-
Posts
29325 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Młodziutka sunia - słodka, czarna Betinka
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
One zawsze to czują:) A rano za nic nie chciała wsiąć do samochodu, jakby czuła, ale nie wiedziala, czy będzie dobrze:) -
Młodziutka sunia - słodka, czarna Betinka
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Fruwam ze szczęścia :) Bardzo dziękuję Elu:) -
Młodziutka sunia - słodka, czarna Betinka
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
10 maja minął rok pobytu Betinki w hoteliku. Przez ten czas prawie nikogo nie zainteresowała. Było kilka telefonów, ale ludzie rezygnowali po usłyszeniu, że Betince zdarza sią zniszczyć smycz, czy inne pozostawione rzeczy. Wczoraj zadzwonił telefon. Rozmowa była długa i okazało się, że Pani zakochała się w Betince od razu. Cała rozmowa przebiegła bardzo pozytywnie, potem wypełnienie ankiety, a potem telefon od Pani, która mnie informuje, że dzwoni "w sprawie mojej Betinki" i wysłała już ankietę. Dzisiaj Aneta z Arkiem pojechali na wizytę przed adopcyjną razem z Betinką. Sunia po kilku minutach ruszyła do Państwa na przytulanki. Po półtorej godziny pobytu w domu nie chciała za nic wyjść z Anetą i Arkiem. Schowała się pod stół i tam postanowiła zostać. Tak, jakby wiedziała, czuła, że to jest jej dom, ten na zawsze, ten tylko dla niej... Bo sunia będzie jedynaczką i będzie miała swoich Państwa prawie cały czas w domu. Anetka mówi, że patrzyła na Panią i na jej zachwyt Betinką i myślała, że gdyby teraz powiedziała, że jednak nie odda im suni, to musieliby chyba zostać tam razem z sunią, bo Pani by ich nie wypuściła. Na taki właśnie do czekałyśmy, który zachwyci się nią, pokocha i będzie rozpieszczał. Bardzo dziękujemy za to, że przez rok miala opiekę w Psiarku, ale rok chyba wystarczy, teraz nowy rozdział życia przed nią. Własna Rodzina:) Jestem wniebowzięta i jest to najpiękniejszy prezent na jutrzejsze urodziny, jaki mogłam sobie wymarzyć:) Tak zachowywała się Betinka w stosunku do Państwa:) Ogonek cały czas w ruchu:) -
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Biduś kochany! Jak dobrze, że może być leczony,. Może to był stan przewlekły? -
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
O tu Eluś:) https://www.dogomania.com/forum/topic/349821-obniżka-o-10-dziś-koniec-buty-firmówki-torebki-firmowe-na-2-bidy-do-4-maja-g22/ -
Bardzo sie to im przyda. Rozmawiamy wspólnie z Jaagą z potencjalnym domkiem dla nich. Tyle, że obie mamy mieszane uczucia:( Nie doszło jeszcze do spotkania, bo Pan na razie pyta i myśli. Nie nastawiamy sie specjalnie na tę adopcję. Ewu też z Panem rozmawiała i niby nie ma się do czego przyczepić, ale jakiś niepokój i niepewność się wkradają:( Po długich rozmowach Pan nagle pyta, czy jednak nie dałob się adoptowac jednej z nich...
-
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Cudny maluch. Jak szybko się zaklimatyzował:) -
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Widziałam:) Ja w tej wiadomości do Ciebie na górze widze numer konta, dlatego nie kopiowałam jeszcze raz:( -
Cebulek za TM, nie przeżył ciężkiej operacji.
Ewa Marta replied to Ewa Marta's topic in Już w nowym domu
Poker, wysłałam Ci ten numer 26.04. To numer, który był rozsylany dla Duszka... -
Byliśmy w sobotę nad zalewem sulejowskim sprawdzić miejsce, w którym chcemy postawić przyczepę na całe lato. Oczywiście pojechaliśmy z suniami, bo ich dobre samopoczucie w tamtym miejscu było bardzo ważne. Sunie były zachwycone, a Figuszek strasznie się dziwiła najpierw ponad godzinną jazdą, w czasie której mruczała sobie i opierała się całym ciałkiem o rozłożony pokrowiec tak, że łepek miała blisko naszych siedzeń. A potem zdziwiła się dużym zalewem i wspaniałym spacerem:) Jeszcze się bała wejść do wody, przyglądała się tylko pływającej Barsiczce, ale na pewno latem nauczy się pływać:) Miejsce na spacery z psami cudowne i nie możemy się już doczekać wyjzadów:) Chcemy tam spędzać każdą wolną chwilę, czyli 2 tygodnie urlopu i weekendy. Oczywiście zawsze z suniami:)
-
Sunie nie chodzą na smyczy, zwłaszcza z Nadią jest duży problem. Pojawiło się małe światełko w tunelu w sprawie ich adopcji, ale za wcześnie mówić cokolwiek, bo na razie Pan korespondował z ewu w sprawie nadii, o której dowiedział się z ogłoszeń schroniskowych. Potem rozmawial ze mną. Ja początkowo uczciwie opowiedziałam o nich i sądziłam, że temat się zakończy, ale Pan pisal jeszcze do mnie. Prosiłam o zastanowienie się z rodziną, czy w ogóle chcą się mierzyć z takim problemem i Pan napisał, że sądzą z rtodziną, że warto dac im szansę i wziąć obie. Bo może nadia się otworzy widząc, że Florka jest dobrze nastawiona do ludzi i będzie ją naśladować. Odpisałam, że będziemy w kontakcie i obioecałam wysłać więcej zdjęć. Muszę je jakoś zgrać na telefon z wątku i przesłać Panu, bo Pan nie ma maila. Dom sprawdziłabym sama, bo Państwo mieszkają w Otwocku. Mają dwie 12 i 14-letnie córki. Nie nastawiam się na razie, bo to dopiero początkowe rozmowy.