ojej, szkoda ! Bo przecież ten psiak tam w schronisku marnieje każdego dnia. Rozesłałam wieści o Portosie do znajomych, ale narazie nic :shake:.
A co tam u niego słychać ? Może faktycznie by go umieścić w tym szpitaliku ( a gdzie ten szpital jest ? ) czy w hotelu jakimś, też sie dorzucę troszkę, tylko by trzeba podsumować ile by się pieniążków uzbierało, żeby go po kilku dniach nie trzeba z tego szpitalika znowu do schroniska zabierać bo to by byla dla niego katastrofa .
Oby ten domek się wreszcie znalazł !
A co z jego zdjęciami ? przydałyby się.