Szkoda, ze tylko niektore schroniska tak maja, ze wolontariusz codziennie, lub w weekend, specjalne kojce, jedzonko, dobrzy opiekunowie, a nie brudno, psy bite, wychudzone, wolontariusze nie moga wejsc, psy znikaja, straszne, tak to by czlowiek jakos czul ulge ze trafia pies do schroniska a tak nie wiadomo co lepsze, czy znalezc psa gdzies, czy podstepami wyciagnac go ze schronu:(.