Jump to content
Dogomania

AlfaLS

Members
  • Posts

    11745
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by AlfaLS

  1. [quote name='madziakato']Witajcie. Iva dzisiaj miała kostki i wodę, jutro (podobno) mogę wziąć ją na spacer... Jutro negocjacji z właścicielem ciąg dalszy... Pojawiła się nowa szansa na uratowanie jej! Info tylko na priv- z powodu bezpieczeństwa. Już wiem, że wyciągniemy ją na pewno, tylko po cichu i bez pośpiechu...[/QUOTE] Ja chcem!!!!!!! Ja chcem!!!!!!!!!
  2. Jejciuuuuuuu! Jakie śliczności! Gdybym nie była zakocona po uszy to chyba bym się na jakiegoś skusiła ;).
  3. [quote name='Lobaria'][B]Mam, Państwo przecież zadzwonili do mnie z ogłoszenia [/B]/ chyba z tablicy, którą niedawno odświeżyłam /. Umówiliśmy się, że jak będą jakieś problemy, to Pani od razu zadzwoni, ale nie sądzę, aby były :). Poproszę też o zdjęcia Tuliczka, ale dajmy parę dni czasu. TO WIELKIE SZCZĘŚCIE, ŻE NASZ KOCHANY MA DOM !!![/QUOTE] A widzisz z wrażenia i radości o tym zapomniałam :oops:. Tuliczku - samego szczęscia ci życzę psinko kochana....
  4. Troszkę się uspokoiłam.... Lobaria, rozumiem, że masz kontakt z DS Tulkia? Super! Bo nie wiem czemu miałam wrażenie, że nikt z dogo tego kontaktu nie ma :oops:.
  5. Pomysł z tym odczekaniem 10 dni, moim zdaniem, jest dobry. Może pani coś zaiskrzyło do historii Perusia a nie do samego Perusia. Lepiej być czujnym... Pies nie będzie szczęśliwy w domu w którym nie będzie naprawdę kochany...
  6. Chyba nic nie wyszło jak Murka nic nie pisze.....
  7. [quote name='kiyoshi']ciotki...sporo Was tutaj zagląda... proszę poradźcie- czy znacie jakiś zaufany PDT/hotel z [B]behawiorystą[/B]???????????????????????????????????????????????????????????????????? pytam BARDZO POWAZNIE lub behawiorytę z którym mogłabym się skonsultować?[/QUOTE] Ja miałam Abrę u Furciaczek. Ona potrafi pracować z trudnymi zwierzakami. Nie wiem tylko jak u niej z miejscem... Hotelik w Ciechocinku. Nasza Abra była w poprzednim hotelu "złośliwa, wredna, potrafiła nawet ugryżć", generalnie opiekunka się jej bała - sunia miała ok. 14 kg wagi... Mieszkała w kojcu. U Furciaka była w domu, nigdy nie pokazała, że jest zła...
  8. [quote name='inka33']Ale numer! :shake: Dopisuję się do listy ciekawskich (priv). :p[/QUOTE] Ja też :lol:.
  9. [quote name='Lobaria'][B]Cioteczki, potrzebuję bardzo pilnie nr telefonu do lilka 1771, zgubiłam telefon i straciłam wszystkie kontakty, a sprawa nieciepiąca zwłoki, pomóżcie, proszę !!!!!!!!!!!![/B][/QUOTE] Jeśli do [B]lika1771[/B] to 721 836 799 - taki przynajmniej jest podany na wątku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244231-©©©-Te-sunie-złamały-nam-serca-Obiecalismy-im-dom-POMOŻECIE-!-Bunia-i-Funia-©©©/page27[/URL] post 270...
  10. Pogotowie dla Zwierząt?
  11. To chyba nie ma rady - musisz górą i to z pomocą kogoś innego, kto tam wejdzie do środka. Wtedy to nawet te bloczki może się przydadzą... Co za durny właściciel!!!!!
  12. Ja też go pokochałam, choć tak z daleka...
  13. [quote name='agat21']Mam nadzieję, że się uda pomóc temu biedakowi. Aż nie chcę sobie wyobrażać, co on przeżywa, jeśli próbuje się przykleić do każdego człowieka :( Czy te hoteliki, o których piszesz są w świętokrzyskiem?[/QUOTE] Raczej nie... Furciaczek to w Ciechocinku - miałam tam swoją Abrę (*). Amadorka to chyba okolice Łodzi...
  14. Bardzo trzymam kciuki na jutro!!!!!!
  15. To czekamy na wiadomości...
  16. [quote name='sajlana']Tulik jedzie do Poznania dziś późnym wieczorem......wiedziałam, że łatwo nie będzie, ale trochę boli....:-([/QUOTE] Na pewno nie jest Ci łatwo. Ale wiesz, że dałaś Tulikowi szansę na lepsze życie, gdyby nie tymczas u Ciebie może ten domek niegdy by go nie znalazł? A jak jedzie tzn. czy domek przyjeżdża po niego, czy jakoś inaczej dotrze do Poznania? I czy będą jakieś relacje z domku? Bo my tu bardzo, bardzo ciekawi jak mu tam bedzie...
  17. Co prawda pomyliłam Chojraka z Górnisiem ale znalazłam :lol:: [quote name='kikou'] Natomiast ciągle strasznie męczymy się z kupą, bo juz niezależnie od konsystencji (mniej więcej udało się ją uregulować), Górniś nie czuje zbyt że chce kupke, nie sygnalizuje (bo siuśki trzyma i sisia zwykle jak na pieska przystało na podwórku), zawsze upaćka sie kupą tam gdzie śpi, a że bidok tak niezgrabnie chodzi to jak sie podnosi to jeszcze rozdepcze to czego nie rozmazał wcześniej... I tu tak sobie pomyślałam że może jakaś Cioteczka chciałaby nam uszyć pokrowiec z mocnej jakiejś dermy - ekoskóry, tak żeby można go było codziennie szorować. Z tym że nie chodzi o żadne kupne posłanko z wyciąganym środkiem bo one też nie zdaje egzaminu - i tak po trzech dniach są do wyrzucenia bo kupa jest w każdej szczelinie - tylko cos jak materace w szkołach dla dzieci do ćwiczeń - zwykły gładki prostokąt, który codziennie możnaby było na mokro umyć i wytrzeć do sucha? [quote name='kikou']jeden bok na metr równo - taką mamy gąbke - a drugi obojetnie, tak żeby mu sie wygodnie lezało to min. 70-80 cm, to sobie dotniemy gąbke i ok. 10cm wysokości tak, tak on tak "z buziaka" młodo wygląda, nie jest strasznie sędziwy, tylko te kulawe nóżki takie biedne..... jak idzie to już widać, że chory biedaczek Tu na fotce jest Górniś - specjalnie to zdjęcie zostawiłam bo może porównując Górnika z Gienią można jakoś określić wymiary...
  18. Kasiu a może dla Gieni uszyć taki materac obszyty skajem? Chojrak, któy był u kikou taki miał bo też niestety pod koniec załatwiał się pod siebie i nie sposób było ciągle prać posłanek... Kikou to wymyśliła i wiem, ze znalazła się jakaś cioteczka, która takie coś uszyła... Przeszukam wątek Chojraka i wstawię tu jakieś info...
  19. [quote name='kakadu']bardzo mocno trzymam kciuki i kibicuję małej :kciuki:[/QUOTE] Ja też. Nieustająco!!!
  20. Ja znam sytuację z życia kiedy pani nie adoptowałą ode mnie kota bo jednak mąż się nie zgodził... Po jakimś czasie zadzwoniła ponownie bo mając wybór między mężem a kotem wybrała... kota. Mam nadzieję, ze tu pani mając wybór między prawdziwą psią miłością a podróżą też postawi na to pierwsze :lol:. To co Tulik jedzie? Czy decyzja jeszcze nie podjęta?
  21. [quote name='Murka']Jakoś wcale się nie przejmuje brakiem mamusi :) Cały koszyk ma dla siebie :)[/QUOTE] To ci synowska miłość :evil_lol:.
  22. O matko, pani zmienna jest... Już się matwię co będzie jak jednak będą chcieli jechać... Czekamy na wizytę...
  23. Super wiadomości :cunao::laola::cunao:. A swoją drogą niesamowite są te ostatnie fotki Agatki i Ciapulka. Toż on już taki duży jak mamusia :crazyeye::crazyeye::crazyeye:.
  24. Obawiam się, że może będzie trzeba na siłę... [COLOR=#3E3E3E]Kiyoshi może mieć dużo racji, ona się może bać bo nie wie co jest poza kojcem [/COLOR]:-(.[COLOR=#3E3E3E] Jak ja adoptowałam swoją sunię, któa wcześniej siedziała 12 lat w schronie, to ona za skarby świata nie chciała wyjść poza nasze podwórko. Zapierała się i ani na krok... Podwórko znała, dalej nie... Wyciągałam ją na siłę kilka razy... I za każdym razem problemem był tylko moment przekroczenia bramy - jak była już za nią to dalej ok [/COLOR];).[COLOR=#3E3E3E] Może z Ivą będzie podobnie.. [/COLOR]
×
×
  • Create New...