Jump to content
Dogomania

agata51

Members
  • Posts

    22868
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by agata51

  1. Wisełko, pewnie chodziło o przejęcie utrzymania Argusa przez jakąś organizację. Też dobrze.
  2. [quote name='worty']Jezeli to mozliwe to lepiej podawac Nicki z Dogo pzdr.worty/wplata z konta FHU ERFOLG Sylwia Bochenek-Roik 50 zł/[/QUOTE] Ewentualnie imię i pierwszą literę nazwiska.
  3. A ja całkiem nocną. Chcesz, kołysankę ci zaśpiewam: [I]Ach, śpij, kochanie -[/I] [I]jeśli kamyk z ziemi chcesz, dostaniesz.[/I] [I]Pieski w domkach budzą się, [/I] [I]a ty jeden tylko nie.[/I]
  4. Jasne, że zapisuję się do zapchajdziury. Skrót SPA - rewelacja (mnie wyszła Akademia Sztuk Pięknych - też dobre, ale ja wchodzę w te parytety). Tylko powiedzcie, na jakie konto wysłać. Marysia prowadzi księgowość (szok!!! ale pozytywny, cokolwiek to znaczy) i to mnie trochę skołowaca. Wszysto wciąż idzie na konto Fundacji?
  5. Żwirek już u zuzki? Fantastycznie! Cioteczki, uwierzcie mi, to nie jest jamnik, to jagdterierek! Zuzka, bądź czujna! Nie daj się zwieść niewinnemu spojrzeniu terierkowych ocząt. [URL]http://www.dogomania.pl/threads/100642-Przywiazali-na-przystanku-ze-złamana-łapą-Rzeszów-(-JUZ-W-SWOIM-DOMU[/URL]-))) Żwirek jest po prostu cudny!!!
  6. [quote name='Chikinchan']Czekamy, czekamy ;) Wakacje, jakie by nie były, zawsze są za krótkie, no ale cóż... Pozostają wspomnienia. A Beciuch cudny, taki rozciągnięty :loveu: Tak sobie na nią patrzę, wspominam jak [B]kuśtykała,[/B] [B]biedna,[/B] z gipsem i nacieszyć się nie mogę, że trafiła do Was :Rose: Dziękuję za zdjęcia i proszę o jeszcze ;) Pozdrowienia! :hand:[/QUOTE] Betka biedna :crazyeye: No tak, ona każdego potrafi zwieść swoim niewinnym spojrzeniem [IMG]http://smileys.smileycentral.com/cat/4/4_18_3.gif[/IMG] Łapka? Szkoda, że nie możesz zobaczyć, jaka jest sprawna przy dokopywaniu się do mysich norek, pogoni za kotem albo zającem, pokonywaniu wszelkich przeszkód. A że przy okazji zainteresowanie i wspóczucie wzbudza? Tym lepiej. Być w centrum uwagi? Yes, yes, yes!!!!
  7. Jestem na zaproszenie paulinken. Pomyślę, przejrzę, przeliczę - a nuż któryś z moich psiaków do domku sobie poszedł. Narazie mogę tylko być. Sunia prześliczna. A bazarek polecam.
  8. Cioteczki, biegnijcie na bazarek agusi. Warto!
  9. goniu, sorry, jestem w mniejszości - nie zmieniam zdania o Cajusie. marysiu, bardzo sobie cenię wypowiedź Lilianny i osób, które "podczytywały tylko i nie odzywały się" (ja też tak zaczynałam). Świeże spojrzenie osób nieuwikłanych w towarzyskie układy - bezcenne. Proszę, przeczytaj wypowiedź Lilianny jeszcze raz, bez uprzedzeń - ona ma wiele racji. A jeśli o przepraszanie chodzi, to niech już każdy wedle własnego sumienia. Jednakowoż: Mówi AgaiTheta [INDENT][I]Jak Moria otwierała hotel, to jej radziłam, żeby uważała na dogo. Potem nasze drogi się rozeszły. Teraz jest mi jej szkoda, bo wpakowała się, przez dobroć swojego serca, w kilka psów, które pewnie u niej zostaną. [/I] [I]Będąc jeszcze w fundacji, zawsze umieszczaliśmy psy, tylko w takich hotelach, gdzie mogli bywać wolontariusze. To chyba dość rozsądne, wtedy są wieści z pierwszej ręki, a nie jakieś chore domniemania?[/I] [I]Bardzo szanuję konińskie schronisko, przez Radka, który dzielnie walczył i zawsze był pomocny zwierzętom.[/I] [I]Zamiast pisać takie dłuuugie posty w tym czasie można ogłaszać psa!!![/I] [I]emila_e wstąpcie na festynie do stoiska schroniska, połączymy siły.[/I] [I]Też uważam, że skoro padł bez przyczyny zły cień na Morię powinna zostać przeproszona. [/I] [/INDENT]
  10. Irenko, dziękuję, wszystko jasne, ale czy mogę zaproponować coś innego? Deklaracje to jedno, a dziura drugie. Niby jak? Mam wpłacić tylko na Patosa, bo go znam, a o Amorku i Soni zapomnieć, bo nie bywam na ich wątkach (mea culpa). Skoro mamy zapchać dziurę, zapchajmy solidarnie! Proponuję powołać do życia Stowarzyszenie Zapchajdziura z osobnym kontem (nick + dla APS) i wpłacone sumy Irenka rozdzieli stosownie do głębokości dziur. Źle kombinuję?
  11. Piątek to bardzo inteligentny piesek i kocha się uczyć. Dzisiaj miałam trochę więcej czasu, więc dwa dzienne spacerki były nieco dłuższe. Na porannym spuściłam zbója ze smyczy - dostał głupawki, trzy razy obiegł boisko (czy muszę dodawać, że z prędkością światła?), potem była zabawa piłeczką (nie bardzo chciał oddawać), po 5 minutach zgubił piłeczkę i zaczęły się patyczki (też nie chciał aportować). Potem przyszli znajomi ze spanielem, który ma bzika na punkcie piłki - na spacerkach nic innego dla niego nie istnieje. Dzisiaj przyszedł z taką dużą miniaturką futbolówki. Piątek miał na nią straszną ochotę, ale jak tylko spróbował ochotę zamienić w czyn, dostał po uszach od spaniela (niegroźnie, ale na tyle przekonująco, że przestał się stawiać). Zgodził się na patyczki (spanielek patyczkami nie jest zainteresowany), a jak te mu się znudziły, usiadł przy mojej nodze i czekał, aż przestaniemy pierdaczyć (ma się rozumieć o pieskach - jakżeby inaczej!) i już po godzinie grzecznie wrócił ze mną do domu. A w domu zaczęłam przygotowania do następnego spaceru. Przeraża mnie prędkość, z jaką się porusza. Ganianie wokół boiska to pryszcz, bardziej boję się jego odejść do piesków, które wypatrzy z najdalszej dali. Gwizdać na palcach nie potrafię (to jedno z moich niespełnionych marzeń), cmokanie jest słyszalne w promieniu góra 2 metrów. No to zaczęłam przyzwyczajać Piątka do gwizdka - niesie jak cholera. Moje psy znają już ten dźwięk - w domu przybiegają natychmiast, bo wiedzą, że czeka je nagroda (ach, te żwaczyki!), w terenie różnie bywa. Jak Betka złapie trop, nie słyszy nic, Mixer udaje, że nie słyszy, ale kocha mnie nad życie i za trzecim, czwartym gwizdnięciem przybiega. Piątek szybciutko zorientował się, o co chodzi z tym gwizdkiem. Pańcia gwiżdże, przybiegam, dostaję żwaczyka. Na drugim spacerku w ciągu 5 minut nauczył się aportować patyczki - już nie musiałam ich wyrywać z Piątkowych zębisków, rzucał mi je pod nogi. "Taki jesteś pojętny, cwaniaku?", pomyślałam, "to zanim dostaniesz żwaczyka, będziesz musiał usiąść". Po następnych 5 minutach Piątek zaczął reagować na polecenie "siad". Przetrenowaliśmy potem w domu - siada. Jutro sprawdzę, czy posłucha, jak woreczka z pysznościami nie będę mieć u pasa. Niech on domek znajdzie, bo jeszcze tydzień i przepadnę. Przyszły domeczku Piątka, to będzie dla mnie najboleśnijsze z bolesnych rozstań - trzeba lepszej reklamy? O Piątka się nie martwię - po tygodniu zapomni.
  12. Dobre cioteczki, nie zalegajcie....
  13. To ja Ufce fundnę pakiecik ogłoszeń. Podajcie nr konta na PW.
  14. Zbieram się w sobie i w głowie układam relację pt. "Betka na wakacjach 2010". Jak to opisać? Strumień świadomości czy czeskie kino? Raczej to drugie. Cierpliwości, ja to sobie w końcu ułożę.
  15. Ja sobie grzybki na Mazurach zbieram, a tu takie rzeczy się dzieją! Tak się cieszę, Misiaczku! Jak finanse Misi? Plus, zero czy minus?
  16. Nie wymagajmy od wiosny zbyt wiele. Ona ma co robić. Nadinko, buziaki.
  17. Rufi, co tam, zaśpiewamy sobie? Nie liczę godzin i lat, to życie mija nie ja Bliżej gwiazd, bliżej dna jestem wciąż taki sam Wciąż ten sam
×
×
  • Create New...