No jak to na wsi, facet jej powiedział, że przyniesie , że pies szcepiony jak nie to zastrzyczki :)Fur teraz jedzie bo musiała na spacery z reszta psów wyjśc i nakarmic także ręka sprawna, emocje opadły :0 zszyja paluszka i będzie dobrze :)W łydke też dostała ale mówi, że to niegroźne - bedzie u doc to wsio obejrzy :)Małgoś dzielna dziewczyna.