Jump to content
Dogomania

LadyS

Members
  • Posts

    15248
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    2

Everything posted by LadyS

  1. [quote name='jaanna019']Jeszcze nic?[/QUOTE] Nic, normalnie siedzę jak na szpilkach!
  2. Pewnie weźmiemy któregoś z rudych psiaków, jeśli zwolni się w końcu DT, trochę domków się zglosiło po inne suczki pod moją opieką, zaproponuję te maluchy.
  3. [quote name='MaDi']Lady wyślę Ci maila i nr do tego Pana. Rozmawiałam z nim tylko chwilę bo byłam na interwencji.[/QUOTE] Dzięki. Booooże, jak ja się denerwuje!
  4. [quote name='Wiedźma']Tosia to miniwyżełek![/QUOTE] A i owszem, bryka nawet jak mały osiołek, znaczy się - wyżełek :evil_lol:
  5. [quote name='MaDi']Super wieści, dzwonił do mnie Pan z Wawy, szuka małego młodego pieska.[/QUOTE] Czekam cały czas na decyzję, co z tym domkiem - właśnie toczy się wizyta... Denerwuje się jak nie wiem co... Jak będę wiedzieć, co i jak, to najwyżej dam znać - mam na oku kilka innych szczylków, które będą mikro :)
  6. Nakręciliśmy filmik, ale jest tak ciemno i jest tak złe swiatło, że nic nie widać na filmiku... Wstawiam, może ktoś coś wypatrzy ;) [url]http://pl.tinypic.com/m/dp7bcx/3[/url] Generalnie sunia ładnie aportuje, przynosi wprost do ręki zabawkę i czeka w siadzie, aż rzuci się znów :) Uwielbia siedzieć na czymś - podłoga kole w ciałko, więc dobry jest ręczniczek, mata, ale też nogi mojego Michała - co widać na filmiku, a teoretycznie - powinno być widać :evil_lol: Umiemy już ładnie "siad" na komendę głosową i na gest. Do tego uczymy się chodzenia przy nodze - na razie po mieszkaniu oczywiście, w warunkach mało rozpraszających. Przy zatrzymywaniu sunia ładnie siada na komendę i na gest. Wykonanie siadów ma opanowane w 100%, jak jest bardziej rozproszona, to jedynie zajmuje jej to chwilę - coraz krótszą. Przychodzi na zawołanie. Bardzo podoba mi się, że sunia, gdy ćwiczymy, praktycznie cały czas patrzy na przewodnika - jest bardzo skupiona, nic nie trzeba jej powtarzać. Świetna sunia. Już martwię się wizytą, jeszcze tylko pół godziny niecałe...
  7. Delph, a jak tam jamnisia, dogadała się z rezydentką w DT?
  8. [quote name='evl']Dawaj :cool3:[/QUOTE] Uff, choć jedna zainteresowana :evil_lol: Lilo więc ma się dobrze, wczoraj była nieco przestraszona i zdezorientowana, jednak noc przespała bardzo ładnie, nie stając. Dziś już lata i broi, małe ADHD :evil_lol: Ponoć - ku uciesze domowników :)
  9. Mam wieści z domku Lilo - kto chce poczytać?
  10. Niedawno wróciliśmy z TŻtem z uczelni. Tosia była grzeczna, było tylko jedno siku tuż obok maty i moja bluzka na podłodze. Podejmowała również próby ściągnięcia sobie na łeb kwiatka, ale jej nie wyszło, więc odgryzła kawałek liścia jedynie ;) Obszczekała nas jak wróciliśmy, mam nadzieję, że nie wydawała podobnych dźwięków pod naszą nieobecność. Zdjęcie z TŻtem - pies komputerowy: [IMG]http://lh4.ggpht.com/__PzL0RsYOIA/TO0UnRydZJI/AAAAAAAABi8/9ZsB5zmjKPo/s512/PICT0343.JPG[/IMG]
  11. [quote name='Shania']na wątku , który wyżej napisałam bardzo prosze napisac..[/QUOTE] Spokojnie, już napisane ;)
  12. Doszła wpłata 30 zł od Azy dla Cinka, z tego wątku: [url]http://www.dogomania.pl/threads/193626[/url] Dziękujemy!
  13. Cinek na razie w szpitaliku, to choć mu ciepło... Ludzie są nienormalni... Doszły wpłaty od Shani - 30 zł, a także wpłata za dwa bazarki - jeden Livki i jeden Livki i Topi - dziękuję w imieniu Cinka! Potem uzupełnię pierwszy post.
  14. [quote name='Charly']kilka razy jechalam z moim psem z pólnocy na południe i z powrotem. w tym trzy przesiadki. jeden raz tylko konduktor poprosił książeczkę. To było kilka miesiecy po adopcji i pies nadal był chorowity- weterynarz nie chciał szczepić. Wystawił odpowiednie zaswiadczenie. Własnie wtedy konduktor poprosil o książeczkę- zaswiadczenie wystarczylo. Poza tym sprawdzali tylko bilety.[/QUOTE] Dzięki bardzo za odpowiedź - a wiesz, co było w tym zaświadczeniu? Bo zastanawiam się, o co prosić weta?
  15. Mam pytanie - będe prawdopodobnie jechać z 3 miesiecznym szczeniakiem - szczyl ma książeczkę zdrowia, ale nie ma szczepienia na wściekliznę, bo jest za młody. Ostatnio jak miał jechać, konduktor kazał dziewczynom mieć zaśwaidczenie od weta, że pies jest zdrowy - to prawda? Jeśli pies nie ma szczepienia na wściekliznę, muszę mieć zaświadczenie, że pies jest za młody na szczepienie na wściekliznę, a poza tym zdrowy?
  16. [quote name='mala_czarna']Już z panią rozmawiałam. Jestem u nich jutro o 18.30. Mam nadzieję, że to jakiś fajny domek będzie :)[/QUOTE] Dziękuję Kochana bardzo! :)
  17. [quote name='jaanna019']Trochę się cieszę a trochę smucę bo te "moje" dzieci tak daleko.. ale wiem, że w dobrych rękach :) Dzięki LadyS :D[/QUOTE] Spoko spoko ;) Jutro wizyta przedadopcyjna w Warszawie :)
  18. Lilo w domku, jak będę miała wieści, to na pewno napiszę :) Tosia nieco płakała za siostrą, potem ją trochę zabawiłam - poćwiczyłyśmy komendy, Tosia jest super psiakiem, szybko łapie - umiemy już "siad" z komendą głosową i samym gestem, będziemy utrwalać. Teraz marudka śpi nakryta kocykiem, z kostką pod pachą :)
  19. [quote name='sonia71']Asiaczku ...chyba wszystkie bardzo chciałybyśmy żeby siorki ...dzikie: Polly i Rozi.... po 2 tygodniach w hoteliku mogły póść na spacer ...ale....mimo tylu dobrych serc nie zmienimy sytuacji w tak krótkim czasie,bardzo krótkim czasie jak na schroniskowe,nie mające wcześniej kontaktu z człowiekiem szczeniorki:-([/QUOTE] Dwa tygodnie to wcale nie jest mało dla szczeniąt zabranych ze schroniska w tym wieku, nawet jeśli nie miały kontaktu z człowiekiem. Akurat na czym, jak na czym, ale na szczylach to się znam - i z takim dzikim też miałam do czynienia, również był ze schronu, po tygodniu chodził za swoją tymczasową opiekunką krok w krok. To jest praktycznie ostatni moment dla tych psów, żeby teraz poznać świat - rzeczy, który nie poznają teraz, będą napawać je podwójnym przerażeniem.
  20. [quote name='paulinken']Lady, a od czego zależy ta obniżona odporność? Ja mam sunię po nosówce i wet mi mówił, że jak pies przeżył nosówkę, to ma właśnie podwyższoną odporność i rzadziej choróbska łapie...[/QUOTE] Pewnie w warunkach domowych rzadziej - ale raczej w schronisku, gdzie jest zapewne masa chorych psów na różne schorzenia, niska temperatura, o choroby nietrudno - obniżenie odporność pewnie bardziej wiąże się z antybiotykami.
  21. [quote name='hovomaniaczka']Cioteczki, ogłoszenie na blogu zrobiłam tylko nie miałam kiedy podesłać. W razie jakichkolwiek zmian poproszę info na pw, bo rzadko bywam na dogo. [url]http://cieply-kacik.blogspot.com/p/cinek.html[/url][/QUOTE] Dzięki - ale trzeba zmienić opis, bo już jest nieaktualny... Aktualny jest ten: Oto Cinek, młodziutki pies ma ok. 1,5 roku, jakiś czas temu trafił do schroniska. Bardzo wychudzony, z każdą wizytą jest go mniej. Tak chudy, że dałam mu na imię Cinek. Okazało się, że Cinek chorował już na nosówkę - obecnie jest już wyleczony, ale nadal łapie infekcje, ma obniżoną odporność. W międzyczasie pokazał charakterek - ustawia psy w boksie, potrafi podgryzać nawet suki, tylko z jedną się zaprzyjaźnił. Złapał zębami również swojego opiekuna w schronisku, bo ten zrobił coś nie po jego myśli. Dodatkowo, zniszczył metalową podłogę w klatce w izolatkach. Z tego powodu nie może szukać domu ze schroniska - nie zaryzykowałabym oddania go do domu, tym bardziej niedoświadczonego, który potem by sobie nie poradził, a Cinek musiałby wracać.
  22. [quote name='MaDi']Totalny brak zainteresowania jak i funduszy:shake: Czekają następne zwierzęta, a ja nie mam co zrobić nawet z tymi które już są pod moją opieką.[/QUOTE] Jakieś konkretne następne?
  23. [quote name='sacred PIRANHA']sunia pojechała już do Lublina, w czwartek wyruszy do wawy...trzymajcie kciuki! długo sie zastanawiałam nad wyborem domu, ludzi chętncyh jest tyle ze szok... nadal odbieram telefony, niektore domy nadal czekaja na wizyte przedadopcyjną ale w koncu musiałam podjąć jakąś decyzje bo Gejsza nie mogła w nieskończonośc siedziec u zadry a ja bym te wszystkie chetne domki sprawdzala jeszcze kilka tygodni:-)wybrałam domek w wawie bo państwo są aktywni,szukali aktywnego psa a nie typowego kanapowca no i sunia w domu zostawac sama będzie jednorazowo na krotko - takiego domu dla niej szukałam właśnie. Mama nadzieje,że inne chętne domki dadzą sienamowić na inne psinki:-) Gejsza jest niestety tylko jedna:-)[/QUOTE] Trzeba poszukać podobnych psiaków... Może założę wątek na Przygarnę psa?
  24. [quote name='madzialek']Próby mojej pracy daja efekty krótkotrwałe . Tj jak jestem z nim sama słucha komend , uwielbia sie bawić . Próbujemy z drugim psem jest ok . Choć np kiedy ustaiwe psy na przeciw mnie to Synek jak tylko spuszczę wzrok delikatnie przybliza sie - spoglada na mnie i na tego drugiego pieska i znowu sie przybliża . Kiedy cofnę go w to samo miejsce robi to samo . Jesli chodzi o innych ludzi to powiem szczerze ze czasami udaje mi sie z nim pracowac jak chodzi ktoś inny , ale zazwyczaj jest tak że on wtedy spoglada nawet jesli tą ooba jest ktoś znajomy . Czasami uda mi sie go odwołać , ale jak jest mocno zaintrygowany to nie ma szans zebym go odwołała.[/QUOTE] Więc wcale nie macie dobrych reakcji pies-przewodnik. Dobre relacje są wtedy, kiedy Twój pies uważa Cię za istotę ciekawszą od innych i ważniejszą dla niego, niż otoczenie. Nie spuszczaj go ze smyczy, skoro jest nieodwoływalny - puszczaj go na lince, uczcie się przywołania. Poczytaj o szkoleniu pozytywnym, klikerowym - pamiętaj, że pracować trzeba ciągle, a nie trochę, a jak jest efekt, to przestajemy - to ma być codzienna praca, nie kwadrans, tylko w sumie nawet godzinę czy więcej - rozłożone na kilka części. Zobojętniaj go na otoczenie - najpierw wyćwiczcie do perfekcji komendy w domu, potem idźcie gdzieś, gdzie jest mało psów i ludzi, ale teren jest nieznany - i tak ćwiczcie. Z czasem zwiększajcie liczbę bodźców rozpraszających. Pokazuj psu, co akceptujesz, a czego nie - jeśli ciągnie do innego psa, to nie stój w miejscu i go nie targaj, tylko stań w większej odległości, daj komendę, np. siad i -gdy pies patrzy na Ciebie i się nie napina na innego psa - nagradzaj go słownie (pamiętaj o dobrym tonie głosu) i dawaj smaki. Edit: puli - myślisz, że tutaj trzeba od razu specjalisty? Wiem, że masz doświadczenie w sprawach wychowania, ale znałam kilka psów zachowujących się podobnie i pomogła konsekwentna, cierpliwa praca z psem, w tym nawiązywanie więzi.
  25. [quote name='evl']Wiesz, że bym zajrzała, ale akurat byłam "wybyta" ;) Gdzie ta wizyta dokładnie ma być?[/QUOTE] W Warszawie, widzę, że nie napisałam, bardzo inteligentna jestem :evil_lol:
×
×
  • Create New...