Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29325
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. [quote name='Nutusia']Ewa, ile dni zostało do chwili, gdy będzie miejsce dla Maluchów. Mówię poważnie - kilka dni jakoś damy radę je przetrzymać...[/QUOTE] Nutusiu, dzisiaj się dowiem. zadzwonię do Ani po południu i mam nadzieję, że zgodzi się je przyjąć nawet jutro. W najgorszym razie zabiorę je do siebie na dzień. Będzie awantura z synem, ale wolę awanturę niż poczucie winy do końca życia:-( Wiem kochana, że w razie totalnej awarii mogę na Ciebie liczyć i bardzo dziękuję. Spróbuję jednak od razu dać je do DT. To niedaleko mnie przy Czerniakowskiej, więc można to szybko załatwić, jak tylko Ania się zgodzi.
  2. Eluś, to balsam na moje serce:-) Bafi przytulona do Ani w łóżku:-) CUDO! jak ona bardzo lgnie do człowieka, nie chcę sobie wyobrażać, co ona przeżywała w samotności. Napiszę tylko, że wspaniali ludzie, którzy usiłowali znaleźć dla niej ratunek co noc słyszeli jej płacz i serca im pękały z żalu. Niestety nie było szansy na wcześniejsze porozumienie się w sprawie oddania suni, bo tamci nie chcieli. Ponieważ sąsiadują z "naszymi" ludźmi, a oni mają swoje zwierzaki, istniało ryzyko, że jak sunia zostanie odebrana przez fundację, to będą się mścić na ich psach. Jedyne co mogli robić, to podkradać się nocą, kiedy tam nikogo nie było i rzucać jej przez małą dziurkę jedzenie. Myślę, że dzięki temu nie umarła... Mam nadzieję, że jak już sunia będzie w DS, napiszą coś kiedyś na jej wątku:-) Bo, że go podczytują, wiem na pewno;-) A z wiadomości bardziej optymistycznych, to kojec i to, co pozostało po komórce zostaną rozebrane i żaden inny psiak nie będzie tam więziony!!!!!
  3. [quote name='Nutusia']O matko święta - idę zaparzyć melisę... Ewa, jak babcię kocham, przywieź te maluchy do mnie. Jakoś je zamknę, spacyfikuję, nie wiem... byle doczekały miejsca w DT...[/QUOTE] Madziu, dzwonię dzisiaj do siostry mojej Ani - również Ani;-) Ależ nam się te dobre Anie mnożą - moja Bafi też u Ani:-) i chcę się dogadać, żeby zamiast jednego pieska wzięła dwa szczeniaczki. Byłam umówiona wstępnie na opłatę 200 zł za psiaka miesięcznie plus karma i wet. Poproszę, żeby za 200 zł wzięła oba maluszki, bo sytuacja jest awaryjna... Jeśli się nie uda, zadzwonię;-) i bardzo dziękuję...
  4. To prawda... Myślałam, że zejdę na zawał. Zabrałam rano na spacer Atosa. Przywitałam się z maluszkami, Bertą i Kulą, zamknęłam otwartą przez skakanie Kuli furtkę na haczyk, podłożyłam kratką dziurę na dole, żeby maluszki nie wyszły i poszliśmy na godzinę. Kiedy wróciłam, wyskoczyła nam na spotkanie szczęśliwa Berta. Okazało się, że zerwała się smycz i sunia skacząc na płot tworzyła najpierw jedną furtkę, potem drugi płotek. Złapałam ją, zapięłam obrożę Semika i zabrałam z powrotem. Na miejscu okazało się, że nie ma maluszków.... O matko, jak ja sie przestraszyłam. Zaczęłam mówić do Berty "szukaj dzieci, szukaj Rexa i Dory" ale ona tylko skakała na mnie radośnie i domagała się pieszczot. Przypięłam więc ją na łańcuch, bo tym skakaniem uniemożliwiała mi chodzenie i zaczęłam wołać maluszki. W pewnym momencie z oczu zniknęła mi Perełka. Moje psy instynktownie trzymały się blisko mnie i całe szczęście, bo byłam tak zdenerwowana, że bym je zgubiła:-( Zaczęłam robić półkola dookoła ich kontenera, bo trudno było zrobić koła z uwagi na gęste krzaki. Wolałam maluszki, ale nie słyszałam nic. Po 20 minutach byłam tak spanikowana, że zadzwoniłam do Eli prawie płacząc ze zdenerwowania i prosząc, żeby o nas myślała. Pomyślałam, że jedyna nadzieja, to Perełka, której nie widzialam przez cały ten czas. Zaczęłam odchodzić od tego miejsca dalej i wołać Perełkę. Nagle zobaczyłam, jak pędzi do mnie moje ukochanie. Perełka gnała od drugiej strony, niż ja byłam. Dobiegła, mówię do niej "Perełka szukaj Rexa i Dory, szukaj". Była bardzo zziajana, ale zaczęła łapać mnie za nogawkę spodni i ciągnąć do przodu. Ruszyłam biegiem, a ona cały czas mnie popędzała. No i doprowadzila mnie do maluszków, które były już zdezorientowane, bo im Ciocia Perełka zniknęła z oczu... Nie wiedziałam kogo mam łapać najpierw. Czy Perełeczkę, żeby ją wycałować, czy maluszki. One zresztą jak nas zobaczyły nie miały zamiaru dalej biec, tylko pakowały się do głaskania:-) Zadzwoniłam do Eluni, ale nie byłam w stanie spokojnie jej powiedzieć tego, co czuję, bo z ulgi, wzruszenia i miłości do perełki poryczałam się:-) Wzięłam na ręce maluchy, zaniosłam z powrotem. Kilka minut zabezpieczałam bramki, Berta nie zerwała sie po raz drugi, została na obroży Semika. Muszę jej kupić dzisiaj nową. Nalałam wszystkim wodę, bo wypiły całą. Kiedy wychodziłam, Perełka radośnie podskoczyła do mnie i zrobila taki ruch, jakby chciala powiedzieć "no dobra, kończ i idziemy do domu" Ewidentnie wybierała się ze mną, a ja czulam sie jak podły zdrajca, który kolejny raz zostawia ją zamiast zabrać do domu:-( Powiedziałam jej, że musi pilnować Dorę i Rexa, a ja wrócę do niej. Nie mam wyjścia, jakoś będę musiała sobie poradzić i dzisiaj dzwonię w sprawie jak najszybszego odwiezienia maluchów do DT. To kwestia dni, kiedy wyjdą same i nie wrócą, bo zgubią się w krzakach:-( A wtedy nigdy sobie tego nie daruję. Dopóki ich nie zabiorę, wstrzymuję spacery z Atosem. Moje wejście tam zawsze pobudza wszystkie psy. Berta i Kula bardzo szczekają, skaczą i chcą, żebym podeszła i głaskała je. Kula dzisiaj usiadła i podawała mi łapkę, kiedy ją głaskałam. Mam nadzieję, że uda się zabrać je jutro - pojutrze. Powiem Wam, że Perełka jest tak niesamowicie mądra i oddana, tak bardzo chce rozumieć co ja do niej mówię... I to nie jest tak, że traktuje wszystkich tak samo. Podchodzi do kilku wybranych osób i psow na skarpie. Na spacery chodzi tylko ze mną albo z Ritą. Rita czasami jest na skarpie przede mną i zabiera ją na spacer, bo Perełka czeka przy ścieżce, ale mówi, że na chwilę przed moim pojawieniem się, Perełka wie, że ja idę i zaczyna biec w moją stronę. I choć z Ritą też się wita serdecznie, Rita mówi, że nie ma wątpliwości, że to ja jestem dla niej numerem jeden. Dzisiaj wyplakałam się też Jackowi w rozmowie i opowiedziałam o Perełce, o tym jak bardzo jesteśmy związane i jak bardzo marzę o tym, żeby z nami zamieszkała.... Wczoraj usłyszałam, że na wieść o tym, że Atos ma zostać zabrany, jego "opiekunka" ponoć strasznie zaczęła wrzeszczeć, że nie odda. Na szczęście książeczka Atoska jest już bezpieczna;-) a ja nie zamierzam ustąpić.
  5. Grzeczna, cichutka i bardzo skrzywdzona suczynka. Teraz będzie już tylko lepiej:-) [video=youtube_share;AKqJY2Ep2c4]http://youtu.be/AKqJY2Ep2c4[/video]
  6. Witajcie kochane Dziewczyny:-) Od razu nam raźniej z Wami:-) Mam dwa filmiki z samochodu. Zobaczcie, jakie to jest kochane maleństwo... Leży bez ruchu i pozwala wszystko ze sobą zrobić, żeby tylko czuc dotyk ręki człowieka. [video=youtube_share;kbBFgl-e24E]http://youtu.be/kbBFgl-e24E[/video]
  7. Z ogromną wdzięcznościa i radością, chciałam poinformować, że 310 zł z bazarku Aniołowego Gusiaczka jest już na moim koncie;-) Tym samym moi podopieczni choć na chwilę są na niewielkim plusie:-) Bardzo dziękuję!!!!!!! [quote name='Nutusia']Procenty zostawię u Ellig, gdyby wykup musiał nastąpić "nagle" ;) I jeśli chcesz, zostawię też torbę z książkami - podręcznikami Tomka, które i tak już się nikomu nie przydadzą. Dołożysz do makulatury, którą zbierasz dla tych ludzi?...[/QUOTE] Dzięki kochana! masz trochę dźwigania:-) Makulaturę chętnie przyjmę i przekażę:-)
  8. [quote name='Ellig']Witamy, to miala byc sunia wazaca 12 kg:( Po zwazeniu BAFI w lecznicy okazalo sie ,ze wazy tylko 6 kg.[/QUOTE] Bafi ważyła po zjedzeniu i w obróżce dokładnie 6,30 kg:-( Ma łyse placki na skórze, a sierść w rzeczywistości wygląda bardzo marnie. część dredów została chyba wyrwana przez tych.... u których do wczoraj była. Wyraźnie widać, że z przodu chcieli ją "poprawić", żeby może ugrać wyższą ceną, nie wiem;-( Wczoraj po kąpieli wycięłam jej największe dredy trzymające się na cieniutkich włoskach i na pewno sprawiające jej ból, a przynajmniej ciągnące ją. Nie chciałam jednak golić jej sama, bo wizytę u fryzjera chce jej zafundować Rita. Chcemy bardzo obciąć ją jeszcze teraz, żeby zdążyła odrosnąć do zimy.
  9. To dokładnie mix Gapci, Lesia i chyba yorka:-) Witajcie kochane!!!
  10. [quote name='ulka 1108']witaj Ewuniu, Bafi jest prześliczną sunią, one tak niewiele potrzebują do szczęścia, a Ty jesteś taką ciepłą, kochającą zwierzęta kobietą, że od razu odżyła[/QUOTE] Witaj Uleńko!!! Ale Cię dawno nie widziałam:-) Niebawem robię bazarek biżuteryjny, między innymi dla Bafi i na pewno Cię na niego zaproszę:-)
  11. Zapraszam Was serdecznie do cudownej Bafi:-) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/233616-Ile-jest-warte-6-kg-kosteczek-pokrytych-kołtunem-Dla-niektórych-stówa-wystarczy-(?p=19819517#post19819517[/URL]
  12. Wiadomości z dzisiaj są następujące: Maleńka bez problemu została zaakceptowana przez sunię Rezydentkę, równiez po przejściach i dwie kotki. Wczoraj załatwiła się na dywanie, zrobiła i siusiu i qpkę. Noc przespała na własnym, wygodnym posłanku od Cioci Ellig i kocyku od Cioci Rity:-) Rano załatwiła się pod drzwiami. Panicznie bała się wyjść z domu. Nie chciala tracić tego raju, w którym się znalazła. Spacer odbyła na rękach u swojej tymczasowej opiekunki Ani. Po powrocie zostala postawiona na trawkę w ogródku, oczywiście na smyczy. Powolutku zaczęła węszyć. Trzeba jej dać trochę czasu, żeby zrozumiała, że po spacerze wraca się tam, gdzie dają jeść i gdzie jest bezpiecznie. Chociaż w ciągu całego wczorajszego dnia nie wykazywała wielkiego strachu, a trzęsla się tylko podczas kąpieli, w nocy, kiedy mocno spała płakała i trzęsła się przez sen;-( Anie owinęła ją miękkim kocykiem, pogłaskała i dała jej spokój. Na widok miski ogonek jej się urywa. Zjada absolutnie wszystko, co dostanie. To jest wyprawka Bafi:-) Nie ma na niej 15 kg worka karmy i smaczków, bo były już zapakowane w samochodzie:-) Na zdjęciu nie widać, jakie cudne ma posłanko:-) Jest mięciutkie, grube i fajnie sie na nim leży:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/92669437443157388720.jpg[/IMG]
  13. A tu w drodze do DT. W samochodzie wybrała miejsce na odłożonej do tyłu podusi moich psów [img]http://www.iv.pl/images/81990866127183214408.jpg[/img] W DT:-) [img]http://www.iv.pl/images/79819221900131849282.jpg[/img] Od razu weszła na swoje posłanko i kocyk:-) Rozłożylam je dla maluszka pod stolikiem, żeby czuła się bezpieczniej [img]http://www.iv.pl/images/49178795734224436960.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/39424763569299591119.jpg[/img]
  14. [IMG]http://www.iv.pl/images/05778366777299821774.jpg[/IMG] Jak schowała pyszczek w łapki, łzy mi poleciały same ze wzruszenia:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/71529616727128007025.jpg[/IMG] Zmiana pozycji. Pod tą sierścią są same kosteczki:-( [IMG]http://www.iv.pl/images/28222648085321198818.jpg[/IMG] Błogość, ciepło, bezpieczeństwo... [IMG]http://www.iv.pl/images/79973853256143314009.jpg[/IMG]
  15. Różnica przed i po kąpieli była kolosalna. Maleńka pachniała i musiałam ją wycałować:-) [img]http://www.iv.pl/images/97344114312293124943.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/14331717209446830187.jpg[/img] Potem nastąpiło czesanie i obcinanie pazurków. Pazurki przycięłam niewiele, a i tak piszczała cichutko ze strachu:-( [img]http://www.iv.pl/images/72740027920402148008.jpg[/img] Wreszcie wolna mogła odpocząć [img]http://www.iv.pl/images/48318999695420254375.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/08196184382290969201.jpg[/img]
  16. Ellig potrafi zrobić takie czary mary ze zdjęciem, że nawet brudna Bafi wygląda zjawiskowo:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/17275492984240992923.jpg[/IMG] Kolejne zdjęcia maleńkiej Bafi z podróży. Jest kochaną, grzeczną i super spokojną sunią. Boi się, kiedy sie do niej podchodzi, ale jak już jest na rękach, wtula się mocno w człowieka. Na początku jechała na moich rękach, ale później położyła się obok i zasnęła. [IMG]http://www.iv.pl/images/10049241480358296930.jpg[/IMG] Jeszcze walczyła ze snem, ale pełny brzuszek i ciepło robiły swoje [IMG]http://www.iv.pl/images/31260719641978451233.jpg[/IMG] Zasnęła... [IMG]http://www.iv.pl/images/00724186084671885545.jpg[/IMG] Od razu po przyjeździe do mnie została wykąpana. Tu po kąpieli i wytarciu:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/67711350020589954890.jpg[/IMG]
  17. Te początkowe zrobione są w gościnnym domu ludzi wrażliwych na psią niedolę, którzy ją wypatrzyli. Bafi ma na sobie pierwszą zawieziona przeze mnie obróżkę. Niestety była dużo za duża i na czas podrózy założyłam jej inną awaryjną z samochodu. Na miejscu kupiłam jej docelową, dużo mniejszą i mięciutką, żeby jej nie wycierała i tak słabej sierści. [IMG]http://www.iv.pl/images/79111549512298887098.jpg[/IMG] Maleńka przy każdej próbie podejścia kładzie sie i nieruchomieje na moment [IMG]http://www.iv.pl/images/04097813978634316934.jpg[/IMG] Tak wyglądają jej kudełki [IMG]http://www.iv.pl/images/27318680924821173581.jpg[/IMG] Brzuszek napęczniały, jak u dzieci w Somalii:-( [IMG]http://www.iv.pl/images/23062251020369288861.jpg[/IMG] Tu już w drodze po nowe życie [IMG]http://www.iv.pl/images/12936306346802285580.jpg[/IMG]
  18. Skany paragonów i faktur: Zakup karmy (na tej fakturze jest jeszcze druga karma, ale nie jest ujęta w rozliczeniach) [img]http://www.iv.pl/images/00261316933294850492.jpg[/img] 4 paragony od weta: [IMG]http://www.iv.pl/images/17569399203802957593.jpg[/IMG]
  19. [SIZE=4][B]Post rozliczeniowy[/B]: [/SIZE] [B]POMOC RZECZOWA:[/B] 14.10 - na dobry początek:-) - posłanko dla Bafi. Mięciutki i wygodny materacyk z owczej wełny z jednej strony oraz 50 zł dołożone do wykupienia Bafi od Ellig - mięciutki, duży kocyk od Rity - obróżka, smycz, 4 puszki Bozity, smaczki, mały kocyk, ręcznik, zabaweczki, frontline combo - spot on przeciw kleszczom i pchłom, szczotka do czesania, transport Bafi oraz 50 zł dołożone do wykupienia Bafi od Ewy Marty 17.10 - królewskie posłanko z rantami i mięciutką podusią w środku, żeby czuła sie bezpiecznie w nocy, a do tego przepiękne, mięciutkie, szerokie szeleczki w kolorze czerwonym:-) Do nich smyczka flexi, miseczki i adresówka:-) Całość kosztowała 163,40!!! od Ellig:-) 18.10 - kolejny prezent od Ellig dla małe sunieczki Bafi:-) 3 puszki x 1200 g 10 puszek x 400 g Przysmaki, siemie lniane, wiesiołek, podusia i inne drobiazgi[IMG]http://www.dogomania.pl/forum/images/smilies/icon_smile.gif[/IMG] 20.10 - opłacenie wizyty u fryzjera 120 zl przez Ritę:-) [SIZE=2][COLOR=#3e3e3e]16.11 [B]- [/B]Od Ellig 6 dużych puszek karmy Lukullus i smaczki [/COLOR][/SIZE] [B]BAZARKI DLA PSIAKÓW: [/B]19.10 -[B] 200,00 zł -[/B]bazarek Mazowszanki [SIZE=2][COLOR=#008000][URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/231827-ROZLICZAM-DLA-DOMU-do-4-X-21-00[/URL] [/COLOR]15.11 - [B]165,00 zł[/B] - bazarek b-b, z którego dochód wyniósl 155,65 i dodatkowo 9,35 zł od samej b-b:-) 23.11 - [B]900,00 zł - [/B][SIZE=2]bazarek biżuteryjny Ewy Marty [/SIZE][SIZE=2][COLOR=#0000ff][URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/234202-ROZLICZAMY!Mega-bazarek-biżuteryjny-Celebruj-życie-w-dobrym-stylu-do-9-11-do-22-00/page36[/URL][/COLOR][/SIZE] 05.12 - [B]2.120,62 zł[/B] bazarek luksusowy Ellig [SIZE=2][COLOR=#008000][URL]http://www.iv.pl/images/37737595386795079673.jpg[/URL] [/COLOR]18.12 [B]11 zł[/B] - dopłata z bazarku luksusowego od Pliszki 21.12 - [B]162,00 zł[/B] - z bazarku nad szydełkiem Fiku Miku Gusiaczka! [/SIZE] [/SIZE][B] INNE WPŁATY:[/B] [SIZE=2]29.10 - [B]100 zł[/B] - od Cioci Ziutki na sterylkę Bafi[/SIZE]:-) 31.10 - [B]30,00 zł [/B]- od Ani J. za sprzedaż złomu srebra na allegro 03.11 - [B]130,00 zł [/B]- od Rity - mojej sąsiadki [COLOR=#0000cd][SIZE=3][B] W sumie zebrane: 3818,62 zł[/B] [/SIZE][/COLOR] [B]WYDATKI:[/B] 10.10 [B]170,00 z[/B]ł zakup 15+2 kg karmy Josera miniwell (na allegro) 14.10 [B]20,00 zł[/B] wizyta u weta i odrobaczanie 14.10 [B]300,00 zł [/B]opłata za DT od 14.10 do 14.11 20.10 [B]80,00 zł[/B] szczepienie na choroby zakaźne i wściekliznę 29.10 [B]100,00 zł[/B] badanie krwi (morfologia i biochemia) i kału 30.10 [B]58,00 zł[/B] zakup połowy dawki leków na odrobaczanie dla całego stada 02.11 [B]30,00 zł[/B] zakup 10 tabletek na odrobaczanie dla całego stada (muszę dokupić jeszcze 2 tabletki) 02.11 [B]30,00 zł[/B] zakup tramalu i Amoksiklavu (antybiotyk) dla Bafi w aptece (zapłacone 30,83, ale zaokrągliłam w dół) 02.11 [B]450,00 zł[/B] zabieg operacyjny - sterylizacja, ubranko posterylkowe, mastektomia 3 cycuszków, oddanie wycinka na badanie histopatologiczne) 03.11 [B]20,00 zł[/B] dokupienie 2 tabletek na robaki, 3 zastrzyki (Tramal, antybiotyk i przeciwzapalny) 15.11 [B]21,90 zł[/B] Olej z wiesiołka na wzmocnienie 28.11 [B]300,00 zł[/B] operacja - mastektomia cz. 2 28.11 [B]300,00 zł[/B] opłata za DT od 15.11 do 14.12. 18.12 [B]300,00 zł[/B] opłata za DT od 15.12 do 14.01. 16.01 [B]55,70 zł[/B] opłata za Fiprex dla wszystkich psich domowników mieszkających z Bafinką 16.01 [B]170,00 zł[/B] opłata za DT od 15.01 do 31.01. 17.01 [B]34,78 zł[/B] opakowanie stress-out dla Bafinki. 30.01 [B]52,90 zł[/B] obrózka przeciwkleszczowa Preventic dla Bafinki 02.02 [B]150,00 zł[/B] opłata za DT od 01.02 do 15.02 [SIZE=3][COLOR=#0000cd][B]W sumie wydane: 2643,28 zł[/B] [/COLOR][/SIZE] [COLOR=#008000][SIZE=3][B]Stan konta: +1175,34 zł W związku z adopcją Bafinki, cała pozostała kwota zostaje przekazana na konto naszej nowej podopiecznej Misi: [B][SIZE=3][COLOR=#008000][URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/240068-Mikroskopijna-Misia-wreszcie-złapana-zaczynamy-jej-socjalizację-i-szukanie-DS?p=20460252#post20460252[/URL][/COLOR][/SIZE][/B] [/B][/SIZE][/COLOR]
  20. Wyobraźcie sobie, że zdarzyło się Wam coś zbroić. Przychodzi ktoś dużo większy i za karę zamyka Was na niedużym kawałku ubitej ziemi z dostępem do rozwalającej się komórki. No i ten większy podejmuje decyzję, że od teraz tak właśnie będzie wyglądało Wasze życie - 3 metry ziemi, która podczas deszczu zamienia się w błotnistą mazię. Do tego jeszcze wyobraźcie sobie swoją samotność i raz na jakiś czas ochłapy, które zamiast do śmieci, lądują w Waszym obskurnym wiadrze. Lubicie korpusy ryb razem z ośćmi albo kości kurczaka? Podobno da się to zjeść… Do tego nie macie nawet prawa łaski, bo ten większy zapomniał już, z jakiego powodu była ta kara, ale jak już jesteście zamknięci, to niech tak zostanie. A, zapomniałam…. Wyobraźcie sobie jeszcze, że ważycie 6 kg, a Wasze drobne ciałko pokryte jest cienkim włoskiem, który skołtunił się w dredy i mieszka tam masa pcheł. Jak długo można tak żyć? Ile czasu dalibyśmy radę my? Sunia, którą Wam chcę przedstawić wytrzymała ponad 3 lata ze swojego 5-letniego życia. Ten koszmar skończył się dla niej wczoraj. Przedstawiam Wam Bafi – naszą nową podopieczną. Naszą? No tak, bo od dzisiaj opiekę nad nią przejęłyśmy razem z Ciocią Ellig. Sunieczkę przywiozłam wczoraj wieczorem zza województwa mazowieckiego. W zasadzie została wykupiona, ale ponieważ nie do końca ufam tym (nie napiszę "ludziom", nie dam rady), którzy uważali się za jej właścicieli, nie będę podawała szczegółów skąd. Została wypatrzona przez ludzi kochających zwierzęta i tylko dzięki temu dowiedziałyśmy się o niej i dzięki nim przeżyła, bo podradali się czasem pod jej więzienie i starali się ją karmić przez niedużą dziurkę w desce. Byłam załamana, bo gdzie wziąć maleństwo, o którym nic nie wiadomo ponad to, że 3 lata nie miała kontaktu z ludźmi? Jak zwykle w takich sytuacjach wyżaliłam się Eli, która po raz kolejny znalazła wyjście z trudnej dla mnie sytuacji. Podzwoniła, popytała, wyprosiła i dała mi sygnał, że jest dom tymczasowy, który spełnia oczekiwania. Bo po pierwsze musiał to być dom, w którym ktoś prawie stale jest. Ktoś, kto umie postępować z dzikuskami, socjalizować je i wyprowadzać na prostą. Ktoś, kto nie przestraszy się zabrudzonego dywanu i zniszczonej podłogi, a do tego ktoś, kto ma ogródek, w którym będzie można przyzwyczajać Bafi do spacerów z człowiekiem na smyczy, żeby potem wyjść na zewnątrz. Ideałem w tych oczekiwaniach miał być inny spokojny psiak, który nauczy Bafi jak żyć w domu. Taki dom właśnie wykopała spod ziemi Ellig! I powiem wam, że nie przesadziła w jego opisie ani grama. Bo Ania, która będzie się opiekowała Bafi, to wspaniała, ciepła, kochająca zwierzęta osoba. W domu ma przygarniętą i wyprowadzoną ze strasznej traumy sunię, do tego dwa koty – znajdy i 31-letniego żółwia. Do tej pory pomagała zwierzakom bezinteresownie, jednak sytuacja życiowa zmusiła ją do zostania płatnym DT. Ja szczerze mówiąc nie mam nic przeciwko płatnym DT, jeśli poświęcają podopiecznym swój czas, troszczą się o nich i dają szansę na nowe życie. Dlatego mimo kolejnego obciążenia finansowego, z radością przyjęłam propozycję. Dodam jeszcze, że DT jest w Warszawie i dzięki temu mam szansę na odwiedzanie maleńkiej, robienie jej zdjęcie i zdawanie relacji z jej życia:-) Bafi po przyjeździe do Warszawy przesiedziała ze mną półtorej godziny u weta. Wczoraj był sądny dzień u nich i wielka kolejka. Zostałyśmy przyjęte godzinę po planowanym zamknięciu kliniki. Bafi jest bardzo, bardzo chudziutka. Nie widać tego na zdjęciach, bo ma długie kudełki. Została zbadana i odrobaczona. Pchły latały po niej stadami, a do tego była brudna strasznie. Podjęłam decyzję z wetem, że zabieram ją do domu, kąpię dzisiaj i po wysuszeniu sprayem Frontline załatwiam pozostałe pchły. Kąpiel była dla niej przeżyciem, ale zamknęłam się z nią razem w kabinie prysznicowej i jakoś dałyśmy radę. Po 3-krotnym wykąpaniu woda wreszcie wyglądała jak woda, a nie czarna breja. Maleńka po wysuszeniu ręcznikiem wyraźnie odżyła i zaczęła ganiać po mieszkaniu i wycierać się o wszystkie posłanka moich psów. Chwilę potem przyszły ze spaceru Barsa i Semik. Powitanie było spokojne, choć Bafi zamruczała w stronę Semcia. Po kąpieli Bafusia zasnęła snem kamiennym. Nie reagowała na nic. Sama poszła na posłanko, wtuliła się w kocyk i odpłynęła. Miała pełen brzuszek, pchły już po niej nie latały, było ciepło, miękko, błogo, więc oczka się zamknęły i odpoczywała. Po obudzeniu obcięłam jej długie pazurki, ale na razie niewiele, bo nie wiem, gdzie kończą się jej nerwy. Na jedzenie rzuca się potwornie. Dostawała dzisiaj małe porcje, ale częściej. W DT będzie karmiona 4-5 razy dziennie Joserą miniwell i puszkami Bozity, które jej zawiozłam. Dostała prześliczne posłanko od Ellig i mięciuteńki kocyk od Rity – mojej sąsiadki. Zawiozłam jej całą wyprawkę, obróżka, którą miałam kupioną wcześniej okazała się za duża i po drodze do domu wpadłam do sklepu zoologicznego i nie mając wyboru, kupiłam śliczną, ale nie najtańszą czerwoną obróżkę. Zależało mi jednak, żeby była miękka, wygodna i żeby nie obcierała jej delikatnej szyjki. Do obróżki dopięłam identyfikator. Na razie mojego Semcia, bo skończyły mi się uniwersalne bez imienia, Ala zamówię kolejne i zamienię przy najbliższej wizycie. Wieczorem dostałam smsa, że Bafi załatwiła się zrobila i jedno i drugie i znowu śpi:loveu: W sobotę chcę ją zabrać do fryzjera, żeby poobcinał dredy i zrobił z niej piękność, bo że nią będzie, nie mam wątpliwości. Jeśli troszkę przybędzie na wadze, zostanie ponownie odrobaczona i prawdopodobnie zaszczepiona. Przed adopcją chcemy ją koniecznie wysterylizować. Jest za ładna, żeby ryzykować adopcję bez sterylizacji. Z racji tego, że była cały czas zamknięta i sama, nie rodziła. Więcej o maleńkiej powiedzą zdjęcia, które pięknie przygotowała do wklejenia Ellig. Wklejam je niżej.
  21. [quote name='Ziutka']Ewuś, zostawiłam u Nutusi 4 flaszeczki na wykup ;)[/QUOTE] O Mamusiu! To będzie na zapas:-) Bardzo Ci kochana dziękuję!!! Będę zdawała relację ze stanu zapasów;-)
  22. [quote name='Nutusia']No a ja nic nie wiem!!!! Tekst dla Reksia będzie dziś, obiecuję! Baaaaardzo się cieszę, że Atos dostał szansę. Wraca, bo ma do czego i do kogo... A najbardziej się cieszę, że szansę dostanie również Berta. Jest przepiękna! Do tego łagodna i dobra. Łańcuch to nie miejsce dla niej - zresztą dla żadnego psa :([/QUOTE] Nutusiu, bo to się działo szybko, nie było wiadomo do końca, czy się uda i nie chciałyśmy zapeszać:-) Dzisiaj będzie wątek i zdjęcia;-) Bardzo Ci dziękuję za ogłoszenia, Dorka narazie nie zachwycila nikogo, ale jestem dobrej myśli:-) Chcialabym w tym tygodniu zabrać stamtąd maluszki. Jutro dogadam kwestię DT. Niestety w sytuacji, w której mam sunię i za moment maluszki na utrzymaniu, Atos będzie musiał zaczekać aż maluchy pójdą do domków. Nie dam rady finansowo utrzymać kolejnego psiaka. Będę go jednak zabierać na spacery, uczyć dobrego zachowania i obserwować jego reakcje. Obraczus, narazie jeśli możesz kochana, trzymaj rezerwację, bo a nuż maluszki pójdą szybko do domków? A jak już dom znajdą Atos i Berta, zacznę negocjować w sprawie Kuli. Nawet jesłi jej nie oddzdzą, przebiose ją do budy Atosa i będę zabierała na spacery. Będzie miała co jeść gdzie spać i kontakt z wolnością. To i tak lepsze niż to, co ma do tej pory:-(
  23. Bardzo Wam dziękuję za wszystko;-) Ja dzisiaj dzień spędziłam w drodze, potem u weta, później znowu w drodze:-) Dzisiaj nie dam już rady, ale jutro zaprezentuję Wam nową podopieczną, która dzięki pomocy i wsparciu mojego osobistego Anioła - Ellig, od dzisiaj rozpoczęła nowe życie, narazie w DT:-) Ale o tym jutro;-)
  24. Nie miałam dzisiaj ani chwili, żeby zajrzeć. Dopiero co wyszli od nas goście:-) A chciałam napisać, że dzisiaj Atos na spacerze zaliczył kolejny wielki egzamin! Na środku pól został spuszczony i ganial jak dzieciak radośnie. Nagle zobaczyłam znajoma Panią z sunią i psem. Psiaki super miłe, ale Miki ma jedną wadę, mianowicie każdego nowego samca traktuje ostro. Zawołałam Atosa, zapięłam na smyczy i poprosiłam panią, żeby złapała Mikiego. Pani nie zdążyła, bo Mikuś podbiegł do nas. Oczywiście powarkując i udając bardzo groźnego psa. A Atos? Atos skulil się, odwrócil glowę i udawał, że Mikiego nie ma! Chwilę później Miki odszedł, a Atos wyprostowal się i popatrzył na mnie jakby pytając co ma robić. Został przeze mnie wygłaskany, wytulony, dostal smaczka i puściłam go ponownie. Mikusia omijał szerokim łukiem:-) Czyli chłopak sam nie zaczyna awantur:-) Miałam dzisiaj długą rozmowę z opiekunem psiaków. Udało mi się go przekonać, że do adopcji pójdą oba maluszki:-) On zaczął coś mówić, że ktoś go pytał o maluchy i prosi mnie o zdjęcia. Powiedziałam mu jednak, że djęcia dam mu na pamiątkę, a domy już mam dla Rexa i Dorki:-) Powiedzialam też, że chciałabym, żeby kilka dni pobyły jeszcze z mamą, a potem zabieram je jednego dnia. Obraczus zarezerwowała im miejsca w swoim zaufanym miejscu, ale ja mam jeszcze jedną możliwość umieszczenia ich w domu na Mokotowie, czyli niedaleko mnie. Wiem o tym na 90%, na dniach będę wiedziala czy jest to pewne. jeśli tak, kolejny w kolejce jest Atos. Wiadomością dnia jest to, że opiekun sam powiedział, że oddałby też bertę, bo mu jej szkoda. Ona kolejny raz zerwala się z łańcucha, jest kompletnie niewybiegana:-( To bardzo mila sunia, do tego śliczna i jak tylko Atos znajdzie dom, chcialabym zabrać stamtąd ją. Ziuteczka kochana zrobila już ogłoszenia dla Dorki, dzisiaj aktywowałam kilka:-) Bardzo dziękuję kochana. Ja na gumtree zrobię w poniedziałek. Jutro z samego rana ruszam w drogę, ale o tym później, bo nie chcę zapeszać:-)
  25. Na tym filmie za pierwszym razem przybiegł, za drugim wracał, ale zobaczył, że Perełka skręca w inną stronę. zawahał się, po czym popędził za nią, ale zaraz potem wrócili razem:-) [video=youtube_share;Q4-T_z8ueb4]http://youtu.be/Q4-T_z8ueb4[/video] Elunia pięknie przygotowała zdjęcia maluszków. Zaraz prześlę je Cioci Ziutce, żeby w wolnej chwili puściła ogłoszenia;-) Dziękuję za to bardzo mocno!!!!!
×
×
  • Create New...