Jump to content
Dogomania

AlfaLS

Members
  • Posts

    11678
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    3

Everything posted by AlfaLS

  1. A może napisz do Beaty Żółkiewskiej na FB? [URL]https://www.facebook.com/beata.zolkiewska?hc_location=stream[/URL] Ja jej nie znam ale czytam sporo wydarzeń na FB z opisami jak m.in. ona jeździ na interwencje. Mam wrażenie, ze jest bardzo skuteczna i wrażliwa na los zwierzaków. Sama na pewno nie przyjedzie bo za daleko ale może da namiar na kogoś innego w pobliżu??????
  2. Sama widzisz :lol:. A koty mądre są, wiedzą gdzie dobrzy ludzie mieszkają...
  3. [quote name='Hope2']ja się chyba zastrzelę :( byłam niedawno z Zośka na sioo i jakoś mi się zdawało,że w piwnicy coś...miałka... Polazłam po latarkę, schodzę do piwnicy i co widzę? dziką mamę z 6 młodymi-w tym jedno chyba martwe, bo nie leżało ze wszystkimi-a mama nie dała podejść i sprawdzić-syczy, prycha, atakuje :( zaniosłam jej jedzenie i wodę-może jutro będę miała szczęście i uda mi się nie zastać jej przy dzieciach? No i DLACZEGO te wszystkie dzikusy muszą się kocić u mnie w piwnicy??? Co prawda później sobie idą w cholerę...ale wracają regularnie-a gmina radośnie i uparcie twierdzi-NIE MA BEZDOMNYCH ZWIERZĄT! Bo nie ma - są "domne" - mają Twoją piwnicę :evil_lol:.
  4. Burasku - smacznego i na zdrowie!!!
  5. Grosik poleciał ;).
  6. Kasiu, nawet nie wiesz jak ja cię rozumiem... Moja adoptowana Dylanka jakieś 9-10 m-cy po adopcji miałą zdiagnozowany nowotwór w pyszczku, Taki, któy wcześniej nie dał się zauważyć a jak "się pokazał" to się okazało, że zajął już połowę podniebiena i pół żuchwy. Dylanka miała 13 lat / w tym 12 w schronisku/ i moi weci odradzili operację jako coś co doda jej cierpienia a niestety nie pomoże... Sunia dostawała leki podnoszące odporność i przeciwólowe. A ja nie mogłam zrozumieć dlaczego ona zachorowała, dlaczego skoro nie jest u mnie nawet rok... Tak mi zależalo żeby choć ten rok była z nami... I ona chyba to jakoś na swój sposób wyczuwała... Do 17-tego października / wtedy mijał rok/ walczyła, chciała z nami być a 18-tego jakby się poddała... Jakby chciała mi dać znać - chciałaś ten rok, zrobiłam co mogłam dla ciebie ale teraz nie mam już siły... I naprawdę jej nie miała... 19-tego odeszła za TM a ja do tej pory za nią tęsknię i jeszcze mocniej ją kocham za ten czas, który mi podarowała będąc tak chorą... Moja kochana Dylaneczko (*) dziękuję...
  7. Ja też mocno trzymam kciuki za realizację planu :thumbs::thumbs::thumbs::thumbs::thumbs:.
  8. Goła jestem jak mysz kościelna ale podeślij konto, postaram się coś przelać...
  9. [quote name='madziakato']Witajcie. Iva dzisiaj miała kostki i wodę, jutro (podobno) mogę wziąć ją na spacer... Jutro negocjacji z właścicielem ciąg dalszy... Pojawiła się nowa szansa na uratowanie jej! Info tylko na priv- z powodu bezpieczeństwa. Już wiem, że wyciągniemy ją na pewno, tylko po cichu i bez pośpiechu...[/QUOTE] Ja chcem!!!!!!! Ja chcem!!!!!!!!!
  10. Jejciuuuuuuu! Jakie śliczności! Gdybym nie była zakocona po uszy to chyba bym się na jakiegoś skusiła ;).
  11. [quote name='Lobaria'][B]Mam, Państwo przecież zadzwonili do mnie z ogłoszenia [/B]/ chyba z tablicy, którą niedawno odświeżyłam /. Umówiliśmy się, że jak będą jakieś problemy, to Pani od razu zadzwoni, ale nie sądzę, aby były :). Poproszę też o zdjęcia Tuliczka, ale dajmy parę dni czasu. TO WIELKIE SZCZĘŚCIE, ŻE NASZ KOCHANY MA DOM !!![/QUOTE] A widzisz z wrażenia i radości o tym zapomniałam :oops:. Tuliczku - samego szczęscia ci życzę psinko kochana....
  12. Troszkę się uspokoiłam.... Lobaria, rozumiem, że masz kontakt z DS Tulkia? Super! Bo nie wiem czemu miałam wrażenie, że nikt z dogo tego kontaktu nie ma :oops:.
  13. Pomysł z tym odczekaniem 10 dni, moim zdaniem, jest dobry. Może pani coś zaiskrzyło do historii Perusia a nie do samego Perusia. Lepiej być czujnym... Pies nie będzie szczęśliwy w domu w którym nie będzie naprawdę kochany...
  14. Chyba nic nie wyszło jak Murka nic nie pisze.....
  15. [quote name='kiyoshi']ciotki...sporo Was tutaj zagląda... proszę poradźcie- czy znacie jakiś zaufany PDT/hotel z [B]behawiorystą[/B]???????????????????????????????????????????????????????????????????? pytam BARDZO POWAZNIE lub behawiorytę z którym mogłabym się skonsultować?[/QUOTE] Ja miałam Abrę u Furciaczek. Ona potrafi pracować z trudnymi zwierzakami. Nie wiem tylko jak u niej z miejscem... Hotelik w Ciechocinku. Nasza Abra była w poprzednim hotelu "złośliwa, wredna, potrafiła nawet ugryżć", generalnie opiekunka się jej bała - sunia miała ok. 14 kg wagi... Mieszkała w kojcu. U Furciaka była w domu, nigdy nie pokazała, że jest zła...
  16. [quote name='inka33']Ale numer! :shake: Dopisuję się do listy ciekawskich (priv). :p[/QUOTE] Ja też :lol:.
  17. [quote name='Lobaria'][B]Cioteczki, potrzebuję bardzo pilnie nr telefonu do lilka 1771, zgubiłam telefon i straciłam wszystkie kontakty, a sprawa nieciepiąca zwłoki, pomóżcie, proszę !!!!!!!!!!!![/B][/QUOTE] Jeśli do [B]lika1771[/B] to 721 836 799 - taki przynajmniej jest podany na wątku [URL]http://www.dogomania.pl/forum/threads/244231-©©©-Te-sunie-złamały-nam-serca-Obiecalismy-im-dom-POMOŻECIE-!-Bunia-i-Funia-©©©/page27[/URL] post 270...
  18. Pogotowie dla Zwierząt?
  19. To chyba nie ma rady - musisz górą i to z pomocą kogoś innego, kto tam wejdzie do środka. Wtedy to nawet te bloczki może się przydadzą... Co za durny właściciel!!!!!
  20. Ja też go pokochałam, choć tak z daleka...
  21. [quote name='agat21']Mam nadzieję, że się uda pomóc temu biedakowi. Aż nie chcę sobie wyobrażać, co on przeżywa, jeśli próbuje się przykleić do każdego człowieka :( Czy te hoteliki, o których piszesz są w świętokrzyskiem?[/QUOTE] Raczej nie... Furciaczek to w Ciechocinku - miałam tam swoją Abrę (*). Amadorka to chyba okolice Łodzi...
  22. Bardzo trzymam kciuki na jutro!!!!!!
  23. To czekamy na wiadomości...
  24. [quote name='sajlana']Tulik jedzie do Poznania dziś późnym wieczorem......wiedziałam, że łatwo nie będzie, ale trochę boli....:-([/QUOTE] Na pewno nie jest Ci łatwo. Ale wiesz, że dałaś Tulikowi szansę na lepsze życie, gdyby nie tymczas u Ciebie może ten domek niegdy by go nie znalazł? A jak jedzie tzn. czy domek przyjeżdża po niego, czy jakoś inaczej dotrze do Poznania? I czy będą jakieś relacje z domku? Bo my tu bardzo, bardzo ciekawi jak mu tam bedzie...
×
×
  • Create New...