-
Posts
22868 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agata51
-
Dino ma dom po ponad pięciu latach oczekiwania.
agata51 replied to Cajus JB's topic in Już w nowym domu
Dinku, nie zjadaj kotów!- 1379 replies
-
- do adopcji
- młody pies
-
(and 3 more)
Tagged with:
-
Jak ja nie lubię tych minusów!!!
-
[quote name='marta0731'][B]Grzybki prosimy na bazarek wystawić jakiś[/B]........... ale na pomysł wpadłam ;) O ile nie trują ;) I dziękujemy za pocieszenie :)[/QUOTE] Nigdy w życiu!!!!!!!!!!!!! Wszystko oddam, ale nie grzybki, "mój ssssssssskarb"!
-
Tyskie Weteranki - Abra i Magnatka za TM [*],.. Żegnajcie kochane...
agata51 replied to AlfaLS's topic in Już w nowym domu
Jestem, Alfa. Myślałam, że odetchnę finansowo, ale mnie dopadłaś. Ok, przeniosę Rumkową deklarację na panienki, ale urwę dyszkę - tzn. 20zł/mies. po 10 na łepek. Ja już chyba się nie wyrwę zza tych niebieskich krat. -
Śmieszek dziękuje wszystkim:):)Znalazł domek:)
agata51 replied to ocelot's topic in Już w nowym domu
Jestem, Livko. Dopiero wróciłam z wakacji, muszę uregulować zaległości płatnicze, rozeznam się w sytuacji i dam znać. -
Hej, domki, bić się o Piątka! Warto.
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
agata51 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Irenko, nie bij, ja dopiero wczoraj wróciłam. -
Moria nie chce oddać psa! Pomocy! Co robic???
agata51 replied to martka1982's topic in Już w nowym domu
Wracam z wakacji, odwiedzam wątki swoich podopiecznych, coby uregulować płatności, wiem, że zalegam (2 tygodnie robi swoje) i znów jakieś "dyskusje" zastaję. Ciotki, wujki, ja nie mam na to ani czasu, ani chęci. Spajki jest jednym z wielu, na którego łożę. Ani mi on bliższy do, ani dalszy od innych. Mnie jest wszystko jedno, gdzie on jest, ja mam płacić i chcę wiedzieć komu. Czy mam doczytać 2-tygodniowe zaległości, a może ktoś mi w skrócie opowie, o co znów chodzi. PW będę mogła odebrać dopiero późnym wieczorem. Mój tel. 506 170 230. -
Baśń o Miśku ze Skarpy. Co stanie się z nim zimą?
agata51 replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
[quote name='JOMA']Jeśli chodzi o szkoły to na pewno trzeba poprosić o zgodę Dyrektora to raz a dwa na jednorazowe ogłoszenia akcji częściej się zgadzają natomiast nie udało mi się ogłosić konkretnego zwierzaka a inne instytucje mimo najszczerszych chęci mają odgórny zakaz. Instytucje oświatowe mają wiele obowiązków w tym też ochronę dzieci przed niebezpieczeństwami a takim jest zwierzę - wiadomo jedno dziecko da kanapkę a drugie kopnie, jedno kopnięte zwierzę ucieknie a drugie ugryzie. Sory ale nie sądzę, żeby się udało. [B]Moim zdaniem jak już to uderzyć do księdza.[/[/B]QUOTE] Uderzajcie. Tam żadnej zgody nie trzeba, żadnego papierka, życzę powodzenia. -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
agata51 replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rufi, jestem z tobą. Na tyle, ile mogę. Przecież, do cholery, gdybym mogła...... -
Uszatek mix ON już bezpieczny w hotelu. ZA TM (*)(*)
agata51 replied to Pianka's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Biedny szczurek... No co? Po prostu lubię :eviltong: -
[quote name='Karolcia_ko5']Mijaaa kolejny miesiąc... idzie lato.. co z wami będzie? Czekamy..[/QUOTE] No właśnie. Może trzeba coś przedsięwziąć?
-
Baśń o Miśku ze Skarpy. Co stanie się z nim zimą?
agata51 replied to leonarda's topic in Już w nowym domu
[quote name='JOMA']Jeśli chodzi o szkoły to na pewno trzeba poprosić o zgodę Dyrektora to raz a dwa na jednorazowe ogłoszenia akcji częściej się zgadzają natomiast nie udało mi się ogłosić konkretnego zwierzaka a inne instytucje mimo najszczerszych chęci mają odgórny zakaz. Instytucje oświatowe mają wiele obowiązków w tym też ochronę dzieci przed niebezpieczeństwami a takim jest zwierzę - wiadomo jedno dziecko da kanapkę a drugie kopnie, jedno kopnięte zwierzę ucieknie a drugie ugryzie. Sory ale nie sądzę, żeby się udało. Moim zdaniem jak już to uderzyć do księdza.[/QUOTE] Kurczę, jak ten Owsiak i Ochojska sobie radzą? -
[quote name='Reno2001']A ja bardzo się cieszę, że mogłam pomóc podrzucając Beja w ramiona Czarodziejki. Oczywiście bardzo miło mi było poznac Ciocię Agatę, [B]choc nasze spotkanie było bardzo krótkie i nieco chaotyczne, bo zdenerwowałam się bardzo na ludzi, którzy zastawili mój wjazd do garażu. [/B] Niemniej bardzo dziękuję za podrzucenie psiaka pod sam blok. To mi sporo ułatwiło :). Bej jest niesamowitym psem. Nie dziwię się, że tak walczono o wyciągnięcie do Czarodziejki właśnie jego.[/QUOTE] Wiedziałam. A mój TŻ obserwował z dystansu (czyli z szoferki) i nie omieszkał podzielić się ze mną swoim spostrzeżeniem - cóż za energiczna dziewczyna. No, może nie użył słowa "cóż"... A z pycha rzeczywiście Bejowi czuć było (eufemizm). Myślałam, że to schroniskowy zapaszek.
-
ruda, jakie śliczne zdjęcia! Chyba cię o sesję zdjęciową Piątka poproszę. olga, łza się do oczu ciśnie - ale tak było. Jeszcze raz dziękuję. ciapuś, aniele, chyba wystarczy. Kurczę, jak ja kocham takie kundelki! Po prostu pies!
-
[quote name='Olena84'][B]Grzyby, brrr[/B]. Madcat liczysz ruchy płodu już;)? A Kamyś to juz sie aż za dobrze tu zasiedział![/QUOTE] Nie rozumiem - niby co? Nie lubisz? Matko, dwoje dzieci urodziłam, ale do głowy mi nie przyszło, żeby ruchy płodu liczyć. Jak to i po co się to robi? Ja w ogóle, obawiam się, nie wiem, skąd się dzieci biorą. Z tego, co pamiętam, kopnięcia i kuksańce w różne wewnętrzne organy dotkliwie odczuwałam później - na początku, i tego nie zapomnę do końca życia, było delikatne, ledwo odczuwalne smyrnięcie. Ale co ja wiem o ciąży!
-
Patula w cudnym domku!!! Można już płakać z radości !!!!
agata51 replied to irenaka's topic in Już w nowym domu
Jako że dotarłam tylko do 467 strony, odnoszę wrażenie, że o czymś nie wiem. Lecę doczytać. -
Chyba wiem, co mogło zniechęcić (to eufemizm) państwo do pokochania Piątka. On strasznie groźnie warczy. Jak do nas trafił, pojęcia nie miał, co to zabawa. Piłeczka? Szmatka? Cokolwiek? Nic z tych rzeczy. Teraz odkrył (przypomniał sobie?) urok zabawy. Rzucamy zabawkę, Piątek biegnie (mało powiedziane - on śmiga), przynosi (aportuje?) i warczy jak lew: "nie dam tego sobie odebrać". Wystarczy powiedzieć "zostaw", pogrozić palcem, albo nic nie robić i zabawka jest do wzięcia. To warczenie jest po prostu elementem zabawy. Nawet mój poczciwy Mixer warczy, jak się bawimy w szarpanie czymkolwiek. Dzisiaj zrobię test na prawdziwą kość. Niech no tylko spróbuje mi jej nie dać! Odważyłam się i na porannym spacerku spuściłam Piątka ze smyczy. To nie jest Piątek - to Struś Pędziwiatr. Ale wraca - wystarczy cmoknąć, zagwizdać, otworzyć ramiona. Mam nadzieję, że z terierka ma tylko temperament i spojrzenie niewinnych ocząt, że insynkt łowiecki nigdy się w nim nie obudzi, że wystarczy mu piłeczka i patyczek. Ale czy można zaufać terierkom?