-
Posts
29138 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Z finansami stoi bardzo kiepsko, ale pewnie trzeba będzie zabrać ją na tę konsultację. Poczekamy, aż wróci Joteska i podejmiemy decyzję.
-
A może Bartek podjedzie do nas na godzinkę w czasie badania? Bo rozumiem, że go nie wpuszczą na salę podczas badania. U nas napiłby się kawki, zjadłby kolację i potem spokojnie pojechał po Sonię. Zapraszamy serdecznie razem z Jackiem:-) Czy będzie potrzebował pomocy w dotransportowaniu Soni do kliniki? Jakby co, mogę też podjechać, żeby pomóc.
-
[quote name='ronja']tak naprawdę nauczyła się wszystkiego od naszych psów:) Didi do tej pory myśli, że jest szczeniakiem. każde nasze wyjście to jakieś drobne szkody, których nigdy wcześniej nie robiła. najniewiarygodniejsze przewinienie Didi to wtarganie 1kg mąki w całości na kanapę i rozparcelowanie go dopiero na kanapie. gdy wróciliśmy do domu cały pyszczek miała w kluskach lanych z mąki:). inne psy były czyste, choć Bartek podejrzewa, że ktoś musiał jej pomóc, bo sama nie wniosłaby mąki na kanapę w stanie nienaruszonym. dodam, że Didi waży 8kg...[/QUOTE] Stawiam na Kalucha:-) Mógł jej zanieść na łóżko, a potem Didusia dokończyła dzieło:-)
-
[quote name='ronja']pisałam o tym od samego początku:) Opaj 10 sierpnia kończy pół roku - duża dziewczynka[/QUOTE] Wiesz Marta, duża w tym Twoja zasługa:-) Przez 2 miesiące to Ty uczyłaś ją wszystkiego i z małego dzikawego łobuziaka, zrobiłaś łobuziaka - przytulasa:-) Inna sprawa, że jak maleńka spojrzy na człowieka, to serce mięknie od razu i wszystko się jej wybacza:-)
-
[quote name='Nutusia']Jeszcze nie wiemy, czekamy kiedy wykroi dla nas czas w napiętym grafiku. Liczymy, że w tym tygodniu, dopóki jesteśmy na urlopie i w pełni dyspozycyjni.[/QUOTE] Napięty grafik dobrze świadczy o behawioryście:-) Jeśłi ma klientów, to znaczy, że jest skuteczny i warto czekać. Trzymam kciuki, żeby udało się spotkać w tym tygodniu!!!
-
[quote name='Nutusia']Mam tremę jak sztubak! Pewnie dostanę burę, że hej, hej...[/QUOTE] Kochana, ja podczas pierwszego spotkania też dostałam burę, ale w sumie musiałam się zgodzić z przykrymi dla mnie słowami. Chcąc jak najlepiej, wyoutowałam ze stada moją Barsę:-( Wydawało mi się, że ona nie jest zazdrosna o Sema, że doskonale zniosła jego przybycie, a tu się okazało, że nie czuła się częścią naszego stadka. Niewielkim wysiłkiem udało mi sie wyprostować sytuację. Jedno, co było potrzebne poza korektą, to konsekwencja:-) Będzie dobrze, a nauki człowiek pobiera całe życie:-) Potem będzie Ci łatwiej zapanować nad stadem, nad ich niszczycielskimi zapędami... zobaczysz.
-
Gapcia dom może mieć tylko jeden - zostaje u nas do końca świata!
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='Ellig']Gapcia potrzebuje wizyty i kosultacji behawiorysty,po to ,zeby wiedziec jak z nia pracowac nad jej strachem, lekiem przed ludzmi.Jak jej pomoc. Koszt wizyty dla jednego psiaka to 100 zl ze znizka plus dojazd. Jest duza szansa na wizyte behawiorysty u Nutusi po niedzieli. Behawiorysta zdiagnozuje wszystkie psiaki na BDT u Nutusi w tym po raz kolejny wracajaca z adopcji Pchelke. W sumie koszt to 300 zl. Kto moze pomoc i dolozyc troche grosza do tej wizyty?[/QUOTE] Odliczcie od tego część Dumki. Za jej wizytę zapłaci Anonimowy Sponsor;-) -
[quote name='iwoniam']W skrócie - pani dziś Pchełki nie odda, bo się chce z nią pożegnać......... i nie chce aby jej córka widziała oddawania Pchełki. Wie, że dziś przywiozła by ją Malgoska nieco zbaczając z trasy, ale pojechała na działkę i nie odbierała telefonu ani ode mnie, ani od Nutusi, ani od nikogo innego. Poinformowała, że sama Pchełkę do Krakowa przywiezie.. Pani okazała się niestety bardzo niepoważna. Szkoda, bo teraz przez nią się wszyscy denerwują Pchełcią i tym, co z nią będzie.[/QUOTE] Szkoda, że Ci ludzie potrafią nas tak bardzo zmylić:-( Mówię tu o wizytach przedadopcyjnych, na których - zdawać by się mogło - przeprowadzamy dość drobiazgowe "śledztwo". Uznajemy, że domek jest super, a potem mamy takie kwiatki:-( Ja też się kiedyś pomyliłam i dałam świetne rekomendacje dla domu, który okazał się wielkim nieporozumieniem:-( Bardzo to przykre, tym bardziej, że to żywe stworzenie, w dodatku tak bardzo skrzywdzone wcześniej:-( ech, szkoda gadać. Bardzo mi przykro Pchełko, że tak trafilaś:-( Kochane solenizantki, a Wam życzę samych najpiękniejszych kolejnych adopcji, setek domków idealnych dla waszych podopiecznych, a dla Was wszystkiego co najlepsze:-)
-
Zadzwonił dzisiaj Pan Jacek:-) Nie mógł się nachwalić naszego szkraba:-) Mówił, że kochana, grzeczna, pełna miłości, bardzo delikatnie dająca sygnał, że musi wyjść na spacer:-) Powiedział, że nigdy, przenigdy by jej nie oddali, że rozp;uszczają ją obydwoje z Dominiką i są bardzo szczęśliwi. że mala Rita jest z nimi. Poprosiłam o jakieś zdjęcia. Pan Jacek obiecał poprosić córkę o przesłanie mi aktualnych. Uwielbiam takie telefony:-) Maleństwo biegnie do Pana Jacka, kiedy ten wraca z pracy co sił w łapkach i tuli się mocno:-)
-
Przepiękny jest:-) Wygląda zdrowo, szczęśliwie i dokładnie tak, jak powinien wyglądać pies, który ma swoją Rodzinę:-) Taki ma spokój na pyszczku, a oczy nie patrzą już błagalnie, tylko tak.... spokojnie... Domyślam się, jak za nim tęsknicie oboje z Ania Tomek, ale to rzeczywiście za szybko na odwiedziny. Mimo, że jest mu tam dobrze, może warto zaczekać miesiąc. Nie sądzę, żeby trzeba było czekać dużo dłużej, bo Sinusowi jest tam naprawdę dobrze i choć na pewno Was bardzo pokochał i dzięi wam uwierzył w ludzi, to więź z nowym domkiem chyba przeważy i Sinus będzie chcial zostać u siebie, a nie pchać się do samochodu:-)
-
To i owo o Ovo wyrwanej z olkuskiej mordowni - Ovka ma DS
Ewa Marta replied to Gusiaczek's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gusiaczek']Jolu, nie jestem zwolenniczką leków tego typu. W sytuacjach podbramkowych - tak i tylko wtedy. OvoLinka jest pojętną sunią - damy radę, mam nadzieję. Demolka wpisana w życie psa, jak pampersy w życie niemowlaka:) aczkolwiek dla nas, ludzisków, koszta są często trudne do przełknięcia.[/QUOTE] Trudno się z Tobą nie zgodzić Gusiaczku:-) Jakiekolwiek uspokajacze są potrzebne, kiedy zawiodą inne sposoby. Nie pamiętam w tym momencie imienia suni, która płynęła do Szwecji. też była u Nutusi i była płochliwa. To była sytuacja, w której styress-out był niezbędny. Jednak zawsze lepiej pracować z psem bez wsparcia lekowego. To nieprawda, że jak coś jest delikatne, czy roślinne, to jest zupełnie obojętne dla zdrowia. Mimo wszystko otumania i hamuje reakcje. -
Boże, jak bardzo mi przykro:-( Za kilka dni kończą się licytacje na allegro, które w moim imieniu prowadzi moja przyjaciółka. Wcześniej już pisałam, że część dochodu zostanie przeznaczona na Sonię i Dinkę. W tej sytuacji to, co zostanie wylicytowane podzielimy w stosunku 2/3 dla Soni i 1/3 dla Dinki:-( Narazie jest tam ponad 200 zł do podziału. Ja dodatkowo deklaruję 200 zl na rezonans. Dla mnie Sonia od początku była kimś wyjątkowym już wtedy, kiedy jeszcze mieszkała w hotelu w Niepołomicach... A kiedy przeprowadziła się do Marty i Bartka i poznałam ją osobiście, stała mi się jeszcze bliższa. Dlatego Mysza nie odmawiaj.... [quote name='ronja']Sonia jest jak nasz pies. Szczególnie Bartek przeżywa to co się z nią dzieje. Rozważamy jej adopcję w tej sytuacji, ale chcemy znać koszty jej dalszego leczenia, więc decyzja zapadnie po rezonansie.[/QUOTE] Marta, to naprawdę wspaniały gest z Waszej strony. Uważam, że i tak od dawna traktujecie ją ja swoją sunię, że ją bardzo kochacie i ona czuje to doskonale. Byłoby wspaniale, gdyby Soniulek mógl oficjalnie należeć do kogoś, mieć swoją prawdziwą i oficjalną Rodzinę, żeby zdążyła być czyjaś... Uważam jednak, że duże koszty jej leczenia, a raczej utrzymania jej w jak najlepszym stanie usprawiedliwiają zbiórkę na ten cel funduszy. Przecież są domy stałe, które potrzebują wsparcia finansowego. I tak też można zrobić z Sonieczką. Będzie Waszym psem, ale koszty jej utrzymania możemy nadal zbierać.
-
Roman z Chrzanowa brzmi dumnie! Zwłaszcza taki co ma dom :)
Ewa Marta replied to gusia0106's topic in Już w nowym domu
Nadrobiłam zaległości, zachwyciłam się filmikami:-) To naprawdę kapitalny pies, który potrzebuje konsekwencji i długich spacerów:-) Fajnie, że dajecie mu zadania, widać, jaki jest szczęśliwy, kiedy radośnie przybiega na zawołanie! 1,5 - 2 godziny spacerów to minimum dla takiego psa. Może warto w ogłoszeniach zaznaczyć, że to pies dla aktywnego domku? -
Gapcia dom może mieć tylko jeden - zostaje u nas do końca świata!
Ewa Marta replied to Nutusia's topic in Już w nowym domu
[quote name='edyseja']Jaka Gapulinda szczęśliwa i bezpieczna w objęciach pańci. :loveu:[/QUOTE] No właśnie.... Gapiszonek najbezpieczniej czuje się z Nutusią i Sławkiem:loveu: -
[quote name='furciaczek']My z Dinka chetnie na wycieczke do Kutna pojedziemy jak Panstwo wroca z urlopu:)[/QUOTE] Furciaczku, piękne dzięki!!!!
-
[quote name='ronja']Kupiłam Kaluszkowi wczoraj nową obróżkę. I nową zabaweczkę, z którą się nie rozstaje i piszczy nią jak nawiedzony zagłuszając wszystko (nawet rozmowę telefoniczną z Myszą;))[/QUOTE] Dzięki Marta!!! Jemu tak mało trzeba do radości;-) Taki dzieciuch z niego jest:-) A zabaweczki ode mnie już mu się znudziły? :-)