-
Posts
22868 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agata51
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
Od niedzieli nie poznaję Werki - cicha, spokojna, posłuszna, do psów się nie wyrywa,na moje "nie" reaguje natychmiast. "Nie" dotyczy głównie gonienia ptaszków, nękania jeży, nazbyt wylewnego witania przechodniów (nie każdy sobie życzy, ale urokowi Werki trudno się oprzeć i niewiele osób ma pretensje) i kontaktów z psami. Myślałam nawet, że jest chora albo co, bo i jedzonko jakby przestało jej smakować - zdarza jej się zostawić pół porcji, co jeszcze do niedawna było nie do pomyślenia. Ale nos mokry i zimny, kupy ok, w domu od czasu do czasu zabawa z piszczącą rozgwiazdą (ulubiona zabawka, na początku panicznie jej się bała) albo z Betką (krótka, bo Betka nie wyrabia - trafiła kosa na kamień!), a na dzisiajszym spacerze nawet kijek aportowała. Poza tym wciąż usiłuje upolować myszkę (pochowały się, skubane i na razie tylko "gonimy króliczka"). Skojarzyłam to wszystko z niedzielną wizytą Państwa. Starły się 2 teorie - TŻ uważa, że Werka wyczuła, że chcę się jej pozbyć i najnormalniej w świecie chce udowodnić, że nie zasługuje na to. Ja sobie myślę, że Werka zapałała miłością do Państwa i teraz cierpi, bo nadzieje rozbudzone, a tu dupa blada. Czekamy cierpliwie, aż wreszcie ten koszmarnie długi weekend się skończy, będą wyniki testu i okaże się, że Werka ma dom! Głowę daję, że tak będzie. Rozpadało się na dobre. Jeszcze wczoraj tylko mżyło, a dziś równo daje. Werka chyba nie przepada, ja lubię - jakoś się dogadujemy. Tylko ta moja spacerowa kurtka nie nadąża z wyschnięciem od spacerku do spacerku. Brrrrrrr... -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='Yorija']No tak to jest. Ja też czasami nie mam sił, nie chce mi się. Ale jakoś nie mam serca nie pójść. A nocne są rewelacja. Wczoraj spacerowaliśmy z psem naszych wetów - mini husky bez przedniej łapy i z ADHD :-) W dzień oczywiście. Spotkaliśmy dwie fretki i spłoszyliśmy króla. Rąki mi prawie urwało...[/QUOTE] Też mamy króla. Ma co najmniej 10 lat, bo nęka nas, odkąd się tu sprowadziłam. Ogromny jest. Mixer gapa rzadko go zauważa - on z nosem w chaszczach myszki tropi i nic innego go nie interesuje, nawet jeżyków już nie aportuje. Ale Betka wyczuwa drania od razu i od razu rękę mi wyrywa. Bażanty też się nadają do wyrwania kończyny górnej i złamania dolnej. Matko, za jakie grzechy? [quote name='zula131']Ostatnio nie lubię nocnych, bo spaliła nam się na piętrze żarówka. A schodzenie z Dino po ciemku po schodach to prawdziwa akrobacja :roll:[/QUOTE] To już lepiej poczekaj do wschodu słońca. Też jest pięknie. Albo po prostu wkręć żarówkę :eviltong: -
Wielkie zmiany w życiu Reksia vel Rockyego :) ...
agata51 replied to Paolina's topic in Już w nowym domu
Ja nieśmiało w sprawie kleszczy i kropelek. Obróżek nie stosuję, bo mnie zapach odrzuca. Kropelki nie są repelentami, kleszcz się wpije, ale po paru łykach pada - nie zdąży zarazić. I wyciągnąć go łatwo. Ja na każdym spacerze zdejmuję z każdego psa dwa, trzy kleszcze, morduję z niekłamaną przyjemnością i jeszcze zdarza mi się wyczesać kilka po spacerze. A potem z siebie zdejmuję - zawsze jakiegoś wyczuję na łydce albo plecach. Matko, jak ich nienawidzę! I równie nieśmiało w sprawie spacerków - zawsze z tymczasem (zwłaszcza trudnym) wychodzę osobno. Tylko wtedy jakakolwiek nauka jest możliwa. Wiem, 3 spacerki a 6 to jest problem, ale się opłaca. No i jeszcze polecam sprasowaną kostkę na czas nieobecności. W klatce. Mamy z klatkami złe skojarzenia, ale psy naprawdę je lubią. Znikam, nie będę się już wymądrzać. -
błagamy o szansę dla pięknego Kubusia! MA DOM:) wielkie oblewanie!!! :)
agata51 replied to Mysia_'s topic in Już w nowym domu
Pozdrawiam wiosennie, Kubasie! [IMG]http://upload.wikimedia.org/wikipedia/commons/thumb/d/d4/Viola_odorata_EnfoqueFlor_2011-1-30_SierraMadrona.jpg/120px-Viola_odorata_EnfoqueFlor_2011-1-30_SierraMadrona.jpg[/IMG] -
Przebudzenie Dino. Dino odszedł w ramionach swojej Zuli...
agata51 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No cóż, "wesołe jest życie staruszka"... Dziękuję za zbliżenie pychola - oj, ucałowałabym! Kurczę, mam trzy kudłacze, ale tyle puchu co przez ten miesiąc u Werki, w całym ich długim życiu nie wyczesałam! A najbardziej krótkowłosa jest! Skorzystało ptactwo - ustawiło się pod balkonem, zbierało i zanosiło do gniazd. Głównie kawki. Cieplutko będzie okolicznym pisklakom. Dziewczyny, no co wy, przecież wiadomo, że to, co miało być na obraz i podobieństwo, nie wyszło panu bogu. Szuwarka tulimy do serca, a panu bogu pokazujemy takiego wała i robimy swoje. Lecę poczytać o gruczole fiołkowym - tak ładnie się nazywa. A u nas fiołki zakwitły w tym roku wcześniej niż forsycje. Porąbało się troszkę matce naturze. -
[quote name='Yorija']Jak to niegorźna? Wyobraź sobie, z w jasną księżycową noc stoi nad Tobą coś 100 razy większego od Ciebie i coś równie włochtego powiewa na końcu tego potwora. A fakt, popadało się. W nocy zmokliśmy. A włochate, wyżły też lubią deszcz?[/QUOTE] Ja od razu bym umarła ze strachu, ale myślę, że jeże mają to w dupie. [quote name='magdyska25']dawno mnie nie było na wątku ale dziadzio się zrobił...i jeszcze domu brak...[/QUOTE] Dziadzio, ale jaki szwarny!
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
[quote name='Yorija']a powiedziałaś temu domkowi, że ona na spacery tu wychodzić powinna miedzy 2 a 4 rano? czy w nocy może :-) trzymam kciuki[/QUOTE] Coś ty! Nie o wszystkim trzeba mówić Domkom. A Domek ma małe dziecko i jest Domkiem pracującym, więc Werka spacerkować będzie pewnie koło 6 - nawet nie zauważy różnicy. A sprawy mają się następująco: Domek czeka na wyniki testu na alergię. W związku z umiłowaną przez nas dłuuuuugą majówką, wyniki będą po. Obawiam się, że całe nasze życie ruszy dopiero po. Domek jest na TAK, dzisiaj odbyliśmy spacer rodzinny - myślę, że Pan przypadł Werce do serca i vice versa. Kurczę, odbyłam z Werką ca 450 spacerków, to i 471. odbędę. Czasem mi się nie chce, ale w zasadzie lubię. Zwłaszcza te nocne. -
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
agata51 replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
[quote name='BORYSboxer']Zaglądam do chłopaka i może by tak jakieś wieści,zdjęcia??A...i nie doczytalam,ale czy Doyek jest domowym pieskiem czy w kojcu,mam nadzieję,ze to pierwsze... Murko a czy wybierasz się na poadopcyjną/??[/QUOTE A może dajmy spokój zaadoptowanym psiakom i ich nowym domkom? Im szybciej zapomną o DT, tym lepiej. Przecież Murka wie, komu psa oddaje. -
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
A ja trwam przy "wizycie", bo nie lubię, jak boguduchawinne wyrazy znikają z języka. Tylko wyjaśniam, że ja jestem tyko DT, nic nie mogę i wszystkie formalności muszą być załatwione z wolontariuszami. Panią Karinę zapewniłam, że wizyty poadopcyjne zdarzają się niezwykle rzadko, a tak między nami - prawie nigdy. Ja też bym nie lubiła, jakby ktoś mnie nachodził i sprawdzał, czy Mixerowi krzywda się u mnie nie dzieje. A jako DT wyznaję zasadę - im szybciej pies o mnie zapomni, tym lepiej dla niego. Się rozpadało - tak mi dobrze, kiedy widzę amatorów długich weekendów moknących w strugach deszczu i trzęsących się z zimna. Wyłuskałam pół godziny między 01.30 a 02.00, kiedy tylko lekko mżyło i całkiem miło nam się spacerowało. Werce deszcz nie przeszkadza, ja mogłam potaplać się w kałużach (kurczę - stara baba, a jak widzi kałużę, świruje). -
Nova Scotia Duck Tolling Retriever ? Złoty Depi Rzeszow
agata51 replied to ewatr's topic in Już w nowym domu
[quote name='mari23']tak, ja i ja... smutno mi bardzo, bo watek założony tak już dawno,a pies taki śliczny!!! aż trudno w to uwierzyć, że on wciąż domu nie ma...[/QUOTE] mari, Depi nie jest łatwym psem. Są łatwiejsze, równie piękne i też domu znaleźć nie mogą. -
Przebudzenie Dino. Dino odszedł w ramionach swojej Zuli...
agata51 replied to brazowa1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Każdy kocha ten team. I każdy kocha brązową. Być może w ten weekend Werka znajdzie swój dom. Trzymajcie kciuki - nie za Werkę, za mnie. -
[quote name='__Lara']Jakoś dziwnie się rośliny rozwijają... Przy okazji - pomóżcie cioteczki!!! Psi szkielet, który może trafić do umieralni :( :( :( [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/242684-Szkielet-z-lasu-szuka-domu[/URL][/QUOTE] Zajrzałam do szkieleta, zrozumiałam, że już trafił do umieralni. Co ja mogę zrobić, Lareńko? No i zaczęło się - długa zima mi się nie podobała, teraz będę narzekać na upały.
-
*Pabianice* sunia po skomplikowanym złamaniu łapy. MA DS
agata51 replied to piechcia15's topic in Już w nowym domu
zaba, odkąd pamiętam, rzadko udawało mi się spać o 02.50. Jestem typową sową (mam to po tatusiu), albo, jak chce piechcia, nietoperzem (nietoperzycą chyba?). piechcia, spokojnie czekam na ruch Państwa, nie chcę naciskać. Ma być wspólny spacer? -będzie. Po wizycie rozmawiałam z Panią per tel, objaśniałam procedury adopcyjne, bo podczas wizyty "z tych nerw" całkiem zapomniałam. Pani się godzi, aczkolwiek wyczułam lekkie zaniepokojenie w jej głosie, kiedy zapytała, czy po adopcji czekają ją jakieś wizytacje. Uspokoiłam. piechcia, jutro zadzwonię. -
Klif-pabianicki pies błotny!Wodołaz rozpaczliwie szuka domu.
agata51 replied to modliszka84's topic in Już w nowym domu
Tak trzymaj, Szuwarze! A co to za tabletki na sierść? Zainteresowana jestem. Moja wetka poleca łyżkę oleju z pestek winogron do każdego posiłku albo 1 tabletkę multi tabs dziennie.