Mam problem i dlatego przepraszam że tu pisze ale sie niepokoje i potrzebuje porady Waszej, otóż organizuję pomoc dla innego staruszka z geriatrium z Palucha, Skoczusia, wiele lat w schronie, miał jechać do dt, nawet sie okazało że jest jutro transport, ale dzisiaj wolontariuszka mi napisała, że za dwa tygodnie ma być adoptowany z koleżanką ze schronu, coś mi wcześniej pisała że jest ktoś zainteresowany , myślałam że sprawdzi domek, sie okazało że to będzie adopcja bez sprawdzenia domu :(. I sie zaniepokoiłam, z jednej strony może to faktycznie szansa nagła dla dwóch staruszków na domek, ale wg mnie powinno sie sprawdzać domy, bo przecież zależy nam żeby zrobić wszytsko żeby zapewnić psiakowi któremu pomagamy dobrą przyszłosć.