Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23021
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Kasia, z nielicznych płatnych, utrzymuje kilka starowinek. W super warunkach.
  2. Takie na szybko zdjęcia od Tajemniczego Mateusza. Ogóś z Ziomkiem stale przy Pani Annie.
  3. W półtora miesiąca, to jest bez problemu? Czy za długo trwało? :DDD
  4. Dom jak z bajki, to prawda. Zresztą wszystko się Ogórkowi trafiło najlepsze z możliwych - wspaniałe Osoby tu, na wątku, cudowny DT. Ma szczęście, piesunio mój :))))
  5. Uprzejmie donoszę, że Ogórek wczoraj, późnym wieczorem, wskoczył sobie na łóżko Pani Anny, umościł się i spał ze dwie godziny :D
  6. Teresa, jeszcze raz pięknie dziękuję za pomoc!!! Wszystko policzę za parę dni.
  7. Zdejmij, Tysiu, dziękuję :) Promowane daj, komu chcesz, Ty masz lepsze rozeznanie, kto potrzebuje.
  8. Ja i tak nie wszystko pisałam, bo by się tu wszyscy wykończyli. W czwartek, 30 kwietnia, odezwał się do Kasi ten pan Przemek spod Gdańska. Że chciałby porozmawiać i kiedy zadzwonić, żeby spokojnie. Kasia do mnie, ja mówię gadaj z nim, może się okazać, że dom świetny i blisko. Zadzwonił w piątek rano. Pani Anna oczywiście też wiedziała o tym. A Ogórek już na walizkach. Długo rozmawiali, brzmiał bardzo rozsądnie. Powiedział, że wieczorem usiądzie z całą rodziną, przedyskutuje temat, bo to decyzja na całe życie psa, i w sobotę da znać. A Ogórek już na walizkach. Ja z Kasią rozmawiałam jeszcze dłużej, na koniec powiedziałam, żeby go zwalić i jechać do Szczekocin, bo dwie sprawy. Po pierwsze bieganie i rower, to nie bardzo dla Ogórka. Po drugie dwuletnie dziecko - Ogóś by nie ugryzł na bank, ale gdyby było natrętne, to mógłby warknąć i wtedy nie wiadomo, co na to mamusia, bo mamusie są różne, a pies miał być kumplem dla faceta, nie dla całej rodziny wymarzonym przyjacielem. A Pani Anny jestem pewna, że na Ogósia krzywo nie spojrzy nigdy. I chwała Bogu, że taką decyzję podjęłyśmy, bo skończyły się przedwyjazdowe nerwy, a facet nie odezwał się więcej :D
  9. Ale w co nie wierzysz? Że Ogórek teraz chce być u Kasi? No przecież chce. Przejdzie mu z czasem.
  10. Jeszcze w kosmosie jestem, ale już ogarniam która gwiazda która, czy tam planeta, i którędy do domu.
  11. Kasia płacze. Mariusz powiedział, że może przesunąć swój wyjazd o parę dni i gdyby coś się wydarzyło, to jeszcze da radę te 1300km pojechać jeszcze raz i Ogósia zabrać. Ale nie wiem, co mogłoby się wydarzyć. Czekam na kilka zdjęć, jak dotrą, to wkleję.
  12. U Kasi też same staruszki. Ogórek do człowieka ma pasować.
  13. Dobra, idę się powiesić teraz, jak będzie decyzja (nie zazdroszczę Kasi i Pani Annie), to się odetnę i dam znać.
  14. Ogórka nie musi do siebie przekonywać, Ogórek ją akceptuje, siedzi obok, przytula się, to złoty pies. Nie ma do Niej zastrzeżeń, tylko chce być w domu swoim, pod Słupskiem, u Kasi. Tylko tyle.
  15. Asia, po tych Twoich wpisach Pani Anna była... nie wiem, jak to nazwać... zbulwersowana może, bo Jej dom jest naprawdę bardzo dobrym miejscem dla pieska, i przestała zaglądać na wątek. Ale po poznaniu Ogórka powiedziała, że już rozumie i mądrze napisałaś.
  16. Wczoraj nie jadł, dziś nie wiem, jak mówiłam - nie dzwonię. Nadmiar informacji zaciemnia obraz.
  17. Co ja się mam gniewać, czy nie gniewać. Nie uczłowieczam, ani nie panikuję, spokojnie mówię, jak jest. Ocena relacji z rezydentami jest trudna, kiedy Ogórek tak rozpacza. A on rozpacza konkretnie, nie to że łazi i popiskuje.
  18. rozi

    Pomyłka

    Poker, nie chcę Ci podcinać skrzydeł, ale pewna jesteś, że chcesz mieć bazarek w tym dziale?
  19. Późnym wieczorem Panie mają się jeszcze zdzwonić w kwestii, czy Kasia jutro ma jechać prosto do domu, czy przez DS. Dla wszystkich to jest bardzo trudne. Bardzo.
  20. Mój czarny kot miał na imię Hadżar. Ale nie wiem, czy to nie za poważne imię dla tego pieska.
  21. Bo to jest za dobry DT!!! Siedziałby Ogóś gdzieś w hotelikowym boksie, czy innym pawilonie, to by tego nie było. Do Kasi się przywiązał całym sercem, a serce ma ogromne. Patrzę na siebie z nienawiścią, że go nie dałam od razu tamtej pannie z fejsbuka, tak się mszczą dobre intencje.
  22. Nie pisałam o jednym, żeby Kasi nie dobijać, ale już wie, więc napiszę. Ogórek strasznie rozpacza, płacze, wskakuje na okna, próbuje za wszelką cenę wydostać się z domu, szukać Kasi i Mariusza... Wczoraj, po ich odjeździe, trząsł się jak galareta. :(((
  23. Ja wiem. Kliknij "edytuj" jakiś inny post też, wtedy zatwierdzą się obydwa. Czasem aż trzy musiałam klikać.
×
×
  • Create New...