Jump to content
Dogomania

agata51

Members
  • Posts

    22868
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata51

  1. Moje kastrowane psy i sterylizowane suki też gwałcą. Siebie nawzajem a i mnie czasami. Matko, to nic takiego.
  2. Essi ma bannerek?
  3. Z jajkami cię nie chcieli, bez jajek nie chcą - co za ludzie!
  4. [quote name='olga7']Szkoda,że ten przepiękny,mądry Hop tak dlugo czeka na swych odpowiednich ludzi i dom...Nie można tracić nadzieji jednak nigdy ,choć lata mijają temu psu w schronie na wyczekiwaniu .Dobrze,ze choć kilka dobrych kobiet-cioteczek, z ogromnym sercem dla Hopa dba o niego i zajmuje się nim.Inaczej pewnie by tyle lat tam nie przetrwał.[/QUOTE] Dziękujemy dobrym kobietom-cioteczkom z ogromnym sercem. Hopak też je kocha!
  5. Wiesz, ja też nie chciałabym w domu starców żywota dokonać, ale jeśli już tam się znajdę, życia pazurami będę się trzymać. Czartek, ty mnie rozumiesz, brązowa jest za młoda.
  6. [quote name='marta0731']Stówkę?:crazyeye: Nie 80? A na co nadpłata? Chyba się grzyby jednak sprzedają...;)[/QUOTE] 90zł deklaracje, 10 odsetki za zwłokę :lol: Poza tym lubię okrągłe sumki. A grzyba nie oddam za nic!
  7. Jak wyglądają finanse Żwirka?
  8. Dagusiu, zaopiekujesz się Ambrą i Magnatką? Pokaż im, albo przypomnij, jak pachnie trawka.
  9. Cudne cafeanimal, Wisełko. Cała reszta to nieistotne szczegóły. Argusie, nie obiecuję ci domku - ludzie głupi są - ale spacerek ciemną nocą zawsze.
  10. [quote name='luka1']cieszysz się - to pozwolę Ci wybrać i dołożę jeszcze jednego:eviltong:[/QUOTE] A już miałam zamiar podrzucić ci mojego tymczasika Piątka. Spóźniłaś się! Kamysiu, marzy mi się, marzy ta działka jak nie wiem co. TŻ nie śpi po nocach - może coś z tego będzie.
  11. Szoku, w końcu będziesz miał swój domek.
  12. No więc było tak.... Mogłabym dzień po dniu, ale po co? To były dwa tygodnie prób przechytrzenia Betki - rozstawianie siatki, zatykanie wciąż nowych dziur, kombinowanie, którędy, do cholery, znów się przedarła, strach i koszmarne wizje Betki rozjechanej na szosie (koloryzuję? to teraz tak się wydaje). Oczywiście były i grzyby (całe mnóstwo) i ryby (też mnóstwo - te z gospodarstwa rybackiego, ale i spore dwa szczupaki i okoń gigant - to już mój TŻ; jak on to zrobił, że znalazł czas między łataniem dziur, żeby to wszystko znieść mi do domu, to jego słodka tajemnica). Krótko mówiąc, przez 2 tygodnie nie jedliśmy nic oprócz grzybów i ryb - wszelkie sery, bajery, chińskie zupki wróciły nietknięte do Łodzi. A ja wróciłam umęczona fizycznie (od południa do nocy przerabiałam i jadłam grzyby albo smażyłam albo jadłam ryby), psychicznie (Betka!) i umysłowo, bo po tym wszystkim musiałam jeszcze rozegrać kilka partyjek scrabble'a - no dobrze, nie musiałam, też to lubię. Teraz odpoczywam po wakacjach. Być może, oby, w niedzielę odpadną mi 4 spacerki dziennie z tymczasikiem - są chętni. A na deser coś, co wykracza poza wszystko, co jestem w stanie pojąć, a do czego tylko jagdterierki są zdolne. Jak to opisać? Powiedzmy, że południe. Telefon. TŻ odbiera. Słyszę: Tak.... Już idę. TŻ bierze smycz i idzie. Mówi: Betka się znalazła. A było tak. Dwa domy dalej pensjonat prowadzony przez panią z Warszawy. Akurat jest u niej córka. Betka przsedostaje się przez coś, o czym tylko ona wie. Córka krzyczy: Mamo, Betty wróciła! Tylko coś się stało z jej łapką. Matka wybiega z domu: Betty, jesteś? Betty! Betka podbiega - a jakże! Pani ma łzy w oczach, ale dostrzega adresatkę. Dzwoni, wszystko się wyjaśnia. Pani miała dwie jagdterierki - matkę i córkę. Zimą pognały za sarną. Nie wróciły.
  13. [quote name='AlfaLS']Grazyna9915 potwierdzi w schronisku to co wcześniej sygnalizowała - czyli że w przyszłą sobotę zabieramy nasze Weteranki:loveu:. Pewnie się obie sunie bardzo zdziwią jak zobaczą [B]TEN INNY ŚWIAT[/B] :crazyeye:[/QUOTE] Dagusia je wprowadzi i pomoże się w nim odnaleźć.
  14. Murko, wysłałam dziś 100zł - 60 dla Rufiego za X i 2 x 20 dla Kurusia za IX i X. Rufiku, ciesz się jesienią!
  15. [QUOTE=Ania+Milva i Ulver;15468334[B]]Powiem jedno- jesteście chore!!!!!!!!!!!!!!![/B] Tak to jest łańcuch, na którym Spajkuś żyje bez budy dzien i noc-pewnie ma go uwiązanego na szyi zamiast obroży tylko sierść zasłania:diabloti: Dobrałyscie się wszystkie pięknie- wyrok wydany na Morii, a żadna z Was nie postawiła tam nogi nawet-wstyd. A i kto robił te foty- pamietajcie, aby Spajkiego z łańcucha odpinac i robic mu fotki na trawce przy kwiatkach- wtedy wszystko będzie ok;) Jak to się wszystko suuuper składa,że ten dom tak się nagle znalazł- że bedziecie mogły postawić na swoim i jednak zabrac go od Mori. Malibo -skoro masz tak blisko do tego Pana , to może zrobisz wizyte do niedzieli- szkoda marnowac transportu, a przy okazji dziewczyny, które znają Spajkiego osobiscie będą też mogły zobaczyć warunki jakie ten psiak będzie miał.[/QUOTE] Zdjęcie z łańcuchem to już przegięcie. Czegoś takiego w życiu bym się nie spodziewała... Cieszę się, że Spajki jedzie do domku. Swoją skromną dyszkę będę mogła przekazać innemu psiakowi. A tak przy okazji, gdybym chciała adoptować psa, to przede wszystkim zadzwoniłabym do osoby, u której pies przebywa, bo to ona zna go najlepiej i najwięcej może o nim powiedzieć. W niedzielę przyjeżdżają do mojego tymczasika ludzie z Warszawy. Zadzwonili do mnie, umówiliśmy się. Przed podjęciem ostatecznej decyzji chcą psa poznać, zobaczyć, jak się zachowuje, dowiedzieć się czegoś o nim. Czuję się za niego odpowiedzialna i też chcę poznać ludzi, którym mam powierzyć kogoś, kto jest u mnie od miesiąca, kogo pokochałam, który mi zaufał. On myśli, że jest w swoim domku i jeśli już mam zrobić mu to świństwo i oddać go komuś innemu, muszę być pewna, że ten prawdziwy domek będzie lepszy od mojego. Taki, żeby góra po 3 dniach Piątek przestał tęsknić, a najlepiej, żeby o mnie zapomniał. I to jest dla mnie normalne. Gdzieś na wątku była informacja, że Pan osobiście odbierze Spajka. Rozmyślił się?
  16. [quote name='jambi_']oj agata, po ttym opisie na poprzedniej stronie to ja się zaczynam martwić ;) ... zwłaszcza po końcówce ... [I]Niech on domek znajdzie, bo jeszcze tydzień i przepadnę.... [/I][B]oj, żeby się nie okazało że on nieadopcyjny[/B] [B]jest[/B] :evil_lol:[/QUOTE] Co to to nie! On jest [B]bardzo[/B] adopcyjny! W niedzielę przyjeżdżają do Piątka Państwo z Warszawy. Trzymajcie kciuki - to [B]musi [/B]się udać!
  17. Witaj, AMIGA. Myślę, mam nadzieję, że Piątek jest szczęśliwy. On przecież nie wie, że mu domku szukamy.
  18. [quote name='madcat1981']Nie no co wy :diabloti: Może za wcześnie by się chwalić, ale pod koniec października przeprowadzam się na swoje 4 kąty i muszę przenieść internet... a z doświadczenia już wiem, że mojemu operatorowi zajmuje to dużo czasu zanim założą w innym miejscu. Niestety:roll:[/QUOTE] Kiedy parapetówa? [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/13/13_4_6.gif[/IMG] Moria, chyba masz zapchaną skrzynkę.
  19. Na Abrę i Magnatkę już deklarowałam. Jeśli z mojej deklarcji coś zostało, poproszę na Dagusię.
×
×
  • Create New...