Jump to content
Dogomania

Ewa Marta

Members
  • Posts

    29128
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    30

Everything posted by Ewa Marta

  1. Bardzo dziękujemy Dorci01 za wpłatę deklaracji na kwiecień:) Wpisuję na razie tę wpłatę, ale czekam co mi Dorcia odpowie, czy ma zostać tutaj i być przekazana dla nowego podopiecznego, czy ma pójść na kolejny miesiąc dla Natki.
  2. Bardzo Ci dziękuję. W tej sytuacji moja wymuszona praca zdalna jest wybawieniem. mam ją cały czas na oku, mogę reagować, a przede wszystkim poświęcić jej dużo więcej czasu, niż gdybym pracowała poza domem i godzinę wracała do domu. Bardzo serdecznie dziękujemy za wsparcie. dzięki temu udało nam się zamknąć konto Chesterka na maleńkim plusie, który przeznaczymy na kolejnego podopiecznego. Postaram się założyć jutro jego wątek. Spadł nam niespodziewanie do hoteliku Anecik.
  3. Bardzo Wam dziękuję. Barsiczka po transfuzji odżyła, a onkolog powiedział dzisiaj, że jeśli uda nam się poprawić jej stan krwi, to jest szansa na podanie niskiej dawki chemii metronomicznej tabletkowej. To nie zatrzyma nowotworu, ale opóźni jego narastanie, a w rezultacie da jej trochę czasu na życie w dobrym stanie. Tyle, że trzeba podreperować krew. Pochwalił dotychczasowe leczenie i powiedział, że dajemy sobie 2 tygodnie, a potem decyzja... Rozmawiałam z Panią Iwoną. Chesterek jest lekko autystyczny na razie, ale 2 razy szczeknął słysząc ruch za drzwiami. Zachowuje czystość w domu, bardzo ładnie zjada, wie gdzie stoi woda. Chodzi bez problemu po schodach, pozwala nałożyć sobie szelki. Na smyczy troszkę ciągnie, ale nie ma tragedii. Zwiedził mieszkanie, wyszedł też i posiedział trochę na balkonie. Póki co nie chce wejść do sypialni na noc, znalazł sobie miejsce w przedpokoju. Pani położyła mu tam koce, bo nie chce go zmuszać do wejścia do sypialni. Będzie mu zostawiała smaczki na posłanku w sypialni, może się skusi. Chesterek dał się nawet Pani wyczesać. Kiedy jednak Pani wchodzi nagle do przedpokoju, on czmycha do pokoju i przemyka pod stołem. Za to na smaczki podchodzi chętnie. Wszystkiego się nauczy, trzeba mu tylko dać czas, a Pani Iwonka doskonale to rozumie. Bardzo jestem spokojna o niego, bo trafił na cierpliwą i spokojną osobę.
  4. Natka dostała kolejny prezent od Kasi K. Bardzo pięknie dziękujemy za wpłatę 50 zł dla naszej suni:) Opłaciłam też wczoraj jej pobyt w hoteliku.
  5. Bardzo Ci dziękuję. Barsiczka szczęśliwie po wczorajszej transfuzji lekko odżyła. Dzisiaj jedziemy do onkologa, może jeszcze coś wymyśli. Ona miała operację wycięcia guzów pęcherza moczowego, które niestety okazały się złośliwe 8 stycznia tego roku. W tej chwili niestety jest wznowa i są nowe. Do tego tragiczne wyniki wątrobowe i duża niedokrwistość. szansy na wylecznie nie ma, ale każdy dzień przeżyty bez bólu i z jakimkolwiek zainteresowaniem życiem przez nią jest dla mnie bezcenny. Maleńka ma 13 lat i 9 miesięcy:(
  6. Chesterek już u siebie. Nie umiał za bardzo wejść na piętro, był przestraszony, ale jesteśmy pewne, że dzięki Pani Iwonie szybko nauczy się nowego życia. Jutro po południu będę dzwoniła do Pani. Przepraszam, że nie ma dłuższej relacji. Mam bardzo poważny problem z moją sunią. Barsiczka jest bardzo chora, od poniedziałku ganiam po lecznicach, robimy badania, dzisiaj miała transfuzję krwi, ale niewiele pomogła. Dlatego mało tu piszę, każdą chwilę staram się spędzać z nią i z pozostałymi dwiema suniami, które czują, że coś jest nie tak. Z całego serca dziękujemy wszystkim darczyńcom, osobom tu zaglądającym, wspierającym dobrym słowem. To nasz wspólny sukces i naprawdę bardzo się cieszę z domku dla Chesterka, tylko brakuje mi siły na okazanie radości, bo jest we mnie wielki strach o Barsiczkę, która niestety powoli odchodzi.
  7. Marysiu, dałaś Feniksowi coś bezcennego - bezinteresowną miłość i troskę. Na pewno nikt w życiu tak o niego nie dbał, nikt nie smażył mu naleśników, nikt tak bezkrytycznie nie przyjmował zabrudzonej kuchni, rozbebeszonego posłanka. On na pewno czuł, że jest akceptowany, że ktoś się o niego martwi. Niech ta myśl zostanie z Tobą, kiedy będziesz myślała o tym cudownym psie. Byłaś przy nim do końca i ostatnie jego wspomnienie to Ty kochająca go bardzo.
  8. Tego Państwu niestety nie da się wytłumaczyć. Prosiłam, argumentowalam i nic nie wskóralam.
  9. Wczoraj Pani Monika napisała, że Mela (obecnie Maja) wybrała sobie ja i że jest cudowna. To pewnie oznacza, że jak są razem, to sunia tuli się do niej. Z Kolei zdjęcia wysyła głównie Pan i nie skarzy się na nią, a na pytanie, czy jest grzeczna odpowiada ze tak. Mam nadzieję, że nie usiłuje to gryżć
  10. Na to się zanosi. Domek sprawdzony, Pani Chesterka poznała. Robi mu w tej chwili cała wyprawkę. Zakupy są przemyślane - posłanie, na którym będzie się mógł wyciągnąć swobodnie, miski na stojaku, żeby nie musiał się schylać, smaczki, karma na początek taka sama jak w je w hotelu, zabawki najrózniejsze, szelki na spacery, szelki na podróż samochodem, mata samochodowa... No wszystko będzie miał:)
  11. Gratuluję! Nareszcie się wybiega i ma w końcu rodzinę dla siebie. Myślałam, że Chester będzie pierwszy, ale Szaman go wyprzedził. Bardzo się cieszę:)
  12. Pobiegł kochany, ratowany do końca, obok Mari, dla ktorej był ważny. Z naszymi ciepłymi myślami. Jestem pewna, że tak było najlepiej dla niego. Bardzo ciężko o tym myśleć, ale najtrudniej jest Marysi, którą przytulam mocno i z całego serca dziękuję za wspaniałą opiekę nad Fenisiem, za dom, który poznał przed odejściem.
  13. Uważam że operacja w jego wieku i stanie nie wchodzi w rachubę. Narażenie go na ból pooperacyjny jest moim zdaniem niedopuszczalne. W przypadku tak chorego psa pozostaje opieką paliatywna. Leczenie przeciwbólowe przeciwzapalne, przy czym przeciwbólowe kilkoma lekami działającymi różnie. Przy nowotworach podaje się m.in. Gabapenthin.
  14. Jakie to niesprawiedliwe, Boże:( Myślę, że trzeba posłuchać wetki. Ona myśli racjonalnie, co jest dobre dla Feniksa. Tak bardzo mi z tym źle, wyć się chce...
  15. Uratowane:) Natka dostała od Małgosi i Rafała 200 zł:) Mamy już w tej chwili kasę na opłacenie pobytu w marcu i jeszcze coś zostanie na przyszły miesiąc:)
  16. Marta ma potwierdzony Covid i kwarantannę do 1 kwietnia. Podjęła decyzję, że Gucio u niej zostaje. Ma naprawdę duży i dobrze ogrodzony ogród. Gucio z Saszą swobodnie sobie tam biegają i jak się zmęczą, wracają do domu. Rozdzielenie ich byłoby dla nich gorsze niż brak spacerów do lasu przez kilka dni.
×
×
  • Create New...