Jump to content
Dogomania

rozi

Members
  • Posts

    23056
  • Joined

  • Days Won

    10

Everything posted by rozi

  1. Jej nie musieli, mogła była wyjechać i zaszczepiona by była w DT, po chwili oddechu, badań, jak już byłoby wiadomo, że organizm silny na tyle, żeby przerobić szczepionkę. Ewa na początku (pierwszy post chyba) pisała o tym szczepieniu, że trzeba, żeby do DT pojechała zdrowa, nie narażając innych piesków, ale co ma do rzeczy szczepienie?! Chyba że jako test eliminujący, przepraszam za obcesowe stwierdzenie, ale innego wytłumaczenia nie widzę. Proponuję test na parvo dla wyjeżdżających ze schronu, to by miało jakiś sens.
  2. Livka, ja zaglądam zawsze, kiedy widzę, że coś napisałaś. Czasem...eee... nie widzę, to nie zaglądam :)
  3. Mogli go tam karmić resztkami zupy z obiadu i do tego jest przyzwyczajony. Ciekawa jestem, czy zje twarożek z żółtkiem.
  4. Weź się rozejrzyj, czy gdzieś na innych działkach coś nie płacze. Znam jedną historię, jak ktoś postąpił z kociętami, ale nie opowiem, bo samą mnie dławi na wspomnienie. Od kilku lat.
  5. Jaaga, chodzi o to, żeby szczepić tylko zdrowe psy, nie wyniszczone, nie w stresie, nie zarobaczone itd. Było kilka przykładów lekkomyślności wetów ostatnio.
  6. No fakt, poprzednie zdjęcia jakby bardziej reprezentacyjne. Co za k**wa go tam wrzuciła na tę działkę... Wypięknieje raz dwa.
  7. :D Już Ty nie gadaj na niego, łatwo sierocie dokuczyć.
  8. Rude straszydełko. Gdyby go teraz ogłaszać z tymi zdjęciami i zastępczą mamusią, to chyba moment znalazłby DS :)
  9. Tak, ale też chodzi o to, żeby nie pił za dużo tego rosołu, bo go zasyci i nie będzie chciał jeść, no tak mi się wydaje, a sama wiesz najlepiej jak to z nim jest. Ja ryż gotowałam na rosole, żeby mi psy nie cedziły przez zęby.
  10. Rosół też może być, stopniowo coraz bardziej rozcieńczony. Ładny piesunio, lubię takie załamane uszy.
  11. Czy już pije normalnie? Spróbuj do wody dolać troszkę mleka.
  12. I znów to samo. Po co ją tam szczepili? Współczuję, Ewa, strasznie szkoda suni.
  13. Dajcie spokój... :))) Może po podróży do lecznicy znów mu się przesunęły te pociski i teraz nie uciskają? Co na to lekarz?
  14. Bidusiek. Kula nie umiała się bawić. Pierwsze, czym się bawiła, to rzucone psie ciasteczko, też się przytulała i próbowała wytarzać :)
  15. Moja wetka mówi, że propolis dla psa nie. Zmywałam na cito z łapki, tak na mnie wrzasnęła :)
  16. Można zarzucić pętelkę ze sznurka, przy karmieniu, żeby przytrzymać, a potem obrożę, albo pod pachę złapać w jakiś kocyk, gdyby się wyrywał.
  17. A nie można wcześniej zadzwonić? Może ma dyżur akurat.
  18. Dla psa są. Ta cała dyskusja to jakby brak szacunku dla Barytona. To powinno się rozegrać w ciszy, między nim, a opiekunką.
  19. W jakim stanie by nie był przed wyjazdem, to teraz jest w takim i do tego trzeba się odnieść, a nie przejmować reakcją Mariny. Śliczny, dobry pies, strasznie go szkoda zabić, ale i męczyć nie wolno.
  20. Wrócę do tego wpisu i zapytam - były jakieś zagryzienia? Wiadomo?
  21. Nie Ty jedna. Ale pomyśl sobie, że Pikusia na nic nie liczyła, żyła sobie z tym ciągnącym tyłem, a zobacz
  22. Dlatego powinna siedzieć jedna osoba i zbierać rachunki. Niekoniecznie wydruki jakieś, wystarczy kartka "pani Jadzia Kociuszek 100zł zwrot za benzynę za dowóz wolontariuszy 05.07.2020". Tylko żeby to było.
  23. Małgosia, ja tylko nie wiem, czemu upierasz się go głaskać. Bo że smycz trzeba, to rozumiem, to się bierze i już, parę razy kwiknie, przyzwyczai się. Nie ma to jak przywyknięcie. O głaskaniu mówię, bo są zwierzątka, które ni cholery nie chcą, na przykład niektóre gatunki papug. I gdybym ja oceniała oswojenie Piotrusia po możliwości pogłaskania go, to byłoby zero, a tak naprawdę oswojony był na szóstkę :) I może Lilek to taka papuga po prostu. Póki co.
×
×
  • Create New...