-
Posts
29140 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
30
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
30.12.2020 r. Luna powędrowała za Tęczowy Most [*] Luna już w DS :) Luna - sunia z guzem wielkości melona w schronie :( Taki guz to zagrożenie życia. W każdej chwili może pęknąć i ... :( Guz usunięty, teraz szukamy domu. Proszę pomóżcie ogłaszać :)
Ewa Marta replied to elik's topic in Już w nowym domu
Cudowna wiadomość! Oby to był ten domek:) -
Jak większość nas tutaj:) Bardzo serdecznie dziękujemy!!! One chyba tak właśnie miały na imię, ale nie mam pewności. To my dziękujemy, że wpadłaś:) Bardzo pięknie dziękujemy!!! Zaraz wyślę numer konta:) Nie miałyśmy wyboru. Poczucie winy wobec tej zostawionej nie dałoby nam spać spokojnie. Przyznam szczerze, że z uwagi na ich wycofanie i stres młodszej (szarapie wszystko w kojcu i chce wyjść) rozpoczęłyśmy od rana poszukiwanie dla nich miejsca w hoteliku domowym, w którym miałyby kontakt i socjalizację z człowiekiem non stop. Bardzo jesteśmy wdzięczne Anecik, że chce je przyjąć, ale jeśli znajdziemy sprawdzone miejsce, w którym mogłyby mieszkać w domu, sunie pojadą tam. Rozmawiałyśmy o tym z Anetą i ona też uważa, że dla nich lepsze byłoby miejsce domowe. Tak, czy inaczej sunie wyciągniemy ze schroniska i zadbamy o ich komfort. Ja też dorzucę od siebie dla suniek 100 zł.
-
Nie za dobrze mi wychodzi rozsądne myślenie jeśli chodzi o skrzywdzone zwierzaki. Na szczęście Ellig, z którą od lat wspólnie pomagamy psiakom myśli podobnie i choć to ona stara się utrzymać nasze działania w jako takich ryzach, tym razem też skapitulowała. Na pytanie "No i co my mamy zrobić? odpowiedź jest jedna "Bierzemy obie" Zapraszamy Was bardzo serdecznie na wątek obu suniek, które pojutrze pojadą do Anecik. Nie czekajcie na oddzielne zaproszenia, tylko wpadajcie do nich, bo sunie i my poza kasa potrzebujemy też dobrych myśli i życzliwego wsparcia .
-
Post rozliczeniowy: POMOC RZECZOWA: WPŁATY: 09.04 - 100,00 zł - od Dusi-Duszki 09.04 - 50,00 zł - od adoptowanej Figi 09.04 - 20,00 zł - od Nesiowatej 09.04 - 100,00 zł - od Ewy Marty 10.04 - 50,00 zł - od Poker 10.04 - 50,00 zł - od Anuli 11.04 - 100,00 zł - od Doroty i Marka Ż. 11.04 - 100,00 zł - od Agnieszki S. 11.04 - 400,00 zł - od Doroty Ś. 12.04 - 100,00 zł - od Małgosi D. 15.04 - 100,00 zł - od Malwy (2 x 20 zł stałe deklaracje za kwiecień plus 60 zł dodatkowo) 15.04 - 50,00 zł - od Anny H. 06.05 - 100,00 zł - od Doroty i Marka Ż. za maj 06.05 - 40,00 zł - od Malwy (2 x 20 zł stałe deklaracje za maj) 10.05 - 100,00 zł - od Doroty i Marka Ż. za czerwiec awansem 14.05 - 50,00 zł - od Anny H. 29.05 - 30,00 zł - od Agnieszki od elik 04.06 - 40,00 zł - od Malwy (2 x 20 zł stałe deklaracje za czerwiec) 14.06 - 50,00 zł - od Anny H. 27.06 - 250,00 zł - od Małgosi i Rafała 01.07 - 30,00 zł - od Mari23 15.07 - 150,00 zł - od Małgosi i Rafała 15.07 - 50,00 zł - od Anny H. 15.04 - 80,00 zł - od Malwy (4 x 20 zł stałe deklaracje za lipiec i sierpień) 31.07 - 120,00 zł - od Małgosi i Rafała BAZARKI dla psiaków: 19.07 - 133,00 zł - bazarek Poker W sumie zebrane: 2.443,00 zł WYDATKI: 12.04 - 25,00 zł - Flevox - przeciw pchlom 28.04 - 420,00 zł - pobyt w hotelu 10-30.04 Florki i Nadii 07.05 - 95,00 zł - szczepienie suniek i 2 x simparica przeciw kleszczom 08.05 - 41,90 zł - stress out 60 tabl. + dostawa 29.05 - 620,00 zł - pobyt w hotelu 1-31.05 Florki i Nadii 11.06 - 35,62 zł - wyróżnienie 2 ogłosze na OLX (2 x 17,81 zł) 27.06 - 600,00 zł - pobyt w hotelu 1-30.06 Florki i Nadii 15.07 - 185,00 zł - wizyta u ortopedy Nadii, RTG, narkoza (160zł) i przejazd (25 zł) 31.07 - 380,00 zł - pobyt w hotelu 1-19.07 Florki i Nadii 31.07 - 35,00 zł - transport do Katowic do DS 31.07 - 5,90 zł - list polecony z przesłanymi podpisanymi umowami W sumie wydane: 2.443,42 zł Na koncie pozostało: -0,42 zł
-
Nie wiem, jak można dokonać wyboru, której z tych suniek pomóc? Myślałyśmy z Ellig, że z pomocą dobrych ludzi jakoś udźwigniemy utrzymanie kolejnego psiaka w hoteliku, tylko jak wybrać? Po długich rozmyślaniach doszłyśmy do wniosku, że nie potrafimy. Tyle, że nie pomóc też się nie da:( Dlatego wbrew jakiemukolwiek zdrowemu rozsądkowi, ale zgodnie z sercem, postanowiłyśmy wziąć pod opiekę obie. To prawdopodobnie Mama i córka. Jeszcze nie wiemy, jak damy radę, ale jak żyć skoro można było myśleć o pomocy jednej z nich, a drugą zostawić samotnie. One na tę chwilę maja tylko siebie Ta decyzja to poryw serca, ale niewiele ma wspólnego ze zdrowym rozsądkiem, dlatego nie ukrywamy, że poratuje nas i będzie nam bardzo miło, jeśli wesprzecie sunie najmniejszą choćby wpłatą lub deklaracją stałą. A jeśli same macie pod opieką swoje psiaki lub dużo deklaracji, to wesprzyjcie nas dobrym słowem, byciem z nami i z suniami. To zawsze pomaga, dodaje siły i otuchy. Flora, to mama. Ze wstępnych informacji może mieć około 4-5 lat. Młodsza, prawdopodobnie córka Flory, to Nadia. Przestraszona tak, że jak ją sie bierze na ręce, załatwia się pod siebie. Nie ma części tylnej łapki (widać na zdjęciu). Nie wiadomo, czy nie wykształcila się, czy ją straciła. Tego dowiemy się, jak pojedzie do weta. Jest młoda - prawdopodobnie ma półtora roku. Niewiele o nich wiemy, nawet czy są wysterylizowane. Na 80% tak, ale to będziemy wiedzieć potem. Z całą pewnością wiemy jednak, że przeszły wielka traumę, kiedy ktoś obcy zabrał je z miejsca, kóre znały, które było ich domem i zostawił wśród zupełnie obcych, szczekających psów. Deklaracje stałe miesięczne: 40,00 zł - Malwa ( po 20 zł dla każdej suni ) 100,00 zł - Dorota i Marek Ż. 50,00 zł - Anna H.
-
Mogę wreszcie wypuścić powietrze i już oficjalnie napisać, że Figuszka została pełnoprawnym członkiem naszej rodziny!!! Mój mąż właśnie powiedział TAK! Może nie jesteśmy najlepszym domem pod słońcem, który obiecywałam jej znaleźć, ale kochamy ją bardzo i wybaczamy wszystkie wpadki, również takie jak dzisiaj (ruszyła z zębami na rowerzystę i trzeba ja było ostro odwoływać). Wyobrażam sobie, że mogłaby mieć lepiej, ale z drugiej strony mogłaby też mieć gorzej... Od razu zadzwoniłam do Eluni i poprosiłam o skasowanie ogłoszeń:) Jacek powiedział, że to było wiadome prawie od razu, że nie rozstanę się z nią, ale miał nadzieję, że znajdzie się tak super domek, że nie będę miała wyjścia i ją oddam. Na szczęście nie znalazł się i nasz Figuszek zostaje z nami na zawsze:) Jestem w siódmym niebie!
-
Jak nic nie powie, to maleńka zostanie jako dożywotni tymczas:) A co ciekawe Marta, która wyprowadza moje sunie nie za bardzo przepada za Figą. Mówi, że Figa kompletnie jej nie słucha, że robi co chce. A najczęściej Figuszek biega jak szalona z Lulą, naszą podopieczną która mieszka u Marty albo z innymi psami. Na szczęście wraca zawsze razem z pozostałymi, które słuchają przywołania. Ja nie umiem sobie wyobrazić, że ktoś ja poznaje i nie zakochuje się w niej od razu. To pokazuje, jak różni jesteśmy, jak różne mamy gusty:) Dla mnie jest śliczna, kochana i urocza, choc chwilami wychodzi z niej diabełek. No i uparcie załatwia sie na posłanka, jeśli tylko uzna, że nie warto trzymać i załatwić się na dworze. To jeden z punktów, które miałam po stronie "nie oddawać do adopcji, bo nie wszyscy to akceptują"
-
Patrzę się na to, co wyprawia ten mądry łobuziak i jestem pewna, że ona doskonale wie, kogo musi przekonać do siebie. To, jak rozkochuje w sobie Jacka jest niesamowite. Jest w niego wpatrzona jak w obraz, po spacerze biegnie sie z nim przywitać. Wskakuje łapkami i prosi o głaskanie. Wieczorami na kanapie robi wszystko, żeby być jak najbliżej niego i patrzy mu w oczy tak, że musiałby być z kamienia, żeby nie ulec:)