Jump to content
Dogomania

mestudio

Members
  • Posts

    18511
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by mestudio

  1. Już wszystko wiem i wiem też, że piesek ma dom :-). Teraz kwestia transportu i coś kombinujemy z vena&vivi na ten weekend - nie wiem czy to się uda ale spróbujemy. Jak sie nie uda to będę Was prosiła o pomoc w poszukiwaniu transportu. Pozostała sprawa suni i mam nadzieję, że uda się i to załatwić.
  2. Lucynko pamiętam o sterylce, zapytam oczywiście. U nas rzeczywiscie było pięknie, a 60 km dalej - w miejscu gdzie pracuję - ulewa za ulewą. Tayga, pieniążki wpłynęły. Odkładamy je na sterylkę tak jak te od Lucynki.
  3. Miłe Dogomaniaczki i Dogomaniacy, pamiętajcie, że Lisio ma szansę na dom bezpłatny w naszej rodzinie jeśli tylko sunia jamnikowata znajdzie domek. Tak sobie obiecałam, że zawsze będzie u nas jeden staruszek gratis. A sunia jamnikowata jest tak przyjazna i sympatyczna, że domek powinna znaleźć.
  4. [quote name='anhata']tutaj wklejam też info. Proszę się nei obrazić. POMOCy! Mam tragiczna sytuację. Jutro bądź w sobotę zakładam wątek. Wczoraj i dzisiaj popołudniu pilnowałam suni ze szceniakami. Mają już ponad trzy tygodnie. Przebywają na dworzu w niebezpiecznym miejscu. Od pana, któłry je dokarmia dowiedziałam się, że dwa dni te,u ktoś w ich miejsce rzucił butelką. Było pełno szkła...Dzisiaj dzieci woziły sobie jedno maleństwo na rowerze. Do godz. 16 jest tam pełno studentów, tiry non stop jeżdżą. To są dwa szczeniaki.[/QUOTE] A gdzie te biedaki koczują? Jakieś dokładniejsze namiary?
  5. Rozmawiałam chwilkę z vena&vivi (jest na imprezie i umówiłam się, że zadzwonię jutro), ogólne wrażenie pozytywne i ona oddałaby psiaka do tego domku. Jutro zadzwonię i będę rozmawiała szczegółowo, ale już ta informacja jest super. Pani z Inowrocławia bardzo zależy na piesku, dziś po wizycie dzwoniła do mnie i była bardzo zadowolona i przejęta:-). Myślę, że historia malutkiej kluseczki może się zakończyć bardzo dobrze i to w najbliższym czasie.
  6. Przykra sprawa z tymi chłopakami, jednak suczki są fajniejsze, chociaż i one mają czasami za uszami.
  7. Jaki kochany na tych filmikach, wesoły, radosny chłopaczek.
  8. Sunia jest przesympatycznym zwierzaczkiem. Pięknie biega po ogródku między innymi pieskami i już ani trochę się ich nie obawia. Nawet przestała na nie warczeć i normalnie do niej mogą podchodzić. Niczego nie prowokuje. Poranny spacerek w słoneczku [img]http://img266.imageshack.us/img266/1649/13052010dziunia002.jpg[/img]
  9. Dziewczyna owszem tylko pewnie nie do końca pan był przekonany aby mieć pieska i dlatego teraz jest zły. To nasz zwyczajny problem w tym temacie z TZ. Chociaż, ja nie mam takiego problemu na szczęście.
  10. Dlaczego miałabym być urażona? Nie widzę powodu, chodzi o to, że osoba która tu się pojawi może namacalnie ocenić sytuację i zobaczyć jak żyją moje zwierzaki. Można kochać zwierzęta i być zakręconą V. Villas:-) np. i bardziej szkodzić niz pomagać. W internecie wszystko tak ładnie wygląda, a potem są właśnie przykre niespodzianki jak psy do zarabiania pieniędzy albo rozmnażalnia przydomowa. Przyznam się, że kiedyś bardzo byłam przeciwna takim wizytom bo to było wkraczanie na moje terytorium obcych, ale po dłuższym czasie zrozumiałam dlaczego takie wizyty są koniecznością.
  11. Tak, bardzo proszę, możecie kogoś mi podesłać. Może się przecież okazać, że dobre chęci i lubienie zwierząt to nie wszystko czego oczekujecie.
  12. Moje suczki są sterylizowane. Napisałam wcześniej, że za Lisia w domku chcę 250 zł na miesiąc - jest to suma z wyżywieniem. Będę prosiła o dodatkową pomoc jeśli zachoruje i będę musiała wydać dodatkowe pieniądze bo może być tak, że nie będzie mnie stać na leczenie takiego starego pieska. Domek możecie sprawdzić o ile nikt nie przestraszy się naszych robót przy ogrodzeniu i w ogrodzie:-).
  13. Należy to miejsce zdezynfekować bardzo mocnym środkiem czyszczącym, np. ACE aby nie czuła tego zapachu gdzie się załatwiała. Niestety przygarniając psa z odzysku należy się liczyć z tym, że pies będzie zestresowany i nie będzie idealny przez dłuższy czas. Potrzeba czasami dość dużo cierpliwości i pracy aby wszystko się ułożyło. Zachowania pana nie będę komentowała (wściekłości)bo nie czas na to.
  14. Nie zdążyłam jej zrobić zdjęcia jak sobie z tą kosteczką w zębach biegała po ogrodzie żeby znaleźć swoje miejsce. U mnie psy tak sobie mają, że wybierają sobie stałe miejsce do obgryzania kości, wtedy ja mam minimum pół godziny siedzenia murem w ogrodzie żeby pilnować podkradaczy. Niektóre pieski zjadają kostki szybciej i myślą, że uda im się podkraść tym mniejszym, a tu się nie da :-). Dla największej suki zawsze mam kilka na zapas.
  15. Co dwa dni mamy taki psi deserek wieczorkiem, dziś i Dziunia zajęła się kosteczką z wielką radością. Położyła się na trawce i z przyjemnością czyściła sobie ząbki kosteczką [img]http://img80.imageshack.us/img80/3614/12052010dziunia011.jpg[/img]
  16. Witam wszystkich wielbicieli Lisia:-). Najbardziej lubię psie staruszki i biedne, bezradne sunie, które są pozostawiane na wsiach same sobie. Ponad 30 lat mieszkałam w Trójmieście i 4 lata temu podjęłam decyzję o wyprowadzeniu się daleko na wieś. Mieszkamy w okolicy Kozienic. Mamy ogród wielkości 3 tys metrów. Wszystkie zwierzęta jakie mam u siebie są zabrane z ulic lub z dogo, a także ze schronisk i koszmarnych wiejskich gospodarstw. Działam raczej sama gdyż trudno mi się odnaleźć wśród ludzkiej złośliwości czy zawiści lub bezpodstawnej podejrzliwości. Mam 3 własne suki takie najbrzydsze na świecie lub niereformowalne jeśli chodzi o agresywne zachowanie (1 duża suka wilkopodobna, która pilnuje terenu i nie znosi obcych, a na zewnątrz zupełnie spokojna). Dwie pozostałe sunie to brzydka Fizia:-) i mała Kropeczka. Wszystkie suczki żyją jednak zgodnie i są bardzo tolerancyjne w naszym stadzie. Kochają nasze koty domowe i tolerują po krótkim wstępnym obwąchaniu nowe zwierzaki. Oprócz stałych suń mam 5 miesięczną suczkę szukającą domu, 1 mini sunię której kroi się domek i jamniczkę szukającą domu. Jest też młody, nieporadny samczyk Hektor, taki trochę wilkowaty, ale wygląda mi raczej na tchórza. Hektor był słabym szczeniakiem i trochę chorował więc do tej pory nie szukalismy mu domu i chyba już u nas zostanie. Mini sunia i jamniczka mają swoje wątki na dogo i właściwie są u mnie dzięki dogo. Tu jest wątek jamniczki [URL]http://www.dogomania.pl/threads/184839-Moja-Pani-odeszła-mnie-rodzina-wyrzuciła-z-domu[/URL] A tu mini suni (wcześniej suniek) [URL]http://www.dogomania.pl/threads/184055-INOWROCŁAW-szukamy-kogoś-na-wizytę-przed.-PILNE[/URL]-!!! Wszystkie te psiaki mam na własnym utrzymaniu, dla suni i szczeniaków dziewczyny mają się tylko złożyć na szczepienia, sterylizację i inne wydatki weterynaryjne. Oprócz piesków mam 4 kocurki domowe, bardzo zgodne i obojętne na psiaki. W moim domu zawsze będzie 1 miejsce dla biedy z dogo w zamian za zwrot kosztów ewentualnego leczenia. Tak sobie postanowiłam. Teraz to miejsce zajmuje jamniczka, ale jak ona znajdzie dom to tym psiakiem może zostać Lisio. Jamniczka i Lisio będą mieszkały w domu z nami. Nie toleruję łańcuchów i nie musicie się obawiać, że staruszek będzie źle traktowany. Wiem, że to tylko słowa, ale na odległość tylko one pozostają. Co oferuję psiakom? Serce bo bardziej lubię zwierzęta niż ludzi. Dobre, gotowane jedzenie każdego dnia - gotujemy rosołek na serduszkach lub wątróbkach z kurczaka z warzywami i ryżem lub makaronem. Suchej karmy unikamy bo niektóre psy źle ją znoszą. Co drugi dzień są desery w postaci kostek wieprzowych do podryzienia. Każdy psiak dostaje swoją kostkę i idzie w swój kąt ogrodu. Nie karmię zwierząt resztkami domowymi. Ciepłe i miękkie legowisko przy naszym łóżku. Relacje z domku- staram się każdego dnia coś napisać lub zrobić zdjęcie. Proponuję opłatę 250 zł za miesiąc, ale jeśli Lisio zachoruje to poproszę o pomoc w opłatach - szczególnie zimą bo wtedy zarabiam dużo mniej pieniążków. Psa nie trzeba dowozić aż do Kozienic - ktoś może go przywieźć do Warszawy bo mój M tam pracuje. O spacerkach to nie muszę chyba pisać bo to oczywiste. Weekendy psy spędzają całodniowo w ogrodzie z nami i mają dostęp do werandy oraz wyłożone poduchy lub kocyki na drewnianych paletach do położenia się. Doprowadzamy ogród i podwórko do porządku więc weekendy jesteśmy non stop w ogrodzie. Nie wiem co jeszcze mogę dodać, ale jak macie pytania to pytajcie i zerknijcie do tych psich wątków, a jeśli ktoś chce obejrzeć mój powstający ogród to mogę podać link na forum ogrodnicze.
  17. AnnaA, coraz trudniej mi zrozumieć Twoje komentarze. Może w końcu przyjmiesz do wiadomości fakt, że sama ze swojej pensji utrzymuję mnóstwo zwierząt i nikt mi w tym nie pomaga??? Poprosiłam o pomoc Monday w sprawie tych psów, ale nie deklarowałam nigdzie, że będę dzwoniła do ludzi, którym jak się okazuje nie zależy. Napiszcie może w ogłoszeniach tylko mój numer telefonu i informację, że dzwonić po 19 bo mam dość nieporozumień i przytyków typu - że mi nie zależy.
  18. Lucynko, bardzo ładne allegro:-) super.
  19. Dziunię uczymy tolerancji dla innych zwierzaków, musi się nauczyć, że absolutnie nie kłapiemy pyszczkiem na inne zwierzaki, które też chcą być pogłaskane:-). Już jest lepiej niż tydzień temu, ale do normalności jeszcze droga długa. Ona jest zwyczajnie zazdrosna, a pani ma tylko 2 ręce. Dziunia ładnie się pilnuje w ogródku, biega sobie swoimi ścieżkami i jak się ją zawoła to zaraz wraca radośnie. Jest bardzo wdzięcznym, pełnym życia pieskiem i bardzo szybko daje się polubić tak naprawdę. Co do stałego domu to powinien być raczej dom bez zwierząt, ale tylko dlatego, żeby nowi właściciele się nie zdenerwowali gdyby Dziunia w nowym miejscu powróciła do starych zachowań wynikających z zazdrości. Dziunię będę sterylizowała na początku czerwca bo wtedy mamy urlop i możemy to zorganizować spokojnie.
  20. Nie ma to jak zgoda w stadzie [img]http://img197.imageshack.us/img197/6402/10052010dziunia.jpg[/img]
  21. [quote name='AnnaA']Ta pani o której pisałam obiecała, że będzie dzwonic po 19-tej. Ja tylko poinformowałam Cię, że będzie taki telefon. A tak na marginesie, to raczej nam zależy,żeby pies znalazł dom, ale przy nastepnym telefonie do mnie będę tylko informowac, żeby dzwonili po 19-tej do Ciebie i nie bedę Cie takimi wiadomościami niepokoic.[/QUOTE] Aniu trochę dziwnie mnie traktujesz. Nie wygrałam w totolotka, a na utrzymaniu tylko własnym mam w tej chwili 11 zwierząt. Nigdzie nie zbieram dla nich pieniędzy ani nikogo o to nie proszę więc może jednak zrozumiesz, że nie stać mnie na niektóre rzeczy???? Wyznaczam sobie miesięczny limit na opłaty za komórkę i nie zamierzam tego zmieniać. Ogłoszenia są po to aby ludzie naprawdę zainteresowani dzwonili i zadawali pytania.
  22. Witam, tak jak informowałam na pw wpłaciłam zaległość zimową na dwie raty. Proszę to sprawdzić. Mam nadzieję, że wszystko się zgadza.
  23. Dziewczyny, nie zamierzam oddzwaniać do ludzi ani odpisywać cwaniakom na sms-y bo i takie dostaję. Jak ktoś jest zainteresowany to niech zadzwoni. Mnie nie stać na kilka telefonów dziennie jak to miało miejsce w przypadku tamtej małej. Proszę podawać mój numer telefonu i godziny do dzwonienia czyli po 19.
  24. No to dobrze, że o bazarki, już się przestraszyłam, że coś będzie na Monday nie tak.
×
×
  • Create New...