Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Ok, to teraz jeszcze napiszcie kiedy Mariusz będzie jechał i jaką trasą do swojego Janowa Lubelskiego bo może gdzieś bliżej go złapię. Przez jakie większe miasta.
  2. Matko, ten wątek jest straszliwy. Jak ja lubię stare pieski i tak bardzo mi ich żal. Czy ta suńka ze złamaną kością i ten biały staruszek to jeszcze żyją? Czy szukacie im DT albo hoteliku?
  3. Ja też ciągle czekam i zaglądam. Tylko dziewczyny obiecajcie, że będziecie szukały domku tej dziewczynce bo ja naprawdę mam sporo zwierzaków maści wszelakiej na własnym utrzymaniu.
  4. Z nikim się nie dogadałam, nie oddam psiaków byle komu, kto tylko zadzwoni. Co mi po wizycie tego pana u mnie w domu??? Obejrzy psiaki i co? Wydaje mi się, że to ktoś od nas powinien zlustrować jego dom, a nie odwrotnie. Nie mam czasu na telefony w czasie dnia - ja pracuję od 8 rano nie ma mnie w domu, nie mogę załatwiać prywatnych spraw w pracy telefonicznie bo wszyscy mają gumowe uszy. Proszę aby jedna z Was podjęła się zadzwonienia do tych dwóch osób i potwierdziła lub nie moje odczucia i obawy. Większość dnia spędzam przy komputerze i nikt nie sprawdza co tu kombinuję wiec mogę pisać. Proszę aby zgłosił się ktoś kto zadzwoni do tych dwóch osób, na pw podam numery telefonów. Niech ktoś oceni tych ludzi. Pieski nie są moją własnością tylko naszą wspólną - poprosiłam o pomoc dla nich bo sama już nie daję rady ze znajdami. Wczoraj widziałam sunię, przyjechał właściciel działki i stukał coś przy ogrodzeniu od mojej strony, a suczka wyszła na pole. Jest maleńka, niziutka, taka do kostki może. Jak pojawi się dziś moja córka to powiem jej, że ma molestować tego pijaczka o sterylizację. Muszę jednak wiedzieć co z funduszami bo ja mam zbyt wiele na utrzymaniu i dwie suki do sterylizacji na mój koszt w najbliższym czasie, a jak kiepsko pójdzie to 3 suki. Oprócz tego tamta sunia gdzieś musi wydobrzeć - chyba nie na podwórzu???
  5. [quote name='hesia']Przyznam, ze tez nie rozumien postepowania pracownikow schroniska, juz nie mowiac o tym, ze w ich postepowaniu nie ma za grosz logiki. Nie wydaja psa do DT, a jednoczesnie nie sprawdzaja DS (Lusia najlepszym przykladem). No to skad wiedza do jakiego domu poszedl pies? Problem w tym, ze nie ma dobrych DT, reszta jest milczeniem ;). No, ale teraz najwazniejsze, zeby znalazla sie Lusia. No i zeby wreszcie ktos zadzwonil![/QUOTE] Hesia, dlaczego uważasz, że nie ma dobrych DT?
  6. Boluś, jesteś takim fajnym pieskiem, i tak bardzo jesteś podobny do mojej ostatniej tymczasowiczki, że aż przykro mi patrzeć na to, że ktoś się Ciebie pozbywa w tak bezduszny sposób. Najgorsze jest to, że mamy tak mało możliwości aby pomóc.
  7. Bardzo ładny serdelek. Będę zaglądała, chociaż nie mam pojęcia jak pomóc.
  8. Maksio czeka na pomoc i bardzo prosi o grosik.
  9. Dzwonił Pan w sprawie piesków. Pan jest z Zalesia, będzie w Kozienicach 3 maja. Zdziwił sie bardzo jak powiedziałam, że najpierw wizyta przedadopcyjna. Zapytał - a co wy z tymi psami robicie, że tak? Pytał czy zaszczepione, odrobaczone itd. W każdym razie on by chciał je zobaczyć i wybrać, ale poinformowałam, że skontaktuje się z nim ktoś w tej sprawie.
  10. Dzwoniła pewna Pani w sprawie mikrusów. Kto chciałby porozmawiać z nią na temat wizyty przedadopcyjnej itp? Podam telefon na pw, pani jest z Warszawy, ale uwaga psa chce jej siostra dla dziecka.... Narazie nie opiszę swoich odczuć po rozmowie, ale obiecałam Pani, że ktoś się do niej odezwie, myslę, że ktoś mądrzejszy powinien ocenić sytuację.
  11. TŻ jeździ do pracy do Warszawy, to jest ponad 100 km i zużywa na tej trasie paliwa za 55 zł w obie strony. Budy nie nadam kurierem bo będzie ważyła więcej niż 30 kg zapewne, a wtedy to już są ceny kosmiczne. Do tego musiałabym to jakoś zapakować. Kurier jest tani jak się ma podpisaną umowę z firmą, a tak przesyłka do 30 kg to koszt ponad 60 zł - liczą sobie dodatkowo jakieś zużycie paliwa oprócz ceny za kilogramy. Przesyłka ponad 30 kg jest traktowana jako paletowa i jest dużo droższa.
  12. Ja wiem, ale po co płacić za materiał, który mam za darmo? Trzeba będzie tę budę jeszcze tam dowieźć to poproszę o grosik na paliwo żeby mnie chłop z domu nie wyrzucił i tyle. Od początku oferowałam budę za darmo, a zbierać pieniążki mieliśmy na kojec, który chwilowo jest niepewny. Przy okazji jak przywieziemu bude to odbiore swoje wylicytowane rzeczy - butelkę i ręcznik.
  13. Z Warszawą to nie ma problemu bo TŻ dojeżdża do Warszawy do pracy każdego dnia. Mieszkamy 100 km na pd od Warszawy pod Kozienicami. Do Janowa mamy jakies 100 km w jedną stronę i w sobotę moglibyśmy jechać. Może nawet w piątek wieczorem bo TŻ ma wolne, a ja bym się trochę urwała z pracy. Zapytam go potem.
  14. Od razu uprzedzam, że w ciągu tygodnia nia mam nawet jednej chwili wolnej, a TŻ to już nie ma o czym mówić. Mamy wolne tylko soboty i niedziele aby gdzieś podjechać i odebrac pieska.
  15. Tak sobie zerkałam na miejsce gdzie jest hotelik Murki i okazuje się, że od mojego miejsca zamieszkania to tylko 100 km. Może jakos by sie udało połączyć wypad TZ Murki i podrzucenie w moje okolice psiaka, namówiła bym swojego Tz na jakąś wycieczkę na południe kraju w okolice Janowa Lubelskiego - czyli Murki (chłop mnie zabije, z drugiej strany znowu zapomniał o moich urodzinach)
  16. Zrobiłam taki niewielki bazarek dla Cygana aby wykończyc budę [URL]http://www.dogomania.pl/threads/184406-Książki-książki-książki-nowe-dla-Cygana-na-wykończenie-budy-do-5-maja?p=14563208#post14563208[/URL], podnieście czasami.
  17. Pięknie. Powolutku może znajdzie się więcej pomagających.
  18. Maksio, skacz do góry po pieniążki na hotelik.
  19. Chodzi o to, że sama nie mogę jej opłacić sterylizacji i weterynarza, a to będzie bardzo potrzebne. Wykarmienie jej nie będzie przecież zbyt kosztowne. Gdybym nie była zapsiona ogrodowo to może sama bym podołała. Mam akurat miejsce w domu dla takiej cudnej dziewczynki, a w weekend zrobi się jeszcze więcej miejsca bo dwie maluchne dziewczynki wyjeżdżają.
  20. Bardzo chętnie nawet za symboliczna pomoc w jej utrzymaniu zabrałabym na tymczas do domu tą starszą sunię zanim całkiem zdziczeje. Problem w tym, że mieszkam pod Warszawą.
  21. Te pieski nie nadają się do mieszkania na podwórku. Będą to naprawdę niewielkie pieseczki i potrzebują domków u wyjątkowo rozsądnych ludzi. Jeśli miałyby mieszkać w domu to powinien to być dom, który pozwoli im spać w domu, a nie w budzie. Na spacerku chodzą cały czas przy nodze :-), bardzo się pilnują. A co się robi z taką przepukliną jeśli ten guzek to przepuklina? Czy potrzebny będzie zabieg operacyjny? Jeszcze nigdy nie miałam pieska z przepukliną więc nie wiem niestety.
  22. Chodzi Ci Aniu o to czy rozmawiałam z potencjalnymi nowymi właścicielami o wszystkim otwarcie? A owszem rozmawiałam, ale dla mnie zapewnienia słowne, że będzie tak i tak to trochę mało. Ludzie różne rzeczy obiecują, a potem psy lądują w innych miejscach niż miały być docelowo. Jak dziś rozmawiałam to przez przypadek wymknęlo się państwu, że jedna z suń miałaby jechać do jakiejś cioci. Sorry, ale wydaje mi się, że dzień wcześniej miały mieszkać w mojej miejscowości, a nie być prezentem dla kogoś. Zresztą dajmy już temu spokój bo nie warte to jest naszych nerwów i byłoby zbyt piękne gdyby okazało sie prawdą :-). Pan suni był dziś cały dzień pod sklepem z alkoholem, nie nadawał się do kontaktowania - zresztą tam i tak nie mogę iść bo sklep prowadzą ludzie, od których podstępem za moim pośrednictwem wykupiono setera z klatki.
×
×
  • Create New...