-
Posts
29302 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
31
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Ewa Marta
-
Poker podesłała nam bardzo fajna rodzinkę dla Florki z Piekar Śląskich. Państwo chcieli adoptować Lusię, ale Poker już wcześniej umówiła się z kimś innym. Pogadałam sobie z Panią długo, przesłałam zdjęcia Florki i Państwo są bardzo zainteresowani adopcją. Dostałam zdjęcia mieszkania, posiedziałam na street view i razem z Panią wirtualnie zwiedziłyśmy okolice. Jutro mam porozmawiać jeszcze z Panem, bo dzisiaj jest niedostępny - pracuje. Państwo mają po 52 lata. Blisko domu mają działkę, na której głównie Pan spędza dużo czasu. Pan jest na rencie i bardzo chciał mieć psiego przyjaciela. Pracuje trochę, ale wymieniają się z Panią w domu i Florka mało byłaby sama w domu. Poza tym blisko mieszka córka i wnuczka, które też są bardzo na tak w kwestii adopcji. Chcemy umówić się na spotkanie z Florka w środę i zobaczymy co będzie. Trochę się boję po zwrocie z adopcji Meli, ale nie było się do czego przyczepić w tej rozmowie chociaż podpuszczałam różnymi pytaniami.
-
Lusia, kolejna sunia u Anecik. W DS w Tychach z braciszkiem Foksiem.
Ewa Marta replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Jeszcze raz ma dzwonić? Powiedz, że nie oddasz psa w miejsce, gdzie jest prawdopodobieństwo ucieczki. -
Lusia, kolejna sunia u Anecik. W DS w Tychach z braciszkiem Foksiem.
Ewa Marta replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Do szału mnie doprowadzają tacy Ludzie:( -
Lusia, kolejna sunia u Anecik. W DS w Tychach z braciszkiem Foksiem.
Ewa Marta replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Dopiero dotarłam na wątek Lusi. Słodka malenka:) Tak dzisiaj ganiala w hoteliku:) -
Po ich odjeździe Aneta powiedziała mi, że opowiedzieli jej, że "wygonili" Melę za karę do kuchni i ta załatwiła się złośliwie w domu. Podziwiam Anecik za spokój i za to, że im nie nabluzgała. Nie wiem jak sprawdzac te domy, jak wyłuskiwać tych, którzy co innego mówią, co innego potem robią:( Przepraszam Cię Melusiu:(
-
Mela już w hoteliku. Wróciła jak do siebie,. Uśmiechnięta, szczęśliwa... Nic sobie nie zrobiła z odjazdu tych Ludzi. Dostała resztę karmy, 2 puszki, smycz. Wygląda na to, że nie będą adoptowali kolejnego psiaka:( Facet tłumaczył Anecik, że Mela gryzła jego i teściową, że nie mogli sobie z nią dać rady. Aneta krótko wyjaśnila im, że sami na to pozwolili. Ponieważ mówiłam Pani wczoraj, że na miejsce Meli wzięłyśmy już kolejną sunię i że proszę ją o jakąś pomoc finansową, żeby obie sunie utrzymać, dostałyśmy 400 zł. Podjęłyśmy decyzję, że z tej kwoty wyzerujemy konto Florki (115 zł), a reszta zostanie na koncie Meli. Tym samym Mela dostała od nich 285 zł. Przed Anetka trochę pracy, żeby naprawić to, co zepsuli ludzie. Skupi się teraz na przypinaniu smyczy Meli, bo to rzeczywiście był problem. Dopiero potem zaczniemy ponownie ogłaszać. Wczoraj byłam zła, a dzisiaj widząc uśmiechnięty pysio Meli w hoteliku myślę sobie, że źle wybrałam jej dom, to nie był ten jedyny. Znajdziemy go, tylko poprzeczka zostaje w tej chwili podniesiona wyżej. Melusia pozdrawia swoich sympatyków:) Zdjęcie z powitania w hoteliku: