-
Posts
29325 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Jagna popracuje z nią w najbliższych dniach. Ogłoszenia ruszą i tak po długim weekendzie, bo ja wyjeżdżam za granicę i nie bardzo chcę odbierać telefony. Trzeba się zebrać i ułożyć jakiś fajny tekst dla obu suniek. Na tym etapie powalczymy o wspólną adopcję. Dzięki wspaniałym ludziom mamy fundusze na ich utrzymanie, warto zaczekać trochę.
-
Mam kilka wiadomości o suniach od Jaagi: Nadia nadal nie podchodzi sama. podchodzi tylko na bezpieczną dla niej odległość i nie daje się dotknąć. Dotknąć ją mogę tylko w legowisku, inaczej ucieka. W domu normalnie funkcjonuje, jest ciekawa wszystkiego, wszędzie wejdzie, tylko bez dotykania. Florka za to jest fajnym,towarzyskim psem. Przychodzi do głaskania, daje się brać na ręce. Nadia na razie do adopcji sama nie nadaje się. Jak jest osobno, to dziczeje,jest w totalnej panice. Jak przyniosę jej Florke,to całuje ją, cały nos wylizuje i tańczy wkoło niej z radości. Dostalam też zdjęcia, widac na nich wycofanie Nadii:
-
Jestem po rozmowie. W domu jest 4-letnie, wesoła i miła sunia. Podobna do Luli. Niestety sunia nie jest wysterylizowana, bo Pani sie nie zgadza. To taki mały zgrzyt w rozmowie... Poza tym Pan kocha zwierzęta. ma 3 króliki, dwa szczurki i chomiki. Państwo mieszkają w Ursusie. Mamy spotkać się po świętach, ale zanim się spotkamy będe chciala jeszcze rozmawiać.
-
No właśnie. Trzeba być odpowiedzialnym Pani, która spacerowała z nami w weekend nie zdecydowała sie na adopcję z uwagi na krótkie łapki suni. Miała sunie na takich łapinkach i nosiła ją z wysokiego 3 piętra i tu też by tak robiła bojąc się o jej kręgosłup. Dodatkowo widząc jak Lula szalała z moją Figuszką doszla odpowiedzialnie do wniosku, że nie jest w stanie zapewnic jej stałego kontaktu z innymi psami, bo pół roku siedzi na działce, na której nie ma psiaków. Dzisiaj rano wysłała mi zdjęcie suni, którą adoptowała wczoraj. Ważńe, że jakas bidusia znalazła kochający dom, a Lula nadal szuka. Wieczorem ma dzwonić do ,nie Pan, który pisał do Eli wiadomości na olx w sprawie Luli. Zobaczymy...
-
Po przemyśłeniu podjęłyśmy z jaagą dezycję, że odłożymy badanie krwi na kilka dni. Od dwóch dni nic się nie dzieje, sunia jest w dobrej kondycji. Za kilka dni obiepanienki musza zostać zaszcepione przeciwko wściekliźnie i wtedy zrobimy badania. Jaaga cały czas obserwuje sunie i jeśli cokolwiek ją zaniepokoi, pojedzie z nią do weta. Możliwe, że sunia oczyszczała się z tego co do tej pory jadła:(
-
Malusia Tinusia już ma swój wspaniały trzypokoleniowy domek. Takie lubię najbardziej :) Już zdrowa, szukamy domu. Prosimy o pomoc w ogłoszeniach. Tinusia, malusia sunieczka opuściła schron z wyrokiem - parwowiroza :( Potrzebne środki na leczenie.
Ewa Marta replied to elik's topic in Już w nowym domu
Elu, to była jedyna słuszna decyzja i na pewno ulżyłaś suni w cierpieniu. -
Malusia Tinusia już ma swój wspaniały trzypokoleniowy domek. Takie lubię najbardziej :) Już zdrowa, szukamy domu. Prosimy o pomoc w ogłoszeniach. Tinusia, malusia sunieczka opuściła schron z wyrokiem - parwowiroza :( Potrzebne środki na leczenie.
Ewa Marta replied to elik's topic in Już w nowym domu
Zostawiam Tobie tę decyzję Elu. W sumie Twoja propozycja jest bardzo w porządku. -
Malusia Tinusia już ma swój wspaniały trzypokoleniowy domek. Takie lubię najbardziej :) Już zdrowa, szukamy domu. Prosimy o pomoc w ogłoszeniach. Tinusia, malusia sunieczka opuściła schron z wyrokiem - parwowiroza :( Potrzebne środki na leczenie.
Ewa Marta replied to elik's topic in Już w nowym domu
Elu, może już czas zmienic tytul wątku? Tinusia już nie szuka domu:) -
Jaaga, to może weź sunie w środe do Bielska i zrób jej badanie krwi. jeśłi coś w nim wyjdzie, będzie wiadomo, czy trzeba jechać do Tychów na USG. Samo badanie krwi można chyba zrobić gdzie indziej, a później jechać do zaufanej lecznicy. Trzymam kciuki za psiulka z chorym serduszkiem! A kot podrzucony, czy przybłakał się sam? jak myślisz?
-
Na moim koncie dwie wpłaty. Serdecznie dziękuję Malwie za wpłatę 100 zł (2 x 20 zł stałe deklaracje plus dodatkowo 60 zł). Wpłaciła też na sunie Anna H. - maleńkie dostały od niej 50 zł. To deklaracja stała! Z całego serca dziękujemy za wsparcie:) Możemy spokojnie przebadać Florkę i wdrożyć ewentualne leczenie!
-
Ale kupa kasy, bardzo dziękujemy! W moim banku księgują o 12, ale ja w tym czasie będę miała w firmie próbny alarm pożarowy i do komputera wrócę pewnie po 12. Wtedy wejdę na konto. Jaaga, czy dałabys radę pojechac z Florką do wetsa nawet dzisiaj? Oczywiście jeśłi sunia będzie na czczo. Cokolwiek to jest, trzeba sprawdzić.