[quote name='azalia']Oleno84 doskonale Cię rozumiem i bardzo współczuję,bo sama nie tak dawno straciłam sunię,która przeżyła tylko 6 lat i 8 miesięcy.Bardzo chorowała i walczyłam o nią ponad rok.po jej odejściu wydawało mi się,że już nigdy nie będę miała psa,żaden mi jej nie zastąpi no i rozżalałam się nad sobą,no właśnie nad sobą,ponieważ mojej suni już mam nadzieję jest dobrze i nic ją nie boli.Aż pewnego dnia pomyślałam,że jestem straszną egoistką,bo użalam się nad sobą,a tyle jest w schroniskach nieszczęśliwych piesków.Pojechałam i przywiozłam wielkiego,cudownego psa właśnie ze schronu,no a potem jeszcze sunię,już niewielką.Kocham je nad życie i już nie wyobrażam sobie życia bez nich.A moja kochana Aza zawsze będzie miała miejsce w moim sercu i myślę że jest dumna ze mnie,że pomagam jej braciom.[/QUOTE]
No wlasnie, kiedys jak widzialam ze ktos za szybko decyduje sie na nowe zwierze to znaczy ze poprzednie dla niego nic nie znaczylo, ale tak nie jest. Moze gdyby nie dogo, ale jesli sie ma watki gdzie co rusz jedna bida wieksza od drugiej to jak tu myslec racjonalnie i nie chciec szybko pomoc nastepnej.