Jump to content
Dogomania

Onaa

Members
  • Posts

    26984
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    38

Everything posted by Onaa

  1. Ja też wyślę coś w tym miesiącu. Tylko na czyje konto ? Jeśli chodzi o karmę to może coś o smakach z rybą, pieski chyba to lubią.
  2. Może taki tytuł ? Głuchy Bartuś - samotny wędrowiec od lat , na starość potrzebuje wsparcia.
  3. Piesek nr 2 może zachowywać się podobnie jak Maurycy który zabrany z boksów ogólnych dopiero od jakiegoś czasu korzysta z psich radości jak poczucie swobody, biegania po trawce, spędzania czasu z psim przyjacielem. Tylko co ten biedak musiał przejść że mimo krótkiego stosunkowo pobytu w schronisku, jest tak spanikowany ? Boi się ludzi , innych psów? Wiadomo może w jakim stanie fizycznym trafił do schroniska? Czy nie miał śladów po pobiciu lub pogryzieniu ? A ten piesek nr 8 to jak się zachowuje w stosunku do człowieka? Może taki maluch byłby adopcyjny tylko teraz jest niepewny w schronisku?
  4. Nie, nigdy nie było takiej sugestii. Znajomy zaproponował worek karmy i kilka puszek dla suni Niusi ale że nie było obecnie takiej potrzeby więc wpłacił dla niej pieniążki co zostało odnotowane na jej wątku. Jeśli chodzi o Bartusia to od czasu do czasu przesłałam kilka puszek dla niego do Dory. To była karma mokra Brit i z rybą mu smakowała ale potem inne smaki już nie. Więc to Dora najlepiej wie co dla niego będzie najlepsze.
  5. Tutaj link do karmy Dolina Noteci z rybą, jest też zapotrzebowanie dzienne, można obliczyć koszt miesięczny takiej karmy mokrej https://zooart.com.pl/product-pol-11788-Dolina-Noteci-Premium-Pstrag-6x800g.html?query_id=4 A tu karma Maxi natural ale nie znalazłam dawkowania https://home.biedronka.pl/maxi-natural-karma-dla-psa-maxi-natural-mokra-wolowina-i-wieprzowina-z-papryka10-x-500-g-000000000000752345.html?gclsrc=aw.ds&gad_source=1&gad_campaignid=21325434210&gclid=Cj0KCQjwlerQBhDMARIsAB16H-VraBOsVNkCW9ZdI2U3hDdpTli5pcFV5giDn3kc6GRf1YW57YomNZMaAvHwEALw_wcB
  6. U Maurysia bez zmian, po swojemu korzysta z życia :).
  7. To może potrzeba się złożyć na dobre jedzenie dla Bartusia ?
  8. Ten wątek powstał, żeby pomóc Bartusiowi. Ale jeśli zostanie tutaj to potrzebuje wg mnie doglądania przez Dorę i dobrego karmienia jakimś ulubionym jedzonkiem, nie suchą karmą. Chociaż tyle można by wspomóc Dorę i Bartusia na ten moment. A w razie czego poprzez konkretną pomoc.
  9. Według mnie to nie jest właściciel tylko człowiek który go tam przechowuje i gdyby nie pomoc Dory to by ani do weta nie poszedł zaszczepić a karmił pewnie od czasu do czasu. Nie wiadomo czy go czasem nie uderzy jak nie ma humoru a Bartuś jest od niego zależny. Czasami tak jak teraz go zamyka , zasłaniając mu wejście i Bartuś nieszczęśliwy tylko przy budzie może siedzieć. Bartuś jest psem niczyim. Jest coraz starszy, będzie potrzebował bezpieczeństwa i stałej troskliwej opieki , nawet jeśli nigdy nie będzie psiakiem domowym to przyzwyczai się do nowego miejsca bo będzie na wolności - tak jak Maurycy jest u katakka , który ma swój pokój ale też swobodę poruszania się po całym terenie ogrodu, ma psiego przyjaciela a to piesek wycofany nie tak jak Bartuś przyzwyczajony trochę do człowieka. A spokój , trawa nowe zapachy ,nowy teren do zwiedzania wynagrodzą mu w pewnym sensie utratę tego co miał. Psiaki naprawdę przyzwyczajają się do lepszego.
  10. Znajomy miał zakupić karmę dla Niusi ale sunia ma teraz chyba jedzonko to może wpłacić zamiast tego pieniążki, dajcie znać:).
  11. A może ten kaszel to jakiś uczuleniowy ?
  12. Tak pisze dziś do mnie Kasia: Hej Wszystkim , Maurycy się wita poniedziałkowo, oczywiście jak zwykle w biegu . Ciężko mu zrobić przyzwoite zdjęcia, bo on ciągle biegnie, a jak nie biegnie, to tak się chowa sprytnie za drzewami, że nic nie widać, a jak podchodzę z telefonem to znowu biegnie . Rusza się sporo, zwłaszcza późnymi wieczorami, prawie zawsze jak wychodzę po coś przed dom, albo jak idę już zamykać towarzystwo na noc, to Maurycy jest na dworzu, z daleka słychać tylko jak przy wybieganiu i wybieganiu z domku skrzypi jego prywatna klapka w drzwiach . Jeśli chodzi o wyniki, to rozmawiałam z wetką i mówiła, że guz był wycięty z dużym zapasem, więc teoretycznie wszystko powinno być dobrze i dłuuugo nie powinniśmy się martwić, że będzie się coś działo...
  13. Dobrze że wiosna i potem lato to sobie pospaceruje, pobiega i może nabierze odpowiedniej figury i nie utknie .
×
×
  • Create New...