-
Posts
22868 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agata51
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='piechcia15']no właśnie miałam was zapytać jak tam termin:) ojj to będzie cierpienie :):( Werka będzie niepocieszona. Tylko zapytaj wetki czy tak zaraz po zabiegu może wchodzić po schodach, bo coś mi się wydaje, że niestety nie :( a wtedy byłaby ci potrzeba silna pomoc:([/QUOTE] Niby dlaczego Werka miałaby być niepocieszona? To tylko samce cierpią okrutnie, jak jajka tracą. A w zasadzie ich męscy opiekunowie. piechcia, ty to zawsze mnie zdołujesz. Znów będę musiała ją nosić po schodach? Przecież nie mogę liczyć na twoją muskularną pomoc 3 razy dziennie. Mam problem. Jak Werka biega luzem, wszystko jest ok. Widzi psa, rozpędza się, ja mówię "nie", czasem gwizdnę, Werka zawraca i jest przy mnie. Albo wita się przyjaźnie ze znajomym koleżką. Jak jest na smyczy, dzika agresja w nią wstępuje, której nie potrafię okiełznać. Nie mam już pomysłów. Jeszcze jakoś idzie, jak obcy jest po drugiej stronie jezdni. Ale przejść z nią obok innego psa na tym samym chodniku? Horror. Elektryczna obroża? To nie ze mną. Help!!! -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='zula131']Jeju, jaka fajowa ta Wasza Wercia :loveu:[SIZE=1](i wcale nie taka Barbie, jak myślałam [/SIZE];)[SIZE=1])[/SIZE]. Agatko, zazdraszczam Ci kaloszków, moje są kraciaste i nieco już sfatygowane...[/QUOTE] Ojku, zula odwiedziła Werkę! Jak miło! Ona ma tyle wspólnego z Barbie co ja. No, może urodą jej bliżej. A kaloszków nie zazdraszczaj - jeszcze przed nadejściem wiosny będą tak sfatygowane jak twoje. [quote name='modliszka84']widzę że ciocia Agata wpadła jak śliwka w kompot ;) A Werka to prawie ONek - zobaczcie na tym zdjęciu na górce, jaka postawa wystawowa..[/QUOTE] modliszka, że wpadnę, przeczuwałam od początku. Ty mi nie pisz takich rzeczy, ty mi dobry domek dla Werki znajdź. Mnie jest ganz egal, czy ona jest ONek, lis polarny, czy pies dingo. A jej postawa wystawowa do niczego nie jest mi potrzebna. Ale jak można ją wstawić na wątek ONków wystawowych, byle w potrzebie, to czemu nie. [quote name='piechcia15']noo boska jest Werka, naprawdę śliczny super pies i w dodatku ma potencjał. Można by było z nią dużo zrobić, psie sporty, tropienie.[/QUOTE] Jest boska i śliczna, i super, i potencjał ma. Wręcz niewyobrażalny. Szkoda, żeby takie cudo marnowało się u mnie. Na wtorek jesteśmy umówione z wetką na sterylkę. Za waszym przyzwoleniem, oczywiście. -
tess27, nie wysyłaj do mnie PW. Pisz tutaj. [I]Moze trochę KULTURY .....jesli nie znasz się na sztuce zachowaj dla siebie swoje opinie Proponuję przeczytanie REGULAMINU FORUM ,najlepiej ZE ZROZUMIENIEM [/I]Dziękuję za radę. Przeczytałam. [I][B]3. OPINIA, KRYTYKA Jeśli chcesz przedstawić opinię na temat kogoś/czegoś, niech będzie to opinia oparta na Twoich osobistych doświadczeniach, poparta dowodami, a także podpisana [/B]Twoim imieniem i nazwiskiem. Każda inna jest niewiarygodna. Krytyka anonimowa będzie usunięta, wobec czego zastanów się zanim zaczniesz kogoś krytykować z imienia i nazwiska lub w sposób jednoznacznie identyfikujący. Publikowanie danych osobowych i teleadresowych, a także prywatnych wiadomości innych osób jest zabronione. [/I] Trudno poprzeć dowodami odczucia wywołane dziełem sztuki. Jak mam udowodnić, że obraz "Żyd na szczęście" uważam za kicz? Poza tym obraz Żyda z garściami pełnymi monet powiela wizerunek Żyda, dość popularny w naszym kraju, aczkolwiek niezgodny z rzeczywistością. Malarza tego "dzieła" ani innych jego prac, nie znam - być może rzeczywiście nie znam sie na sztuce. Agata Malinowska.
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='piechcia15']jak tak dalej Werka nabierze wprawy w łowach to wyczyści całą okolicę z myszy :)może Agata czas pomyśleć o założeniu firmy "Myszołapy" od roboty się nie opędzicie a Werka będzie spełniona :P tylko trzeba będzie ją zaszczepić na wszelkie szczurze zarazy :D :)[/QUOTE] Nie będziemy zbijać majątku na mordowaniu myszek. Niech to pozostanie naszym hobby. Od krwawego piątku cisza - żadna myszka nie ucierpiała. Sama widzisz, że to niepewny interes. Dzisiaj na porannym spacerze poznałyśmy sympatyczną i rozsądną kobitkę z bardzo energicznym pieskiem. Był wspólny spacer, psy szalały i muszę wam powiedzieć, że byłam dumna z Werki - meldowała się na każde gwizdnięcie, kolega Charlie niekoniecznie. Gorzej było przy pożegnaniu - Charlie, już na smyczy, udawał się do domu, a Werka jakoś nie mogła się z nim rozstać. Chciałam, żeby przyszła do mnie sama, z (a raczej wbrew) własnej woli. I dopięłam swego - po którymś gwizdnięciu odpuściła i przybiegła w podskokach. A na nocnym spacerze spotkałyśmy pana, który uparł się, żeby wyprowadzać swojego psa o tej samej porze co ja. Dzisiaj za późno go wypatrzyłam i nie zdążyłam złapać Werki na smycz. Miała wielką ochotę pobiec do piesa, ale na moje (bardzo stanowcze) "nie!" zatrzymała się, patrzyła tęsknym wzrokiem i tylko popiskiwała z żalu. Po chwili była już przy mnie i w nagrodę dostała buziaka, żwaczyka i dodatkową rundę spacerku. Ona jest niesamowita! -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Weekend z wnuchą zaliczony, jestem. Zima w pełni, Werka w swoim żywiole. Ciekawe, czy po zielonej trawie też będzie tak gonić. Wet powiedział, że biegać może bez ograniczeń, więc biega. I strasznie jej się to podoba. piechcia, dziękuję, że namówiłaś mnie do spuszczania jej ze smyczy - już nie muszę gnać z nią po tych piaskowych górach ani przez chaszcze. Ja kroczę po wydeptanych ścieżkach (inna sprawa, że najpierw musiałam je wydeptać), a Wera szaleje. W piątek uszczupliła populację miejscowych myszek o trzy sztuki. Dziękuję bogom, że z bliska nie muszę tego oglądać. Z daleka wygląda to tak - wyczekujemy, atakujemy, uśmiercamy (to jest moment - myszka nie zdąży ucierpieć), a potem rozczarowanie - myszka nie chce się z nami bawić, więc ją zachęcamy, trącając łapą i nosem, podrzucając do góry. Sobota, niedziela - polowania bezowocne. Myszki nie są głupie - zastygają pod śniegiem w bezruchu, jak tylko Werkę wyczują. O kontaktach Werki z psami jutro. Muszę odespać. -
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
agata51 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
Takie cudne, takie złote... -
[quote name='tess27']żyd na szczęście aukcje dla Tofika POLECAM [URL]http://www.ekspozycje.pl/1,malarstwo/16766.html[/URL] [URL]http://tablica.pl/oferta/obraz-olejny-zyd-na-szczescie-aukcja-charytatywna-ID2mKC7.html#xtor=EREC-55-[/URL][id1]-20130225-[dis [/QUOTE] żyd na szczęście?!!! Zgroza! Polecam bazarek "polak na nieszczęście".
-
[quote name='sylwiaso']Cholera jak słoneczko zaświeciło to ciotka sylwia już zapomina o wszystkim,karma już dojechała 3.03!Tylko płacimy za odrobaczanie.Kamysio jest miejscami leciutko żółty może dlatego:eviltong:;)[/QUOTE] Karma dojechała, ale czy zapłacona? To jest jakiś pomysł - Kamysia jako trikolora promować. Z dopiskiem : "Po odejściu od kasy reklamacji nie uwzględniamy".
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='modliszka84']no ba! obowiązkowo, w dodatku pod kolor obroży[/QUOTE] Teraz będę musiała dokupić granatowe - Wera dostała od piechci nową, elegancką obrożę! No, modlicha, ale foty wyczarowałaś! Gwoli wyjaśnienia - ta buteleczka na piaskowej górze to stały element tutejszego krajobrazu. Głównie żołądkowa gorzka. Ulubiony napój (oprócz piwa pt. Perła) naszych bezdomnych. Zagryzają pasztetową, którą dzielą się szczodrze z Betką i Mixerem. Betka ich uwielbia. Mixer nie ma wyjścia - też musi, chociaż okazuje to uwielbienie nieco mniej wylewnie. Chociaż pasztetową nie wzgardzi. b-b, uroda to jedno, wnętrze drugie. Werka jedno i drugie ma śliczne. Matko jedyna - domku, zlituj się nade mną! -
Przebudzenie Dino. Dino odszedł w ramionach swojej Zuli...
agata51 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
A co to była za przyczyna, którą Saga wyrzygała? Ciekawa jestem, bo już nieraz przerabiałam ten horror, a psy wciąż zaskakują. Było aż tak żle? Dawno, dawno temu mój młody wyżełek o mały włos nie zszedł z powodu kilku kawałków plastikowego kubeczka po twarożku. Wet-cudotwórca uratował go tylko sobie wiadomymi sposobami. Już jako dorosły połknął kasztan. Nie robił kupy, więc wiadomo było, że przyczyna utkwiła w jelicie. Wpompowałam w niego 3 butelki oleju parafinowego i w końcu przyczynę wykupał. zula, Bogu nie udała się jedna rzecz - zęby. Cała reszta jest do zniesienia. Ja starość wielce sobie chwalę - wreszcie niczego nie muszę (np. wyglądać pięknie), wszystko mi wolno (np. chodzić w kaloszach w słoneczny dzień albo besztać studentów za pozostawione po pikniku butelki po piwie). Rzeczy nie do pomyślenia, jak byłam młoda - nawet żeby do kiosku po papierosy wyjść, musiałam makijaż na twarz rzucić. Boże, jaka ja byłam głupia! zula, a jak Dino reaguje na te nocne skupkania, w których leży? -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
No nie wiem, czy choć jedna fota nada się do prezentacji. Werka była dziś nieznośna, pokazała się od jak najgorszej strony. Było mi normalnie wstyd. -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Odszczekuję. Ale pięknie wyszły! Dziękuję za obcięcie głowy. Może być czwartek. Tylko się wykuruj do końca! Rozumiem, że ja, heavy smoker, kaszlę, ale ty? Werka mnie dzisiaj zadziwiła. Na porannym spacerze biegała sobie luzem, kiedy nagle na horyzoncie pojawił się pies. Zamarłam ze strachu, tym bardziej, że nigdzie nie widziałam jego opiekuna. Werka stanęła, wpiła w niego wzrok i tak sobie patrzyły na siebie przez chwilę. Odeszłam w przeciwną stronę. Gwizdnęłam raz - zero reakcji. Gwizdnęłam drugi i moja sunieczka przybiegła do mnie - nawet się za piesem nie obejrzała. No i jak tu jej nie kochać!