Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29291
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    31

Everything posted by Ewa Marta

  1. Pięknie, bardzo dziękujemy:) Eluś kochana, zamienisz też u mnie banerek?
  2. Taki widok naprawdę doprowadza do łez wzruszenia:) Ile w nim ciekawości, ile życia... Wystarczyło tylko i aż wyciągnąć go zza krat. Kasiu, bardzo dziękujemy za ucztę dla naszych oczu. Teraz trzeba trzymać kciuki za wizytę u okulisty, żeby udało mu się jakoś pomóc, żeby nie bolało.
  3. oj przepraszam, nie zauważyłam. Tak konto to samo z dopiskiem dla kogo i nickiem z dogomanii. Bardzo Pięknie dziękujemy za chęć pomocy:)
  4. Wspaniale, bardzo dziękujemy! A na ile lat oceniła go wetka? Piękne:) To prawda, Bonus dostał imię od Ciebie. Ale Gratis tez urocze:)
  5. Bonus już po wizycie, wyniki badań będą jutro. Jest problem ze zbadaniem oczu, ale Kasia szuka sposobu dostania się do okulisty. W jej okolicy nie ma żadnego, a do Wrocławia jest 150 km. To prawdopodobnie jaskra. Poprosiłam Kasię, żeby napisała w wolnej chwili co mówił lekarz.
  6. Bardzo dziękuję za zakupy, już przelałam obie kwoty:)
  7. Kochana Elu, bardzo dziękuję, jutro zrobię przelew. Dzisiaj tylko z telefonu odpisuję.
  8. Noc przespana w łóżku Państwa. Pobudka tak jak u mnie o 6 rano. Bucky uczy się wszystkiego błyskawicznie. Do mieszkania już sam trafia. Elunia potem może wrzuci zdjęcia.
  9. To niebywałe... Bucky po spacerze wrócił do domu, zawinął się w kłębek i poszedł spać:) Jest kochany, ma doskonały nastrój i zachowuje się tak, jakby mieszkał tam od dawna. Apetyt dopisuje, dobry nastrój też, czego chcieć więcej? Bardzo cieszę się z tej adopcji.
  10. Jak widzicie Lolek entuzjastycznie powitał nową rodzinkę. Kiedy szliśmy do samochodu nawet na mnie nie spojrzał. Przy samochodzie poznał jeszcze Tatę pani Ani, pozwolił się wpakować i ani się obejrzał. Ja wiem, że to lepiej, ale serce lekko drgnęło:) Zdaję sobie sprawę, że przez pierwsze dni będzie tak jak u mnie bardzo czujny, ale on się błyskawicznie przyzwyczai. Mam obiecane zdjęcia i relacje, a wybiorę się do niego za jakiś miesiąc, kiedy już na pewno zaaklimatyzuje się w nowej rodzinie. Państwo dostali całą rozpiskę jak jadł u nas, kiedy były spacery, żeby powoli wdrożyć swoje zwyczaje. Spisałam wszystkie ważne informacje, jeszcze raz uczuliłam na pilnowanie szwów, nie pozwalanie na skakanie i na mniej wyczerpujące spacery przez co najmniej tydzień jeszcze. Będzie dobrze, jestem pewna. W domu zrobiło się nagle cicho. Sunieczki przybiegły po moim powrocie do mnie, wskoczyły na kanapę i z obu stron tuliły się do mnie. Im zdecydowanie ulżyło po wyprowadzce Buckiego, ja mam mieszane uczucia, ale wiem, że to była dobra decyzja. Pani Ania dala mi 150 zł. zaraz wrzucę w rozliczenie. Dopłacę Lolkowi 50 zł z funduszy otrzymanych od mojego kolegi Rafała i jego żony i sama uzupełnię resztę, żeby maluch wyszedł na zero.
  11. Doszło 25 zł z bazarku Nadziejki dla Kulki. Z całego serca dziękujemy:)
  12. Jedzie z kocykiem, zabawkami i karmą na kilka dni, żeby zmiana następowała powoli. On jest węszycielem. Boję się jechać z nim i zostawiać swój zapach, bo będzie mnie szukał.
  13. Zebrałam się i zadzwoniłam do pani Iwonki dzisiaj. Chester w dalszym ciągu ma leczone uszy, ale to już chyba końcówka. Pani Iwonka mówi, że jest trochę autystyczny,. Miły, spokojny, grzeczny, nawet przyjmuje Przytulanki, ale sam ich nie inicjuje - nie umie, nie chce - trudno powiedzieć. Nadal nie chce spać w sypialni, w związku z tym duże posłanie nadal tam na niego czeka, a Pani zakupiła do przedpokoju, w którym najbardziej lubi spać fajny materac, na którym Chester od razu się ulokował. Na spacerze po osiedlu błyskawicznie się załatwia i pędzi do domu. Czuje się tam bezpiecznie i bardzo tam ciągnie. Co ciekawe jak jadą dalej samochodem do lasu, to już tak bardzo nie chce wracać. Wącha sobie, chodzi i jest spokojny. No, ale jak zobaczy z daleka samochód, to znowu włącza mu się w głowie konieczność dostania się tam za wszelką cenę, jakby bal się porzucenia. Acha, boi się innych psów. Unika z nimi kontaktu. Apetyt ma doskonały, kupki piękne i wszystko jest dobrze. Pani Iwona powiedziała, że zaczeka, aż sam do niej zacznie przychodzić. Podaje mu smaczki z ręki, żeby dobrze mu się kojarzyła. Mówi do niego i czeka cierpliwie aż się psisko otworzy. Ma mi wysłać niebawem jakieś zdjęcia, na pewno Elunia wtedy je tu wrzuci.
  14. Ja też kiedyś myślałam, że to Bonus. Bardzo mnie chwyta za serce ten pręgusek. Czy coś o nim wiadomo Tolu? On ewidentnie unika kontaktów z innymi psami:(
  15. Mnie najbardziej wzrusza, że tak sobie biega po trawie:) Na pewno ja czuje i wie, że może bezpiecznie ganiać:) Spryciul z niego wielki, od razu wszystko poznaje i brak wzroku nie przeszkadza mu w tym za bardzo. Teraz musi nadrobić te lata przeleżane na betonie:(
  16. Bardzo pięknie dziękujemy za wpłatę 31,75 dla Bonusa. Kasa już na jego koncie:)
  17. nie dzwoniłem do Pani, bo zbieram się do kupy po śmierci Barsiczki, no i Lolek wypełnia cały wolny czas. Ale chcę zadzwonić w weekend.
  18. Nadziejko, bardzo Ci dziękujemy. Będę niebawem kupować dla niej karmę.
×
×
  • Create New...