-
Posts
29325 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
i kolejne: [IMG]http://www.iv.pl/images/98414756054314893054.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/76556833547405455477.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/90538257414142342146.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/37903346324062917316.jpg[/IMG] Potrafi byc spokojna i czuła:-) [img]http://www.iv.pl/images/50474752753132530339.jpg[/img]
-
Teraz obiecane zdjęcia:-) Tu z Gapulinką:-) [img]http://www.iv.pl/images/31601811908540228356.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/47120977950578027272.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/04361952526190669796.jpg[/img] w objęciach Rity:-) [img]http://www.iv.pl/images/17377696042567250607.jpg[/img] Z Nutusią i częścią stadka:-) [img]http://www.iv.pl/images/22719437099131514092.jpg[/img]
-
[quote name='joteska']jak deklaracje dojdą potwierdzę, dziękujemy :) część osób wpłacała latem deklaracje za 07/08, moja również pojawi się w drugiej połowie miesiąca DONnka obiecała pomóc i prowadzić mega bazarek, który szykuje się dla Igorka i Dinki to tez moja wina, że jej nie wysłałam przypominajki ale ona tez prowadzi wydarzenie na FB i nagłaśnia naszą sunieczkę i mocno Dinkę wspiera na tablicy zmieniłam lokalizację ogłoszenia Dinki na Ciechocinek licząc na jakiś rozsądny odzew, na razie cisza niestety furciaczku, daj znać jak czuje się Dinka, jak sprawa jej sierści, może jakieś nowe fotki?[/QUOTE] Jotesko, dla mnie oczywiste jest, że DONka wspiera bardzo Dinkę:-) Napisałam, że mam nadzieję, że wpłaciła, bo ona sama pisała kilka postów wyżej, że wcześniej zapomniała, że mogłaś przypomnieć itp:-) Bardzo się cieszę z bazarku dla Dinki i Igorka:-) Fotki rzeczywiście by sie przydały. Miało ich być dużo po zakupie nowego aparatu, a tu pusto:-(
-
[quote name='Nutusia']Ciocie - gremialnie wymyślono, żeby Dumala ogłosić na inne województwa - co Wy na to?... ;)[/QUOTE] To naprawdę dobry pomysł. Dumaś powinna jak najszybciej znaleźć swój dom i swojego na wyłączność człowieka. Bardzo przepraszam, że od przedwczoraj nic nie napisałam, ale wpadałam tylko na wątek Kajusia i Dinki, a potem znikałam i nadrabiałam zaległości domowe. Byłyśmy z Ritą - sąsiadką u stadka Nutusi. Jak zwykle czas z nimi spędzony był wspaniały i pełen mokrych buziaków. Jednak coraz bardziej widać zmianę w zachowaniu Dumki. Robi się zaborcza i zazdrosna o Lili. Przywiozłyśmy im nową piłkę, taką do przesuwania nosami i łapami po trawie. Lili w pierwszej sekundzie załapala o co chodzi i rozpoczęła szalone gonitwy za uciekającą piłką. Dumaś doskoczyła do niej i zaczęła powarkiwać, denerwować się, że Lili się bawi, a ona nie. Przed naszym przyjazdem zjadła dwa różne klapki Nutusi, w związku z tym zdekompletowała 2 pary butów:-( Energia ją rozpiera, do tego dochodzi rywalizowanie o człowieka. Jestem pewna, że jeśli trafi na aktywny dom, który zapewni jej dużo ruchu, a do tego nie będzie miała tak dużej konkurencji do kolan, uspokoi się. Chcąc zwrócić na siebie uwagę, podgryza ręce i twarz. Mam na brodzie siniaka po jej ząbku, na który się nadziałam. Skarcona przestaje podgryzać. Pod koniec uspokoiła się i cudownie siedziała na kolanach tuląc się raz do Rity, raz do Nutusi, a raz do mnie. Miałyśmy zabrać Lili i Dumkę na spacer, ale od razu po naszym przyjeździe lunął mocno deszcz i padał cały czas,. a dziewczyny na deszcz wychodza niechętnie:-( Obawiam się, że jeśli do pierwszych chłodów nie znajdzie się DS dla Dumki, trzeba będzie szukać innego tymczasu dla niej, bo jak zostaną wszystkie w zamkniętym domu, to Nutusia nie będzie miała do czego wracać. Trzymam jednak mocno kciuki za to, żeby nagle pojawił sie ten wymarzony JEJ domek. Dlatego pomysł ogłaszania na inne województwa popieram bardzo. Jeśli wiecie coś o bazarku ogłoszeniowym, dajcie proszę znać, wykupię jej pakiet w prezencie. Mam dużo zdjęć, pozmniejszam je i postaram się dzisiaj wgrać. Najwięcej zdjęć ma chyba Becia i Gapcia. Bardzo aktywny był w sobotę Lesio:-) Skakał, rozdawał buziaki, pchał się do smaczków. On z wizyty na wiazytę robi się młodszy:-) Wygląda cudownie, po tym strzyżeniu to zupełnie inny pies:-) Gapulinka - moja miłość szczęśliwa i na swoim terenie dosyć odważna. Becia - straszliwy szczekacz;-) Każde wstanie z krzesła obszczekiwała okropnie, więc zrobiłam jej filmik, żebyście usłyszały odważniaka. Tyle, że filmiki muszę załadować do programu i dopiero wgram.
-
[quote name='bela51']Ja mysle, ze to nic złego wysłac deklarowiczom przypominajki o wpłatach. Ja dopiero wczoraj zaplacilam swoja deklaracje za lipiec. Moze inni tez maja zawodna pamięc, bo widze w wykazie pare solidnych dogomaniaczek.[/QUOTE] No i miałaś rację bela:-) Napisałam do Motyleqq prośbę o deklaracje i właśnie mi odpisała, że wpłaci:-) Podałam jej numer konta Joteski i jak tylko coś dojdzie, Joteska wrzuci do rozliczenia:-) Mam też nadzieję, że DONka wpłaciła swoje zaległe deklaracje i że razem z bazarkiem Mzaowszanki, który się właśnie skończył, uda nam sie zebrać kasę na opłatę sierpnia:-)
-
Kaluszek czuje się wyraźnie lepiej, bo w nocy wyrwal sobie naprawde dobrze zabezpieczony wenflon. Marta i Bartek musieli z nim jechać kawał drogi do czynnego weta. W klinice zalożyli mu nowy wenflon i dopiero niedawno Marta skończyła podawanie pierwszej porcji kroplówek, a drugą dostanie po 22-giej. Bardzo Wam kochani dziękuję za opiekę nad Kaluchem i mam nadzieję, że wenflon wytrzyma do jutra...
-
HUGO w typie owczarka niemieckiego po roku znów szuka domu.
Ewa Marta replied to asiaf1's topic in Już w nowym domu
To jest jakiś koszmar:-( Prawdopodobnie nie leczył go wcale i stąd zaostrzenie stanu zapalnego... Huguś to taki miły pies:-( -
Dopiero dotarłam do internetu, ale wiedziałam od Marty, jaki grzeczny był Kajuś wczoraj... Jeśli Kaluszek pozwala sobie robić kroplówki w domu, to dla niego jest to na pewno dużo mniejszy stres. Na zdjęciu wygląda bardzo biedniutko, taka chudzinka kochana:-( Myślę o nim cały czas i bardzo mocno trzymam kciuki, żeby szybko doszedl do siebie.
-
Ja przez te kciuki pracować nie mogę, ale trzymam;-) Tak bardzo się cieszę, że z Kaluszkiem lepiej!!! Ja też pomyślałam, że jak Kaluszek powyjeżdża kilka razy z domu i zawsze będzie wracał, to może przekona się, że nie taki diabel straszny. Tyle, że teraz to nie jest miarodajne, bo jest wykończony, osłabiony i do tego lekko śniety po sedalinie, więc kto wie, co zacznie wyczyniać jak już dojdzie do siebie. Kocham tego łobuziaczka bardzo i od wczoraj nie przestaje o nim myśleć. Marta, gdyby miał przejść z intestinala puszkowego na suchy, daj mi znać, żebym szybko mogła zamówić.
-
[quote name='auraa']Fatalnie:shake:. Jak długo jeszcze?[/QUOTE] Do skutku Auraa. Nie możemy się załamywać, tylko czekac na TEN domek. Dinka jest bezpieczna, szczęśliwa, to jest najważniejsze.
-
Pewnie tak będzie. Doczytałam gdzieś, że przez pierwsze dni można dawać nawet kleik ryżowy zamiast ryżu. Marta, ja w razie czego przygotuję Kaluszkowi gotowanego kurczaka i zawekuję w słoiki. A Ty będziesz dogotowywać ryż, czy robić kleik i mu dodawać do tego. Pytanie, czy można dodać też marchew... Tak gotowałam Semikowi - raz w tygodniu wielki gar, potem w palcach rozdrabniałam kurczaka i pop zagotowaniu jeszcze raz wrzucałam z wywarkiem do słoików i zakręcałam takie wrzące. Trzymało idealnie nawet 2 tygodnie. Mogłabym podjechać do niego w sobotę po południu albo w niedzielę z tym, żeby tylko mógl jeść;-( Ja wiem, że zajmujesz się nim znakomicie, ale pamiętaj Mamusiu też o maluszku. Akurat stanie nad wielkim garem nie jest dla Ciebie najlepsze... Dzwoniłam wczoraj do Neigh, żeby jej powiedzieć o Kajusiu. Martwi się też bardzo i trzyma kciuki za Kaluszka:-)
-
Roman z Chrzanowa brzmi dumnie! Zwłaszcza taki co ma dom :)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Widzę, że chłopak już po kastracji:-) A Bolilapka nadal w remoncie, chyba by się nie doczekał... -
[quote name='auraa']Nikt o Dinkę nie pyta?[/QUOTE] Niestety cisza:-( To jakiś pech, bo ludzie są niby zdecydowani, a potem milkną:-(
-
Marta, najważniejsze jak napisałaś, że Kaluszek wyjdzie z tego. Bardzo się o niego martwię, ale to mu nie za bardzo pomoże. Bardzo Wam dziękuję za opiekę nad Kaluszkiem, za poświęcony mu czas. Przeraża mnie myśl, że ktoś mógl mu coś podrzucić i mam nadzieję, że to jednak nie było celowe zatrucie:-( Zabieram się jutro za robienie bazarku dla Kaluszka, a Wy macie pełną decyzyjność w kwestii robionych badań, zakupu leków, karmy (bo pewnie Kajuś będzie musiał przejść czasowo na jakąś dietę). Pieniądze muszą się na to znaleźć, już moja w tym glowa. Najchętniej wycałowałabym ten cudowny pychol, ale dopóki jest to niemożliwe, to przesylam tylko najcieplesze myśli mojemu kochanemu uszatkowi..... Wam też kochani... Dziękuję za to, że go kochacie:-)
-
Martuś, Kaluch jest w dobrych rękach, pomogą mu, jestem tego pewna! Mieli rację, że nie pozwolili Ci zostać. Zobaczysz, że już dzisiaj będzie ciut lepiej. Dostanie cyclonaminę przeciwkrwotoczną, kroplówkę, będzie pewnie na diecie jakiś czas (wyczytalam, że można podawać kleik ryżowy, taki dla dzieci) i WYZDROWIEJE!!!
-
Kaluszek dostal już Sedalin i jak go zacznie brać, to Marta z Bartkiem zabiorą go do weta:-( Kaluszku kochany, trzymaj się i szybko zdrowiej.... Oby to nie było nic poważnego:-) Marta zrobi mu od razu pełną morfologię i biochemię. Kto wie, kiedy następnym razem Kaluszek będzie u weta. Oby nie było takiej konieczności:-( Kaluszku, zdrowiej, bo Twoja ukochana Marta zamartwia się okropnie, a nie wolno jej denerwować teraz:-(
-
[quote name='Ellig']Wiosenko kochana, Nutusia nie chciala Cie urazic, [B]bylo jej "glupio",ze nie miala czasu podnosic bazarku i zapewne dlatego zrezygnowala ze wspanialego daru jakim sa pieniadze dla Beci.[/B] Mamy naprawde bardzo ciezkie dni, bardzo duzo negatywnych przezyc zwiazanych z Pchelka i proba znalezienia dla tej biednej psiny jak najlepszego domu na cito. Obecna wlascicielka sprawila Nutusi wiele przykrosci i co 5 minut zmieniala zdanie, wszystko postawione jest na ostrzu noza. Nie ma nic pewnego, Jutro sunia jest zabierana z DS:([/QUOTE] Ja też dołączę się do tych wyjaśnień... Wiosenko, ja dokładnie tak tę rezygnację Nutusi zrozumiałam. Przepraszała Was za przeoczenie, co przy tylu psiakach w domu i dużych problemach i tragediach (śmierć Mufki), które ostatnio ją nawiedzają, nie wszystko ogarnęła. Mnie też jest przykro, że nie zaglądałam na bazarek, ale niestety czasu ostatnio brak na cokolwiek:-( Aniu, Twoje bazarki są zawsze pełne ludzi, sympatii i ciepła. Widać, jak dużo pracy w nie wkładasz i nikt nie zlekceważyłby tej ciężkiej pracy, jak również wspaniałych fantów podarowanych przez Edyseję... Zawsze jesteśmy wdzięczne za pomoc któremuś z naszych podopiecznych, ale czasami doba jest za krótka, żeby to ogarnąć. [quote name='Nutusia']Nio... teraz zaczęła się już meldować na kolankach (wcześniej wolała siedzieć obok). Wczoraj wróciłam b. późno do domu (i będzie tak jeszcze do 15 września...). Gdy tylko usiadłam, stęskniona Becia usiadła mi na kolanach jak dziecko, główkę przytuliła do piersi i błogo zasnęła :)[/QUOTE] Ojej, dlaczego aż do 15 września? A Sławek wraca wcześniej, czy czeka na Ciebie Nutusiu?