-
Posts
29333 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Mam kolejnych bezdomnych obok siebie:-( Zamieszkali z betonowym kręgu zamkniętym z obu stron prowizorycznymi drzwiczkami:-( Kiedyś mieszkała tam Pani Cecylia, która obecnie po poważnym poparzeniu leży w szpitalu we Włocławku. Dzięki temu po raz pierwszy od lat ma codziennie podane jedzenie i doskonała opiekę, ale poleży tam jeszcze kilka miesięcy, bo przeszczepy się nie przyjmują. Jestem z nią w stałym kontakcie. Nowi ludzie, to para. Mężczyzna ma cukrzycę, a kobieta guza w mózgu. Są wyjątkowi w tej grupie ludzi, bo nie piją i bardzo dbaja o czystość. Pani bardzo długo sprzątała nowe "lokum", żeby było czysto. Zostali eksmitowani z jakiegoś mieszkania na Pradze i kiedy zaczęła sie zima, zamieszkali w jakimś śmietniku. Tam spotkał ich poseł z Ursynowa, załatwił insulinę dla mężczyzny. Jak znaleźli się w tej "beczce" nie wiem. Widuję ich codziennie, ona targa wózek ze znalezionymi puszkami, papierami i odwozi to do skupu. On najczęściej siedzi przy tym kręgu, bo nie ma siły chodzić... Pani skradziono dowód osobisty. Obiecałam jej, że pojadę z nią na policję, żeby to zgłosić i pomogę w wyrobieniu nowego. Obiecałyśmy też z Ritą wesprzeć ich w trudniejszych momentach. Pani się popłakała... Nie chcą iść do przytuliska bo albo chcą ich rozdzielić albo w tych miejscach jest wszawica i inne syfy. Twardo twierdzą, że będą tu zimować, choć to nie jest kompletnie miejsce na zimę. Wpadłam na pomysł, żeby kupić im choćby przyczepkę campingową po sezonie, taką zapiekankę, w której mieliby choć oslonięcie od wiatru i możliwość postawienia piecyka. Będziemy myśleć co z nimi zrobić. Moje psy pędzą do tej kobiety i ufnie dają się głaskać. Ona bardzo kocha zwierzęta, zawsze je pieści i mowi do nich. Straszne, że tak im się życie poplątało:-( Kula była z nami wczoraj na spacerze. Dostała w niedzielę nowy worek karmy od Ellig, która stała w piwnicy i czekała aż się skończy poprzednia:-) -
Uratowana Oli (Olimpia),znalazła swój DOM !:)
Ewa Marta replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
Eluś! Odwaliłaś kawał dobrej roboty wczoraj:-) Tyle ogłoszeń... Naładowałam telefon w oczekiwaniu na masę telefonów do naszej pięknotki;-) Narazie cisza, ale jestem dobrej myśli... -
[quote name='Zimek']Bardzo Was przepraszam jeśli w jakikolwiek sposób dotknęłam, którąkolwiek z Was. Myślałam, że chodzi raczej o dziewczynkę i jaj zdrowie oraz wymianę doświadczeń osób pojamnikowych i jamnikolubnych żeby coś wymyślić. Zaznaczam, że mam na myśli tylko zdrowie dziewczynki, nie zaś Wasze samopoczucie. Nie mam możliwości zabrać jej do siebie mogę jedynie przekazaać jakieś pieniążki na ewentualne leczenie bo może się okazać, że będzie ich potrzeba duuużo. Proszę o jakieś dane żebym mogła cokolwiek wpłacić (konto, dopisek itp.). Pozdrawiam. P.s. ja stosowałam jodynę, podobnie znajoma lekarka w swojej Japy, ważne że działało.[/QUOTE] [quote name='lilk_a']przepraszam jeśli wzburzył Cię mój post , naprawdę przepraszam ale coś mi się przelało , nienawidzę wątków na dogomanii a czy ja napisałam że ją macie wysmarować ? no fakt napisałam o kremie z apteki .... przepraszam sprostowałam jodynę bo ogólnie posmarowanie nierozcieńczoną jodyną brzucha suki w ciązy urojonej nie przyniesie pożytku a szkodę (wodny roztwór zawiera bodajże tylko 8% jodyny) i tyle , tylko tyle napisałam a chyba oberwało mi się za wszystkie głupie pomysły typu pseudohodowla itp nienawidzę wątków na dogo , wydarzeń na fb , w których dopisywana jest historia psu , która wogóle nie miała miejsca nie dotyczy to tego wątku - podkreślam - nie o ten wątek mi chodzi a czy ja napisałam że to Wy wymyślacie choroby ? no sorry ... nie napisałam tego jeszcze raz przepraszam , usuwam wątek z subskrypcji , wracam do Zapa[/QUOTE] Kochani, spokojnie, bez irytacji:-) Nie kłóćmy się tu, bo mam nadzieję, że wszystkim nam chodzi o dobro Sary:-) Rozumiem wszystkich, którzy przekazują nam swoje doświadczenia, dają dobre rady. Też bym się chciała podzielić wiedzą, gdyby jakiś sposób postępowania pomógł mojemu psiakowi. Ponieważ jednak uszka nie wyglądaja dramatycznie (choć rzeczywiście przełysienia są spore), zaczekamy na wyniki badań i w zależności od nich umówimy się albo na sterylkę albo na wizytę, w czasie której ustalimy z wetem sposób postępowania. Bardzo nam miło, że jesteście tu z nami, nie uciekajcie i nie zostawiajcie Sary i nas samych;-) Lilk_a, tak jak Tobie się przelało, tak przelało się Ellig, bo jak wiele osób tutaj (choć niestety nie wszystkie) ona dwoi się i troi, żeby ratować te nasze bezdomniaczki:-) Nic nie usuwaj, zostań z nami aż do szczęśliwego znalezienia domu dla Sary:-) Guzek, który znalazła Ania nie jest tuż obok suteczka, tylko pomiędzy ostatnim sutkiem, a ogonkiem. Więcej nic nie wyczuła, ale poprosze weta, żeby w trakcie sterylki bardzo dokładnie ją obejrzał, a znaleziony guzek ewentualnie wyciął, o czym pisałam wcześniej. Dodatkowo chciałam napisać, że Isadora była wcześniej z obiema suniami u swojej zaufanej wetki, która od lat zajmuje się jamnikami i kocha tę rasę. Jestem pewna, że gdyby to było coś poważnego, już byśmy o tym wiedziały i wdrożone byłoby jakieś leczenie. Trzymajmy wszyscy kciuki za wyniki badań, bo za dobre samopoczucie suni już nie musimy. Wygląda na to, że doskonale się przystosowała i zaklimatyzowała w nowym miejscu. Isadora, a wiesz coś o Soni? Jak ona przeżyła rozstanie z Sarą? Zimek, bardzo dziękujemy za chęć wsparcia leczenia Sary:-) Napiszę Ci na PW dane do ewentualnej wpłaty:-)
-
[quote name='Isadora7']dostałaś maila ode mnie?[/QUOTE] Dostałam i odpisałam:-) [quote name='lilk_a']ale ona nie jest gruba , fakt brzusio trochę wisi ale ja nawet na zdjęciach widzę kręgosłup widoczny pod skórą... czy się mylę ?[/QUOTE] No właśnie. Na pierwszy rzut oka wygląda nieźle, ale potem widać kręgosłup i zapadnięte boczki. Odżywimy raz dwa;-) [quote name='TZmestudio']I nie wiem czy to urok rasy czy urok karmienia. [/QUOTE] Podkradam ten tekst TZ-cie Mestudio:-) Urok karmienia:-) Dzisiaj jeszcze powiem Jackowi, żeby się nie czepiał naszej za dużo ważącej Barsy, bo to urok karmienia jest i basta:-) [quote name='Isadora7']Ja Ewę odrywałam z korzeniami[/QUOTE] No pięknie... nabijasz się ze mnie, a ja się zakochałam po prostu;-) [quote name='anica']Witam się cieplutko :) Sarunia , jesteś szczęściarą:loveu: wszystkie jamnicze moce! Twój Pan! są na pewno z Wami:loveu: aż mnie przytkało z radości , gdzie trafiłaś:loveu: (Ewa Marta, byłam... chciałam napisać Tobie jak wszystko sobie, poukładałam po rozmowie z Ellig( wiem długo to trwało)... i trafiłam na pogrzeb Pana Krzysia.....i nie byłam wstanie nic napisać:-(.... nie znajduję słów...Szacun! :calus:... to za mało!... powtórzę tylko za Nutusią , ... sama żałuję, że nie mam uregulowanych wszystkich spraw.... bo Sara potrafi chwycić za serce :) i nawet ... mam słabość do tego imienia;)[/QUOTE] Anica, cieszę się, że jesteś:-) Dobrze, że wszystko sobie poukładałaś. Mnie też było ciężko, miałam nawet zrezygnować z pomagania psiakom, ale to nie jest wyjście. Trzeba pamiętać o Atosku, ale robić swoje dalej. To był koszmarny pech:-( A z ostatniej chwili mam takie wiadomości o Sarci:-) Może spokojnie robić za opiekunkę żółwia:-) Kiedy zobaczyła żółwicę w misce z wodą, próbowała ją wyjąć i uratować. Chcąc ją wyjąć, zaczęła ją podtapiać. Żółwica się wściekła, zaczęła syczeć bo jej w tej wodzie było bardzo dobrze, a Sara na to zaczęła wyć. Olisia i Łatka siedziały obok i przyglądając się temu i sprawiały wrażenie roześmianych:-) Koniec końców żówica pławi się dalej w misce, ale na wysokim stole:-) Sara musiała mieć dopiero co dzieci albo ma ciążę urojoną, bo jak dziecko traktuje Pikusia - kociaka i ponad 30-letnią żółwicę...
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
[quote name='Beta&Czata']Cudne te Twoje Psiaki. A jaskółeczka przypomniała mi mojego Ćwirusia. Odchowałam takie cudo w 1979 r., z nieopierzonego pisklęcia - z późnego, sierpniowego lęgu (nie wiedziałam, co karmię. Dopiero jak zaczął tracić puch i obrastać w piórka - okazał się być jaskółką). Pięknie wyrósł, ale nie wrócił już na wolność. Żył kilka lat u prekursorów warszawskiego Ptasiego Azylu, prof. prof. Desselbergerów, którzy - nota bene - na info od mojego Taty, że córka wychowała jaskółkę, stwierdzili, że to niemożliwe, że od żółtego pisklaka się nie da. Uwierzyli dopiero, jak ją do nich zawiozłam. Twoja jaskółeczka była identyczna, jak Ćwirek, gdy go im oddawałam.[/QUOTE] Byłaś bardzo dzielna, bo to nie lada wyzwanie uratować takiego pisklaka:-) Ta nasza miała niestety mniej szczęścia, ale przynajmniej nie cierpiała dłużej:-( Chciałam się jeszcze pochwalić, że zbieraliśmy same pochwały naszych psów:-) Wszyscy mówili, że grzeczne, miłe, że to niesamowite, że trzy psiaki robią mniej zamieszania, niż u niektórych jeden:-) Ja powtarzałam niezmiennie, że to dlatego, że chodzą na długie spacery każdego dnia i to kilkakrotnie. Wiele osób uważało, że skoro psiak jest na campingu, to nie potrzebuje wyjścia na regularny spacer. Moim zdaniem spacer jest pewnym rytuałem, czymś bardzo ważnym. Psiaki maszerują wtedy, wąchają sobie nowe zapachy, zwiedzają okolice, ganiają za kijkami i piłeczkami, kąpią się... a potem po powrocie na camping są super grzeczne i bawią się w pobliżu przyczepy przyjmując kolegów i koleżanki, bo są po prostu wybiegane:-) -
Uratowana Oli (Olimpia),znalazła swój DOM !:)
Ewa Marta replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
[quote name='TZmestudio']Widzę nowy banerek :-) Już nawet byłem "skontrolować". Banerek bardzo ładny. :-D TZmestudio[/QUOTE] A sunia też bardzo ładna? :-) -
Uratowana Oli (Olimpia),znalazła swój DOM !:)
Ewa Marta replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
E... no co Wy:-) Zdradzić możemy dopiero teraz, kiedy wszystko jest już jasne;-) Ale póki co opowiem Wam o Olisi:-) Byłam dzisiaj u panienki. Wygląda wspaniale, choć nadal jest troszkę ostrożna w kontaktach w pierwszej chwili. Na szczęście paseczki z suszonego mięsa skutecznie pomogły mi w zbliżeniu się do niej. Wielki z niej ochroniarz terenu, obszczekuje z lubością przechodzących ludzi. W ogródku chodzi na długiej lince, którą w każdej chwili można złapać, ale Olisia nie wykazuje żadnych chęci do powórzenia numeru ze skokiem. Dzisiaj wyczerpałam już limit cierpliwości mojego TZ-a, więc na szybko wgram kilka zdjęć, a resztę jutro albo pojutrze:-) [U][IMG]http://www.iv.pl/images/78926437957120286291.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/69329766859582083215.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/10230218508098950415.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/86001657556605846273.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/96832163372352041348.jpg[/IMG] [/U] A tajemnicę zostawiam na koniec... Musicie jednak zajrzeć na inny wątek;-) [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/245338-Po-śmierci-Pana-osierocona-jamniczka-SARA-szuka-domu-który-ją-pokocha?p=21081887#post21081887[/URL] -
[INDENT][SIZE=4][B]Post rozliczeniowy[/B]: [/SIZE][B]POMOC RZECZOWA: 13.07 wyprawka od Cioci Ellig: [/B]6x 800 g puszek karmy Rocco jagnięcina z ryżem, obroża FURKIDZ,adresówka,kocyk IKEA, 2 zabawki,przysmaki 1 kg, obroża przeciwkleszczowa, 12 podkładów. [B]13.07 Fundacja SOS dla jamników[/B]: odrobaczenie, szczepienie przeciw wściekliźnie, Advantix spot-on, badanie krwi (morfologia i biochemia) [B]Narazie Sara je karmę Olisi, naszej drugiej podopiecznej u Ani. Jak się skończy, będziemy zamawiać kolejną. BAZARKI: [/B][B] INNE WPŁATY:[/B] [SIZE=2]18.07 - [B]50,00 zł[/B] od Ewy Marty [/SIZE][COLOR=#000000][SIZE=3][SIZE=2]18.07 - [B]50,00 zł [/B]od Zimek [/SIZE][/SIZE][/COLOR][COLOR=#0000cd][SIZE=3][SIZE=2][COLOR=#000000]23.07 - [B]150,00 zł [/B]od Eossi 11.08 - [B]100,00 zł[/B] od Pani Jadwigi, która adoptowała Sarę 26.08 - [B]790,25 zł[/B] dochód ze sprzedaży aparatu fotograficznego podarowanego przez Ellig i sprzedanego na aukcji FB za pośrednictwem SOS dla Jamników[/COLOR][/SIZE] [B]W sumie zebrane: 1.140,25 zł[/B] [/SIZE][/COLOR] [B]WYDATKI:[/B] 13.07 - [B]190,00 zł[/B] - opłata za DT za okres 13-31 lipca 2013 17.07 - [B]23,00 zł [/B]- Advantix spot-on. Po kąpieli Sara została zakroplona ponownie 25.07 - [B]620,35 zł[/B] - sterylizacja, mastektomia, badanie krwi w kierunku tarczycy, Augmentin i Orimedril do uszu 05.08 - [B]150,00 zł[/B] - opłata za DT za okres 01-15 sierpnia 2013 11.08 - [COLOR=#ff0000]-50,00 zł - zwrot za DT od 11 do 15 sierpnia 2013[/COLOR] [SIZE=3][COLOR=#0000cd] [B][SIZE=3][COLOR=#0000cd]W sumie wydane: 933,35 zł[/COLOR][/SIZE][/B] [/COLOR][COLOR=#ff0000] [/COLOR][COLOR=#0000cd][B][SIZE=3][COLOR=#0000cd]Pozostało na koncie: 206,90 zł [/COLOR][/SIZE][/B][/COLOR][COLOR=#ff0000][B][SIZE=3]W związku z adopcją Sary, jej fundusz zostaje przeniesiony w całości na konto Oli - suni, która mieszkala i przyjaźniła się z Sarą w DT. Tym samym konto Sary zostaje wyzerowane:-) [/SIZE][/B][/COLOR][COLOR=#0000cd][B][SIZE=3][COLOR=#0000cd][/COLOR][/SIZE][/B][/COLOR][COLOR=#0000cd] [/COLOR][/SIZE][/INDENT]
-
[TABLE] [TR] [TD][/TD] [TD]Sara, to 5-letnia sunia w typie jamnika krótkowłosego, której spokojne życie wywróciło się nagle do góry nogami. Mieszkała razem ze starszą od niej długowłosą jamniczką Sonią i ze swoim Panem. Po jego śmierci sunie miały więcej szczęścia, niż większość osieroconych czworonogów. Zaopiekowała się nimi osoba z dalszej rodziny, jednak z uwagi na sytuację rodzinną (troje dzieci, czwarte w drodze, a do tego w domu dwa koty, szczurki, chomiki) zgłosiła się z prośbą o pomoc w znalezieniu im nowych domów do Fundacji SOS dla Jamników. Ponieważ miałyśmy z Ellig wziąć pod opiekę małą jamnisię ze złamaną miednicą, ale okazało się, że prawdopodobnie pojedzie do DS, Isadora zapytała, czy nie wzięłybyśmy Sary. W ciemno powiedziałyśmy, że bierzemy i tak od dzisiaj Sara mieszka w naszym zaufanym DT u Ani. [SIZE=3]Co wiemy o Sarze?[/SIZE][SIZE=3] [/SIZE] To bardzo miła sunia, lubiąca bardzo dzieci, toleruje inne psy i inne zwierzęta, zachowuje czystość i je wszystko. Jest trochę nieśmiała, ale szybko udaje się ją namówić na bliższy kontakt. Musiała być dobrze traktowana przez Pana, bo ufnie przytula się do człowieka, jak już przełamie pierwsze onieśmielenie. Ma bardzo kolor, to nie jest pełny czarny, to taki bardzo, bardzo ciemny brąz, kolor gorzkiej czekolady. Ładnie chodzi na smyczy, nie wyrywa się. Fantastycznie jeździ samochodem. Prawie całą drogę oglądała widoki za oknem, aż w końcu zwinęła się w kłębuszek i usnęła. Narazie jest jeszcze zestresowana. W krótkim czasie tak wiele się w jej życiu wydarzyło. Śmierć Pana, potem przeprowadzka do nowej rodziny, a dzisiaj rozstanie z drugą jamnisią. Na szczęście zadziwiająco dobrze to wszystko zniosła. Dzięki Isadorze:loveu: została zaszczepiona przeciwko wściekliźnie, odrobaczona, zakropiona przeciw kleszczom Advantixem, a dzisiaj rano byłyśmy na pobieraniu krwi pod kątem sterylki, bo niestety nie jest wysterylizowana. Za badania również zaplaciła Isadora:-) Prawdopodobnie miała niedawno szczeniaczaki, bo ma wyciągnięte cycuszki. Waży 7,45 kg razem z dużą obrożą i szelkami, czyli bez nich pewnie jakieś 7,30 kg. Z uwagi na zwisające cycuszki, nie od razu rzucają się w oczy jej sterczące kosteczki, ale moim zdaniem jest za chuda. Do tego ma wyłysienia na uszkach wyglądające na hormonalne. Będziemy to obserwować i badać. Po dwóch godzinach znajomości bardzo ufnie szła do mnie na kolana, dostałam nawet nieśmiałe buziaki:-) Przy poznaniu z Łatką i Olisią (dwiema suniami) i Pikusiem (maleńkim kociakiem) zachowała lekką rezerwę, ale trzeba jej dać troszkę czasu na oswojenie. Zawiozłyśmy ją z Isadorą do Ani a po naszym odjeździe zjadła, napiła się, po czym wskoczyła na niski fotelik zasnęła. Jak zwykle niezmordowana Ellig będzie na bieżąco kontaktować się z Anią i wspierać jej szkolenie, a ja będę od spraw organizacyjnych i od robienia zdjęć:-) Isadora, jako dobry duch i "sprawca" całego zamieszania będzie służyć nam pomocą w szukaniu domku i prowadzić wydarzenie na facebooku Sary:-) Bardzo dziękujemy Ci Isadora za serce, zaangażowanie w pomoc Sarze, a ja osobiście przepraszam Cię, że zgubilam się po drodze i wywiozłam Cię daleko w świat;-) Zachowałaś spokój totalny i wiarę w to, że kiedyś w końcu znajdę drogę;-) Na szczęście mogłyśmy dzięki temu sprawdzić, jak Sara reaguje na podróże:-) Poznajcie naszą nową podopieczną:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/75371773410807355406.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/00049647020078612796.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/14732819112471882247.jpg[/IMG] Tu widać jej przetarte uszka: [IMG]http://www.iv.pl/images/85425836834161901265.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/43191512718990067767.jpg[/IMG] [/TD] [/TR] [/TABLE]
-
Uratowana Oli (Olimpia),znalazła swój DOM !:)
Ewa Marta replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
[quote name='Gusiaczek']Dobrej nocki Oli:) Ewuś, nogami przebieram - książek, fantów mam już sporo, pomysłów na bazarki jeszcze więcej, a nie ruszę nim nie ogarniemy swoich spraw...[/QUOTE] Gusiaczku, życzę Ci szybkiego wyprostowania Waszych spraw i to nie z powodu ewentualnego bazarku, ale z czystej do Ciebie ogromnej sympatii... [quote name='Macia']Nawet chyba wiem jaka ;). Az taka mala niej jest :eviltong:.[/QUOTE] No nie aż taka mała, ale duża też nie;-) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo kocham Semika i Barsę, mam z nimi równie dużo zdjęć, ale one są za duże na takie przytulanki, poza tym nie przepadają za nimi tak, jak Peruszek, Semik lubi tarmoszenie, głaskanie, ale na kolana nie mam go jak zaprosić;-) [IMG]http://www.iv.pl/images/87256834382872330559.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/30218060216419893669.jpg[/IMG] Nasze pozostałe dwa psiaki mają za to więcej zdjęć portretowych:-) Semik - moja miłość.... Nie wygląda na prawie 11 lat i postępującą spondylozę, prawda? [IMG]http://www.iv.pl/images/60427587989165422119.jpg[/IMG] Po kąpieli... [IMG]http://www.iv.pl/images/45712605455608576038.jpg[/IMG] Mistrzyni pierwszego planu Barsunia:-) [IMG]http://www.iv.pl/images/72970959276619678202.jpg[/IMG] -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Uwielbiam w niej to, że czuje się z nami bezpieczna, spokojnie zasypia sobie pozwalając robić zdjęcia... [img]http://www.iv.pl/images/35154198405814501263.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/73818767423520358764.jpg[/img] A to ostatni zachód słońca przed wyjazdem: [img]http://www.iv.pl/images/88261446348575982182.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/73813668690473499535.jpg[/img] [img]http://www.iv.pl/images/78705873417506691284.jpg[/img] -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
No niestety... Najgorsze, że potem dopytywali z troską co z jaskółeczką. Ale żeby ruszyc pewną część ciała i pomóc jej, chętnych nie było:-( Chciałabym wrzucić jeszcze troszkę zdjęć Peruszki. Wiem, że dużo, ale zrobiliśmy w sumie 1200 sztuk i znaczna część to zdjęcia naszych psiaków;-) Mogłabym się chwalić nimi bez końca... Perusz z Jackiem czekają na wiatr pod latawcem [IMG]http://www.iv.pl/images/88037830176926581976.jpg[/IMG] Tak podsypiała na naszym łóżku w ciągu dnia. Najpierw zsunęła narzutę z połowy łóżka, żeby wylegiwać się na naszej kołdrze;-) [IMG]http://www.iv.pl/images/20612979069300403649.jpg[/IMG] Pańcio siedzi, trzeba skorzystać z miejscówki;-) [IMG]http://www.iv.pl/images/70435856593065790920.jpg[/IMG] Na imprezie znowu na kolankach;-) [IMG]http://www.iv.pl/images/35071754383473706083.jpg[/IMG] -
[quote name='Ania-tygrysiczka']Psiak nie został odrobaczony, ponieważ okazało się, że ma podwyższoną temperaturę. Do poniedziałku ma być obserwowany. Oceniony został na 3 mies., a waży 2,5 kg. Był dziś na długim spacerze na smyczy i tylko na początku był niewielki problem. W bezpiecznym miejscu był puszczony luzem i ładnie się pilnował. Niestety, nie załatwił się na dworze, a zaraz po powrocie w domu...[/QUOTE] Miejmy nadzieję, że to nic poważnego i temperatura szybko minie. A załatwianie się w domu maluszka, to w końcu norma. Wszystko trzeba przynieść do domu;-)
-
Uratowana Oli (Olimpia),znalazła swój DOM !:)
Ewa Marta replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
Olinka dostała w prezencie od mojej zaprzyjaźnionej sąsiadki Rity całe 150 zł!!! Bardzo się cieszę, bo ciągle brakuje nam z Elunią czasu na przygotowanie bazarku, a minus u Olisi rośnie. Zaraz zapiszę ten prezent w rozliczenie;-) Jutro jadę do Olisi. Jutro też zdradzimy Wam z Elą małą tajemnicę;-) -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dzień przed naszym wyjazdem z Maszoperii mój Jacek na spacerze z psami znalazł maleńką jaskółeczkę nie mogącą latać. Wyraźnie miała niesprawne jedno skrzydełko. Leżało biedactwo bezradnie koło bramy, a ludzie przechodzili i kiwali głowami, że taka biedna... Jacek jako jedyny schylił się i delikatnie ją podniósł. Przybiegł do przyczepy i z pomoca Ellig namierzyliśmy weta, który ma podpisana umowę z ptasim azylem. Problem jednak był taki, że nikt nie chciał po jaskółeczkę przyjechać. Po sprawdzeniu, czy przypadkiem nie uruchomi skrzydełka jeśli się ją delikatnie i blisko trawy podrzuci, Jacek zdecydowal się zawieźć ptaszynkę prawie 70 km do Gdyni. U weta maleńka ptaszynka miała zrobiony RTG. Okazało się niestety, że ma paskudne złamanie i nie ma dla niej szansy. Została poddana eutanazji, żeby dalej nie cierpieć. Bardzo to przykre, ale lepsze niż pozostawienie jej na powolne umieranie albo zjedzenie przez kota, czy męczenie przez jakiegoś psiaka. To, co było dla mnie niesamowite, to mimo przeniesienia jej kilkadziesiąt metrów od miejsca znalezienia na jej wołanie zleciały się w krótkim czasie jaskółeczki. Najpierw dwie, a potem zrobiło się ich sporo. Ludzie chodzili nie zwracając uwagi na to, prosiłam i pilnowałam, żeby obchodzili ją z pewnym marginesem. A jaskółeczki latały tuż koło niej, chciały lądować i wyraźnie pokazywały jej, jak ma odlecieć. Jedna próbowała nawet zrzucić jej jedzonko z pyszczka. Prawdopodobnie muchę, szukałam, ale nie mogłam znaleźć. Wielu ludzi mogłoby sie uczyc od tych ptaszków miłości do członka rodziny... Chciałabym pokazać Wam ptaszynkę, która żyła krótko, ale była częścią kochającego się stada... [IMG]http://www.iv.pl/images/10686139541338809344.jpg[/IMG] Tu staram się namówić ją do lotu [IMG]http://www.iv.pl/images/72193202559300169425.jpg[/IMG] [IMG]http://www.iv.pl/images/28751114277708389570.jpg[/IMG] -
Uratowana Oli (Olimpia),znalazła swój DOM !:)
Ewa Marta replied to Ellig's topic in Już w nowym domu
Melduję się po urlopie:-) Postaram się wpaść w weekend do Olisi porobić zdjęcia i zobaczyć na żywo nasze cudo;-)