-
Posts
29331 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dawno nie pisałam co u Kulki. Sama psinka ma się dobrze, chodzi nawet na spacery z nowym opiekunem Januszem. Niestety dookoła ich kontenera dzieją się różne rzeczy. Przede wszystkim wszystko zostało powycinane - drzewa, krzaki... a ich chca koniecznie wysiedlić. Są jakieś papiery, które podobno powodują, że nie można ich wywalić na bruk, tylko trzeba wskazać nowe miejsce do postawienia kontenera. Gośka pisze pisma do gminy, zarządzający budową POW dają kolejne terminy do opuszczenia terenu i póki co jest nerwowo. Ja staram się być w stałym kontakcie, żeby w razie czego zaopiekować się Kulką, choć i Gośka i Janusz twierdzą, że jak mają gdzieś iść, to z nią i z kotem (niestety jednym, bo drugi zagniął w Wigilię:( ) Tak wygląda teraz ten teren i Kuleczka: -
Bardzo pięknie dziękujemy! Pedzę na bazarek. Nie wpisuję tu kosztów utrzymania Majki, dużo z nich pokrywa moja sąsiadka, która sunie znalazła, ja też coś dokupuję Majeczce, bo potrzeb dookoła jest tyle, że człowiek nie jest w stanie ogarnąć. Będzie nam bardzo miło dostac jakieś wsparcie i kupic jej coś z zebranych funduszy:)
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Lena, bardzo dziękuję za bazarek. Ja mam sporo ciuszków na bazarek, ale zupełnie nie mam kiedy sie do tego zabrać:( Z Majka jeździmy co weekend na spacery. Jest przekochana, pedzi do mnie przywitac się, dostaję setki buziaków, po czym gna dalej z Kolą - sunią Agnieszki i moją Peruszką. -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Powoli się uczę:) Najtrudnej mi przestawić się na nowe nazwisko. Zdarza mi sie jeszcze przedstawiać starym. -
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Tak właśnie robię. Poprawiam, bo się czasami zaczepiają o siebie i gadam... co mi pozostało:( To co mnie bardzo zdziwiło, to że mój mąż też zabrał swojego Rokusia do samochodu. Zastanawiałam się wiedząc od Eluni, że idą do nas dwa breloczki, czy Jacek weźmie swój. Wziął chętnie i aż mu się oczy zaszkliły. Powiedział, że to piękna pamiątka... -
Dzięki Eluś:) Teraz Florka jest więcej:)
-
Kochane Dziewczyny, jest Was tu sporo, może któraś zna i mogłaby się podzielić kontaktem do miejsca, gdzie mogłybyśmy z Ellig umieścić niedużego psiaka, który dogaduje się z innymi psami? Szukam dla niego domowego domu tymczasowego, może być płatny plus utrzymanie psiaka. Płatności reguluję terminowo. To piesuś, który nie ma jeszcze swojego wątku na dogo i którego utrzymuję sama już ponad rok . Z różnych powodow musi zmienić miejsce pobytu i szukam mu miejsca, gdzie ktoś mógłby nauczyć go życia w mieście, czy wychodzenia na spacery na smyczy. Na pewno nie akceptuje kotów. To pies z tego samego miejsca, z którego wyciąga psiaki Ewu. Ona go zna. Nie chciałabym wdawać się w szczegóły jego dotychczasowego pobytu, fizycznie jest zadbany, nie dzieje mu się żadna krzywda, ale wpadł w jakąś czarną dziurę, nikt w jego sprawie nie dzwoni. Nie bardzo jest możliwość otrzymywania jego zdjęć, dostaję je rzadko. Z powodu braku czasu jego dotychczasowy DT nie jest w stanie z nim pracować. Ja mieszkam za daleko i nigdy nie poznałam Florka. Bardzo mi zależy na przeniesieniu go w nowe miejsce, bo im szybciej znajdzie dom, tym szybciej będziemy mogły wyciągnąć kolejnego psiaka. Jakby co, bardzo proszę o wiadomość na PW.... Będę bardzo wdzięczna.
-
Cudowna sunia! Tak bardzo się cieszę, że tak doskonale trafiła:)
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Dostaliśmy dzisiaj przecudowny prezent od Eluni (Ellig). Eluś, kocham Cię za Twoje serce, empatię i za to, że zawsze myślisz o innych!!! Dzisiaj Rokuś dołączy do Semika, który zawsze jeździ z nami samochodem i zawsze jak wsiadam, witam się z nim. Coś do niego mówię albo głaszczę go. -
JASNE!!!
-
Bardzo Wam dziękuję za szybkie podjęcie tematu:) Też poproszę numer konta:) Sunia jest przecudowna! Ciężko jej było wytrzymac w kontenerku, dlatego po przeniesieniu do klatki kenelowej w samochodzie odżyła. Jest słodka, kochana i śliczna! Na dworzec przyjechała po nią Dorotka i Monika - wlaścicielka hoteliku, w ktorym maleńka będzie czekała na dom. Bardzo miło było spotkać po długim czasie Isadorę i Basię:) No i poznać Monikę:) Jak zobaczyłam, że Dorota robi malej zdjęcie, od razu pomyślalam, że domek pojawi się szybko, bo zdjęcia adopcyjne Dorotka robi genialne:) Basia dojeżdża do domu. Tłok w pociągu okrutny, nie ma nawet jak usiąść:( na szczęście troszkę odsapnęła u mnie w domu, bo przyjechałyśmy do mnie na 2 godziny.
-
Kochane, Basia dojeżdża do Warszawy, a ja jadę się z nią spotkać. Jak sądzicie, czy byłaby szansa zrobienia bazarku kilometrowego na zwrot kosztów biletu Basi? Podobno ktoś robi takie bazarki (nie mam pojęcia kto, ale słyszałam). Basia sama o to nie poprosi, ale naprawdę koszty, które ostatnio ponosi są zabójcze dla jednej osoby. Poradźcie do kogo się zwrócić w tej sprawie...
-
Basiu, a o której będziesz w Warszawie? Ja pracuję i mam dwa spotkania, ale może udałoby mi sie urwać troszkę z pracy, żeby się spotkać i ewentualnie gdzieś zawieźć sunię.
-
Byłam w niedzielę w odwiedzinach u Szyszki. Poznała mnie i dostałam setki buziaków. Przytulała się i cieszyła bardzo. Jest jej dobrze w domku, jest bardzo kochana. Ja podjechałam obciąć jej pazurki, na co bez problemu pozwoliła. Zawiozłam jej dwie zabawki, które ochoczo złapała, choc obok posłanka ma koszyk z innymi, ale wiadomo, że nowa jest zawsze atrakcyjna. Robiłam jakieś zdjęcia, ale wyszly ciemne, wgrywam więc zdjęcie z poniedziałkowego (wczorajszego) spaceru Szyszki z Majką. Marta spotkała sie z Elą i razem poszły na długi spacer. Sunie były przeszczęśliwe i dokazywały przez cały spacer. A z Majka spacerujemy w każdy weekend. Agnieszka podjeżdża do Marty i zabiera Majkę, a potem spotykamy sie na polach za Konstancinem. Psiaki lataja jak szalone, więc ciężko bardzo zrobić jakiekolwiek zdjęcie. Majeczka poznaje nas z daleka i pędzi sie witać. Widać, że lubi całe nasze stado.Jest urocza, kochana, dobra i nie ma ani jednego telefonu w sprawie jej adopcji:(
-
Dorotko, wielkie dzięki!
-
CUDOWNIE!!!! Bardzo dziękuję!
-
Basiu, a gdzie jest to zdjęcie? Jeśłi wyślesz mi mailem, podeślę je Dorotce
-
Anica, kochana, Ewu chora i brak jej sił na jakiekolwiek działania. Czy Ty mogłabyś zadzwonić w sprawie jamnisi do Doroty?
-
Rokuś za TM [*] Kula zaginęła 1 sierpnia 2022 :(
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Bardzo Wam dziękujemy za wszystkie cieple słowa. Pusto bez Rokusia w domu strasznie. Każdego ranka mój wzrok pada najpierw na miejsce, gdzie było jego posłanie w sypialni. Teraz jest beznadziejna, pusta podłoga. Nie moge przyzwyczaić się do zamykania łazienki, a jak wychodzę, to wzrok pada na posłanie tuż przy drzwiach, na ktorym Rokuś zawsze na mnie czekał zerkając przez drzwi na to, co robię. Pilnował mnie bardzo i choc to było chwilami męczące, teraz oddałabym dużo, żeby choc raz jeszcze tak na mnie popatrzył:( Bardzo mi go brakuje, bardzo... Po raz pierwszy od 9 lat jeżdżę ze zlożonymi siedzeniami z tyłu. Do tej pory najpierw trzy, potem cztery psiaki wymagały rozlożenia ich i przeznaczenia calej powierzchni w kombi na ich legowisko w czasie jazdy. Po śmierci Rokusia jechalam z suniami na spacer i tak okropnie pusto było w tym aucie, tak bardzo widcą było jego brak:( Podnioslam więc siedzenia, moim maluchom założyłam matę samochodową na oparcia siedzeń, a potem wymościłam ja im ich ulubionymi kołderkami. Zrobiły sobie dwa grajdołki i widzę, że polubiły nowy sposób jazdy. Powoli przymierzam sie do zebrania rzeczy Rokusia i oddania komuś w potrzebie. Z 9 posłanek w domu skasowałam 3 największe. Jedno wyniosę do piwnicy, bo nigdy nic nie wiadomo, może się przyda w przyszłości. Kolejne jest już mocno zdeformowane przez Rokusia i ciągłe pranie. Ale mam wielki i porządny ponton dla dużego psa. Właśnie dosycha, bo jest rozbieralne. Zrobię potem zdjęcia i chętnie oddam jakiemuś psiaczkowi w potrzebie. Mam też leki, na pewno Lotensin, a jakie jeszcze - muszę zobaczyć. Schowałam wszystkie w dniu jego śmierci i nie mam jeszcze siły ich oglądać i segregować. Usiłuję przymierzać sie do zrobienia bazarku z rzeczami dla psiakow. Dostałam od mojej przyjaciólki nowe obroże, smycze i nie wiem co jeszcze, bo wszystko jest w kartonie. Nie wiem jak sie zebrać do tego, bo czuje się kompletnie wypluta. Staram się jak najwięcej czasu poświęcać suniom, chodzimy na długie i szybkie spacery, robimy mniej więcej 3-krotną trasę spacerów, które robiliśmy jeszcze we czwórkę:( Rokusia już nie ma, ale została jeszcze Kulka i kotek u Gośki. Niestety tylko jeden kot, bo dopiero niedawno powiedziała mi, że drugi wyszedł w Wigilię i nie wrócił:( Znał doskonale te pola i na pewno się nie zgubił. Obawiam się, że spotkal jakiegoś lisa albo dzika:( I jeszcze dla porządku napiszę, że ostatnie Rokusiowe koszty pokrywamy my - jego rodzina. Wizyta lekarza i pochówek na cmentarzu wyniosly 700 zł.