mam wrażenie, że najbardziej spośród stadka w Twoim domu:-)
  4. [quote name='ronja']Opaj musi mieć wyjątkowy domek, bo sama jest wyjątkowa:loveu: Będę bardzo tęsknić za nią. Nie ma już mlecznych kiełków na dole, a na górze w szczerbatych miejscach widać białe kropeczki stałych ząbków.[/QUOTE] Tylko taki domek wchodzi w grę:-) Zobaczymy co powie dzisiaj Ziutka po wizycie;-)
  5. [quote name='Nutusia']Oby to, co się odwlecze nie uciekło, a nie... ucieczkowało! :)[/QUOTE] Może nie zdąży się ucieczkować:-) Oby!
  6. To słuszna decyzja Tomek, bo nie patrząc na swoje uczucia do tego psa, chcecie, żeby ktoś zaoferował mu warunki lepsze, niż Wy przy ogromnej miłości, ale też przy dużym stadzie jesteście w stanie zaoferować Sinusowi... Zrobiliście dla niego wszystko, co było możliwe. Tylko dzięki Wam żyje, zaufał człowiekowi, mógł nabrać sił przed kolejnym etapem w życiu. Myślę, że zaakceptuje nowy dom, jeśli dostanie tam możliwość bycia obok ludzi, własne miejsce i możliwość mieszkania w domu. W całej tej sytuacji najtrudniej będzie WAM - Ani i Tobie i pewnie Kleksowi. Mam jednak nadzieję, że relacje z nowego domku będą na tyle optymistyczne, że przysłonią smutek i tęsknotę za tym wspaniałym wielkim psem. My pokochaliśmy go oglądając zdjęcia, wspaniale filmiki i czytając wasze relacje. Mogę sobie tylko wyobrażać, jak bardzo mocno pokochaliście go Wy i jak trudna to dla was decyzja. Ale to kolejne uratowane psie życie przez Was i to się liczy najbardziej! Dużo szczęścia Sinusku!!!!! Całuję Twój piękny pychol!
  7. Zaległy Opaj jest przekochany:-) Z jednej strony bardzo się cieszę, że walczą o nią dwa domki, a z drugiej serde mi się kraje, że nie będzie miała obok siebie tylu fajnych ogonków.... Ona powinna mieć jakiegoś psiaka do towarzystwa, ale jak narazie poza Państwem ze staruszeczką jamnisią, nie było propozycji domku z psiakiem. Ustaliłam z Ziutką, że to ona zrobi dzisiaj przedadopcyjną w Brwinowie, a ja podjadę w razie czego do Ronji w dniu przyjazdu Pana z córką i na miejscu jeszcze pomaglujemy Pana obie:-)
  8. [quote name='Nutusia']Coś koło tego ;) Witaj, Jolu! :) A co do podziwiania, to tym razem będziesz musiała popodziwiać... Sławka:cool3::evil_lol:[/QUOTE] Jestem i ja:-) a Sławka podziwiam już od dawna:-) Masz jakieś zdjęcia suni Nutusiu? Mogę zrobić linki, jeśli mi wyślesz:-)
  9. Gapcia należy do grupy tych bidusiów, które bardzo ciężko znoszą jakąkolwiek zmianę... Tak jak mój Kair. Przecież on nie byłby w stanie funkcjonować gdziekolwiek indziej. U Marty jest szczęśliwy, mieszka ze swoja ukochaną Panią i jestem pewna, że traktuje ich dom jak swoje miejsce na zawsze. Pomijając to, że i tak nikt o niego nawet raz nie zapytał, to on po prostu nie nadaje się do adopcji. Za duża byłaby do zapłacenia przez niego samego cena, żeby się odważyć zmieniać mu jego ostoję - dom, który kocha.
  10. Ale się Gapulinek musiał nastresować:-( Podejrzewam, że ona dokonała już wyboru swojego miejsca na ziemi i doskonale czuje, że Wy ją po prostu kochacie.... A może tak przerzucić wątek do "Mają dom, ale potrzebują pomocy"??????
  11. [quote name='Ellig']Bardzo dobrze brzmiace wiesci:)[/QUOTE] Też tak myślę Eluś:-) [quote name='Mazowszanka']Ewo, ta tymczaska co do mnie jedzie,jedzie i nie może dojechać jest mała i młoda. Dziś w nocy przywiezie ją z Katowic do Warszawy Figu, do piątku będzie w tdt i w piątek pojedzie do mnie na wieś. W razie czego mogę podesłać zdjęcie :)[/QUOTE] Jeśłi Opajka pojedzie do Pana, to chętnie prześlę zdjęcia Twojej suni:-) [quote name='Nutusia']Ja też mam od wczoraj nową tymczaskę - OMC jamniczkę ;) A Gapcia nie została w nowym domku. I to wcale nie z powodu domku, ale samej Gapci...[/QUOTE] O masz:-( Zaraz lecę na jej wątek poczytać..... [quote name='Ziutka']Moje miasto :) a Ty nic nie mówisz :mad:[/QUOTE] Nie wiedziałam!!! Ziutka, a może Ty byś zrobila dzisiaj przedadopcyjną? Podałabym Ci adres na PW;-) Jeśli będę musiała, to pojadę, ale muszę czekać na Jacka, bo od wczoraj samochód mi gaśnie w czasie jazdy i boję się sama jechać...
  12. Jestem zachwycona!!!! Furciaczku, dzięi piękne za kapitalne zdjęcia!!! Jutro zabieram się do zmiany tekstu ogłoszenia i wyproszę Ziutkę o ogłszenia. Dziękuję!!!!! Pięna jest, a jęzorkiem mogłaby obdzielć jeszcze jednego psa:-)
  13. Narazie nic nie wiadomo, bo Pani dzwoniła wczoraj z innego numeru telefonu, którego ja nie usłyszałam. Dzisiaj napisala smsa, ale wcześniej jeszcze zadzwonił Pan, który jest bardzo zainteresowany adopcją Drobinki. Mieszka z 16-letnią córką i oboje kochają psy. Mają domek z ogródkiem i po wstęonej rozmowie jestem umówiona na wizytę jutro po południu. Przesunę ja jednak na wieczór, bo mój TZ powiedzial, że przebijanie się o godzinie 17 przez W-wę do Brwinowa jest wyzwaniem. Umówię się więc na wieczór i ewentualnie na wizytę u Opajki we wtorek:-) Pani chcąca adoptować Opajkę będzie czekała do wtorku, a jeśli maleńka zamieszka z Panem i jego córką to prosiła o podrzucenie jekiejś niedużej suni. Wolałaby szczeniaczka, ale przyjmie pod swój dach również troszkę starszą sunię:-) W razie czego będę szukała dla niej takiej sunieczki, bo ja mam większe pod opieką:-) Oba domki brzmią bardzo miło i mam nadzieję, że któryś okaże się właśnie tym jedynym:-) Pan mówi, że nazywają go psim Tatą i że psy go lubią. Córka ma wakacje i 2 miesiące spędziłaby z małą ucząc ją powoli zostawania samotnie w domku. Podoba mi się ten ogrodzony ogród, żeby maleńka miała gdzie biegać. Z drugiej strony Oani z Mokotowa bardzo odpowiedzialnie podchodzi do adopcji psa, chce wziąć urlop na początek, żeby przyzwyczajać malucha do zostawania w nowym miejscu..... No nic, poczekajmy do wtorku... Hop, Pani wpisała w wuszukiwarkę "pies ze schoniska" i wyskoczyły jej różne ogłoszenia, po których dotarła do Opajki. Pewnie nie pamięta jaka to byla strona, ale zapytam we wtorek.
  14. [quote name='hop!']Myślę, że lepiej wyrzucić z ogłoszeń informacje o wizycie przed adopcją, umowie i obowiązku sterylizacji. To odstrasza ludzi. Lepiej później poinformować o procedurach adopcyjnych i wszystko wytłumaczyć. Jest mnóstwo szczeniaków do adopcji - nawet takich "opajkopodobnych".[/QUOTE] Na jutro jestem umówiona na wizytę przedadopcyjną do bardzo miło i obiecująco brzmiącej Pani w sprawie Opajki:-) Pani ma odezwać się jutro przed południem, umówimy się na popołudnie, a jeśłi wizyta wypadnie pomyslnie, to pojedziemy w niedzielę do Opajki... Hop, pewnie masz rację, że te informacje odstraszają, ale przynajmniej wyeliminowane zostały telefony typu "gdzie można odebrać tego psa" albo "a czy ktoś może przywieźć na miejsce?" No nic, zobaczymy co wyjdzie z jutrzejszej wizyty...
  15. Wczoraj minęła druga rocznica śmierci Idolka.... W nocy oglądałam jego zdjęcia, mam ich bardzo dużo. Każde jest dla mnie cenne, na każdym widać, jak cudownym był psem. Idolku, nigdy nie zapomnę tych 5 miesięcy z Tobą. Na zdjęciu poniżej Idolek jest z Bodo - on też odszedł już za TM:-(
  16. [quote name='ronja']był dziś u nas Piotr. powiedział, że Opaj przydałaby się większa socjalizacja (więcej ludzi, nowe bodźce, bodźce miastowe przede wszystkim), bo może wyrosnąć na lękliwego psa. Bodźców miastowych niestety nie jestem w stanie jej zapewnić.[/QUOTE] Jej przydałby się stały dom, w którym uczylaby się tego, co ją będzie otaczało na co dzień:-( A telefon milczy:-(
  17. Słoneczko kochane.... na pewno przestraszyło ją nagłe wtargnięcie Lubisi.
  18. Mnie to też dziwi, choć muszę przyznać, że Opajka bardzo zyskuje w kontakcie bezpośrednim:-)
  19. Przyjeżdżaj do mnie:-) Oferuję 3 godzinne spacery na skarpie, dwa posiłki dziennie, czesanko połączone z mizianiem i miejsce na kanapie:-)
  20. Fantastycznie, że pies ma szansę na solidną socjalizację i pracę z nim:-) 3x i Gremlin, wielki ukłon za serce dla Rona!!! Jak czytam, że zachudziony i że boi sie podniesionej ręki, to mam ochotę jechac do byłego domku z kałasznikowem:-( Co za gnidy, co za obrzydliwe typy..... Na szczęście ta historia jest juz dla psa przeszłością i oby znalazł mądrych ludzi na swojej drodze!
  21. [quote name='furciaczek']Dinka w wersji typowo wiejskiej, kocha sie brudzic:evil_lol: [/QUOTE] Ależ ona wypiękniała!!!!!! No śliczna jest:-)Furciaczku, dzięki za zdjęcie! Gdybyś mogła zrobić jej jeszczezze 3 z bliska, takie ogłoszeniowe. Przydałoby sie jedno portretowe:-) Byłabym wdzięczna, bo chcę zrobić jej nowe ogłoszenia:-) To zdjęcie również pójdzie do ogłoszeń :-)
  22. [quote name='hop!'][URL]http://warszawa.gumtree.pl/c-Zwierzaki-psy-szczenieta-Okolo-3-miesieczna-Opajka-do-adopcji-W0QQAdIdZ390990078[/URL] alegratka cafeanimal tablica psy.pl adopcjapsa e-zwierzak olx.pl przygarnijzwierzaka morusek.pl doadopcji.pl adopcje.org wybierzmiska.pl :thumbs:[/QUOTE] Hop...... bardzo dziękuję:-) Oby nowe ogłoszenia przyniosły maleńkiej szczęście:-)
  23. No proszę, kilka dni nie zaglądałam, a tyu takie wiadomości:-) Gapulinko, przekochana sunieczko, życzę Ci najlepszego domku pod słońcem!!! Adopcje idą u Ciebie Nutusiu błyskawicznie, tylko Dumka się zasiedziała:-( Pani zdecydowana na nią nie odezwala się słowem:-(
  24. [quote name='ronja']Dziś zauważyłam, że Opaj zwana Koparkowym, nie ma górnych dwójek i czwórek:) Jest przez to jeszcze bardziej słodka. I robi się z niej wielki przytulak. W momentach, gdy nikogo nie dręczy śpi wtulona we mnie.[/QUOTE] Słodziak kochany:-) Miałam dzisiaj telefon w jej sprawie, ale od razu powiedziałam, że nieaktualne.... Bardzo niesympatyczny kobiecy głos zapytał, czy ta mała suka jest jeszcze na sprzedaż, bo ona chce ją na podwórko:-( A wczoraj spotkałam na spacerze faceta, który mieszkajw beczce na skarpie i okazało się, że jakiś babsztyl przyprowadził im swoją piękną sunię mówiąc, że wyjeżdża i albo ją wezmą albo gdzieś ją zostawi, no więc przygarnęli... Pytam, co jej dają do jedzenia, a on mówi, że je to co uda im się zdobyć. Sunieczka młoda, biało-czarna, wielkości mojej Barsy, ale dłuzsza. Najpierw się nas (mnie i psiaków) bała, ale jak zaczęłam ja karmić smaczkami psimi, to wtulala się we mnie i jadła z apetytem. Zawiozłam im dzisiaj karmę i miskę na wodę. Zdjęłam suni ostrą kolczatkę, nałożyłam obrózkę i powiedzialam, że chętnie poszukam jej domu. Oni na to, że to babsko powiedziało, że jak wróci, to może ją odbierze:-( No nic, będę musiała namówić ich na oddanie suni, jak się znajdzie domek. Ona w tej chwili trzyma się blisko nich, widać, że się boi porzucenia. Teraz ma co jeść, obiecali, że będą się ze mną kontaktowali, jeśli coś będzie dla niej potrzebne. Znają moje godziny spacerów, mijamy się często, więc to nie problem. To się nigdy nie skończy:-( Babsztyla udusiłabym własnymi rękami, choć mój Jacek mówi, że i tak dobrze, że oddała tym ludziom, a nie porzucila gdzieś w lesie.
  25. Burza i u mnie spowodowała panikę:-( Semik rozpaczliwie starał się otworzyć zamknięte drzwi w łązience. Wstałam, pomogłam mu i od razu czmychnął do brodzika. Barsa wpakowala się pod nasze łóżko i dyszała, więc spać się nie dało:-( Zapowiadają kolejne burze, mam nadzieję, że Soniś jakos to zniesie:-(
×
×
  • Create New...