Onaa
Members-
Posts
27043 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
38
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Onaa
-
Niespodziewanie - Misia jest już po zabiegu! Wczoraj podczas wizyty w lecznicy po zdjęciu tego opatrunku okazało się, że zrobił się mały naciek i metal prawie wystaje przez skórę :(. Była jeszcze jedna ranka ale to z powodu tak długiego opatrunku na łapce. Jak widać Misia ma bardzo delikatną skórę i wrażliwe ciało. Wet szybko zrobił prześwietlenie łapki i zdecydował żeby sunie zostawić na zabieg wyjęcia tego drutu z łapki. No i zabrał Misię. Po zabiegu przesłał informację, że jest już po i jest ok. Mam tylko nadzieję, że teraz już wszystko się ładnie wygoi.
-
Serdecznie dziękujemy z a ogłoszenia dla Misi :). Był już pierwszy tel. ale czekamy na ten właściwy :). Dzisiaj Misia idzie do weta na zdjęcie tego wielkiego opatrunku z łapki.
-
Kochane psie serduszka.
-
Ja prześlę obiecane pieniążki na dniach. A fajnie że Maksiu taki zadowolony :) :) :).
-
Dziękujemy :). Ogłoszenia bardzo się przydadzą Misi - to już najwyższa pora.
-
Misia jest malutką suczką, na wysokość yorka , na długość mała parówka. Ktoś ją wypatrzył w schronisku jak czeka, bez nadziei na lepsze jutro, bo przecież kaleki piesek nie ma większych szans na przeżycie :(. A sunieczka stała na trzech łapkach a czwarta była taka dziwnie podkurczona. Po zabraniu suni okazało się że to stare złamanie a kości są poprzesuwane i w każdej chwili mogą przebić skórę i sprawiają suni ból. Ale mała była dzielna, mimo bolącej przy poruszaniu się nóżki, nie skarżyła się na swój smutny psi los... Bo Misia, tak została nazwana, jest bardzo pogodną, sympatyczną, łagodną sunieczką. Przyjacielska dla ludzi, dzieci, innych piesków, suczek. Obecie suczka jest już po operacji łapki, czeka ją jeszcze wyjęcie drutu z łapki i naturalna rehabilitacja, ale już teraz śmiga ile wiatru w uszkach :) Misia musiała mieć kiedyś swój własny dom, bo od czasu do czasu biegnie do kogoś i wącha..może szuka.. wciąż... bo przecież pies nie zapomina swojego człowieka....kocha do końca swojego psiego życia, pamięta do końca.. Misia ma ok. 4 lat , przed nią więc jeszcze wiele lat, bardzo chcielibyśmy żeby to były lata szczęśliwe, spędzone przy swoim nowym Człowieku, który będzie Misię kochał do końca jej psiego życia. Kontakt: [email protected] tel. 694 954 250 na Kraków
-
I moje ulubione :D.
-
Dzisiejsza wizyta u weta w sumie okazała się tylko kontrolna, pan doktor zdecydował że bezpieczniej będzie jednak zdjąć opatrunek z łapki za dwa tygodnie czyli 2 miesiące od operacji bo przy tak poważnym złamaniu i operacji te dwa miesiące to jest taki minimalny okres. Zwłaszcza że Misi opatrunek nie przeszkadza, nie dobiera się do niego a jest coraz bardziej ruchliwa. Tak więc po Świętach Misia ma mieć zdjęty ten opatrunek z łapki, a po Nowym Roku sunia będzie miała w znieczuleniu RTG i jak się okaże wszystko ok. to wtedy od razy będzie wykonany ten zabieg usunięcia metalowej płytki. A teraz kilka obiecanych fotek :). Miśka w swoich kocykach :).
-
Ewu, one chyba takie wielkie jak Misia :).
-
Dziękuję:). mOŻE potrzeb coś jeszcze dopisać, jak myślicie ?
-
W przypadku wpłat na Misie bardzo proszę o dopisek, że to NA BEZDOMNEGO PIESKA MISIE.
-
Gacuszki kochane :) :). Ale one malutkie są. Jak fajnie że już obydwa bezpiczne i razem :).
-
Tedi w ds z kotem :).
-
Z nowa Panią. I poniżej w domu. I spacerek - Tedi poznaje kaczki :).
-
Misia jest malutką suczką, na wysokość yorka , na długość mała parówka. Ktoś ją wypatrzył w schronisku jak czeka, bez nadziei na lepsze jutro, bo przecież kaleki piesek nie ma większych szans na przeżycie :(. A sunieczka stała na trzech łapkach a czwarta była taka dziwnie podkurczona. Po zabraniu suni okazało się że to stare złamanie a kości są poprzesuwane i w każdej chwili mogą przebić skórę i sprawiają suni ból. Ale mała była dzielna, mimo bolącej przy poruszaniu się nóżki, nie skarżyła się na swój smutny psi los... Bo Misia, tak została nazwana, jest bardzo pogodną, sympatyczną, łagodną sunieczką. Przyjacielska dla ludzi, dzieci, innych piesków, suczek. Musiała mieć kiedyś swój własny dom, bo od czasu do czasu biegnie do kogoś i wącha..może szuka.. wciąż... bo przecież pies nie zapomina swojego człowieka....kocha do końca swojego psiego życia, pamięta do końca.. Misia ma ok. 4 lat , przed nią więc jeszcze wiele lat, bardzo chcielibyśmy żeby to były lata szczęśliwe, spędzone przy swoim nowym Człowieku, który będzie Misię kochałdo końca jej psiego życia.
-
Potrzeba ułożyć jakiś zgrabny tekst, ale to już faktycznie pora żeby Misię zacząć ogłaszać. Za jeden mc, Misia jest w Krakowie od 7 października, jejku jak ten czas leci.
-
-
Ja też czekam na Gacuszki :klacz: .
-
Zapisuję biedaki :(.
-
Misia ma się bardzo dobrze, chciałaby śmigać na spacerkach, wygrzewa się w kocykach na łóżku :D. W weekend powinny być fotki. Mam nadzieję że w pon. po zdjęciu z łapki tego wielkiego opatrunku, wszystko będzie dobrze.