-
Posts
10326 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
3
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by evel
-
Zapraszam na wątki dziewczynek: Raaja: [IMG]http://lh5.ggpht.com/__PzL0RsYOIA/TRn6jnAB-DI/AAAAAAAABuQ/0PotfKdcVxk/PC280324.JPG[/IMG] Wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/201186[/URL] Oraz Raissa: [IMG]http://lh6.ggpht.com/__PzL0RsYOIA/TRn6jJwYHZI/AAAAAAAABuM/QDv8Ev4J5so/s512/PC280323.JPG[/IMG] Wątek: [URL]http://www.dogomania.pl/threads/201187[/URL]
-
Czekoladowe słoneczko malutkie :loveu: A to co za wygibańce? [url]http://lh4.ggpht.com/_QipkfcwJf8k/TUZ1-gXrpdI/AAAAAAAAALA/WRddLKegUsw/IMG_8614.JPG[/url] :evil_lol:
-
Pani chyba ma w czwartek dzień wolny, dlatego powiedziała, że poniedziałek albo czwartek będą OK, ale to już ustalicie jak najbardziej Wam obu odpowiada. Ja cały czas szukam osoby towarzyszące do tej wizyty, bo co dwie głowy, to nie jedna, ale zobaczę czy się uda. Aha - jeszcze coś - jakby pani była za sterylką, ale nie wiedziała, o co chodzi, jak się opiekować suką po zabiegu to być może będzie możliwość, żeby suka została poddana zabiegowi przed wyjazdem do DS, ale to zależy czy fur się zgodzi. Oczywiście, wtedy to się opóźni trochę wszystko i miło byłoby, gdyby pani się dorzuciła do kosztów zabiegu. Ale już będzie z głowy.
-
Cóż, to jest chyba najmniej przyjemna strona szukania nowych domów bezdomniakom... Tzw. odsiew kretynów :roll: Ja to już takie teksty nieraz słyszałam, że hej :diabloti: Łącznie z tym, żebym się sama wysterylizowała! :cool3:
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
evel replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Hehe, no moja szkolona, bo inaczej jej się przewraca pod sufitem ;) Pięknie skacze Misiulka, no jakbym Zuzę widziała? Myszki? :cool3: Strasznie współczuję sprawy z samochodem - mam nadzieję, że wszystko już będzie OK, szok :shake: -
Ja do czwartku to chyba jajko zniosę :roll: Piranha :mad: No, Ty już wiesz co :evil_lol:
-
Cóż, podstawą zawsze są dobre zdjęcia. Choćby takie z dworu, ze spaceru, ze smaczkami, jak sunia powiedzmy siada czy daje łapkę - naprawdę to działa zachęcająco na ludzi. W Lublinie bezdomniakom profesjonalne sesje robi muzzy - może warto go zapytać czy nie dałby rady podjechać w jakiś pogodniejszy dzień do suńki? Masza, sto lat Cię nie widziałam :)
-
Cudowne ubranko! Pierwsza klasa, naprawdę. A jak się sunia czuje? Jakieś wieści od potencjalnych chętnych?
-
mam dość psa, nie panuję nad nim na spacerach i on nad sobą chyba też
evel replied to Bakteria's topic in Wychowanie
[quote name='corrida']Już kolejny raz czytam o takiej poradzie behawiorysty - jeżeli pies się nadmiernie ekscytuje i pobudza w trakcie spacerów to należy mu te spacery ograniczyć/wyeliminować na jakiś czas. I tak się zastanawiam właśnie, czy ograniczenie ruchu ma sens w przypadku młodego,zdrowego, żywiołowego psa? Czy to jest sposób na wyciszenie i poprawienie kontaktu z przewodnikiem? Czy nadmiar zgromadzonej, nierozładowanej energii nie utrudni pracy nad psem? Co na ten temat sądzicie?[/QUOTE] Jakbym swojej suce zafundowała ograniczenie spacerów, aktywności zwłaszcza w początkowym etapie naszego wspólnego życia, gdzie pies się rzucał na inne psy chociażby i robił inne niefajne rzeczy to by mnie chyba zjadła. Ja postawiłam na skupianie suki na sobie z jednej strony, a zapewnianie aktywności fizycznej (długie spacery, aportowanie, tropienie) oraz psychicznej (sztuczki, komendy, tylko sensownie, żeby nie spalić) z drugiej. Jest coraz lepiej. Znaczy wiadomo, raz lepiej, raz gorzej, jak to z problemowym psem, ale poprawa jest naprawdę znaczna. -
[quote name='agamewa']No co Ty trzeba sobie pomagać..i tym naszym psiakom!!!czekam na @..[/QUOTE] Wysłałam WIELGACHNEGO maila, jakbym jednak o czymś zapomniała, to wiesz, upominaj się ;)
-
Aga, wielkie dzięki za pomoc :Rose: Już wysyłam Ci maila z umową i szczegółowymi instrukcjami ;)
-
Zaraz Ci napiszę, bo załatwiam właśnie przedadopcyjną dla niej i na telefonie wiszę.
-
Lenny jest obłędny :D A w tym kubraczku to już w ogóle :loveu:
-
Dziecko vs zwierzak, czyli o pokręconych mamuśkach słów kilka.
evel replied to LadyS's topic in Wszystko o psach
Natknęłam się przypadkiem na Onecie na wpis z intrygującym tytułem: "Co ważniejsze, zwierzak czy dziecko?" i już wiedziałam, co przeczytam... Zobaczcie sami: [URL]http://bede-miec-dziecko.blog.onet.pl/Co-wazniejsze-zwierzak-czy-dzi,2,ID420535204,n[/URL] Najlepsze jednak są komentarze, pogrubienie moje... [quote name='"[email protected]"']moje zdnaie znasz. wiesz, kolega jakos sie nie odzywa, cos, [B]nastepnym krokiem bedzie dzownienie po wtereynarzach z pytaniem o uspienie, bo wyczerpalismy juz wszystkie inne mozliwosci.[/B] lary nikt nie chce bo jest to duzy pies i stary, do bloku np sie nie nadaje, ajlepiej dom z g=ogrodem wiec kolo zaintersowanych sie zaweza i fakt ze jest stara tez odstrasza- kazdy chce szczeniaka i ja sie nie dziwie. n[B]ie wiem tylko jak wyglada uspienie w sensie prawnym, czy mam prawo zadac tego jesli jest agresywne do dziecka? bo w tym kraju mozna sie wsyztskiego spodzieac, nawet tego, ze to nie argument;/[/B][/QUOTE] [quote name='"ona"'][B]Ja też zaczęłam od wydzwaniania po weterynarzach i też wszędzie słyszałam, ze zdrowego kota nie uśpią.[/B] Ale jeden weterynarz wysłuchał mnie i powiedział, że nie zgadza się na uśpienie, ale najpierw zbada kota i sprawdzi czy jakieś leczenie farmakologiczne pozwoli nam kota uratować. No i pojechałam z tym moim futrzastym świrem do tego weterynarza i długo badał i już nie doradzał mi żadnych leków bo sam powiedział, że nawet leki nie mogą dać mi gwarancji, że dziecko będzie bezpieczne. Byłam już w zaawansowanej ciąży wtedy. [...] [B]I nie byłam świadkiem tego uśpieniu.[/B] Lekarz wszystko sam załatwił. Owszem, płakałam kilka tygodni, bo miałam kota wiele lat, ale powtórzę, że moje lęki o dziecko były uzasdnione i nie było innego wyjścia. Na pewno postaram się o nowego kota, jak dziecko będzie większe, ale wtedy sprawdzę jego pochodzenie, by nie powtórzyła się sytutacja. [B]TEgo kota wzięłam od koleżanki, jak Ci pisałam, która chciała go uśpić, bo okazywał agresję do noworodka. [/B] Pozdrawiam cieplutko i życzę powodzenia.[/QUOTE] [QUOTE]tu kobieta wsukience, tylkoz innej poczty;) wiesz co, ak juz przeczytalas u mnie na blogu, lara prawdopodobnie trafi do kojca, [B]jesli jednak bede sprawiac klopotty w sensie darcia pyska 24 na h, to ja uspimy[/B]. co prawda meiskzamyw domu jednorodzinnym, ale na dole mieszka krzycia brat z rodzina, a i sadiadow trzeba usznaowac, ze chca spac. jesli wiec bedzie tak jak pisze, to mamy weterynarza, ktory toz robi. [/QUOTE]Powiem szczerze, że mi ręce opadły :roll: Nadęte bufonki, mamusie od siedmiu boleści... Jak rozumiem, ciążą trwa dwa dni i przychodzi znienacka? Czy wiedząc, że jest się w ciąży, nie można jak najwcześniej zacząć psa czy kota przyzwyczajać do dzieci, jeśli wcześniej się o tym nie pomyślało? Czy można bez mrugnięcia okiem uśpić starego psa, który do tej pory był równoprawnym domownikiem, tylko dlatego, że "drze ryja w kojcu"? Czy można oddać zwierzaka do uśpienia i nie mieć nawet tyle odwagi, by przy nim być w ostatniej chwili jego życia? Czy...? -
Zaraz sobie wypiszę na kartce o co mam jeszcze dopytać panią, bo ja w stresie nie myślę czasem, haha :lol: Kurczę, nawet jeśli się okaże, że to jeszcze nie TO, to i tak mamy przełom. Najtrudniej czekać na ten pierwszy telefon ;)
-
Szukam. Pani nawet jutro może przyjąć wolontariusza. Jak tylko kogoś znajdę to do niej oddzwonię i zobaczymy, pogadamy chwilę na spokojnie. Jak na razie - mieszkanie w bloku, pani się zakochała w czekoladkowych zdjęciach, wizyta - OK, umowa i w ogóle. Zobaczymy ;)
-
Dziewczyny, NOWY DWÓR MAZOWIECKI! Kogo tam mamy?
-
Problem w tym, że: a) moja suka chce ją zabić b) moja matka mnie zabije, jak przyprowadzę jeszcze coś żywego do domu :roll: c) nie bardzo mam co z nią zrobić, ale szukam ciągle jakiegoś rozwiązania :( MaDi, daj mi maila proszę, prześlę Ci projekt i zobaczysz czy może tak być.
-
[quote name='ambicioso']A wiec mam suczke w typie jamnika (mala) od 12 lipca br., i czasami zdarza jej sie, ze warknie na psa...:roll: W poprzednim "domu" (bo nie wiem czy mozna tak to nazwac...:angryy:) byla caly czas sama w domu, nie wychodzila na dwor, itd., podczas gdy wlascicielka bawila sie na calego...:shake: Chcialabym, zeby byla chociaz troszku milsza wobec psow, zeby pobiegala, pobawila sie, a tu nic-zdziwienie...:mad: I kompletnie nie wiem jak ja tej minimalnej agresji oduczyc. Czasami jednak tak ma, ze lubi inne psy...:multi: Ale i tak to nie wystarcza, bo w koncu przyjazn do 3/4 psow to wcale nie jest nic wielkiego...:roll: Moze wy macie jakies sprawdzone sposoby co do agresji wobec psow, na jakims psie mozna "testowac" (chyba troche przesadzilam, ale coz...), i w ogole jak temu zaprzestac?[/QUOTE] Hej. Ja też mam małą suczkę (10kg), która niezbyt przepada za psami. Tzn. teraz jest o niebo lepiej niż było, bo po wyjęciu suki ze schronu rzucała się z zębami na inne psy, cholernica jedna :razz: Czy problemem jest tylko warczenie? Bo wiesz, warczenie to element komunikacji, moja suka potrafi nawarczeć nawet na swoje ukochane psy, jak przeginają. Gorzej, jeśli jamniczka stara się atakować inne psy. Mimo wszystko, ja bym proponowała skupianie psiaka na sobie i ćwiczenie ignorowania innych psów, jeśli jamniczka jest rzeczywiście agresywna wobec psów. A jeśli jest tylko "niedotykalska" ;) to raczej już jej tak zostanie. Moja do tej pory jest księżniczką i to ona ustala reguły zabawy :cool3: Ogólnie to takie ignorowanie innych psów w moim przypadku doprowadziło do tego, że suka zaczęła tolerować ich obecność. Czyli - za każde spojrzenie na psa bez warczenia i kłapania dziobem, pochwała, czasem smak. Suka zrozumiała, że psy nie są zagrożeniem, a ich obecność jest w gruncie rzeczy fajna, bo jeszcze można coś dostać :cool3: Za każdy pozytywny kontakt, wąchanie, nawet minimalne majtnięcie ogonem piszczałam nad psem z zachwytu (a przechodnie wiesz... :stupid: wariatka, piszczy na psa "doooobry pieeees" bo merdnął ;)). Poza tym, dużo daje znajomość ze zrównoważonymi psami. Psy uczą się od siebie różnych rzeczy, czasem taki "resocjal" w psim wykonaniu daje więcej niż ten przeprowadzany przez nas ;) "Przyjaźń" do 75% psów to bardzo dużo. Moja suka ma z 10 psów, z którymi się wyśmienicie bawi, 10, które toleruje i różnie to bywa, zależy od dnia - czasem się bawią, czasem ona któregoś przegoni i zabawy nie ma, a większość spotykanych psów albo ignoruje, albo nie jest do nich przychylnie nastawiona, ale ignoruje je, bo wie, że tak trzeba ;) No i właściwie i tak sto razy bardziej woli piłkę albo frisbee niż jakiegokolwiek psa świata ;)
-
Bejdula i Tobołki. Dziesięć stóp dookoła Hugobergu.
evel replied to Jasza's topic in Już w nowym domu
Zamyślona ślicznotka :) -
Z tego co wiem, Fur woła na nią Czoko ;) Matko, cisza jak na razie... Idę sprawdzić maile.
-
MaDi, jeśli chodzi o plakat, spróbuję jutro coś uklecić... Tylko jakiegoś teksta mi trza ;) I kontakt.
-
MaDi, nie bij :oops: Dziewczyny, gdyby ktoś miał jakiś pomysł na półroczną bigielkę to niech mówi śmiało... Może jednak uda się przekonać jej dotychczasowych właścicieli, że pies, który sobie biega luzem po całej wsi nie jest najbezpieczniejszy :roll: Odnoszę wrażenie, że im niepotrzebny, więc może uda się ich jakoś o tym przekonać :roll:
-
Napisałam na biglowym. Biedne beagle, ostatnio ponoć modne... i płacą za to straszliwą cenę :-(
-
Drodzy biglomaniacy. Czy ktoś byłby w stanie ode mnie przejąć sukę półroczną w typie beagle? Suka cały czas zwiewa, bo jej właściciele mają mózgi w zadniej części swoich ciał (mieszkają pod lasem, nie mają ogrodzenia!!!), biega po całej wsi i pewnie zaraz zacieczkuje... Nawiązałam kontakt z lokalną org. prozwierzęcą, będziemy próbować ich namówić do zrzeknięcia się psa, bo widać im niepotrzebny :roll: Zapraszam też do suni z pseudo, która była maszynką do zarobku :( [url]http://www.dogomania.pl/threads/201263[/url]