Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29342
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    32

Everything posted by Ewa Marta

  1. Do tego wszystkiego padł mi rano samochód:( Muszę znaleźć jakiś środek transportu na jutro, żeby zawieźć Semika do weta:(
  2. Znowu się przytulałyśmy... Zaniosłam sunieczce na próbę troszkę karmy Brit M, którą kupujemy Kulce i Rokiemu. Jeśli jej posmakuje, zamówimy kolejny worek. Moja Peruszka jest o Lunkę piekielnie zazdrosna - czuje, że ja kocham tego rudzielca. Musze dbać o to, żeby nie czuła się odepchnięta. Wizyta prawdopodobnie dopiero w weekend:(
  3. Nasze Słonko śpi teraz jak zabite. Po spacerze padł i śpi w sypialni, a chrapie tak, że ściany się trzęsą. Od 2 dni obserwujemy znaczący spadek orientacji Semika. Nie słyszy wołania, chwilami nie rozumie, kiedy prosimy do żeby podszedł. Byliśmy na krótko u sąsiadki oddać pożyczone suszone mięska. Do nas przyszła właśnie paka z paczkami mięsa i od razu ruszyliśmy żeby oddać pożyczkę. Semiś uwielbia chodzić do Kulfona i tak było dzisiaj. Tam domagał się jedzonka, dostał więc kawałek mięska i nagle kawałek stanął mu w gardle, jakby nie umiał przełknąć. Od razu mu go wyjęłam i Semik położył się na posłanku. Kiedy chciałam już wychodzić, zawołałam wesoło "Skarby idziemy" co zawsze powoduje poderwanie się Semika, Peruszki i Barsy na cztery łapy. Tym razem Semik leżał i jakby nie kontaktował o co mi chodzi. Kiedy podeszłam, żeby go podnieść, on położył się na pleckach i zupełnie nie pozwalal się podnieść. Był przestraszony:( Przytuliłam Skarba, odeszłam dwa kroki i jeszcze raz go zawołałam, a Semik jakby dopiero załapał o co chodzi i podniósł się. Z przerażeniem widzimy jak z tygodnia na tydzień nasze ukochanie posuwa nam się do przodu:( W środę wizyta u dr Jagielskiego:(
  4. Już po wizycie. Nie wiedzą co mu jest, do tego była druga doktor i zapytała czy ktoś go nie uderzył czy coś podobnego.Mówi, że on się boi...no tak,ale ciągle mu coś robią i zaglądają tu i ówdzie. On ma już dość wszystkiego. Mam zrobić badanie krwi jutro. Morfologię i biochemię,co będzie miało koszt ok.92 zł Chcą też sprawdzić pod kątem cukrzycy. Będą też sprawdzane pasożyty we krwi. Jutro najpóźniej pojutrze Ewa pójdzie z Misiem na badanie krwi. Za dzisiejszą wizytę zapłaciła 25 zł. Już jej przelałam kasę. Gruczoły dzisiaj wyglądały bardzo dobrze. Misiulek dostał dzisiaj od mojej koleżanki Agaty z pracy 100 zł!!! Bardzo nas to ratuje, bo wydatków jest masa. trzeba jednak wyleczyć staruszka, żeby mu się dobrze żyło.
  5. Wieści z DT Miśka: Misiek trochę lepiej. Wieczorem zabrałam go na spacer, zachowywał się jalby całkowicie stracił wzrok. Jak przyszliśmy to kilka razy wszedł centralnie w drzwi...nigdy to się nie zdarzalo. Spał na parterze całą noc. Obraził się na mnie za to noszenie na rękach. Dzisiaj rano wbiegł radośnie po schodach, zszedł na siusiu później. Później znów strach,ale ogólnie jest lepiej. Po południu idziemy do lekarza. Wczoraj nie dałam mu czopka,do tego przeczytałam,że to lekarstwo może wywołać bóle stawòw. Może o to chodzi?
  6. Wczoraj prosiłam Jacka, żeby zgodził się na czwartego psa w domu, ale był nieugięty:(
  7. Lunka dostała dzisiaj ode mnie na Mikolaja Fiprex, bo kleszcze u nas nadal czepiają się psiaków. W przyszłym tygodniu Lunka będzie miała odwiedziny całej Rodzinki, która od jakiegoś czasu myśli o jej adopcji. Nie widzieli jej wszyscy i teraz chcą się wybrać na spacer z nią... A ja przed chwila wyściskałam ją przed moim blokiem. Jest tak niesamowicie pozytywna, że serce się topi ze wzruszenia:)
  8. Saruniu, bardzo dziękuję za Twoje dobre serduszko, ale kupię Semikowi probiotyk jeśli uważacie, że jest lepszy. Pytałam o to i weci powiedzieli, że to nie ma takiego znaczenia, ważne, żeby dostawal jakikolwiek. Zapytam o ten psi i kupię mu jutro:)
  9. Coś jest nie tak z tymi lekami moim zdaniem, może są za mocne? Jutro się dowiemy: Później jak go chciałam wziąć na ręce by go znieść, tak się bał mnie,że się zesikał. Jeszcze pòźniej zszedł i wszedł normalnie. A teraz znów go zniosłam, jak wchodził to łapy mu się rozjeżdżały...nie wiem o co chodzi. A z tym nocnym chodzeniem? To coś psychicznego chyba. Pies nie ten sam... nie dam mu już tego czopka dzisiaj. Po podwórku też tak chodzi dziwnie..
  10. Dostaje probiotyk zwłaszcza, że przyjmuje drugi tydzień antybiotyk. Dostaje ludzki firmy Swanson. Wiem, że ten psi ma inne szczepy bakterii, ale moi weci powiedzieli, że można dawać ten ludzki.
  11. Oj Dziewczyny, ślicznie Wam dziękujemy za wszystko:) Semik dzisiaj na porannym spacerze zaszokowąl mnie zabawą z 3-letnim huskim. Psiak super łagodny i pozytywny podbiegl do semcia, a mój staruszek ruszył z nim do podskakiwania:) Zjadł ciasteczka z indyka. To, co mnie martwi, to nieustająca biegunka. W sumie trudno się dziwić, co chwilę je cos innego, a żołądek ma wrażliwy, ale to też nie jest dla niego dobre:(
  12. Wieści z DT Dziadzia nie są za dobre:( Dziadzio jest dziwny. Chodzi trzecią noc w te i z powrotem. W ogòle nie spał. Nie schodzi sam po schodach ani nie wskakuje np. na sofę. Chodzi bardzo powoli jakby się bał. Na siusiu nie chciał wyjść,wyniosłam go na rękach i po długim czasie zrobił. Wczoraj wymiotował żółcią... Mam nadzieję, że to może czopki powodują dyskomfort i nie dzieje się nic gorszego:( Jutro rano dziadulek jedzie do lekarza.
  13. Zapomniałam przekazać wiadomości z wizyty kontrolnej Dziadzia w czwartek u weta. Za wizytę Ewa zapłacila 20 zl, za leki (czopki - Distreptaza) 39 zł. Razem 59 zl przelewam dla Miśka. Byłam z Dziadziem dzisiaj na kontroli, znowu czopki na 3 dni dali...zapytałam o te płukania rivanolem, ale doktor powiedziała, że na to samo wychodzi co wodą czystą to robić. Czopek ma antybiotyk i na dzień dzisiejszy jest lepszy. Do tego ja bym tego nie mogła sama zrobić, a chodzić do weta co drugi dzień to koszta ogromne i trauma dla psa. Więc póki co czekamy aż te czopki zaleczą do końca być może. W klinice mają pacjentkę z tym problemem i rzeczywiście płukanie co drugi czy trzeci dzień, ale ma przetoki i rany, więc tu rivanol ma sens.
  14. Bardzo dobrze odpisałaś Eluś!
  15. Z Semikiem jest tak, że cos mu smakuje bardzo i nagle pstryk przestaje. Rano odmowił zjedzenia suszonego mięsa. Poleciałam więc po spacerze do sklepu, kupiłam 1 kg mielonego indyka i upiekłam mu takie indyczkowe ciasteczka z jajkami i odrobiną mąki jaglanej. Okazało się to strzalem w dziesiątkę i Semiś zajadal się tym dzisiaj bardzo. Sunie też troszkę dostały, ale obawiam się, że niedługo zrobią się z nich baleroniki, bo ciągle przychodzą po jedzenie jak karmię semika i ciężko jest im odmówić... Byliśmy na dwóch długich spacerach dzisiaj. Jedyny objaw choroby w tej chwili to prawie czarna błotnista mazia zamiast kału. Może to jednak być spowodowane dziczyzną. Zobaczymy co będzie po tym indyku dzisiaj...
  16. Bardzo Wam dziękujemy, nieustannie i gorąco za tyle ciepłych myśli:) Dzisiaj Semik to zupełnie inny pies - taki jak zawsze. Znowu taranuje drzwi łazienki w czasie mojej kąpieli, bo kto to słyszał, żeby iść się kąpać i nie zabrać ze sobą swojego ochroniarza:) Nie dał się nabrać na mieszanie suszonego mięsa z odrobina puszki. Wyrzut w jego oczach spowodował, że natychmiast wydłubałam wszystkie kawałki i dałam mu oddzielnie. Po prawie godzinnym spacerze o 21 poszedł spać i dopiero 15 minut temu wyszliśmy na króciutkie siusiu. W sumie wcale się psiakom nie chciało wychodzić, ale chciałam mieć pewność, że ma komfort i pusty pęcherz. Po raz pierwszy od kilkunastu dni Semik zażyczył sobie też masażu i czesania ulubioną szczotką. Siedzieliśmy razem na posłaniu, Semik się podstawiał, a ja wyczesałam całego psa od czubka nosa po czubek ogonka:) Świat dzisiaj jest piękny!!! Dobranoc, zajrzę na bazarek, a potem nura w pióra;)
  17. Basieńko, życzę Ci siły i zdrowia, a także mnóstwa dobrych domków dla ratowanych przez Ciebie zwierzaków!!!
  18. Mój Semisiek na dzisiejszym spacerku!!! https://youtu.be/th3GQTeuC_U i jeszcze jeden filmik:) https://youtu.be/l7EKKZfzypY
  19. Mattilu, operacji nie będzie, pisałam o tym po zrobieniu USG: Obudziłam sie dzisiaj o 7 rano z przerażeniem, że coś się stało, bo Semik nie obudził mnie w nocy. Prawie z krzykiem "Semik!!!" wyskoczyłam z łóżka, a moje Słońce podniosło łepek z posłania przy moim łóżku i zaspane popatrzyło dziwnie o co mi chodzi... Semiś przespał dzisiaj CAŁĄ NOC bez wychodzenia na dwór! Jacek zabrał psiaki po cichutku o 6 rano na spacer, a ja spałam tak mocno, że nie usłyszałam. Nastąpił jakiś przełom, Semik bardzo chętnie zjada suszone mięso, wręcz domaga się kolejnej porcji:) Dzisiaj spróbujemy wymieszać mu je z odrobiną puszki. Na spacerze znowu podjadał i truchtał sobie zadowolony, znowu wrócił mój zadowolony z życia Semiś :) A ja jestem przeszczęśliwa!!!
  20. Bardzo dziękuję, buziaki przekazane:) Dzisiejsza kolacja Semika, to kawałek suszonego mięska i 3 parówki z szynki. Teraz podsypią kochanie moje, ale zaraz idziemy na spacer. Potem chyba zpróbujemy pospać choć 3 godziny w jednym ciągu. Powoli zaczynam odczuwać niedosypianie.
  21. Do niedawna zjadał leki tylko w paszteciku kieleckim i nie było żadnego problemu. Niestety teraz Semiś nie ma chęci na żadne jedzonko poza suszonym mięsem. Czekam na dostawę z zooplusa i mam nadzieję, że nadal będzie jadl z takim smakiem jak wczoraj i dziś rano.
  22. Witajcie:) Rano Semik wpałaszował około 150 gram suszonego mięska, a potem bardzo dużo wypił wody. Mamy duży problem z podawaniem mu tabletek. Potrafi nawet po przełknięciu wymusić beknięcie i wypluwa tabletkę. Znalazłam sposób i podaję mu je głeboko do pyszczka (prawie do gardła), zamykam pysio i mała szparką wpuszczam troszkę wody strzykawką, wtedy musi przełknąć i tabletka leci dalej. Semik jest w lepszym nastroju, merda ogonkiem, a w nocy prosił o wyjście już tylko co 3 godziny. O 23, o 1:45 i o 4:50. Potem standardowo o 8 rano domagal się wyjścia.
  23. W domu cisza przerywana chrapaniem Semika. Pozostali domownicy odsypiają nocne spacery co godzinę. Ja kończę pracę, której nie zrobiłam w firmie i po krótkim spacerze z psami uciekam spać na tyle, na ile pozwoli mi Semik. Dzisiaj będziemy wymieniali się z Jackiem co drugi spacer w nocy. Suńki powoli mają dosyć częstego wychodzenia. Poprzedniej nocy Peruszka przy kolejnym nocnym wyjściu zbuntowała się i nie otworzyła nawet oczek. Semik śpi bardzo mocno w tej chwili na posłanku w sypialni: Obok niego Peruszka, ale ona wybrała nasze łóżko: Barsiczka towarzyszy Jackowi, który usiłował coś oglądać, ale przegrał ze zmęczeniem:
  24. W drodze ze spaceru do domu byliśmy w odwiedzinach u najlepszego kumpla Semika - Kulfona i przyjaciółki Soni i Semik został poczęstowany suszonym mięsem z dziczyzny kupionej w zooplusie. Rzucił się na to bardzo, jak na nic w ciągu ostatniego czasu. Zaglądał potem mojej przyjaciółce w oczy, pytając czy ma jeszcze. Dostał na wynos do domu 3 opakowania po 200 gram jelenia, strusia i mixu dziczyzny. Wszystko mu bardzo smakuje. Od razu zrobiłam zamówienie i kupiłam mu po kilka opakowań każdego mięska. Oby tylko nie przeszło mu po pierwszym razie... Drogie to paskudnie, ale nie ma takich pieniędzy, których nie wydałabym, żeby On tylko chciał jeść...
  25. Bardzo Wam dziękujemy, tak z całego serca za wsparcie. Wypłakałam wczoraj w samotności cały stres. Dzisiaj walczę, nie pdodaję się i wierzę, że jeszcze nam się uda. Semik prosił dzisiaj w nocy o wychodzenie 3 razy. Teraz został na 3 godziny i pędzę do niego od razu po szkoleniu. Potem wracam do pracy, żeby jakoś nadgonić robotę. Semik zjadł rano 2 spore kawałki ugotowanej pierści z indyka pokrojonej na male kawałki i podawanej do pyszczka. Po pracy spróbuję zmielić mu pierś i dodac troszkę wywaru. Zjadl też całą parówkę z szynki i to smakowało mu najbardziej. Niestety zdrowe to nie jest, ale byłam w rozpaczy, że nie je i kupiłam wczoraj paczkę na próbę. Jest w lepszym nastroju, zamerdał do mnie o świcie ogonkiem kiedy jak zawsze powiedziałam mu, że go kocham i jest najlepszym i nawspanialszym psem na świecie. Na spacerze szedł chętnie i w sumie zrobiła nam się godzina spaceru choć planowalam zrobić krótszy ze względu na niego. Zepsuły nam się dwie windy i po spacerze musieliśy zasuwać na 3 piętro z garażu po schodach. Szedł chętnie, sunie uznały to za super zabawę i goniły się, a on usiłował dotrzymać im kroku.
×
×
  • Create New...