Nesca po kilku przymusowych postojach ( choroba lokomocyjna ;)) dotarła szczęśliwie do Warszawy, do domku tymczasowego ( tydzień), skąd pojedzie do Krakowa.
Nesia to śliczna i bardzo kochana sunia :loveu:. Zakochałam się w tej małej chudzince. Jest tak ufna i kochająca człowieka, że aż nie chce się wierzyć.
Towarzyszem jej podróży był kotek perski, który jechał do Gusi. Śliczny, ale bardzo chory koteczek. Kciuki za zdrówko bardzo potrzebne.
Dla Neski też, żeby krakowski domek okazał się tym naj, naj.
Malagos :loveu:, trzymaj się i po krótkim odpoczynku wracaj do nas.
I tak jak Ci powiedziałam jesteś tu bardzo potrzebna. Nawet po to, żeby wspierać nas dobrym słowem i swoją mądrą radą.
Czekamy na Ciebie :-(