-
Posts
23057 -
Joined
-
Days Won
10
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rozi
-
Transport? Spod Słupska pod Częstochowę. Przeprowadziłam upierdliwy (dla DS) wywiad. Są - jak mówiłam - trzy psy rezydenci. 1. Około 15-letni samiec, rudzielec, wielkości pi razy oko Ogórka, no ciut większy, 18kg. W Domu od trzech lat. Sprawny, normalny, trochę zazdrosny o człowieka. 2. Sunia bez łapy, też rudzielec, lat około 8, waga trochę ponad 20kg. W Domu od roku. Lękliwa, specyficzna. 3. Duży pies, około 40kg, znaleziony przywiązany w lesie ze skrępowanymi łapami (pies go znalazł, człowiek by nie zobaczył). W domu od ośmiu lat. Ma 10-12 lat, też rudy. Nie przepada za ludźmi, sunię lubi, na pieska nr.1 nie zwraca uwagi kompletnie, mieszaniec doga, ale nie stabilny. Po domu i ogrodzie snuje się też 6 kotów, same kocury, kastrowane. Wszystkie zwierzęta mieszkają, oczywiście, w domu. Duży ogród, ogrodzony siatką. Psy nigdy nie są wypuszczane bez opieki. Właścicielka pracuje 4 dni w tygodniu, nie ma Jej w domu max 5 godzin dziennie. Zwierzaki karmione suchym, z dodatkami mokrego ewentualnie, gdyby nie smakowało. Weterynarz przyjeżdża do domu
-
Muszę powiedzieć, że od pewnego czasu mam (niejako dogomaniacką) propozycję DS dla Ogórka. Dom z ogrodem, na obrzeżach niewielkiego miasta, wspaniała Opiekunka. Powstrzymują mnie dwie rzeczy - odległość (okolice Częstochowy) i to, że Ogórek byłby czwartym pieskiem. Dlatego czekam jeszcze na odzew z ogłoszeń, może trafi się ktoś fantastyczny, ale gdyby Ogórek miał się zasiedzieć u Kasi, to będziemy działać. Potencjalny DS rozumie i spokojnie czeka.
-
Imbir smutny,styrany życiem.Od 29.04.20 już w Hoteliku.15.05.20 - Imbir [*]
rozi replied to Anula's topic in Psy do adopcji
Zaglądam do piesunia. Będzie śliczny po wykąpaniu/wyczesaniu, i chyba charakter dobry. -
Poker, na bazarku Iwony są szeleczki guard (nr.38) szyte przez Taks, dopytaj wymiary, ręcznie malowane dla moich maluchów, użyte może ze dwa razy. Mięciutkie. https://www.dogomania.com/forum/topic/351785-różne-różności-bluzki-spodnie-swetry-i-dla-zwierzaków-też-coś-się-znajdzie-do-0505-do-godz20stej/page/2/ .
-
Tysiu, ja nie jestem w stanie ocenić, czy Ogórek będzie chętny na takie aktywne wycieczki, trzeba podać telefon do Kasi bezpośrednio, dam Ci na PW. Odpisz Panu, proszę, że Ogórek jest kochanym, mądrym psem, odpowiednim dla każdego BARDZO DOBREGO opiekuna, że mieszka w okolicach Słupska teraz, a w kwestii biegania i roweru najlepszych informacji udzielić może telefonicznie Opiekunka Tymczasowa i prosimy o ten kontakt. Edit.: Dostałam sms tej samej treści, co u Ciebie na olx. Zadzwoniłam, Pan nie odebrał i napisał, że oddzwoni później.
-
Lilka (teraz Laki), wystraszone maleństwo z azylu już w DS.
rozi replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Tylko nie rumiankiem! Psy często są uczulone na rumianek. Herbata, albo sól fizjologiczna, albo zwykła woda przegotowana, póki lekarz nie powie, że trzeba lekarstwo. -
Lilka (teraz Laki), wystraszone maleństwo z azylu już w DS.
rozi replied to Mazowszanka13's topic in Już w nowym domu
Mnie przyjmuje bez problemu z OpenOffice Writer, więc z Word też pewnie przyjmie. -
Nie zagląda. Póki co można edytować posty, w których nie ma formatowania, czyli zwykły tekst bez obrazków.
-
Sterylka jutro w południe. Komputer też może jutro.
-
Figa, kolejna sunia z M w hoteliku pod moją opieką.
rozi replied to Poker's topic in Już w nowym domu
Ja sobie Figę oglądam w wątkach bazarkowych. -
Ciąża i małe dziecko to są priorytety, które rodzice będą chronić za wszelką cenę; przy jakichkolwiek kłopotach decydują się na ogół oddać psa. Wystarczy, że dziecko ma wysoką gorączkę i rozpaczliwie płacze, a równocześnie pies ma za przeproszeniem sraczkę. Albo ząbkujące dziecko w końcu jakimś cudem zaśnie, i właśnie wtedy pies zaszczeka i zabawa od początku. W ciąży też można się źle czuć i niekoniecznie fajne jest wyjście z psem, a on prosi. Takich sytuacji jest multum, oczywiście każda mama inaczej sobie radzi z dzieckiem (i ze sobą), ale naprawdę trudno jest przewidzieć jak to będzie, dlatego sądzę, że branie psa teraz, w obliczu zdecydowanych planów rodzinnych, byłoby co najmniej lekkomyślne.