-
Posts
22868 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agata51
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Będzie, jak postanowisz. Od kilku dni otwieram rano oczy i co widzę? Werkę śpiącą na parapecie. Nawet nie czuję, kiedy przeze mnie przełazi, żeby się tam dostać. Zasypia na ukochanym materacu Mixera. Smok nie protestuje, bo wyleguje się już na kanapie. A Betka lubi czasem pospać w klatce Werki. -
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
agata51 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
Napisałam do Collie. Cisza. -
Zajrzyjcie jaki Rocki jest szczęśliwy w swoim własnym domu :D
agata51 replied to magda222's topic in Już w nowym domu
Rocki wreszcie na lekkim plusie! Lżej na sercu. Magda, Rocki nie jest szczeniaczkiem i niewiele się zmienia - nowe fotki nie będą się różnić od starych. Poczekajmy na wiosnę. -
Od grudnia mam tymczaskę (Wera z mojego podpisu) - przyjechała do mnie tuż po operacji (skomplikowane złamanie łapy). Moja sforka była gotowa (choć z oporami) ją zaakceptować, ale Werka, jeszcze naćpana, z łapą w gipsie, zagubiona, pokazała jej kły. Dwa miesiące mieszkała w osobnym pokoju, odseparowana od sforki - łapę trzeba było oszczędzać, a w sforce raczej to niemożliwe. W końcu dołączyła do sforki, były problemy, szczerzenie kłów, ale to jest do ogarnięcia. Dlaczego Lea nie może zostać tam, gdzie jest teraz?
-
[quote name='brazowa1']o żesz kurde! Zeby taki stary,kluskowaty miał takie pomysły. Ale po co on chciał skakać-tam byli ludzie,wejście do domu,czy po prostu "ciekawe,co tam będzie".Niech on tylko innych psów głupot nie uczy,bo one sprawniejsze i im szybciej pójdzie. Bez paniki-przecież nie jest powiedziane,że dom ma byc z ogórdkiem,poza tym,nigdzie nie jest powiedziane,że pies ma byc zostawiany bez dozoru w ogródku. Dwa,nawet jak mój pies zostawał na chwilę bez dozoru na podwórku,to był przypięty na smyczy. Więc dom nie musi byc ogrodzony pięciometrowym murem.[/QUOTE] Po prostu "nie ma złej drogi do mej niebogi" - ludowa wersja przysłowia "wszystkie drogi prowadzą do Rzymu". On przynajmniej wie, po co coś robi. A po co bezdenne doły kopał? Dla samego kopania? O nie, on chciał swój kamień życia znaleźć. I w końcu znalazł, a imię jego [B]sylwianit. [/B]brązowa, jeszcze nic nie zostało powiedziane do końca. Dobrze, że rzuciłaś hasło "pięciometrowy mur". Rozmawiałam dziś z Sylwią. Cdn.
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Pewnie tak. Ona jest cholernie pojętna. Chwyta wszystko w lot. Idealny pies do tresury. A dzisiaj jeden pan przekonywał mnie, że Werka jest owczarkiem belgijskim. Taaa, typowy malinois. piechcia, kiedy jedziemy do weta? -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Od dwóch dni spokój - czyżby wyproszenie z pokoju poskutkowało? -
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
agata51 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
No i gdzie te rzeszowianki????? -
Zajrzyjcie jaki Rocki jest szczęśliwy w swoim własnym domu :D
agata51 replied to magda222's topic in Już w nowym domu
Wysłałam za I i II. Mało!!! -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
A okoliczności łagodzące? Od wczoraj mamy jest u nas wnucha. Werka powitała dziecko wylewnie, z łapami na głowie. Potem zachęcała do zabawy w berka. Brak zainteresowania przyjęła z pokorą. Od czasu do czasu obwącha, chlapnie jęzorem, złapie delikatnie za rączkę i już. Mam inny problem. Werce wciąż zdarza się wystartować z zębiskami do wchodzących do pokoju psów. Nie zawsze, właściwie nie wiem, co wywołuje u niej tę agresję. Rano zaatakowała Betkę, która wróciła po porannym spacerze (w weekendy mam labę - TŻ spaceruje z domową sforką) i chciała wrócić do ciepłego łóżeczka. Wieczorem naprawdę się wkurzyłam, kiedy zaatakowała biedną, starą Holkę, kiedy ta podeszła po prostu do swojego panka siedzącego na ich wspólnej kanapie. Została wyproszona z pokoju- chyba poskutkowało, bo do tej pory siedzi cicho. Ale jutro rano psy znów wrócą ze spaceru. Muszę być bardziej stanowcza. Werka to jednak ON. Nigdy w życiu nie wpuszczałam czegoś takiego do domu, bo wiedziałam, że nie podołam. Urzekła mnie łagodność spojrzenia i sucza jej maść - no i mam zagwozdkę. Potrzebne mi to na stare lata. Niech jutro spróbuje - ona jeszcze nie wie, jaki potwór ze mnie wyłazi, kiedy się mnie budzi przed ósmą. Tylko wnucha może. -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='piechcia15']oo matko kobieto nie masz sumienia...może te zamordowane myszki mają rodziny, matki karmiące, a twoje psy się tak nad nimi pastwią :( sadyści :([/QUOTE] Pewnie, że mają rodziny. Liczne i często. Kochana, to nie ja wymyśliłam rasy myśliwskie, a już na pewno nie przyszłoby mi do głowy, żeby wymyślić coś takiego jak jagdterier. A dziki zwierz nie ma prawa zaznać spokoju, ma się bać - tylko to może uratować mu życie, a co za tym idzie - przetrwanie gatunku. Psów do lasu wprowadzać nie wolno i co się dzieje? Dziki zwierz przestał się bać i ginie. Częściej z ręki człowieka niż od kłów domowych psów. piechcia, jakie morderstwa?! Polowanie to termin umowny. My nie dopadamy króliczka, my go gonimy. Stoję, patrzę i boki ze śmiechu zrywam - Mixer i Betka w amoku, po pachy w wykopanej norze, a myszki pryskają na lewo i prawo i te moje myśliwskie nawet ich nie widzą. A gniazda przeważnie puste. Z ręką na sercu? Byłam świadkiem dwóch morderstw. Raz Mixer z obrzydzeniem rzucił mi pod nogi mysiego oseska (uroniłam łzę, pochowałam - co więcej mogłam zrobić? nie wiem, nie robiłam, nie widziałam, ale przypuszczam, że sterylka aborcyjna psów i kotów jest bardziej wstrząsającym przeżyciem) i raz, kopiąc żarliwie, przetrącił swoją niedźwiedzią łapą kark myszce (nawet tego nie zauważył - postąpiłam jak wyżej). Kurczę, ile możemy dostać? Dwa lata w zawiasach? -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='Yorija']o 10?!?!?! pięknie - to my o 7-8 ale dziś to przed 10 się nie zwlokę nawet szef mnie nie ściagnie do pracy przed 11[/QUOTE] [quote name='piechcia15']10? 7-8?? mój dziad na początku zwlekał mnie o 4, 5 rano :( :placz: ostatnio przetrzymywałam go chociaż do 6:) ale teraz bez skrupułów śpię do 8, trudno musi być elastyczny jak chce ze mną mieszkać :) nawet choćby tymczasowo[/QUOTE] O 4, 5 to ja częściej kładę się spać niż wstaję. Moje psy zaczynają dzień razem ze mną. A Mixer i Betka nawet głów nie podnoszą o 10 - czekają grzecznie, aż wrócę ze spaceru z Werką. W nagrodę funduję im godzinne (przy niesprzyjającej pogodzie) łażenie po łąkach z polowaniami na myszki. Szlag mnie trafia, bo dokopanie się do gniazda trochę trwa, ale co tam, nie mam serca odbierać im tego. A dziad był chory, to może musiał tak wcześnie się (i cię) zrywać. Wydobrzeje, to mu przejdzie. -
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
agata51 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
[quote name='konstanty']mam jeszcze aktywne ogloszenie płochacza niemieckiego,chociaz on ma juz domek ale czasem ludzie gdy usłysza ze ma domek pytaja o innego dzis dzwonił pan i byłby zainteresowany w typie nova scotia,mozecie sprobowac tam zadzwonic 664099203[/QUOTE] Ciotki rzeszowianki, nie przegapcie! -
I ja do Sagi zajrzę. Dawno nie byłam.