-
Posts
23021 -
Joined
-
Days Won
10
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by rozi
-
Nie wiem, czy ktoś dawał ten link - lista schronisk i organizacji, które przejęły pieski http://www.psydoadopcji.pl/znajdz-psa-w-swojej-okolicy/
-
Nie do uwierzenia. Taki moloch.
-
Takie decyzje to wina hotelików, czyli osób, które zarabiają na opiece nad psami i powinny mieć pojęcie o tym, za co biorą kasę. To ich praca, ich zawód, ich odpowiedzialność. Zatrudniając hydraulika mamy prawo wymagać, żeby nam nie rozwalił instalacji, sami nie musimy się na tym znać, i guzik nas obchodzi, co temu hydraulikowi powiedział/sprzedał jakiś podwykonawca, ma robić tak, żeby było dobrze, i tylko on odpowiada za efekt, za błędy podwykonawcy również. Pod każdym względem, finansowym też. Niestety na Dogo traktuje się PDT jak święte krowy, strach się odezwać, bo następnego pieska nie przyjmą. Za duży popyt.
-
Jula - ile jeszcze będzie czekać na dom?? Ptyś, Henio z Melą w ds
rozi replied to dreag's topic in Psy do adopcji
Perukę. -
Z gówna powstałeś, w gówno się obrócisz.
-
Wywołano Korabiewice . Przy schronisku w Korabiewicach wymuszono decyzje sprzedaży placówki. W placówce w Korabiewicach pomocni byli właśnie wolontariusze, którzy zostali wyposażeni przez ówczesnego lidera PdZ w aparaty fotograficzne i robili dokumentacje, która przyczyniła się do likwidacji, a później sprzedaży. Robiłam bazarek cegiełkowy na głodujące tam psy, bazarek dawno usunięty, zebrało się ponad 2500zł w krótkim czasie, dziewczyny (Tripti) brodziły tam w błocie po ciemku, po pracy, to była późna jesień, albo wczesna wiosna, żeby nakarmić psy, które - pamiętam wpis!!! - wieszały się na kratach, żeby ich nie pominąć. Najtańsza karma, załatwiana gdzieś na bazarze, batony i kostki. Miałam wtedy wrażenie, oczywiście, że idzie jakaś rozgrywka o to miejsce, że ten, kto chciał przejąć, mógł nie dopuścić do głodu. Głodu stricte, wiem co mówię. Ale nie to było ważne dla tych, co kupowali cegiełki, i dla wolontariuszek, które jeździły tam ratować zwierzaki.
-
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
rozi replied to ewu's topic in Psy do adopcji
Spokojnie, Nesiu. Na padaczkę (gdyby była faktycznie) nie jest potrzebny neurolog, tylko obserwacja. -
Po wypadku bezdomna Pikusia z porażonym tyłem prosi o pomoc w BDT/DS
rozi replied to Moli@'s topic in Psy do adopcji
No nie wiem, czy to Promyk. Był ze dwa razy mniejszy za moich czasów. -
Jej nie musieli, mogła była wyjechać i zaszczepiona by była w DT, po chwili oddechu, badań, jak już byłoby wiadomo, że organizm silny na tyle, żeby przerobić szczepionkę. Ewa na początku (pierwszy post chyba) pisała o tym szczepieniu, że trzeba, żeby do DT pojechała zdrowa, nie narażając innych piesków, ale co ma do rzeczy szczepienie?! Chyba że jako test eliminujący, przepraszam za obcesowe stwierdzenie, ale innego wytłumaczenia nie widzę. Proponuję test na parvo dla wyjeżdżających ze schronu, to by miało jakiś sens.
-
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
rozi replied to ewu's topic in Psy do adopcji
Świetnie. Wyjdzie na prostą psina. -
Tymczasy u Nesiowatej . Ares po operacji guza odbytu zaprasza. Ptysie za TM:(
rozi replied to ewu's topic in Psy do adopcji
Mogli go tam karmić resztkami zupy z obiadu i do tego jest przyzwyczajony. Ciekawa jestem, czy zje twarożek z żółtkiem. -
Weź się rozejrzyj, czy gdzieś na innych działkach coś nie płacze. Znam jedną historię, jak ktoś postąpił z kociętami, ale nie opowiem, bo samą mnie dławi na wspomnienie. Od kilku lat.
-
No fakt, poprzednie zdjęcia jakby bardziej reprezentacyjne. Co za k**wa go tam wrzuciła na tę działkę... Wypięknieje raz dwa.
-
:D Już Ty nie gadaj na niego, łatwo sierocie dokuczyć.
-
Rude straszydełko. Gdyby go teraz ogłaszać z tymi zdjęciami i zastępczą mamusią, to chyba moment znalazłby DS :)
-
Łojezu :))))