Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29331
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Zapomniałam wpisac karmy dla Kulki. Bardzo dawno nie kupowałam, bo dostawałam co chwilę jakiąs karmę do przekazania dalej i mogłam dawać ją Kulce. Poza tym czasasmi Janusz cos dl aniej kupował. Kuleczka robi się coraz starsza, w związku z tym co jakis czas chociaz chciałabym, żeby jadla lepsza karmę, taka dla seniorów. Kupiłam jej Brit care seniora. Od ceny z zamówienia odliczam 3% mojej zniżki. Na fakturze mam jeszcze inne produkty dla innych psiaków, wrzucam więc tylko fragment zamówienia. Odliczam 140 zł. Nr zamówienia: 127586477 - Status: Zamówienie wysłane Nr zamówienia 127586477 Data zamówienia 07.01.19 Sposoby płatności Rachunek Brit Care Senior All Breed- 12 kg 144,80 zł 1 144,80 zł
  2. Nie mogę uwierzyć, że to już rok... Myślę o Rokusiu często. To był fantastyczny pies, tak bardzo wdzięczny za dom, za miłość, za opiekę... Kochał nas bardzo i czuliśmy się wyróżnieni przez niego.
  3. Ponieważ są długi, w tym miesiącu wpłacę tak jak dotychczas 40 zł (deklarowałam po 20 zł dla każdego staruszka).
  4. Niestety mój syn akceptuje tylko Barsiczkę, która miała być jego sunią. Tak bardzo o nia prosil, tak walczył, a potem opieka została na mojej głowie. On nie akceptuje mojej miłości do wszystkich psów, uważa, że za dużo czasu poświęcam psom. Odpuściłam już dawno tłumaczenie, że to moja pasja, misja. Jest już dorosły (prawie 29 lat), a nadal chyba zazdrosny o tę miłość. Figusz bardzo mi się dzisiaj naraziła. Musze zabrać ją na spotkanie z treserką, która ustawi jakoś mnie i panienkę, bo mała rozbisurmaniła się strasznie. Na spacerach w pewnym momencie traci słuch. Pędzi przed siebie i nie daje się odwołać. Jest kilka kluczowych miejsc, w których łapię ją na smycz, bo na pewno będzie chciała sie urwać. Zaczęła też ponownie ostro reagować na rowerzystów, narciarzy, biegaczy. A dzisiaj ruszyla ze szczekaniem na starszego Pana, który spokojnie stanął, a ja odwolałam łobuziaka. Przeprosiłam Pana, który powiedział, że widocznie chciala mu cos powiedzieć. Wyciągnął do niej rękę, Figuszka wspięła sie do niej i polizała go, po czym jak zaczął iść, ruszyła do niego z ostrym szczekaniem i ugryzła go w nogę:( Doistała ode mnie opiernicz, dostala palcem po nosku i od razu udawala niewiniątko, ale nie wygląda to najlepiej. Tak jakby przejmowała rządzenie. Peruszke też stara się zepchnąć w kąt, na co jej nie pozwalamy. Ja nigdy nie byłam alfą w stadzie, tak naprawdę rządził mądrze mój Semurek, a potem żaden pies nie chciał tych rządów przejąć, więc spokojnie sobie funkcjonowaliśmy. nawet duży Rokuś nie był zainteresowany przewodzeniem. Mała zdecydowanie chce rządzić, ale nie możemy jej na to pozwolić. W najbliższych dniach zadzwonię do Pani, która pomogla mi bardzo w oduczeniu Barsy ucieczek. Maleńka jest przekochana, wesoła, szczęśliwa, ale trzeba jej pokazać granice, bo to będzie eskalowało.
  5. No właśnie:) Nocował u m nie dzisiaj mój syn, a ja wzięłam wolny dzien w pracy. Kiedy wróciłam ze spaceru z suniami o 9:30- Marcin zaspany pyta, czy wychodzę z psami? Mowię, że właśnie wróciłam, a wyszłam przed 8. Popatrzył na mnie jak na wariata i mówi "Oszalałaś, w wolny dzien wstajesz przed ósmą, żeby psy sie wyganiały, zamiast pospać? " Kiedy usłyszał, że byłam w lesie samochodem popukał się w głowę. Mało kto rozumie tę miłość:)
  6. Może to głupio zabrzmi, ale gorzej znioslabym rozstanie z psami:) Na szczęście to przejściowe u nas:)
  7. Telefonów jest dużo, ale żaden domek nie jest tym dla Myszki. Kiedy proponuję inna sunię, nikt nie chce nawet zapoznać się. Jedni mówią, że mają uczulenie, drudzy, że Myszka chwyciła ich za serce, ale tak naprawdę żaden dom nie jest przygotowany na pracę z płochliwą sunią. Widzą śliczny pyszczek i chcieliby, żeby bawiła się od razu z dziećmi i kochała wszystkich. Telefony z dzisiaj: 1. Pani mieszka z narzeczonym w Londynie i chciałaby Myszkę 2. Pani ma dużego, bardzo żywiołowego psa, którego czasem oddaje Mamie pod opiekę, a Myszka byłaby dla Mamy, kora z kolei z psem wyręcza czasami dziadek. Wcześńiejsze telefony - Pani chce żeby jej 14-letnia córka wychodziła sama na spacery z sunią, a ma pewne dysfunkcje ruchowe, więc jeśli coś się stanie, nie złapie Myszki:( Jestem zmęczona tymi telefonami i rozgoryczona, że ludzie najpierw mowią, że chcą uratować jakiegoś psa, a jak proponuje np, Betinkę, to mówią, że nie, bo im chodzi o Myszkę:(
  8. Nie wiem nic o suni z kotłowni. Za to Basia przesłała kolejne zdjęcia. 6-miesięczny dzieciak - Prążek rozpacza w schronisku:( Dokąd je zabierać:(
  9. Wczoraj wrócil do domu Jacek, który niestety został oddelegowany na kilka miesięcy do pracy z dala od domu i będzie przyjeżdżał tylko na weekendy. Sunie jak zwykle przybiegły sie przywitac. To znaczy Peruszka i Fugusia, bo Barsiak leżała na kanapie i czekała aż Jacekpodejdzie do niej:) Po długich podskokach ja wreszcie mogłam sie do niego dopchać i przywitać. To jednak nie wystarczyło Figuszkowi i jak Jacek usiadł koło Barsy, mały rozbójnik stanął łapkami na jego kolanach i zaczepiala go jedną łapka prosząc o dalsze głaskanie. W końcu Jacek mówi "dość" Figuszka spojrzała tymi swoimi pięknymi oczami i znowu pac go w rękę:) Widać, że bardzo się ucieszyła z jego powrotu. W poniedziałek z samego rana niestety znowu wyjeżdża, a my zostajemy same do piątku:(
  10. Podobno piesuś równie mały jak ona, który jej towarzyszył nie żyje:( Basia ma się dowiedzieć co się stało:(
  11. Na prośbę Basi wklejam zdjęcia nowej suni, która dzisiaj trafiła do schroniska. Waży ok. 5 kg. Dzisiejszą noc spędzi w kotłowni, ale nie może tam zostać. Pyszczek wygląda na siwy:(
  12. Właśnie miałam zrobić to samo:) Przygotowałam zdjęcie, a tu niespodzianka:)
  13. No właśnie, Dokonałyśmy wyboru:) Moja Figuszka raz na jalkis czas bez powodu załatwia się na posłanko,a właściwie na posłanka.Jak zaczyna na jednym, kończy na drugim albo trzecim. Spacerow ma dużo, a jednak czasami woli załatwić się w domu. No, ale zabranie jej do domu to mój wybór, więc w ciszy zbieram kołderki i piorę:)
  14. Niestety rodzina, która była u suni w niedzielę i miala przyjechac jeszcze raz, żeby sunie sie lepiejpoznaly wczoraj zrezygnowała z adopcji Myszki. Podobali nam sie bardzo, ale lepiej, że teraz zmierzyli swoje możliwości, niż potem. Wieczorem zadzwonię do kolejnego domku, który czeka na dezycję.
  15. Betinka jest bardzo proludzka. Nie ma w niej cienia agresji, nie warczy ani na człowieka, anie na inne zwierzaki. Trudno powiedzieć jak z kąpaniem, bo była kąpana raz na początku. Nie wiem, jak ze strzałami w Sylwestra, ale zakładam, że nie boi się bo by mi Aneta o jej strachu powiedziała. Jest ufna, przytula się do każdego, kto ją chce przytulić. Wycierania łapek, obcinania pazurków itp. można psa nauczyć. Ona jest bardzo żywa, ale łagodna.
  16. Do dzieci bardzo pozytywnie. Nie ma lęku separacyjnego, ale potrafi dobrać sie do róznych ciekaewych dla niej przedmiotow i je pogryźć, kiedy zostaje sama.
  17. W niedzielę sunia ma pierwsze spotkanie z rodzinką i ich sunią. Trzymajcie prosze kciuki! Dwie kolejne rodziny czekają w kolejce...
  18. Są dwa ciekawe telefony. Rozmawiamy z Państwem.
  19. Pierwszy telefon z numeru zastrzeżonego... i pytanie "Czy ten pies nadaje się do zjedzenia?" Nie chcecie czytać co wykrzyczałam do słuchawki. W pracy zrobiła się cisza, a ja przeprosiłam. Odechciewa się odbierać telefonów po takich kretynach:(
  20. Są dwie rodziny zainteresowane wstępnie adopcją, a na wszelki wypadek szukamy jakiegoś miejsca dla niego.
×
×
  • Create New...