[quote name='Poker']...chyba wydanie z tal 50.:lol:[/quote]
Wydanie wielokrotnie poprawiane, a i tak errata dłuższa niż samo dzieło.
Dziewczyny, przecież ja wiedziałam, w co się pakuję. Słyszę słowo "remont" i wiem, czym się to kończy. Mój TŻ przez wiele lat miał zakład budowlany, a i przeprowadzałam się już kilka razy. Jestem już za stara, żeby robić z tego tragedię. Trzeba dojrzeć dobre strony tej uciążliwej, przyznaję, sytuacji. A co by było, gdyby Ecci zrezygnowała z dodatkowych robót, remont skończył się w terminie, a po dwóch tygodniach dom stanąłby w płomieniach, albo sufit w się zawalił? A tam Bafuś w środku!!! No i cała reszta. Fajnie? To ja już wolę nawet z tej Suwalszczyzny zrezygnować. Boję się tylko, że Bafek po 2,5 miesiącach spędzonych ze mną, nie będzie chciał przeprowadzać się do Ecci. Ale to już nie moje zmartwienie. Trudno, będzie musiała poszukać sobie innego pieseczka. A bo mało to bid na świecie, które marzą o cudownym, ciepłym, kkochającym domku po generalnym remoncie?