Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23057
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Dobra, idę się powiesić teraz, jak będzie decyzja (nie zazdroszczę Kasi i Pani Annie), to się odetnę i dam znać.
  2. Ogórka nie musi do siebie przekonywać, Ogórek ją akceptuje, siedzi obok, przytula się, to złoty pies. Nie ma do Niej zastrzeżeń, tylko chce być w domu swoim, pod Słupskiem, u Kasi. Tylko tyle.
  3. Asia, po tych Twoich wpisach Pani Anna była... nie wiem, jak to nazwać... zbulwersowana może, bo Jej dom jest naprawdę bardzo dobrym miejscem dla pieska, i przestała zaglądać na wątek. Ale po poznaniu Ogórka powiedziała, że już rozumie i mądrze napisałaś.
  4. Wczoraj nie jadł, dziś nie wiem, jak mówiłam - nie dzwonię. Nadmiar informacji zaciemnia obraz.
  5. Co ja się mam gniewać, czy nie gniewać. Nie uczłowieczam, ani nie panikuję, spokojnie mówię, jak jest. Ocena relacji z rezydentami jest trudna, kiedy Ogórek tak rozpacza. A on rozpacza konkretnie, nie to że łazi i popiskuje.
  6. rozi

    Pomyłka

    Poker, nie chcę Ci podcinać skrzydeł, ale pewna jesteś, że chcesz mieć bazarek w tym dziale?
  7. Późnym wieczorem Panie mają się jeszcze zdzwonić w kwestii, czy Kasia jutro ma jechać prosto do domu, czy przez DS. Dla wszystkich to jest bardzo trudne. Bardzo.
  8. Mój czarny kot miał na imię Hadżar. Ale nie wiem, czy to nie za poważne imię dla tego pieska.
  9. Bo to jest za dobry DT!!! Siedziałby Ogóś gdzieś w hotelikowym boksie, czy innym pawilonie, to by tego nie było. Do Kasi się przywiązał całym sercem, a serce ma ogromne. Patrzę na siebie z nienawiścią, że go nie dałam od razu tamtej pannie z fejsbuka, tak się mszczą dobre intencje.
  10. Nie pisałam o jednym, żeby Kasi nie dobijać, ale już wie, więc napiszę. Ogórek strasznie rozpacza, płacze, wskakuje na okna, próbuje za wszelką cenę wydostać się z domu, szukać Kasi i Mariusza... Wczoraj, po ich odjeździe, trząsł się jak galareta. :(((
  11. Ja wiem. Kliknij "edytuj" jakiś inny post też, wtedy zatwierdzą się obydwa. Czasem aż trzy musiałam klikać.
  12. Wiem, że wiele osób kibicuje Ogósiowi, wystarczy spojrzeć na liczbę wyświetleń wątku, ponad 30 tysięcy przez dwa miesiące. Bardzo bym chciała, żeby wszystko szło gładko, no ale Ogórek jest wyjątkowym, kochanym psem i troska o jego dobro, naprawdę szczęśliwe życie, też jest wyjątkowa.
  13. Ogórek jest u Anny G-R, sprawę pilotuje na miejscu (no prawie na miejscu) Kasia. Do obu Pań mam całkowite zaufanie. Musimy czekać.
  14. Słuchajcie... ja jeszcze nic nie wiem. Nie dzwonię do DS, żeby nie siedzieć na karku, bo do prawidłowej, wyważonej oceny potrzebny jest spokój. DS nie dzwonił do mnie dziś, gdyby coś niedobrego się działo, to by dzwonił. Kasia dała mi znać, że może jeszcze jeden dzień dać na ocenę i decyzję, czyli jeszcze do jutra. Tyle wiem. Staram się nie denerwować.
  15. Chodzi o to, żeby Ogóś nie bał się, nie musiał schodzić dużemu z drogi. Wszyscy chcemy, żeby był szczęśliwy :( DS ma rozum, też sobie na wszystko popatrzy do jutra.
  16. Jutro, po ostatecznej decyzji, wszystko powiem. Dom wspaniały, chodzi tylko o tego dużego psa. Ale skoro Kasia nie bała się zostawić do jutra, to i ja poczekam.
  17. Poprosiłam jeszcze DS, żeby wynalazł jakąś brudną, domową szmatkę, i jest ręczniczek od wycierania psów (pewnie czysty, ale używany). Żeby Ogósia tym natrzeć na wejściu.
  18. Z miski to bym się nie najadła, tam półtorej łyżki jest. W lodówce więcej.
  19. Spotkanie zbliża się wielkimi krokami. Ja się już uspokoiłam całkowicie, może mój spokój udzieli się Ogórkowi i Kasi. A ważne jest, żeby wizyta odbyła się bez napięcia. Zazdroszczę obiadu, przygotowanego przez DS - z tego wszystkiego zapomniałam wczoraj kupić choćby pieczywo :D ale Kula ma trochę gotowanego drobiu, zakoszę jej połowę.
  20. Za jakieś trzy godziny się okaże, czy Ogóś tam się komponuje. Kasia najbiedniejsza, będzie musiała go porzucić.
×
×
  • Create New...